Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strefa Mroku nie leży na drugim końcu świata, ona jest w nas. W naszych poczynaniach i w naszych myślach. To właśnie tu czai się koszmar. Zobaczcie, co przygotowali dla was Apostołowie Grozy. Skład antologii: * Złote popołudnie - Andrzej Sapkowski * Gotyk - Jacek Dukaj * Zielona pola Avalonu - Damian Kucharski * Siostra czasu - Grażyna Lasoń-Kochańska * Opowieść Wigilijna...

Strefa Mroku nie leży na drugim końcu świata, ona jest w nas. W naszych poczynaniach i w naszych myślach. To właśnie tu czai się koszmar. Zobaczcie, co przygotowali dla was Apostołowie Grozy.

Skład antologii:

* Złote popołudnie - Andrzej Sapkowski
* Gotyk - Jacek Dukaj
* Zielona pola Avalonu - Damian Kucharski
* Siostra czasu - Grażyna Lasoń-Kochańska
* Opowieść Wigilijna - Tomasz Pacyński
* Piękna i Bestia - Jacek Piekara
* Kostucha - Andrzej Pilipiuk
* Gdzie diabeł mówi dobranoc - Jerzy Rzymowski
* Twarz na każdą okazję - Michał Studniarek
* Czarownice - Andrzej Ziemiański
* Akwizytor - Rafał Ziemkiewicz

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 559
Roland | 2015-08-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2015

W 2002 roku, jako dodatek do nieistniejącego już magazynu „Fantasy”, ukazał się zbiór opowiadań polskich autorów. Redaktorowi naczelnemu magazynu, Jackowi Piekarze udała się sztuka zgromadzenia w jednym miejscu wielu uznanych nazwisk polskiej fantastyki, w tym Jacka Dukaja, czy Andrzeja Sapkowskiego. W niektórych przypadkach wybór tytułu podnosi poprzeczkę oczekiwań czytelnika. „Strefa Mroku” ma być z założenia antologią opowiadań grozy. Zamierzenie to nie jest spełnione do końca. Podstawowym problemem jest brak wspomnianej grozy w niektórych utworach. Intrygujące ilustracje tekstów sugerują, że będziemy mieć do czynienia z grozą. Oczywiście są różne oblicza grozy. Każde z tych opowiadań porusza inną tematykę i w każdym z nich dużą rolę odgrywa atmosfera tajemniczości. Wszak właśnie ta atmosfera jest wspólnym łącznikiem wszystkich tekstów z grozą. Jednakże z zebranych tu tekstów przynajmniej pięć należałoby odrzucić albo chociaż zmienić tytuł antologii.

Antologię otwiera opowiadanie, w założeniu gwiazdy zbioru, Andrzeja Sapkowskiego. „Złote popołudnie” w zgrabny sposób miesza fantastykę z wątkami biograficznymi Lewisa Carolla szukając źródeł, które zainspirowały go do napisania jego najsłynniejszej opowieści — „Alicji w Krainie Czarów”. Historia jest bardzo zgrabnie poprowadzona, ma niezły wariacki klimat . Jednakże paradoksalnie tekst otwierający antologię ma ze wszystkich najmniej wspólnych elementów łączących go z grozą.

„Gotyk” Jacka Dukaja to klimaty duże cięższe. Tworzy on mroczną opowieść w konwencji, tak przez niego lubianej, fantastyki historycznej. Chore, krwawe i brutalne opowiadanie, które w zderzeniu ze skomplikowanym stylem i przewrotną fabułą potrafi zmiażdżyć. Znakomita atmosfera powoduje, że trudno nam się oderwać od lektury, a zakończenie, jak wiadomo, trudno przewidzieć.

Kolejne trzy teksty to odpowiednio: „Zielone pola Avalonu” (jedno z pozytywnych zaskoczeń), „Siostra czasu” oraz „Opowieść wigilijna”, które jednocześnie są debiutami nowych autorów. Damian Kucharski w „Zielonych polach Avalonu” serwuje nam opowieść o przemocy domowej i wyzwoleniu. Sposób podejścia do tematu mógł budzić obawy, ale autorowi udało się uniknąć taniego sentymentalizmu i stworzyć wiarygodną historię. „Siostra czasu” Grażyny Lachoń-Kochańskiej to mroczne memento, które każe pamiętać, że los czeka na Ciebie już od momentu, gdy powstajesz. Tekst bardziej o naturze filozoficznej. Być może trochę wartościowo jest słabszy od pozostałych, ale mimo wszystko warto go przeczytać. „Opowieść wigilijna” Tomasza Pacyńskiego, wariacja na temat „Leona Zawodowca”, to nie jest złe opowiadanie. To po prostu zabawna błahostka o jakiej zapominamy w kilka minut po przeczytaniu.

Opowiadanie Jacka Piekary „Piękna i bestia” to zdecydowanie jeden z lepszych tekstów. Mroczna opowieść o seryjnym mordercy i jego poszukiwaniach miłości stanowi niezbity dowód na to, że ciekawy pomysł konsekwentnie zrealizowany to recepta na sukces. Także najkrótsza opowieść w antologii, czyli „Kostucha” Andrzeja Pilipiuka (umiejscowiona w uniwersum Jakuba Wędrowycza) wypada dosyć interesująco. Z resztą czy mogłoby być inaczej jeżeli nasz słynny egzorcysta spotyka Śmierć?

„Gdzie diabeł mówi dobra¬noc” Jerzego Rzymowskiego, ze względu na tematykę (małe miasteczko skrywające mroczne tajemnice) oraz sposób prowadzenia opowieści przypomina prozę Kinga. Znakomity jest szczególnie początek historii, która zaczyna się od przysłowiowego trzęsienia Ziemi. Autor nieźle radzi sobie ze snuciem historii oraz utrzymywaniem aury tajemniczości, ale niestety zakończenie mogłoby być bardziej dopracowane.

Tekst Michała Studniarka „Twarz na każdą okazję” nie jest może przesadnie oryginalny, ale w ramach poruszanej tematyki (relacja psycholog-pacjent skrywający tajemnicę) sprawia sporo frajdy, a można śmiało powiedzieć, że nawet potrafi skłonić do refleksji. „Czarownice” Andrzeja Ziemiańskiego są taką mini powieścią w antologii. Powolne budowanie napięcia oraz kolejne odkrywanie elementów tajemnicy prowadzą do finału. Jednakże problem z tym utworem jest taki, że w zasadzie tytuł i początek zdradzają nam w 100% treść opowiadania.

Ostatnie nazwisko na liście autorów może wywołać lekkie zdziwienie u współczesnego czytelnika kojarzącego Rafała Ziemkiewicza raczej z ciętej publicystyki. Jego „Akwizytor” to ciekawa historia w której przyjdzie nam sprawdzić co wydarzy się gdy usługi czarnej magii staną się ogólnie dostępne. Koncept interesujący, okraszony dobrym stylem i licznymi odwołaniami społeczno-politycznymi.

Rozstrzał gatunkowy i różna jakość tekstów powodują, że projekt taki jak „Strefa mroku” ocenić jest trudno. Można to ująć w ten sposób, że jeśli ktoś liczy na antologię horroru, lekko się rozczaruje. Warto jednak poszukać tego trudno dostępnego dodatku, by zobaczyć jak wiele różnorodności i talentu może się zmieścić w maleńkiej książeczce. Wartym wspomnienia faktem jest to, iż przed każdym tekstem zamieszczone jest artystyczne zdjęcie mające po części oddać jego klimat oraz krótka notka zawierająca informacje odnośnie autora. Na tle podobnych przedsięwzięć niniejsza antologia wypada dosyć dobrze. Można znaleźć w niej parę dobrych opowiadań. Chociaż największym mankamentem jest fakt, że mało jest grozy w antologii grozy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Folwark zwierzęcy

Ponadczasowość dzieł Orwella i odwaga pokazania politycznych bolączek tego świata to coś, co zdecydowanie je wyróżnia. Jak w "Roku 1984" tak...

zgłoś błąd zgłoś błąd