Anaruk, chłopiec z Grenlandii

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
4,78 (5135 ocen i 239 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
94
8
139
7
599
6
918
5
1 305
4
654
3
795
2
180
1
388
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310119582
liczba stron
46
język
polski
dodał
SP1

Opowieść o mieszkańcach Grenlandii – Eskimosach. Bohaterem utworu jest mały Eskimos od dzieciństwa nawykły do trudnej pracy myśliwego i życia w warunkach polarnych.
Książka zalecana jako lektura dla szkół podstawowych.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2012

źródło okładki: www.nk.com.pl

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bacha85 książek: 2681

Inny świat prawie na wyciągnięcie ręki

Czesław Centkiewicz to znany podróżnik i wielokrotny zdobywca biegunów. Swoje miejsce w literaturze zawdzięcza wielu książkom podróżniczym i reportażom z wypraw, czy to tworzonym samodzielnie, czy też we współpracy z żoną, która równie chętnie wędrowała po rejonach polarnych. W dorobku autora można znaleźć również kilka książek przeznaczonych dla młodszych czytelników - jedną z takich powieści jest historia dwunastoletniego Anaruka.

Anaruk jest typowym eskimoskim chłopcem i jego życie w niczym nie przypomina tego, jakie znamy na co dzień. Dowiadujemy się o polowaniach na foki i białe niedźwiedzie oraz o ciężkiej pracy, jakiej poświęcają się wszyscy – mężczyźni, kobiety i dzieci. Dzięki książce poznajemy życie typowej grenlandzkiej rodziny, myśliwych i koczowników, wiernych swoim tradycjom, żyjących w harmonii, niezmiennie od wielu lat.

Autor spędził wśród Eskimosów rok, całe arktyczne lato i długą polarną zimę, w czasie której burze śniegowe były tylko czasem rozpraszane przez mdłe światła zorzy polarnej. Mamy okazję poznać pełny obraz życia eskimoskiego społeczeństwa, które zawsze trzyma się razem. Ekstremalne warunki życia zrodziły ludzi twardych, jednak nie bezwzględnych. Eskimosi są gotowi wspierać się, gdy zajdzie potrzeba, jeśli tylko mają taką możliwość. Nie znają fałszu ani przemocy, nie wiedzą, czym jest kradzież czy oszustwa, są bardzo prostolinijni, co niestety często jest wykorzystywane przez białych handlarzy, sprzedających im różne towary warte grosze w...

Czesław Centkiewicz to znany podróżnik i wielokrotny zdobywca biegunów. Swoje miejsce w literaturze zawdzięcza wielu książkom podróżniczym i reportażom z wypraw, czy to tworzonym samodzielnie, czy też we współpracy z żoną, która równie chętnie wędrowała po rejonach polarnych. W dorobku autora można znaleźć również kilka książek przeznaczonych dla młodszych czytelników - jedną z takich powieści jest historia dwunastoletniego Anaruka.

Anaruk jest typowym eskimoskim chłopcem i jego życie w niczym nie przypomina tego, jakie znamy na co dzień. Dowiadujemy się o polowaniach na foki i białe niedźwiedzie oraz o ciężkiej pracy, jakiej poświęcają się wszyscy – mężczyźni, kobiety i dzieci. Dzięki książce poznajemy życie typowej grenlandzkiej rodziny, myśliwych i koczowników, wiernych swoim tradycjom, żyjących w harmonii, niezmiennie od wielu lat.

Autor spędził wśród Eskimosów rok, całe arktyczne lato i długą polarną zimę, w czasie której burze śniegowe były tylko czasem rozpraszane przez mdłe światła zorzy polarnej. Mamy okazję poznać pełny obraz życia eskimoskiego społeczeństwa, które zawsze trzyma się razem. Ekstremalne warunki życia zrodziły ludzi twardych, jednak nie bezwzględnych. Eskimosi są gotowi wspierać się, gdy zajdzie potrzeba, jeśli tylko mają taką możliwość. Nie znają fałszu ani przemocy, nie wiedzą, czym jest kradzież czy oszustwa, są bardzo prostolinijni, co niestety często jest wykorzystywane przez białych handlarzy, sprzedających im różne towary warte grosze w zamian za cenne futra i skóry.

W trakcie lektury wielokrotnie zdumiały mnie szczegóły z życia ludzi północy. Jest to barwna opowieść o trudach codzienności i radości z udanego polowania. Zachwycił mnie ten tak odmienny świat, pełen wzajemnej ufności i solidarności. Pierwsze wydanie książki ukazało się ponad siedemdziesiąt lat temu, więc naszła mnie refleksja - ile z tego świata przetrwało do dzisiaj? Czy Eskimosi nadal potrafią żyć, tak jak żyli do tej pory, czy zmuszeni byli ulec napierającej cywilizacji?

Opowieść o Anaruku została zaliczona do szkolnych lektur i myślę, że słusznie. Może nie jest to historia, która porwie dzieciaki, lecz z pewnością poszerzy horyzonty młodego czytelnika, pokaże mu zupełnie inny świat. Nie jest to książka wybitna, jednak zdecydowanie warta poznania, gdyż jest swego rodzaju świadectwem, że można żyć w sposób tak odmienny od tego, jaki znamy.

Barbara Sulkowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9846)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 365
veinylover | 2017-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2017

Po poprzedniej książce, która mnie zdenerwowała postanowiłem sobie przeczytać coś ekstremalnie lekkiego i przypomniałem sobie o książce z lat mojego dzieciństwa będącej w moich czasach zresztą lekturą szkolną.
To mało wyrafinowana książeczka, ale ma w sobie jakiś trudno uchwytny urok.
Autor nie potrzebuje wylewać morza słów, żeby w jakiś sposób przywiązać czytelnika do głównego bohatera. Niby język sięrmiężny, a jednak coś nieuchwytnego w tej książeczce jest, choć napisanej w tak nieomalże lapidarnej formie. To wręcz dziwne, że tak prostym językiem można uruchomić naszą wyobraźnię. Czyta się to, jakby się oglądało film.
Kultura Eskimosów ukazana jest bardzo pozytywnie, można wręcz uznać, że pod względem więzi społecznych jest to dość wysoka cywilizacja, pozbawiona agresji, zawiści, nieuczciwości. Trudne życie opisywanych plemion tworzy swoistą aksjologię i tylko trzymając się swoich zasad członkowie tej kultury mogli utrzymywać się przy życiu.
Wiem z filmów na discovery, że ta...

książek: 368
Kimmm | 2010-10-24
Na półkach: Przeczytane

Lektura z podstawówki. Na ogół nie oceniam. Z tej książki pamiętam tylko tyle, że Anaruk jadł mydło.

książek: 2593
anitus | 2016-02-22
Przeczytana: 22 lutego 2016

Właśnie skończyłam czytać tę lekturę mojej córce, która jest w drugiej klasie.
Uważam, że jako lektura jest to książeczka bardzo trudna i na pewno nie dostosowana do wieku dziecka (8 lat). Jako osoba dorosła oceniam ją na 6 gwiazdek, ale dzieci z pewnością oceniłyby ją niżej. Moja córcia w ogóle nie potrafiła się na niej skupić. Ja dowiedziałam się dużo o życiu Eskimosów na Grenlandii i czytałam z zainteresowaniem. Najbardziej rozbawił nas sposób liczenia używany przez Eskimosów. jeśli ktoś nie pamięta to cytuję:
"...Istnieją w nim nazwy tylko dla pięciu pierwszych cyfr. Jeden- to "pierwszy palec jednej ręki", dwa- "drugi palec", a pięć - to "jedna ręka", sześć- "pierwszy palec drugiej ręki", dziesięć- to "dwie ręce, trzynaście- "trzeci palec jednej nogi", a dwadzieścia - to "cały człowiek" i tak dalej. Tylko bardzo niewielu Eskimosów, specjalnie zdolnych do rachunków, umie liczyć ponad dwadzieścia. Biorą wtedy do pomocy ręce i nogi innego człowieka. I tak na przykład: trzydzieści...

książek: 445
Bursikowa | 2018-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2018

Punkt widzenia zmienia się z wiekiem. Oj i to baaardzo. Kiedy czytałam tę książkę w podstawówce nie byłam nią zbytnio zachwycona i takie same odczucia miała teraz moja córka. Stwierdziła nawet, że była nudna... Moje odczucia są teraz całkiem odmienne. Uwielbiam książki, które czegoś uczą a ta ewidentnie w bardzo fajny sposób pokazuje zwyczaje Eskimosów. Ocena córki to 5, moja 9 więc wyszło nam 7 😁

książek: 1194
Booka | 2011-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1995 rok

Nie wspominam dobrze tej książki. Jej czytanie dłużyło się i męczyło mnie niemiłosiernie. Jedyne co zapamiętałam z niej to krwawe opisy zabijania zwierząt. Do dziś pamiętam jak bardzo nie przypadła mi do gustu. Na zawsze pozostanie jedną z najnudniejszych szkolnych lektur z jakimi przyszło mi się spotkać.

książek: 3506
młoda_pisarka | 2014-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 kwietnia 2009

Jak wyglądało życie na Grenlandii?
Anaruk to Eskimos, ale jednocześnie dziecko. Dzięki tej książce można zrozumieć, że nie wszyscy mają idealne warunki do życia. To uczy dzieci... współczucia, ale także doceniania tego, co się samemu ma. Na Grenlandii mały Anaruk żył w warunkach naprawdę trudnych. Bardzo podziwiałam Anaruka, możliwe, że wciąż to robię.

książek: 3087
FannyBrawne | 2018-01-21
Na półkach: Przeczytane

,,Anaruk, chłopiec z Grenlandii” był moją lekturą w drugiej klasie podstawówki. Już wtedy uwielbiałam czytać, nie było dla mnie dnia bez książki i spokojnie mogłam zrezygnować z telewizji czy zabawy lalkami(choć też to lubiłam) na rzecz czytania. Jednak książka Centkiewicza nudziła mnie do tego stopnia, że nie byłam w stanie sama jej przeczytać, musiała czytać mi ją na głos mama. Obecnie moja siostra omawia tą lekturę, więc postanowiłam do niej wrócić, jako że jest króciutka i można ją przeczytać na raz, żeby zobaczyć, czy zainteresuje mnie bardziej niż w dzieciństwie.

Moim zdaniem, ,,Anaruk” nie powinien być lekturą szkolną. Nie jest to powieść przygodowa, która mogłaby zainteresować uczniów i skłonić ich do czytania, przypomina bardziej reportaż, a informacje o życiu Eskimosów mogłyby spokojnie znaleźć się w podręczniku. Z doświadczenia wiem, że lepiej przyswaja się informacje, gdy są one połączone z jakąś barwną, porywającą fabułą. Natomiast w ,,Anaruku” fabuły praktycznie nie...

książek: 1452
PABLOPAN | 2013-01-02
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Myślę, że takie lektury zniechęcają dzieci do czytania. Dosłowne, brutalne i obrazowe opisy zabijania zwierząt i dziwne nawyki żywieniowe Anaruka mogą od wczesnych lat wyrabiać w dzieciach poczucie niechęci w stosunku do innych kultur. Ciekawe, czy książka ciągle jest lekturą w pierwszych latach szkoły podstawowej?

książek: 0
| 2015-11-20
Przeczytana: 20 listopada 2015

Jestem zdziwiona skąd tak słaba ocena w serwisie?! Przecież książka była bardzo ciekawa, dowiedziałam się wielu faktów na temat życia Eskimosów. Jest napisana bardzo interesująco, nie posiada zbyt nużących opisów. Dla mnie ideał. Po za tym jest bardzo cienka i można ją przeczytać na jeden raz. Taki mały pryszcz. :-)

książek: 793
Monika KanapaLiteracka | 2017-03-12
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 12 marca 2017

W króciutkiej książeczce autor opisuje cały rok polarny jaki spędził wśród Eskimosów. Krótkie chłodne lato, opierające się głównie na gromadzeniu zapasów i nieskończenie długą, niewyobrażalnie zimną i ciemną zimę. Z tekstu można wywnioskować, że szczególnie zżył się z jedną z rodzin, która przyjęła go w gościnie. Była to rodzina dwunastoletniego Anaruka.
Jak czytamy już w pierwszym zdaniu Anaruk wiedzie prym wśród dzieciaków ze swojej osady. Zarówno tych młodszych jak i starszych. Jest szybki, sprytny i bardzo zaradny. To on i jego ojciec pokazują Centkiewiczowi na czym polega życie na Grenlandii.
W książce występuje masa ciekawostek o samym biegunie, jak i poszczególnych czynnościach związanych z codziennością. Wykonywanie podstawowych narzędzi, polowania, życie w zwartej, zależnej od siebie społeczności.

zobacz kolejne z 9836 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co czytają uczniowie?

Od 7 stycznia do końca marca uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych mogli brać udział w akcji „Ogólnopolskie wybory książek”. Ich zadaniem było podanie maksymalnie trzech tytułów najciekawszych (ich zdaniem) książek, które czytali w ciągu ostatnich dwóch lat. W wyborach wzięło udział prawie 450 tys. uczniów!  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd