Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom na Zanzibarze

Wydawnictwo: Otwarte
6 (359 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
20
8
25
7
82
6
93
5
71
4
29
3
24
2
4
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375150803
liczba stron
288
słowa kluczowe
afryka, dom, Zanzibar
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

Deszczowa jesień, początek lat dziewięćdziesiątych. Dorota, oczarowana Pożegnaniem z Afryką, marzy o podróży na Czarny Ląd, o bezkresnych sawannach i palącym słońcu. Ale przecież dzieci, praca, brak pieniędzy... Jednak kiedy znajduje ofertę wyjazdu na safari, przestaje szukać wymówek. W Kenii, kraju Masajów i dzikich zwierząt, odkrywa, że Afryka jest jej przeznaczeniem - że ma ją w duszy i w...

Deszczowa jesień, początek lat dziewięćdziesiątych. Dorota, oczarowana Pożegnaniem z Afryką, marzy o podróży na Czarny Ląd, o bezkresnych sawannach i palącym słońcu. Ale przecież dzieci, praca, brak pieniędzy... Jednak kiedy znajduje ofertę wyjazdu na safari, przestaje szukać wymówek. W Kenii, kraju Masajów i dzikich zwierząt, odkrywa, że Afryka jest jej przeznaczeniem - że ma ją w duszy i w sercu, że jest odpowiedzią na dręczące ją wątpliwości i niespełnione nadzieje.

„Dom na Zanzibarze” to prawdziwa historia Polki, która mimo przeciwności losu zbudowała dom na rajskiej wyspie i ułożyła swoje życie na nowo. Opowieść kobiety, która po długich poszukiwaniach znalazła swoje miejsce na ziemi i... miłość.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 629
Gabrielle_ | 2012-03-27
Przeczytana: marzec 2012

Powszechnie wiadomo, że można zakochać się od pierwszego wejrzenia. Jednak czy można zakochać się w jakimś miejscu tylko o nim przeczytawszy? Czy macie może czasem uczucie czytając jakąś książkę, że to właśnie tam powinniście żyć? Czy odważylibyście się pojechać w to miejsce i spróbować tam ułożyć sobie życie? Dorota Katende, autorka książki „Dom na Zanzibarze” dała się ponieść właśnie takiemu marzeniu ;)

„Wszystko, czego wtedy w Afryce doświadczyłam, zmieniło mój światopogląd, ale chyba najbardziej zaskakujące było doświadczenie samej siebie. Nigdy wcześniej ani nigdy później tak intensywnie nie odczuwałam co to znaczy być sobą. (…) Doświadczyłam zupełnie nowej reakcji na otoczenie. Nie było w pobliżu nikogo z mojego świata, kogo mogłabym zapytać, co o tym wszystkim myśli. Sama sobie zadawałam pytania i musiałam sama na nie znaleźć odpowiedzi”

Wszystko zaczęło się od książki Pożegnanie z Afryką, mówi sama autorka. To właśnie dzięki niej pani Dorota pokochała Czarny Ląd i marzyła by kiedyś tam pojechać. Jak to czasem w życiu bywa, okazja natrafiła się szybko. Niewiele myśląc Dorota wsiadła w samolot i poleciała odkrywać swój raj na ziemi. To co tam zastała jeszcze bardziej wzmogło w niej fascynacje nowym, dotąd nieznanym jej światem. Miała wiele pomysłów, lub może lepiej powiedzieć marzeń, związanych z Afryką. Od otworzenia biura podróży po budowę własnego, małego domku na tych jakże egzotycznych obszarach. Czy jej się udało zrealizować marzenia? I czy Afryka, wraz ze swoją ciemniejszą, nieznaną dla muzungu stroną nie zniechęciła jednak Doroty? Przekonajcie się sami ;)

Wraz z książką „Dom na Zanzibarze” przenosimy się do Afryki (na Zanzibar jak łatwo się domyślić). To właśnie tu wydarzyła się „przygoda życia” Doroty Katende. To właśnie tu odkryła swój raj na ziemi, swój dom, miejsce w którym czuje się sobą, gdzie jest wreszcie wolna. I choć wydawać by się mogło, że wszystko to osiągnęła w łatwy sposób to prawda jest zgoła inna. Pani Dorota nie miała prostego życia, jej trzy małżeństwa skończyły się kompletnym niepowodzeniem, została sama z wychowaniem swoich, wtedy jeszcze małych, dzieci, sama musiała zatroszczyć się o pracę by wykarmić i zapewnić godne życie sobie i dzieciom. Wyzwoleniem dla niej okazał się wyjazd na Zanzibar, do miejsca gdzie choć na chwile zapominała o swoim trudnym i pogmatwanym życiu. I choć cieszyłam się, że w końcu znalazła swoje własne „ja” to kilka decyzji bohaterki uważam za wręcz głupich. No bo kto jedzie samotnie na drugi koniec świata praktycznie nie znając języka angielskiego, mając znikome pojęcie o kulturze tamtych okolic, jedzie tylko po to by przekonać się jak to miejsce wygląda? I kolejna sprawa, może i ważniejsza, która matka zostawia kilkuletnie dzieci u dziadków a sama wyjeżdża na safari? Tego nie mogłam i nie mogę dalej pojąć.

Książkę mimo, iż nie jest gruba, to nie czyta się szybko. Z książeczką niespełna trzystu stronicową walczyłam prawie dwa tygodnie. Na dobrą sprawę podobały mi się w niej tylko fragmenty poświęcone krajobrazowi i kulturze ludzi zamieszkujących Afrykę, jak i już konkretnie Zanzibar. Uwielbiam książki podróżnicze i z wielką uwagą pochłaniałam właśnie te fragmenty powieści. W trakcie czytania niejednokrotnie z tęsknym wzrokiem sprawdzałam ile to jeszcze stron zostało mi do końca. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że dawno nie czytało mi się tak ciężko książki. Mimo iż ambicja i wytrwałość głównej bohaterki, jest godna podziwu to cała historia niespecjalnie przypadła mi do gustu. Ostatnie rozdziały są jakby żywcem wyjęte z oferty jakiegoś biura podróży. Znajdziemy tam Zanzibar wychwalany niemalże pod niebiosa, dowiemy się jak tam się dostać, co jeść, gdzie spać, co zwiedzać. I choć wszystko to brzmi pięknie to nijak się ma do całej historii zawartej w książce. Bo jak połączyć oferowane przynajmniej pięciogwiazdkowe hotele, z jednoizbowymi domkami o których co rusz wspominam nam autorka?

Dom na Zanzibarze mimo, iż nie wymagałam od niego wiele to i tak mocno mnie rozczarował. Nie wiem czy jestem w stanie komuś go polecić (mimo, że są i jego zwolennicy). Jeśli czujesz się zachęcony opisem fabuły to spróbuj przenieść się wraz z panią Dorotą na Zanzibar, jeśli nie, to szkoda twojego czasu na tą książkę ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morze spokoju

On został całkiem sam, ona jest wycofana i nie lubi towarzystwa innych. Inni oceniają ją po wyglądzie. Jednakże przyciąga ją do niego coś, czego ona s...

zgłoś błąd zgłoś błąd