We wspólnym rytmie

Tłumaczenie: Agnieszka Myśliwy
Wydawnictwo: Między Słowami
7,11 (659 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
50
8
150
7
186
6
144
5
43
4
15
3
13
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Horse Dancer
data wydania
ISBN
9788324038206
liczba stron
528
język
polski
dodała
bunixx21

Dobry jeździec wie, że ma tylko jedną szansę, aby zaskarbić sobie szacunek konia. Wie też, że przez jeden wybuch gniewu może na zawsze stracić jego zaufanie. Konia można bowiem skrzywdzić tylko raz. Potem latami odbudowuje się zerwaną relację. Z ludźmi bywa podobnie… Świat Natashy rozsypał się wraz z odejściem męża. Gniew i zraniona duma popchnęły ją do zrobienia rzeczy, których potem...

Dobry jeździec wie, że ma tylko jedną szansę, aby zaskarbić sobie szacunek konia. Wie też, że przez jeden wybuch gniewu może na zawsze stracić jego zaufanie. Konia można bowiem skrzywdzić tylko raz. Potem latami odbudowuje się zerwaną relację. Z ludźmi bywa podobnie…

Świat Natashy rozsypał się wraz z odejściem męża. Gniew i zraniona duma popchnęły ją do zrobienia rzeczy, których potem żałowała. Gdy człowiek traci kogoś bliskiego, nie zawsze zachowuje się rozsądnie. Natasha zamknęła się w swojej samotności, postawiła na niezależność i karierę. Kiedy decyduje się pomóc spotkanej w podejrzanych okolicznościach Sarze, nie przypuszcza, że ta „dziewczynka znikąd” odkryje przed nią życie na nowo.

Co się stanie, gdy Natasha zaryzykuje wszystko dla dziewczynki, której nawet nie zna i nie rozumie? Czego można się nauczyć od osoby, która kocha bardziej konie niż ludzi?

We wspólnym rytmie to opowieść o kobiecie, która nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłaby znów być kochana, i o dziewczynie, która jest gotowa kłamać i kraść dla kogoś, kogo kocha.

Miłość istnieje w tym, co się robi, w małych i dużych gestach. To, że się o niej nie mówi, nie oznacza, że jej nie ma.

Jojo Moyes to ulubiona autorka milionów czytelników, a jej powieści są światowym fenomenem wydawniczym. Udało jej się wyrównać rekord należący do Harlana Cobena i Stephena Kinga – trzy jej książki znalazły się równocześnie na listach bestsellerów „New York Timesa”. Podbiła serca czytelników wielkimi bestsellerami Zanim się pojawiłeś oraz Kiedy odszedłeś i stała się ulubioną pisarką polskich blogerów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Między Słowami, 2017

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,91019,We-wspolnym-rytmie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 534
Gala | 2018-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2018

Po ostatniej udanej lekturze książki Moyes z radością sięgnęłam po kolejną jej powieść. Rozmyślnie użyłam słowa kolejną, gdyż w Polsce pisze się o tej pozycji jako o nowym dziele tej autorki .
Mija się to z prawdą, gdyż w Anglii „ We wspólnym rytmie „ zostało wydane w 2009 roku czyli na długo przed słynną „ Zanim się pojawiłeś „ oraz tą, która wzbudziła mój zachwyt czyli „ Razem będzie lepiej„ . Myślę, że to celowa działalność marketingowa wydawcy, na fali popularności tej autorki sięgnął po starszą powieść i wydał w 2017 roku obwołując nowością.
Niestety książka mnie nie oczarowała, czytanie jej szło mi jak po przysłowiowej grudzie, jakoś nie mogłam się skupić i odpowiednio zaangażować. Gdybym na okładce nie widziała nazwiska Jojo Moyes pomyślałabym , że mam do czynienia z zupełnie inną autorką. Brakowało mi błyskotliwości i humoru , który towarzyszył mi w poprzedniej książce , powieść jest zwyczajnie smutna żeby nie rzec dziwna.
Konie zawsze były zwierzętami, które na swój sposób mnie fascynowały ale denerwował mnie fakt, że ludzie zostali zepchnięci na dalszy plan a cała historia została zdominowana przez konia i jego tresurę.
Akcja jest bardzo powolna , treść moim zdaniem mało ambitna a wspomniane opisy tresury koni zbędne. Po kilkunastu stronach miałam już dość i dużą ochotę na odłożenie książki na półkę ale jednak czytałam dalej. Lektura dłużyła mi się niemiłosiernie , musiałam przebrnąć przez ponad sto stron aby tocząca się dwutorowo opowieść o dwóch kobietach , połączyła się nieodwracalnie w jedną całość pewnej nocy w supermarkecie a akcja nabrała tempa. I tak cały czas wydawało mi się, że powieść jest zlepkiem kilku historii co bardzo utrudniało mi odbiór.
Historia opowiedziana przez Moyes może jest prawdziwa, poruszająca i emocjonalna bo jest to opowieść o ludzkich problemach i zawiłych sytuacjach życiowych ale nie dla każdego, także nie dla mnie. Ciężka i nieprawdopodobna „ obyczajówka „ z cukierkowatym zakończeniem, może i ma swój pozytywny przekaz ale po ponad pięciuset stronach pisanej drobną czcionką o koniu, skłóconym małżeństwie, kobiecie sukcesu, która całą winą za swoje nieudane życie prywatne obwinia wszystkich tylko nie siebie oraz zbuntowanej, irytującej oderwanej od rzeczywistości nastolatce, miałam już serdecznie dość. Tak dużo po tej książce się spodziewałam tym większe jest moje rozczarowanie.
Krytyczne uwagi na temat tej powieści utonęły w morzu pochwał i zachwytów. Większości czytelniczek bardzo się podobała i wywołała mnóstwo pozytywnych emocji ale ja fanką tej książki niestety nie zostanę.
Podobno każdemu autorowi w karierze pisarskiej zdarza się tzw. „ czarna owca „ i „ We wspólnym rytmie „ według mnie właśnie jest czymś takim. Późniejsze książki autorki są o niebo lepsze, sadzę więc, że udoskonaliła swój warsztat i rozwinęła skrzydła , dlatego z przyjemnością sięgnę po jej nowsze pozycje.

„Nie możesz wyrwać człowieka z jego świata i oczekiwać, że będzie szczęśliwy . „

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obudź się, Kopciuszku

"Obudź się Kopciuszku" to współczesna mieszanka dwóch bajek. Alicja jest jednocześnie Śpiącą Królewną, która od lat żyje zamknięta w sobie,...

zgłoś błąd zgłoś błąd