Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Wydawnictwo: W.A.B.
7,89 (398 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
65
8
154
7
103
6
35
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Born a Crime: Stories From a South African Childhood
data wydania
ISBN
9788328051324
liczba stron
334
język
polski
dodała
Buchling

Jedna z najdowcipniejszych książek roku i bestseller „New York Timesa”. Pełne kapitalnego poczucia humoru wspomnienia znanego amerykańskiego satyryka, który dorastał w trudnych warunkach w czasach apartheidu w RPA. To też opowieść o miłości, jaka łączyła go z niezłomną matką, która nie bała się sprzeciwiać ani rasistowskiemu systemowi, ani tradycjom, spychającym afrykańskie kobiety na sam dół...

Jedna z najdowcipniejszych książek roku i bestseller „New York Timesa”.

Pełne kapitalnego poczucia humoru wspomnienia znanego amerykańskiego satyryka, który dorastał w trudnych warunkach w czasach apartheidu w RPA. To też opowieść o miłości, jaka łączyła go z niezłomną matką, która nie bała się sprzeciwiać ani rasistowskiemu systemowi, ani tradycjom, spychającym afrykańskie kobiety na sam dół społecznej drabiny. Wciągająca narracja, fantastyczne pełnokrwiste postacie oraz pozytywne podejście autora do ludzi i życia składają się na podnoszącą na duchu, mądrą książkę.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 635

Dzieciństwo w czasach podziałów

Dzieciństwo, jakże wspaniale wspomina się je z perspektywy Europejczyka, któremu w dobie demokracji w sumie niczego nie brakowało. Była tania oranżada, gumy z naklejkami, zapiaszczone, ale jednak boisko, place zabaw, gry na kartridżach. Zawsze było co do garnka włożyć, z kim wyjść na dwór i pograć. Zero trosk, no może prócz szkoły. Wspominam o tym, bo znając własną perspektywę, trudno pomyśleć o innej, tej z mniej zasobnych części globu, która wcale nie musi być tak wspaniała, co nie znaczy, że była automatycznie zła.

Podobnie rzecz ma się w autobiograficznej książce znanego komika Trevora Noaha, który opowiada o swoim dorastaniu. Pozornie nie brzmi to zbyt imponująco, ale jeśli dodamy do tego, że wychował się w RPA w czasach apartheidu, narracja przestaje być już oczywista. Szczególnie, że Noah jest Mulatem, co dodatkowo komplikowało sytuację. Mówiąc w skrócie jeśli rasizm dla czarnoskórego był zły, ten dla Trevora został podniesiony do kwadratu.

Nawet nie wiem od czego zacząć, bo „Nielegalny” ma w sobie masę interesujących treści, o których warto wspomnieć. Z racji, że główny bohater para się humorem, nie inaczej jest w jego opowieści. Pewne anegdoty w jego wykonaniu zwalają z nóg, a dystansu do własnej osoby wielu mogłoby mu pozazdrości. Widać to także w stylu, który jest lekki, przyjemny, na swój sposób gawędziarski, choć niepozbawiony wielu trafnych opisów.

Skoro już przy opisach jesteśmy warto zaznaczyć, że autor bardzo umiejętnie i mimowolnie zarysowuje na czym...

Dzieciństwo, jakże wspaniale wspomina się je z perspektywy Europejczyka, któremu w dobie demokracji w sumie niczego nie brakowało. Była tania oranżada, gumy z naklejkami, zapiaszczone, ale jednak boisko, place zabaw, gry na kartridżach. Zawsze było co do garnka włożyć, z kim wyjść na dwór i pograć. Zero trosk, no może prócz szkoły. Wspominam o tym, bo znając własną perspektywę, trudno pomyśleć o innej, tej z mniej zasobnych części globu, która wcale nie musi być tak wspaniała, co nie znaczy, że była automatycznie zła.

Podobnie rzecz ma się w autobiograficznej książce znanego komika Trevora Noaha, który opowiada o swoim dorastaniu. Pozornie nie brzmi to zbyt imponująco, ale jeśli dodamy do tego, że wychował się w RPA w czasach apartheidu, narracja przestaje być już oczywista. Szczególnie, że Noah jest Mulatem, co dodatkowo komplikowało sytuację. Mówiąc w skrócie jeśli rasizm dla czarnoskórego był zły, ten dla Trevora został podniesiony do kwadratu.

Nawet nie wiem od czego zacząć, bo „Nielegalny” ma w sobie masę interesujących treści, o których warto wspomnieć. Z racji, że główny bohater para się humorem, nie inaczej jest w jego opowieści. Pewne anegdoty w jego wykonaniu zwalają z nóg, a dystansu do własnej osoby wielu mogłoby mu pozazdrości. Widać to także w stylu, który jest lekki, przyjemny, na swój sposób gawędziarski, choć niepozbawiony wielu trafnych opisów.

Skoro już przy opisach jesteśmy warto zaznaczyć, że autor bardzo umiejętnie i mimowolnie zarysowuje na czym polegał apartheid. W jaki sposób się rozprzestrzeniał, kogo obejmował i z czym się wiązał. Świetnie obrazuje małe szczegóły, które wywierają spore wrażenie, jak chociażby fakt, że nie mógł chodzić z mamą za rękę. Często podążał po drugiej strony ulicy, gdyż był żywym dowodem na to, że odpuściła się ona współżycia z białym osobnikiem.

To oczywiście pierwszy przykład z brzegu, ale może być niezłym wstępem do kolejnej ważnej treści w „Nielegalnym”. Mianowice tożsamości rasowej, z którą i nic w tym dziwnego, bohater miał spory problem. Począwszy od tego, że choć bardzo tego nie chciał, determinował go kolor skóry i często wiązał się z dość zaskakującym wykluczeniem. Według tamtejszej nomenklatury był… biały zaś zdecydowanie bliżej w zakresie wspólnych kontaktów i zrozumienia sytuacji było mu do czarnoskórych.

Wygląda to wszystko skomplikowanie, ale w pewien sposób idealnie współgra z dzieciństwem Noaha, o jakim opowiada. Rzeczach, które każdy z nas przeżył na własnej skórze, jak niespełnione miłości czy małoletnie wybryki, które kontrastują z światem nieokiełznanych animozji wynikających z wyglądu czy też pochodzenia. Przeciwności, jakie dla nas, osób żyjących w odmiennej rzeczywistości, są cokolwiek abstrakcyjne.

 

Jednak przy tym całym galimatiasie sprawionym przez władzę, wiodącą rolę pełni tu relacja matki z synem. Rodzicielki, która może i do łagodnych nie należy, ale trudno w jej temperamencie nie dostrzec oddania i miłości. Noah wspomina zarówno pełne wzajemnego zrozumienia zbliżenia, jak i srogie szermierki słowne i kary za pewne przewinienia. Dodaje do tego skomplikowaną relację z ojczymem, prezentując przy okazji zależność żon od mężów i szeroko pojętej rodziny na terenach RPA w tamtych latach i nie tylko.

Trevor Noah pokazał jak napisać książkę, która z jednej strony jest świetnym materiałem socjologicznym, a z drugiej nostalgiczną opowieścią o dzieciaku i jego zmaganiach z codziennością. Nie brakuje tu humoru, co nie znaczy, że zabrakło powagi. W lekkim stylu kryje się siła spostrzeżeń i ciekawej perspektywy jaka wynika z przyjrzenia się pewnym sytuacjom po latach. Do tego jest to wspaniały hołd dla wszystkich matek, które ciężką pracą i wyrzeczeniami próbują wychować nas na ludzi. Nic tylko czytać, bez względu na przedział wiekowy.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1245)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 273

"W Soweto bez przerwy słyszało się o mężczyznach oblanych wrzątkiem - była to często jedyna broń kobiety. Pół biedy, jeżeli to był zwykły wrzątek. Niektóre panie używały rozgrzanego oleju. Wrząca woda oznaczała, że kobieta chce dać mężowi nauczkę. Gorący olej - że między nimi wszystko skończone."

Świetna książka - ciekawa, wciągająca i nieprzyzwoicie zabawna. Można pisać lekko i z humorem o rzeczach strasznych?
Można. I to jeszcze jak!
Przejmująca lekcja na temat apartheidu i iście hollywoodzka opowieść "od pucybuta do milionera" w jednym. Dla mnie BOMBA =)

książek: 418
smallangel | 2018-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2018

Książkę przeczytałam z polecenia Marcina Mellera, z którym łączy mnie podobny gust czytelniczy. Wybór jak zwykle trafny, historia Trevora Noah poruszyła mnie dogłębnie. Rzadko sięgam po biografie, myślę, że to jeszcze nie ten etap w życiu, aby mieć ochotę na podglądanie ludzi z krwi i kości. W każdym razie życie "nielegalnego" warte jest uwagi. Jestem pełna podziwu w stosunku do tego człowieka, że mimo tak trudnego startu, potrafił w tak obiektywny i rzeczowy sposób pochylić się nad różnicami w naszych kulturach, sposobie życia, czy wychowywania dzieci.
Najbardziej utkwi mi w pamięci rozdział o koledze komika- doskonałym tancerzu, którego rodzice nazwali... Hitler. Oczywiście, to tylko drugie imię, które czarni nadawali swoim pociechom, aby białym łatwiej było zapamiętać i wymówić poszczególne dźwięki. Dla czarnego człowieka, który otrzymał tylko fragmentaryczne wykształcenie "Hitler" jest synonimem siły. Skoro biały człowiek był zmuszony, aby poprosić czarnych o pomoc, aby...

książek: 2356
Matylda | 2018-04-16

Autobiografia Trevora Noah: „Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA” według mnie dotyczy dwóch spraw. Opowiada o niezwyklej więzi pomiędzy matką i synem oraz o poszukiwaniu własnej tożsamości. Trevor był owocem nielegalnego, w czasach apartheidu, związku białego szwajcara i czarnej mieszkanki RPA z plemienia Khosa. Wychowywała go matka, z którą jednak nie mógł pokazywać się na ulicy. Mieszane dzieci były odbierane i trafiały do sierocińca, więc chłopiec siedział zamknięty w domu babci, ukrywany przed sąsiadami i policją. „Nie cierpiałem z powodu braku towarzystwa-dobrze znosiłem samotność. (…) Żyłem w swojej głowie. Nadal żyję w swojej głowie. (…) Muszę sobie przypominać, że powinienem pobyć z ludźmi.” Matka Trevora była bardzo sprytną i mądrą kobietą. Nauczyła chłopca porozumiewać się wieloma językami aby mógł sobie poradzić w skomplikowanym, niebezpiecznym i wielokulturowym afrykańskim środowisku. „Zadając sobie trud mówienia w czyimś języku, nawet jeżeli znacie tylko parę...

książek: 1548
Madi | 2019-03-16
Przeczytana: 15 marca 2019

Wspaniała,przezabawnie napisana biografia ,do przeczytania której zachęciła mnie recenzja Marcina Mellera.
Dzięki książce dowiedziałam się jak żyło się w Afryce w czasie apartheidu,a
życie w tych trudnych czasach przypominało niestety istną wieżę Babel-różnorodność języków i kultur,segregacja rasowa nie tylko na skórę białą i czarną ,ale i jeszcze kolorową .Nasz bohater niestety miał te "szczęście" należeć do rasy kolorowej i jak trudno było mu z tym żyć można właśnie dowiedzieć się z tej książki pełnej niecodziennych wydarzeń,absurdów ,anegdot i humoru.
Najśmieszniejszym takim absurdem było to,że Chińczyków kwalifikowano do kolorowych,a Japończyków do białych,a i tak nikt ich nie potrafił rozróżnić.
Choć jest to biografia Trevora Noah ,to nie można pominąć też matki chłopca,która zrobiła na mnie na mnie ogromne wrażenie. Była to silna,mądra i odważna kobieta,która żyła według własnych zasad i tak też wychowywała swojego syna.
Jest to bardzo szczera i ujmująca lektura,pełna...

książek: 750
Radosław Gabinek | 2018-03-13
Na półkach: 2018 rok, Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2018

Osinskipoludzku.blogspot.com

Kiedy Marcin Meller poleca książkę to trudno mi obok niej przejść obojętnie. Wprawdzie autobiografia Trevora Noah, czego się można było spodziewać, nie zrobiła u mnie takiego zamieszania jak Shantaram, ale nie zmienia to faktu, że to naprawdę bardzo dobra książka.

Przyznam szczerze, iż nie słyszałem wcześniej o tym komiksu rodem z RPA, który co wynika z Wikipedii jest bardzo popularny na świecie, ale z pewnością bardzo szybko nadrobię te zaległości. Jestem zauroczony dystansem do świata i poczuciem humoru u kogoś kto ma za sobą tak trudne doświadczenia. Sytuacja Trevora była skomplikowana już od samego narodzenia, co zdradza geneza tytułu. Otóż w RPA za czasów apartheidu związek czarnej kobiety i białego mężczyzny był nielegalny, a już sam fakt przyjścia na świat dziecka z takiego związku uderzał w porządek społeczny w tym nieludzkim systemie. Prawo prawem, zasady zasadami, ale zawsze znajdzie się ktoś kto pokaże środkowy palec i udowodni iż miłość...

książek: 467
Spursmaniak | 2018-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2018

"Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA" to fascynujący, inspirujący i komiczny bestseller New York Timesa o dojrzewaniu młodego chłopaka, rozgrywający się podczas zmierzchu apartheidu i burzliwych dni wolności, które nastąpiły później w RPA. W książce tej Trevor Noah obecnie znany komik i prezenter telewizyjny w USA opowiada o swoim dzieciństwie i latach młodzieńczych w RPA.
📚
Jako syn białego ojca i czarnej matki w czasach, gdy taki związek był karany pięcioletnim więzieniem. Z tego właśnie powodu, Trevor był trzymany głównie w domu przez pierwsze lata swojego życia, związany skrajnymi i często absurdalnymi środkami, które jego matka podjęła, aby ukryć go przed rządem, który mógłby w każdej chwili go ukraść a nawet go jej odebrać.
📚
Niezależnie od tego, czy w trudnych czasach jedzą gąsienice na kolację, wyskakują z jadącego samochodu podczas próby porwania, czy po prostu próbują przetrwać pułapki życia, Trevor ożywia swój ciekawy świat mocnym dowcipem. Dzieli się swoją historią z...

książek: 1217
anetapzn | 2018-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 marca 2018

Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA, to przewspaniała, zabarwiona śmiechem, ale i sporą porcją goryczy opowieść o dzieciństwie mieszanego dziecka (matka ciemnoskóra, ojciec biały) w RPA tuż po upadku aparthaidu i życiu tuż przed owym upadkiem.
Noah z niesamowitym poczuciem humoru, dystansem, ale i kiedy trzeba sporym zaangażowaniem opowiada o tym, jak było i co z tego wynikło.
Ta książka to także opowieść o jego niezwykłej matce, Patrici, która sprzeciwiała się temu, co w okresie segregacji rasowej uznawano za prawo, łamała konwenanse i była niezwykłą choć czasami dziwną kobietą.
Książka ma same plusy, a minus jeden - za szybko się skończyła:) Gdy odkładałam w nocy książkę na półkę miałam wrażenie, jakbym kończyła wspaniałe spotkanie z długoletnim przyjacielem, podczas którego wysłuchiwałam jego cudownej opowieści, historii z mrocznego, koszmarnego świata zabarwionej niesamowitym poczuciem humoru.
Książkę czytałam na raty, fragmentami, gdy miałam gorszy humor, gdy coś w pracy nie...

książek: 205
Werbena Kalina | 2018-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2018

Wspomnienia znanego w U.S.A. prezentera telewizyjnego. Mało który z wielomilionowej rzeszy telewidzów wiedział, że wesołek Trevor Noah spędził je w istnej Wieży Babel. Takim kipiącym od rasizmu, nienawiści i nieufności kotłem była (jest?) Republika Południowej Afryki. Paradoksalnie książka pełna jest pozytywnej energii i miłości. "Always look on the bright side of life" - to najtrafniejsze streszczenie książki, którą dzięki talentowi showmana i komika czyta się szybko i z przyjemnością, ale nie bez refleksji nad trafnością wielu spostrzeżeń na tematy rasy, płci i religii. Poleacam !

książek: 160
Vemp | 2019-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2019

Absolutnie rewelacyjna!

Jestem zachwycona tą książką, Trevorem, a przede wszystkim Jego matką. Co za kobieta! Klękajcie narody! Naprawdę Ją podziwiam, a czytając dalej mój podziw tylko rósł.

Planowałam dać 9 gwiazdek, ale czytając zakończenie po prostu musiała wskoczyć dycha. Cała ta autobiografia jest ciekawa, nawiązująca do trudnych czasów, w których bohaterowie musieli żyć, ale też sposobów jak sobie radzili, a radzili sobie niewiarygodnie. Bywało tak trudno, bieda aż piszczała, a wszechobecny rasizm potrafił zgnębić najsilniejsze nawet jednostki, ale nie Patricię, matkę Trevora. Bardzo ciężkie sytuacje opisane pogodnie i z humorem. Należę do osób, które nie śmieją się głośno nad książką, ale kilka razy nie wytrzymałam. Wręcz odczuwałam potrzebę, aby opowiadać o tym znajomym :) Niesamowite.

Jest pewien chaos w opowiadaniach Trevora, jest małym chłopcem, pózniej nastolatkiem, potem znowu dziewięciolatkiem, ale to nie ujmuje niczego całości.

Bardzo, bardzo polecam!

Ach, co...

książek: 1072
kawa | 2019-01-18
Na półkach: Przeczytane

Książka w ramach DKK.
W bardo ciekawy sposób napisana autobiografia. Nielegalny czyli nie mający żadnych praw. Urodził się w RPA, ale rodzice byli różnych narodowości. Poprzez humor autor próbował przedstawić życie w biedzie, strachu, poniżeniu, bez perspektyw, nie u siebie.
Dzięki matce, niezwykle mądrej życiowo kobiecie, udało się autorowi wyrwać z tej trudnej sytuacji, jaką było jego życie w RPA.
Najbardziej poruszył mnie fakt, że to wszystko miało miejsce prawie wczoraj.

zobacz kolejne z 1235 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
5 pytań do czytelnika – Marcin Meller

Plebiscycie Książka Roku 2018 głosują wszyscy, którzy lubią czytać. Namówiliśmy zaprzyjaźnionych znanych czytelników, by odpowiedzieli na kilka pytań i podzielili się z nami refleksjami na temat ulubionych książek. Dziś odpowiada Marcin Meller.


więcej
Namibijski krajobraz

Przez długi czas wahałem się, czy te książki powinny znaleźć się w cyklu. Autor, Bernhard Jaumann jest w końcu Niemcem. Uznałem jednak, że warto jednak o nich napisać. Ile w końcu mamy w Polsce kryminałów, których akcja dzieje się w Afryce?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd