Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sposób na Alcybiadesa

Autor:
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375886993
liczba stron
288
język
polski
typ
papier
dodała
nar
6,61 (3534 ocen i 182 opinie)

Opis książki

Pełna humoru opowieść o paczce przyjaciół, którzy cenią sobie dobre stopnie, ale nie na tyle, by się uczyć. Szukają więc sposobu, który pozwoliłby im przeżyć rok szkolny bez przemęczania się, i święcie wierzą, że taki sposób na nauczycieli, a szczególnie nauczyciela zwanego "Alcybiadesem", można znaleźć. Efekty tych poszukiwań są absolutnie zaskakujące

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 3176
Danway | 2012-01-13
Przeczytana: 1994 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wesoła i pełna humoru lektura, mówiąca o uczniach pewnej warszawskiej szkoły...

Głównymi bohaterami są Ciamcia, Zastępa, Słaby i Pędzel, a także liczni nauczyciele oraz koledzy z klas starszych... Bohaterowie bardzo chcieli mieć dobre oceny, lecz chcieli to osiągnąć jak najniższym kosztem... Przez to udali się do starszego od siebie Szekpsira, od którego chcieli odkupić Sposoby na nauczycieli...

Jednak przez brak kasy musieli się zadowolić tym "najniżej" notowanym... Lecz od tego momentu zaczyna się szereg komicznych zdarzeń, których nie spodziewali się sami zainteresowani...

Osobiście bardzo lubiłem tę lekturę i zapadła mi w pamięci, a dzięki niezłej ekranizacji mogłem ją jeszcze utrwalić... Polecam ją wszystkim... Naprawdę warto, a środku akcji chwilami możemy dostrzec samych siebie...

książek: 296
NaNcy | 2014-03-09
książek: 4043
Kalissa | 2014-02-28

Zawsze chciałam mieć takiego nauczyciela historii jak Alcybiades:)! tj. profesor Misiak:) Ale moi nauczyciele - choć nie byli tacy źli:) - nigdy nie pomyśleliby, o zawarciu triumwiratu z klasą:)!!

Książka ta pięknie pokazuje, jak wspaniałą nauką jest historia!! Bo kiedy zapomni się o datach i przypisanych do nich suchych faktach, a zacznie dostrzegać się - niekończącą się opowieść o ludziach z krwi i kości, którzy przeżywali różne tragedie, którzy dokonywali wyborów, którzy rządzili, wojowali, ginęli - wtedy widzi się HISTORIĘ:) Tak ja ją widzę:)

książek: 248

Jest to książka przygodowa. Autorem powieści jest Edmund Niziurski. Jest on pisarzem współczesnym, który żył i twożył w XX wieku. Pisarz tworzył głównieksiążki dla młodzieży.

Bohaterami powieści jest czwórka młodych chłopców o przezwiskach Zasępa, Słaby, Ciamcia i Pędzel. Są oni uczniami klasy 8a. Ta klasa jest znana w szkole jako najbardziej niegrzeczna w placówce.

W fabule jest mowa o 'paczce' przyjaciół, którzy cenią sobie dobre stopnie, ale na tyle ,aby się uczyć. Szukają więc sposobu, który pomógł by im przetrwać rok szkolny bez przemęczania się i świecie wierzą, że taki sposób na nauczycieli istnieje. Proszą o pomoc starszych kolegów. Uczniowie 10 klasy godzą się jedynie na sprzedanie chłopcom sposobu na nauczyciela zwanego 'Alcybiadesem'. Efekty tych poszukiwań są absolutnie zaskakujące!!!

książek: 166
tudas87 | 2014-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2014

Ogólnie do przeczytania ''Alcybiadesa'' skłonił mnie zachwyt moich rodziców nad tą książką. Twierdzili, że lektura jest ponadczasowa, bo nawet w naszych czasach uczniowie próbują różnych sposobów aby mieć dobre oceny, ale ani trochę się nie uczyć. Więc gdy tylko mój brat wypożyczył ''Alcybiadesa'' jako lekturę szkolną(a on nie przepada za książkami) od razu wzięłam ją w ręce i muszę stwierdzić, że moi rodzicie nie mylili się. Polecam

książek: 463

Rewelacyjna! Jedna z ulubionych lektur podstawówki :)

książek: 5572

Co jak co, ale ta książka mi się naprawdę podobała, gdy byłam malutkim, uroczym brzdącem :)

książek: 19691

Po pierwsze kto to był Alcybiades? Jakiś bóg rzymski, czy grecki, a może jakiś filozof? Po drugie, o co chodzi z tym sposobem? Te dwa pytania nie dawały mi spokoju.
Z ciekawością otworzyłam książkę i jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest to książka o szkole, o młodzieży, a ściślej o pewnej klasie 8a z liceum im. Lindego w Warszawie. To jeszcze bardziej mnie zaintrygowało. Czytałam więc z zapartym tchem.
Powieść opowiada o grupie przyjaciół, która chce przebrnąć przez ostatni rok szkoły z względnie dobrymi ocenami, a nie przykładając się szczególnie do nauki. Rzecz wcale nie jest taka prosta i oczywista. Jeden z chłopców Ciamcia zdobywa wiedzę o sposobach na gogów, w których posiadaniu są klasy starsze. Żeby zdobyć te sposoby trzeba jednak wykazać się nie lada sprytem i niestety ponieść pewne, dość wysokie koszta. Chłopcy są jednak gotowi na wszystko, aby tylko mieć święty spokój. Nie dysponują jednak zbyt wielką gotówką, dlatego starcza im tylko na sposób na...

książek: 4024
LOVE-KAR | 2015-02-03

Bardzo dobra. Polecam

książek: 1173
Pani_Wu | 2013-12-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2013

O dryfujących pedagogach

Główny bohater oraz narrator, Marcin Ciamciara zwany Ciamcią, wraz kolegami Józiem Pędzelkiewiczem zwanym Pędzlem, Słabińskim nazywanym Słabym oraz Zasępą uczęszczają do klasy ósmej, jedenastoletniej szkoły męskiej w Warszawie. Trwają lata ’60 XX wieku, szkoła jest wielce zasłużona oraz obfituje w absolwentów, którzy wsławili się rozlicznymi osiągnięciami na wielu polach. Natomiast uczniowie klasy ósmej A, z bardzo wielu powodów, z których główny stanowi lenistwo, reprezentowali tak niski poziom wiedzy, że ciało pedagogiczne postanowiło wziąć ich ostro do galopu.
Jak określił to wychowawca klasy pan Żwaczek „…to długi proces przejść wszystkie stadia rozwojowe od neandertalczyka do ucznia klasy ósmej Szkoły im. Lindego. Utrzymywał, że na razie jesteśmy w epoce kamienia łupanego.”
Profesor Żwaczek, jak można się domyślić z nazwiska oraz rodzaju porównania, był biologiem. Wśród plejady gwiazd pedagogicznych wspomnieć należy matematyka Ejdziatowicza, zwanego...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd