Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Małe wielkie rzeczy

Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,76 (292 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
52
8
99
7
67
6
33
5
11
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Small Great Things
data wydania
ISBN
9788380971127
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

#1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia rasowe, przywileje, władza – to jedynie część kwestii, które porusza i przedstawia w wymiarze dotąd niespotykanym. Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo...

#1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia rasowe, przywileje, władza – to jedynie część kwestii, które porusza i przedstawia w wymiarze dotąd niespotykanym.

Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo afroamerykańską pielęgniarkę. Ani ona, ani jej prawniczka, ani ojciec zmarłego chłopczyka nie mają pojęcia, że ta śmierć odmieni ich życie w sposób, którego żadne z nich nie było w stanie przewidzieć.

W „Małych wielkich rzeczach” Picoult opowiada o władzy i uprzedzeniach, o tym, co nas dzieli i łączy. To powieść o objawieniach, które przychodzą z niespodziewanej strony. Jodi Picoult bierze na warsztat uprzedzenia rasowe, przywileje, sprawiedliwość oraz współczucie – i swoim zwyczajem nie podsuwa łatwych odpowiedzi. Z wnikliwością, szczerością i empatią maluje obraz rzeczywistości, z którą mamy do czynienia na co dzień i której często nie przyjmujemy do wiadomości. „Małe wielkie rzeczy” to kawał dobrej literatury spod pióra autorki, która zna się na swoim fachu.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5311

Małe bywa wielkie

Jodi Picoult to świetna pisarka powieści obyczajowych, w których zaczytują się miliony czytelników na całym świecie. Ostatnie trzy tytuły były jednak, w mojej opinii, nieco słabsze. Po nich ulubienica wielu czytających kobiet powróciła w wielkim stylu i obdarowała swoich fanów rewelacyjną, mocną książką, w której poruszony jest bardzo kontrowersyjny temat – rasizm.

Fabuła splata losy czterech osób – małżeństwa, któremu rodzi się dziecko; czarnoskórej położnej Ruth i pani adwokat, której z urzędu przypada obrona kobiety. W chwili narodzin dziecka nikt nie przypuszcza, że jego linia życia jest króciutka i za chwilę zdarzy się tragedia. Rodzice są zapatrzeni w synka i wydaje się, że wszystko ułoży się pomyślnie. Ojcu i matce dziecka, którzy są rasistami nie podoba się, że opiekę medyczną nad ich niemowlakiem przejmie Afroamerykanka. Odpowiedni wpis ręką przełożonej oddziału zostaje odnotowany w dokumentacji medycznej. Z racji jego złożenia następują tragiczne wydarzenia niczym z koszmarnego filmu, a mały chłopczyk umiera. Te chwile na zawsze zmieniają życie głównych bohaterów. Po zgonie niemowlaka nic już nie jest takie samo, a świat nabiera innych barw...

Po przeczytaniu książki z wypiekami na twarzy, wylaniu rzeki łez i wielu lawinach emocji orzekam, że to proza obyczajowa najwyższych lotów, że to prawdziwa czytelnicza perła i książka, która ma moc tajfunu, siłę arktycznego mrozu i afrykańskiego upału jednocześnie. Autorka odważnie brnie w tematykę, która budzi emocje od...

Jodi Picoult to świetna pisarka powieści obyczajowych, w których zaczytują się miliony czytelników na całym świecie. Ostatnie trzy tytuły były jednak, w mojej opinii, nieco słabsze. Po nich ulubienica wielu czytających kobiet powróciła w wielkim stylu i obdarowała swoich fanów rewelacyjną, mocną książką, w której poruszony jest bardzo kontrowersyjny temat – rasizm.

Fabuła splata losy czterech osób – małżeństwa, któremu rodzi się dziecko; czarnoskórej położnej Ruth i pani adwokat, której z urzędu przypada obrona kobiety. W chwili narodzin dziecka nikt nie przypuszcza, że jego linia życia jest króciutka i za chwilę zdarzy się tragedia. Rodzice są zapatrzeni w synka i wydaje się, że wszystko ułoży się pomyślnie. Ojcu i matce dziecka, którzy są rasistami nie podoba się, że opiekę medyczną nad ich niemowlakiem przejmie Afroamerykanka. Odpowiedni wpis ręką przełożonej oddziału zostaje odnotowany w dokumentacji medycznej. Z racji jego złożenia następują tragiczne wydarzenia niczym z koszmarnego filmu, a mały chłopczyk umiera. Te chwile na zawsze zmieniają życie głównych bohaterów. Po zgonie niemowlaka nic już nie jest takie samo, a świat nabiera innych barw...

Po przeczytaniu książki z wypiekami na twarzy, wylaniu rzeki łez i wielu lawinach emocji orzekam, że to proza obyczajowa najwyższych lotów, że to prawdziwa czytelnicza perła i książka, która ma moc tajfunu, siłę arktycznego mrozu i afrykańskiego upału jednocześnie. Autorka odważnie brnie w tematykę, która budzi emocje od setek lat i bardzo wyraziście oraz plastycznie pokazuje świat ludzi o ciemnej skórze, który tylko pozornie wydaje się być równy rzeczywistości ludzi białych. Choć zniesiono niewolnictwo, choć prawo głosi równouprawnienie, choć na straży przepisów uchwalonych przez organy władzy stoją odpowiednie służby to ich przestrzeganie jest wielokrotnie fikcją. Czytelnicy przekonują się o tym wraz z Kennedy, która po raz pierwszy broni kobiety oskarżonej o morderstwo. Biała prawniczka odkrywa i doświadcza dzięki sytuacji swojej klientki co znaczy dyskryminacja, uprzedzenia, gorsze traktowanie wynikające tylko z koloru skóry. Akcja książki jest dynamiczna, pełna przejmujących scen, chwytających za serce zwierzeń i dialogów. Pokazany w niej świat jest okrutny i bezlitosny, często niesprawiedliwy i pełen pozorów, które ogromnie mylą. Namalowany obraz dwóch rzeczywistości – czarnej i białej jest bardzo konkretny. Pokazany w całej okazałości z wielu stron. I ten zabieg pozwala łatwo zrozumieć treść tytułu i powody, dla którego autorka odmalowała go słowami. Nienawiść rodzi jeszcze większą nienawiść, a dobro nie zawsze jest w stanie się obronić. Losy Ruth pokazują jak trudno jest być w mniejszości, jak łatwo uprzedzenia potrafią zrujnować życie i jak wielkiej odwagi trzeba by powiedzieć prawdę, która nie jest pożądana i lubiana.

Kolejna lektura z popularnej serii „Kobiety to czytają” to rewelacyjna książka, która poruszy wiele serc, która na długo zapadnie w pamięć i zmieni podejście do świata tych, którzy zdecydują się po nią sięgnąć. Powieść ma wiele atutów i trudno się z nią rozstać. Zakończenie ma śmiałą wymowę i pokazuje, że nie powinno zamiatać się trudnych spraw pod dywan, a otwarcie o nich mówić i tym samym zmieniać świat na lepsze. Jeśli zatem chcecie spędzić czas z powieścią wybitną to wybór najnowszego dzieła Jodi Picoult będzie niezwykle trafiony.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1401)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 487
Aneta Wiola | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

"Niesamowite jak można zniekształcić prawdę, lepić w niej jak w wosku, który za długo leżał na słońcu. Nie ma czegoś takiego jak fakt, liczy się tylko to, jak przestrzegałeś go w danej chwili. Jak go opisałeś. Jak przetworzył go twój mózg. Opowieść jest nierozerwalnie złączona z autorem."

Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża czarnoskórą pielęgniarkę. Dochodzi do procesu, oskarżona Ruth Jefferson musi zmierzyć się z brutalną prawdą, którą nie dopuszczała do siebie przez całe życie.

Jodi Picoult poruszyła w swojej najnowszej książce ważne tematy. Historia przedstawiona jest z trzech punktów widzenia: Ruth Jefferson - oskarżonej, Kennedy McQuerrie - pani adwokat reprezentującą pielęgniarkę i Turka Buera - ojca zmarłego chłopca.
Myśli tego ostatniego czytało mi się bardzo ciężko. Nie mogłam pojąć ignorancji tego neonazisty. Nie ukrywam, że znienawidziłam go i jego równie odmóżdżoną małżonkę od samego początku. Może to wynika z faktu, że w naszym kraju...

książek: 2456
wiejskifilozof | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane

Kupiłem tę książkę,bo byłem bardzo ciekawy czym autorka mnie zaskoczy.
Czekałem,na jakiś ciekawy temat,który w książkach Picoult mogę znaleśc.
Temat rasizmu,jest w mi bliski.Chętnie czytam,artykuły na ten temat.
Jodi Picoult jest znana,że jej książki nie są bajkami o miłości.
Gdzie wszyscy,są dobrzy i nie mają wad.
W Wielkie Małe Rzeczy,świat nie jet czarno biały.
Temat jest trudny,bolesny.Ale warty poznania.

Prawdziwe nazwy różnych organizacji mieszają się z fikcyjnymi postaciami.
Trudna jest ta książka,trudna w czytaniu i odbiorze.
Daje do myślenia..

książek: 616
Nina | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 09 lipca 2017

Waham się pomiędzy oceną dobrą a bardzo dobrą. Pozostanę jednak przy dobrej, bo czytałam lepsze pozycje tej autorki. Jodi zawsze porusza w swoich książkach tematy trudne, kontrowersyjne, wzrusza i daje do myślenia. Tym razem też tak było i nie żałuję czasu przeznaczonego na przeczytanie tej pozycji. Jednak oczekiwałam większych emocji.
Tym razem autorka porusza temat rasizmu, nie jest to temat łatwy, nie jest to temat wygodny ale mam wrażenie, że w tej książce został on trochę przejaskrawiony. Nie wiem wprawdzie jak sytuacja rasizmu wygląda w USA ale tu gdzie mieszkam teraz, w Anglii, nie zauważyłam tak jaskrawych przypadków. Ba, mam nawet wrażenie, że europejczycy, biali europejczycy, są tu w mniejszości. Więc jeśli jest rasizm, to raczej w drugą stronę. Ale to tylko takie moje prywatne przemyślenia.
Wracając do książki, jak powiedziałam na początku, dla mnie dobra, ale bez fajerwerków.

książek: 950
motyl43 | 2017-05-01
Przeczytana: kwiecień 2017

"Jeśli nie mogę czynić wielkich rzeczy, mogę czynić małe rzeczy w wielki sposób" Martin Luter King.
Według The Washington Post i samej autorki to najważniejsza powieść w jej dorobku. Może i najważniejsza, ale na pewno nie najlepsza. Wśród 22 powieści Jodi, które miałam przyjemność przeczytać, nie jest to pozycja medalowa. Trochę już mnie nuży stały szablon powieści, czyli historia opisywana od strony kolejnych bohaterów. Lubię kiedy autor potrafi czytelnika czymś nowym zaskoczyć. Gdybym miała przeczytać dwie, trzy powieści autorki jedną po drugiej nie dałabym rady. Powieści Jodi Picoult "ocierają" się o szpital lub salę sądową, ale amerykańskie realia są nam tak dalekie, że często wydają mi się nierzeczywiste. (skazana w koszuli nocnej z ręcznikiem na głowie). Miłośnikom pani Picoult nie muszę polecać, a czytelnikom , którzy jeszcze jej książek nie czytali proponuję zacząć od innej np."To, co zostało".

książek: 962
tatiasza | 2017-07-22

Bardzo trudny temat - rasizm...
Świat nie jest czarno - biały...
Jak bardzo można nagiąć prawdę...
Jak dla mnie kawał dobrej literatury, czytało się bardzo dobrze. Główni bohaterowie ciekawi, wyraziści, bardzo różni. Emocje, dużo emocji...
Zakończenie zupełnie inne niż się spodziewałam, może trochę za mocno polukrowane...

książek: 1260

Gdy czytelnik sięga po książkę Jodi Picoult to wsiąka na całego i przepada bez reszty.
"Małe wielkie rzeczy" to duża dawka dobrej literatury, która nie tylko wzrusza, ale wzbudza głębokie refleksje.
Polecam serdecznie.

książek: 758
Koralina | 2017-05-02
Przeczytana: 01 maja 2017

Powieści Jodi Picoult, która nie boi się drażliwych i kontrowersyjnych tematów, nie umiem sobie dawkować…
Od wielu lat nieodmiennie wciągają mnie w misternie dopracowaną fabułę, pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji oraz świetnie wykreowanych postaci zapełniających ich karty…
I zawsze z niecierpliwością wyczekuję kolejnej książki, kiedy lektura ostatniej dobiega końca…

Tym razem było podobnie!

„Małe wielkie rzeczy” to książka inspirowana prawdziwą historią pielęgniarki z Flint w stanie Michigan, odsuniętej od opieki nad noworodkiem na prośbę jego ojca, który nie życzył sobie kontaktów z afroamerykańskim personelem.
Autorka dodatkowo wplata w fabułę śmierć dziecka, czyniąc z niej koło napędowe całej akcji. A snując swą opowieść i budując odpowiednio jej napięcie, głos oddaje trojgu bohaterom-narratorom: Ruth Jefferson - doświadczonej i oddanej całym sercem swej pracy położnej, oskarżonej o zamordowanie noworodka, jej obrońcy z urzędu - Kennedy McQuarrie oraz ojcu zmarłego...

książek: 544
Liliowy_bez | 2017-05-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 31 maja 2017

"Małe wielkie rzeczy" to, moim zdaniem, bardzo dobra książka, chyba najlepsza jaką czytałam tej autorki. Jodi Picoult podjęła bardzo trudny temat rasizmu ale także nietolerancji i braku zrozumienia dla inności. W książce nic tak naprawdę nie jest oczywiste, czarne albo białe, dobre czy złe. A zakończenie książki zaskakujące. Książka wywołuje wiele emocji: oburzenie, złość a czasami przerażenie na zachowanie bohaterów ale też współczucie i wzruszenie. Książka daje do myślenia, otwiera czy na pewne sprawy a po jej zakończeniu pojawia się wiele pytań i wątpliwości. Warto przeczytać.

książek: 738
Kasia | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 maja 2017

Rodzimy się, wychowujemy i dorastamy tworząc wokół siebie bezpieczny świat. Możemy tak przeżyć całe życie ale wystarczy jedno wydarzenie i masz świat przewraca się do góry nogami. Czasami "toniemy" ale niektórym udaje się wypłynąć na powierzchnię i stać się silniejszymi.
Ruth, położna, oddana swojej pracy i skrupulatnie wypełniająca obowiązki. Ruth, matka, która chce dla swojego syna najlepszego życia. Problem w tym, że ma inny kolor skóry....dlatego o swoje marzenia musi walczyć bardziej.
Autorka zadaje wiele pytań, na które czytelnik musi odpowiedzieć sam sobie.
Polecam

książek: 1401
joaśka | 2017-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2017

Nie lubię książek, których autor prowadzi mnie od punktu A do punktu B i gdzie reszta liter alfabetu zdaje się nie istnieć. Nie może mi się więc spodobac ksiązka Picoult. Jest dobra, wrażliwa i kompetentna afroamerykańska pielęgniarka; jest prostacki rasista i jest.... ojej, naprawdę? wielka przemiana. Po drodze niespodzianka. Czego nie ma? Emocji.

zobacz kolejne z 1391 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nowe książki Stephenie Meyer, Jona Ronsona, Jodi Picoult i Petera Jamesa. Historia Jasona Padgetta, którego mózg głęboko i trwale się zmienił po brutalnej napaści, ujawniając ukryte talenty. To tylko niektóre z nowości wydawniczych, które ukażą się w najbliższych kwietniowych dniach. Przedstawiamy ich krótki przegląd i polecamy wszystkie tytuły!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd