Małe wielkie rzeczy

Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,74 (868 ocen i 171 opinii) Zobacz oceny
10
100
9
139
8
260
7
230
6
96
5
30
4
10
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Small Great Things
data wydania
ISBN
9788380971127
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

#1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia rasowe, przywileje, władza – to jedynie część kwestii, które porusza i przedstawia w wymiarze dotąd niespotykanym. Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo...

#1 na liście bestsellerów „New York Timesa” – Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia rasowe, przywileje, władza – to jedynie część kwestii, które porusza i przedstawia w wymiarze dotąd niespotykanym.

Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo afroamerykańską pielęgniarkę. Ani ona, ani jej prawniczka, ani ojciec zmarłego chłopczyka nie mają pojęcia, że ta śmierć odmieni ich życie w sposób, którego żadne z nich nie było w stanie przewidzieć.

W „Małych wielkich rzeczach” Picoult opowiada o władzy i uprzedzeniach, o tym, co nas dzieli i łączy. To powieść o objawieniach, które przychodzą z niespodziewanej strony. Jodi Picoult bierze na warsztat uprzedzenia rasowe, przywileje, sprawiedliwość oraz współczucie – i swoim zwyczajem nie podsuwa łatwych odpowiedzi. Z wnikliwością, szczerością i empatią maluje obraz rzeczywistości, z którą mamy do czynienia na co dzień i której często nie przyjmujemy do wiadomości. „Małe wielkie rzeczy” to kawał dobrej literatury spod pióra autorki, która zna się na swoim fachu.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5504

Małe bywa wielkie

Jodi Picoult to świetna pisarka powieści obyczajowych, w których zaczytują się miliony czytelników na całym świecie. Ostatnie trzy tytuły były jednak, w mojej opinii, nieco słabsze. Po nich ulubienica wielu czytających kobiet powróciła w wielkim stylu i obdarowała swoich fanów rewelacyjną, mocną książką, w której poruszony jest bardzo kontrowersyjny temat – rasizm.

Fabuła splata losy czterech osób – małżeństwa, któremu rodzi się dziecko; czarnoskórej położnej Ruth i pani adwokat, której z urzędu przypada obrona kobiety. W chwili narodzin dziecka nikt nie przypuszcza, że jego linia życia jest króciutka i za chwilę zdarzy się tragedia. Rodzice są zapatrzeni w synka i wydaje się, że wszystko ułoży się pomyślnie. Ojcu i matce dziecka, którzy są rasistami nie podoba się, że opiekę medyczną nad ich niemowlakiem przejmie Afroamerykanka. Odpowiedni wpis ręką przełożonej oddziału zostaje odnotowany w dokumentacji medycznej. Z racji jego złożenia następują tragiczne wydarzenia niczym z koszmarnego filmu, a mały chłopczyk umiera. Te chwile na zawsze zmieniają życie głównych bohaterów. Po zgonie niemowlaka nic już nie jest takie samo, a świat nabiera innych barw...

Po przeczytaniu książki z wypiekami na twarzy, wylaniu rzeki łez i wielu lawinach emocji orzekam, że to proza obyczajowa najwyższych lotów, że to prawdziwa czytelnicza perła i książka, która ma moc tajfunu, siłę arktycznego mrozu i afrykańskiego upału jednocześnie. Autorka odważnie brnie w tematykę, która budzi emocje od...

Jodi Picoult to świetna pisarka powieści obyczajowych, w których zaczytują się miliony czytelników na całym świecie. Ostatnie trzy tytuły były jednak, w mojej opinii, nieco słabsze. Po nich ulubienica wielu czytających kobiet powróciła w wielkim stylu i obdarowała swoich fanów rewelacyjną, mocną książką, w której poruszony jest bardzo kontrowersyjny temat – rasizm.

Fabuła splata losy czterech osób – małżeństwa, któremu rodzi się dziecko; czarnoskórej położnej Ruth i pani adwokat, której z urzędu przypada obrona kobiety. W chwili narodzin dziecka nikt nie przypuszcza, że jego linia życia jest króciutka i za chwilę zdarzy się tragedia. Rodzice są zapatrzeni w synka i wydaje się, że wszystko ułoży się pomyślnie. Ojcu i matce dziecka, którzy są rasistami nie podoba się, że opiekę medyczną nad ich niemowlakiem przejmie Afroamerykanka. Odpowiedni wpis ręką przełożonej oddziału zostaje odnotowany w dokumentacji medycznej. Z racji jego złożenia następują tragiczne wydarzenia niczym z koszmarnego filmu, a mały chłopczyk umiera. Te chwile na zawsze zmieniają życie głównych bohaterów. Po zgonie niemowlaka nic już nie jest takie samo, a świat nabiera innych barw...

Po przeczytaniu książki z wypiekami na twarzy, wylaniu rzeki łez i wielu lawinach emocji orzekam, że to proza obyczajowa najwyższych lotów, że to prawdziwa czytelnicza perła i książka, która ma moc tajfunu, siłę arktycznego mrozu i afrykańskiego upału jednocześnie. Autorka odważnie brnie w tematykę, która budzi emocje od setek lat i bardzo wyraziście oraz plastycznie pokazuje świat ludzi o ciemnej skórze, który tylko pozornie wydaje się być równy rzeczywistości ludzi białych. Choć zniesiono niewolnictwo, choć prawo głosi równouprawnienie, choć na straży przepisów uchwalonych przez organy władzy stoją odpowiednie służby to ich przestrzeganie jest wielokrotnie fikcją. Czytelnicy przekonują się o tym wraz z Kennedy, która po raz pierwszy broni kobiety oskarżonej o morderstwo. Biała prawniczka odkrywa i doświadcza dzięki sytuacji swojej klientki co znaczy dyskryminacja, uprzedzenia, gorsze traktowanie wynikające tylko z koloru skóry. Akcja książki jest dynamiczna, pełna przejmujących scen, chwytających za serce zwierzeń i dialogów. Pokazany w niej świat jest okrutny i bezlitosny, często niesprawiedliwy i pełen pozorów, które ogromnie mylą. Namalowany obraz dwóch rzeczywistości – czarnej i białej jest bardzo konkretny. Pokazany w całej okazałości z wielu stron. I ten zabieg pozwala łatwo zrozumieć treść tytułu i powody, dla którego autorka odmalowała go słowami. Nienawiść rodzi jeszcze większą nienawiść, a dobro nie zawsze jest w stanie się obronić. Losy Ruth pokazują jak trudno jest być w mniejszości, jak łatwo uprzedzenia potrafią zrujnować życie i jak wielkiej odwagi trzeba by powiedzieć prawdę, która nie jest pożądana i lubiana.

Kolejna lektura z popularnej serii „Kobiety to czytają” to rewelacyjna książka, która poruszy wiele serc, która na długo zapadnie w pamięć i zmieni podejście do świata tych, którzy zdecydują się po nią sięgnąć. Powieść ma wiele atutów i trudno się z nią rozstać. Zakończenie ma śmiałą wymowę i pokazuje, że nie powinno zamiatać się trudnych spraw pod dywan, a otwarcie o nich mówić i tym samym zmieniać świat na lepsze. Jeśli zatem chcecie spędzić czas z powieścią wybitną to wybór najnowszego dzieła Jodi Picoult będzie niezwykle trafiony.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2673)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1145
Mała-Mi | 2017-08-31
Na półkach: Obyczajowe, Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2017

Rasizm nie jest tematem łatwym. Ani w pisaniu ani w odbiorze.
Doceniam to, że nie wszyscy autorzy stąpają po sprawdzonych i pewnych gruntach i sięgają po mniej "chwytliwe" historie. Za to ukłony dla Jodi Picolut. Gdyby autorka nie przesłodziła zakończenia i włożyła w tą historię jeszcze więcej emocji dałabym 8/9 gwiazdek.

" Małe wielkie rzeczy" skłaniają do refleksji. Tolerancja to modne i często powtarzane ostatnio słowo. Czy jesteś rasistą? Większość w pierwszym odruchu odpowie, że nie.... Ale czy w głębi serca naprawdę nimi nie jesteśmy?

Czy nie przeszkadzają Nam osoby o odmiennej narodowości czy kolorze skóry? Czy to, że mówimy, że nie wzbudzają naszego niepokoju nie jest pustym frazesem? Czy chcielibyśmy poznać je bliżej? Mieć wśród znajomych? Mieszkać w jednym miejscu? Pozostawiam do osobistej refleksji i polecam lekturę.

książek: 648
Aneta Wiola | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

"Niesamowite jak można zniekształcić prawdę, lepić w niej jak w wosku, który za długo leżał na słońcu. Nie ma czegoś takiego jak fakt, liczy się tylko to, jak przestrzegałeś go w danej chwili. Jak go opisałeś. Jak przetworzył go twój mózg. Opowieść jest nierozerwalnie złączona z autorem."

Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża czarnoskórą pielęgniarkę. Dochodzi do procesu, oskarżona Ruth Jefferson musi zmierzyć się z brutalną prawdą, którą nie dopuszczała do siebie przez całe życie.

Jodi Picoult poruszyła w swojej najnowszej książce ważne tematy. Historia przedstawiona jest z trzech punktów widzenia: Ruth Jefferson - oskarżonej, Kennedy McQuerrie - pani adwokat reprezentującą pielęgniarkę i Turka Buera - ojca zmarłego chłopca.
Myśli tego ostatniego czytało mi się bardzo ciężko. Nie mogłam pojąć ignorancji tego neonazisty. Nie ukrywam, że znienawidziłam go i jego równie odmóżdżoną małżonkę od samego początku. Może to wynika z faktu, że w naszym kraju...

książek: 916
Alicja | 2018-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2018

"Tracimy ukochanych ludzi, aby bardziej docenić tych, którzy nam zostali" (312)
W życiu każdego człowieka są takie momenty, kiedy kolor skóry, bogactwo, wykształcenie się nie liczą, lecz są też takie, kiedy stanowią zasadniczą przeszkodę zwłaszcza kolor skóry.Główna bohaterka wykwalifikowana położna jedyna czarnoskóra pracownica szpitala staje się ofiarą uprzedzeń rasowych. Mimo kłopotów jakie na nią spadły chodzi z podniesioną głową, jest honorowa, uczciwa, oddana swojemu powołaniu. Samotnie wychowuje syna starając wpoić mu się wartościowe rzeczy,szacunek dla innych, zdobyć wykształcenie. Jednakże trudno żyć w społeczeństwie, które cię nie akceptuje i mimo że jesteś dobry w tym co robisz twoi przeciwnicy nie docenią tego.Aby przetrwać poddajesz się i żyjesz pod dyktando białego człowieka, albo walczysz i twój byt jest piekłem. Trafny będzie cytat z powieści "Dobrym ludziom codziennie przytrafiają się złe rzeczy"(str 423)
Po drugiej stronie biały supremacjonista uznający białą rasę...

książek: 3032
wiejskifilozof | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane

Kupiłem tę książkę,bo byłem bardzo ciekawy czym autorka mnie zaskoczy.
Czekałem,na jakiś ciekawy temat,który w książkach Picoult mogę znaleśc.
Temat rasizmu,jest w mi bliski.Chętnie czytam,artykuły na ten temat.
Jodi Picoult jest znana,że jej książki nie są bajkami o miłości.
Gdzie wszyscy,są dobrzy i nie mają wad.
W Wielkie Małe Rzeczy,świat nie jet czarno biały.
Temat jest trudny,bolesny.Ale warty poznania.

Prawdziwe nazwy różnych organizacji mieszają się z fikcyjnymi postaciami.
Trudna jest ta książka,trudna w czytaniu i odbiorze.
Daje do myślenia..

książek: 799
Nina | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 09 lipca 2017

Waham się pomiędzy oceną dobrą a bardzo dobrą. Pozostanę jednak przy dobrej, bo czytałam lepsze pozycje tej autorki. Jodi zawsze porusza w swoich książkach tematy trudne, kontrowersyjne, wzrusza i daje do myślenia. Tym razem też tak było i nie żałuję czasu przeznaczonego na przeczytanie tej pozycji. Jednak oczekiwałam większych emocji.
Tym razem autorka porusza temat rasizmu, nie jest to temat łatwy, nie jest to temat wygodny ale mam wrażenie, że w tej książce został on trochę przejaskrawiony. Nie wiem wprawdzie jak sytuacja rasizmu wygląda w USA ale tu gdzie mieszkam teraz, w Anglii, nie zauważyłam tak jaskrawych przypadków. Ba, mam nawet wrażenie, że europejczycy, biali europejczycy, są tu w mniejszości. Więc jeśli jest rasizm, to raczej w drugą stronę. Ale to tylko takie moje prywatne przemyślenia.
Wracając do książki, jak powiedziałam na początku, dla mnie dobra, ale bez fajerwerków.

książek: 743
Liliowy_bez | 2017-05-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 31 maja 2017

"Małe wielkie rzeczy" to, moim zdaniem, bardzo dobra książka, chyba najlepsza jaką czytałam tej autorki. Jodi Picoult podjęła bardzo trudny temat rasizmu ale także nietolerancji i braku zrozumienia dla inności. W książce nic tak naprawdę nie jest oczywiste, czarne albo białe, dobre czy złe. A zakończenie książki zaskakujące. Książka wywołuje wiele emocji: oburzenie, złość a czasami przerażenie na zachowanie bohaterów ale też współczucie i wzruszenie. Książka daje do myślenia, otwiera czy na pewne sprawy a po jej zakończeniu pojawia się wiele pytań i wątpliwości. Warto przeczytać.

książek: 1481

Gdy czytelnik sięga po książkę Jodi Picoult to wsiąka na całego i przepada bez reszty.
"Małe wielkie rzeczy" to duża dawka dobrej literatury, która nie tylko wzrusza, ale wzbudza głębokie refleksje.
Polecam serdecznie.

książek: 1155
Tatiasza Aleksiej | 2017-07-22

Bardzo trudny temat - rasizm...
Świat nie jest czarno - biały...
Jak bardzo można nagiąć prawdę...
Jak dla mnie kawał dobrej literatury, czytało się bardzo dobrze. Główni bohaterowie ciekawi, wyraziści, bardzo różni. Emocje, dużo emocji...
Zakończenie zupełnie inne niż się spodziewałam, może trochę za mocno polukrowane...

książek: 992
motyl43 | 2017-05-01
Przeczytana: kwiecień 2017

"Jeśli nie mogę czynić wielkich rzeczy, mogę czynić małe rzeczy w wielki sposób" Martin Luter King.
Według The Washington Post i samej autorki to najważniejsza powieść w jej dorobku. Może i najważniejsza, ale na pewno nie najlepsza. Wśród 22 powieści Jodi, które miałam przyjemność przeczytać, nie jest to pozycja medalowa. Trochę już mnie nuży stały szablon powieści, czyli historia opisywana od strony kolejnych bohaterów. Lubię kiedy autor potrafi czytelnika czymś nowym zaskoczyć. Gdybym miała przeczytać dwie, trzy powieści autorki jedną po drugiej nie dałabym rady. Powieści Jodi Picoult "ocierają" się o szpital lub salę sądową, ale amerykańskie realia są nam tak dalekie, że często wydają mi się nierzeczywiste. (skazana w koszuli nocnej z ręcznikiem na głowie). Miłośnikom pani Picoult nie muszę polecać, a czytelnikom , którzy jeszcze jej książek nie czytali proponuję zacząć od innej np."To, co zostało".

książek: 1113
Izabela Pycio | 2017-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2017

"...tak naprawdę w miłości nie chodzi o to, na co patrzymy, tylko kto patrzy."

Autorka podjęła trudny i złożony, ale jakże istotny, temat rasizmu, zarówno w jego aktywnej, jak i biernej postaci. Chodzi nie tylko o jawną wrogość, celową dyskryminację, wprost artykułowane pozorne zarzuty i bolesne słowa pogardy, ale również o konserwowanie utajonych uprzedzeń, bezrefleksyjne przyjmowanie stereotypów, akceptowanie racji większości, przyznawanie przywilejów określonym grupom. W powieści z różnych stron rozpatrywane jest to negatywne zjawisko, podkreślane są jego źródła, historyczne uwarunkowania, polityczne bariery i współczesne trendy społeczne.

Dlatego głos narracji oddany został trójce bohaterów, dwóm stojącym po różnych stronach barykady silnym osobowościom i reprezentantce prawa. Przekonała mnie zwłaszcza kreacja Ruth, bardzo wyrazista i realna. Ciekawie udało się sportretować Kennedy, z zainteresowaniem śledzimy dokonującą się w niej przemianę, zdobywanie coraz głębszej...

zobacz kolejne z 2663 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nowe książki Stephenie Meyer, Jona Ronsona, Jodi Picoult i Petera Jamesa. Historia Jasona Padgetta, którego mózg głęboko i trwale się zmienił po brutalnej napaści, ujawniając ukryte talenty. To tylko niektóre z nowości wydawniczych, które ukażą się w najbliższych kwietniowych dniach. Przedstawiamy ich krótki przegląd i polecamy wszystkie tytuły!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd