Wampir Armand

Tłumaczenie: Ładysław Jerzyński
Cykl: Kroniki wampirów (tom 6)
Wydawnictwo: Rebis
6,83 (1286 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
93
9
150
8
177
7
357
6
236
5
167
4
46
3
43
2
7
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Vampire Armand
data wydania
ISBN
978-83-7510-004-4
liczba stron
352
słowa kluczowe
rice, kroniki wampirów, wampir, armand
język
polski
dodała
Iwona

Wampir Armand, najstarszy z nieśmiertelnych, postanawia opowiedzieć swoje burzliwe dzieje. Rozpoczynają się one na Rusi Kijowskiej, skąd młody malarz ikon trafia jako jeniec do Konstantynopola, a potem do Wenecji. Tam za sprawą wampira Mariusa młodzieniec, jeszcze wtedy zwany Amadeem, kosztuje krwi i otrzymuje wieczne życie. Teraz jednak w Nowym Orleanie Armand musi wybierać między perspektywą...

Wampir Armand, najstarszy z nieśmiertelnych, postanawia opowiedzieć swoje burzliwe dzieje. Rozpoczynają się one na Rusi Kijowskiej, skąd młody malarz ikon trafia jako jeniec do Konstantynopola, a potem do Wenecji. Tam za sprawą wampira Mariusa młodzieniec, jeszcze wtedy zwany Amadeem, kosztuje krwi i otrzymuje wieczne życie. Teraz jednak w Nowym Orleanie Armand musi wybierać między perspektywą nieśmiertelności a zbawieniem własnej duszy.

W tej cudownej, mrocznej powieści czytelnicy, którzy poznali już świat dzieci ciemności w Wywiadzie z wampirem, Wampirze Lestacie czy Królowej potępionych, otrzymują prawdziwą historię jednego z najpotężniejszych wampirów - Armanda. Tę pasjonującą książkę przepajają wyobraźnia, pasja i erotyzm, a miłość przeplata się w niezwykły sposób z bólem i cierpieniem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3078)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 405
Andi | 2018-05-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Nie wiem nic, gdyż wiem zbyt wiele, a niemal niczego nie rozumiem."

Wampir Armand zdaje się łączyć w sobie to co najpiękniejsze w prozie Anne Rice, jak i to co najgorsze. Nie jest to książka, którą można zaklasyfikować, gdyż zbyt wiele ma odcieni, zbyt wiele barw. Jest piękna i jest odrażająca, na sposób, który jest charakterystyczny dla autorki i który zawsze wprawia mnie w specyficzny nastrój, który osobiście lubię.

Tym razem jeden najstarszych wampirów, Armand, opowiada w starym klasztorze, jak zaczęło się jego nieśmiertelne życie, jak czerpał pełnymi garściami ze świata doczesnego i jak odnalazł prawdę, która pozwoliła mu żyć dalej.

Najładniej namalowane słowem zostały sceny weneckie, gdzie pośród płócien i przyjemności ciała, Armand pobierał nauki u swego Mistrza, Mariusa. To chyba jeden z najciekawszych wątków, które przewijają się przez Kroniki, intrygująco było poznać go od strony samego zainteresowanego.

Armand wspomina znane z Wywiadu i Wampira Lestata zdarzenia w...

książek: 543
BunduStar | 2014-02-12
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 lutego 2014

Na początku lektura wciągająca, przedstawiająca w ujmujący sposób więź łączącą Armanda z Mariusem, tajemnicza atmosfera, bogate i obszerne opisy świata otaczającego bohaterów, a także szczegółowe opisy scen erotycznych. Jednak z każdą kartką traciłam zainteresowanie czytaniem. Sama postać Armanda jest jakby "nie spójna" z jego wizerunkiem wykreowanym w "Wywiadzie z wampirem".
Książka dzieli się na trzy części - z czego drugą wycięłabym zupełnie, bo przez jej nijakość, książka traci na atrakcyjności.
Dziwne dla mnie było wprowadzenie zupełnie nowych (zbędnych?) osobowości. Śmiertelnicy, Sybelle i Benji, którzy pojawili się jako towarzysze Armanda, oboje mieli swoje pięć minut pod sam koniec książki. Bohaterowie bez większego potencjału o nijakim charakterze, stworzeni chyba tylko po to by zasilić i tak już liczną gromadkę wampirów.
Lektura dobra, ale z dorobku Anne Rice czytałam lepsze.

książek: 178
IzumiAlexis | 2015-07-10

No cóż Armand to nie Lestat.. To na pewno, też jest ciekawą postacią, ale no nie jest Lestatem! :D Taaak, jakbym się ograniczała tylko do jednej postaci. Ale jakby nie patrzeć ta zmiana nie pochłonęła mnie aż tak.
Zmiana głównej postaci (jak dla mnie) wpłynęła negatywnie na powieść. Po za tym styl pisania autorki pozostaje wciąż bez zarzutów. Książka ta również sama każe ci ją czytać, ale nie posiada już takiego klimatu, jak wcześniejsze.

książek: 933
Iga | 2010-08-30
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2010
Przeczytana: 30 sierpnia 2010

Zawsze bardzo lubiłam Armanda i cieszę się, że mogłam poznać tą historię z jego punktu widzenia. Ale właściwie niczego nowego się nie dowiedziałam, bo wszystko zostało opisane już w poprzednich częściach. Jednak czytało się przyjemnie.

książek: 1384

Jak wielka jest potęga wampirzej "miłości" jeśli zadajesz sobie to pytanie to oznacza, że nie zdajesz sobie sprawy, że trwa, gdyż tylko ona pozwala wampirom na pogodzenie się ze swoim "mrocznym darem"

książek: 267
Terpentulla | 2010-08-04

O rany rany - postarała się autorka, nie ma co. Mam tylko jedno pytanie - o co chodzi z tą dziewczynką z sierocińca, zamurowaniem i zakonnicą ?! Przeczytałam większość książek i całą serię - również tom poprzedzający "Armanda". Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi - czy ktoś mógłby mi to wyjaśnić ? Wątek jest na samym początku książki.
Co do całokształtu - nieźle utrzymany klimat i jak zwykle duży plus dla autorki za bogatą wiedzę pozwalającą sięgnąć aż do dawnej Rosji.
Minus za zrobienie z Armanda, który był dla mnie wcześniej ucieleśnieniem czystego zła i bezduszności, kolejnego "zapłakanego wampira" na miarę Louisa. Lestat skończy w kolejnych tomach tak samo. Amen.

książek: 183
Petrova | 2011-12-27
Na półkach: Przeczytane, Anne Rice
Przeczytana: 27 grudnia 2011

Armand jest jedną z moich ulubionych postaci, jeśli chodzi o wampiry wykreowane przez Panią Rice. Sama nie mam pojęcia dlaczego darzę Go tak wielką sympatią. Poza tym opowieść wciągnęła mnie tak, że nie mogłam się od niej oderwać i pochłonęłam tę lekturę za jednym razem. Bywało, że niektóre opisy bardzo się dłużyły, ale przecież nic nie jest idealne. Mimo wszystko: jedna z lepszych - to bez wątpienia mogę przyznać - książek autorstwa Pani Rice.

książek: 796
An-Nah | 2014-06-18
Przeczytana: 17 czerwca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zawiodłam się srogo. Dobra, "zawiodłam się" to źle powiedziane, bo doskonale wiem, jak Rice pisze. Kiedy się ją czyta, trzeba się przygotować zarówno na fragmenty zachwycające, jak i wywołujące różnorodne reakcje bólu, zawodu czy wściekłości. Czasem w obrębie jednej i tej samej powieści.

"Armand" jest głownie zbiorem reakcji negatywnych.
Po pierwsze, nie wnosi nic do fabuły, generalnie sama historia Armanda została przedstawiona już w "Wampirze Lestacie" i Rice nie wprowadziła nic nowego... no, nic co by się liczyło. Rosyjskie korzenie były ciekawe. Ale ten wątek nie został szczególnie wykorzystany.
Po drugie, Armanda odbierałam zawsze jako niebezpiecznego idiotę. Rice chciała go chyba wybielić. Dostaliśmy Armanda rozlazłego i bez charakteru. Naprawdę, jako niebezpieczny idiota był ciekawy.
Po trzecie, początek powieści wypełnia KOMPLETNIE ZBĘDNA erotyka. O ile sceny z Gretchen w "Złodzieju ciał" i z Dorą w "Memnochu" miały sens, to to, co Armand wyprawia przed swoją przemianą......

książek: 1323

Szósty tom "Kronik wampirów”.

Prawdziwa odyseja, wielka podróż przez czas - to skomplikowane, pełne gwałtownych zwrotów, fascynujące dzieje Armanda, jednego z najstarszych wampirów. Uprowadzony przez Tatarów z Rusi Kijowskiej, ten młody malarz ikon trafił do Konstantynopola, a następnie do renesansowej Wenecji. Tam - jako zniewalającej urody Amadeo - dostał się pod skrzydła Mariusa, znanego artysty i... wampira. Związek z intrygującym protektorem to nie tylko burza namiętności, ale i przemiana, która zapewnia nieśmiertelność - dar i przekleństwo zarazem. Szczególnie wyraźnie uzmysławia to sobie Armand we współczesnym Nowym Orleanie...

książek: 446
Renata | 2018-05-03
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 01 maja 2018

Wampira Armanda znamy już z pierwszej części Kronik Wampirów, ale dopiero teraz dane nam było poznać losy jednego z najstarszych krwiopijców. Opowiada on historię znaną poniekąd z poprzednich części, ale widzianą jego oczami przez co wydaje się być nową i nieznaną. Z ogromną ciekawością i wypiekami na twarzy czytałam o jego człowieczym dorastaniu u boku Mariusa. Panią Anne Rice uwielbiam za jej styl pisania, gdzie każde zdanie i każde słowo aż ocieka pięknem.

zobacz kolejne z 3068 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd