Między niebem a Lou

Tłumaczenie: Iwona Banach
Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,72 (53 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
8
8
19
7
12
6
4
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Entre ciel et Lou
data wydania
ISBN
9788380083165
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Szczęśliwe życie małżonków na francuskiej wyspie Groix przerywa niespodziewana śmierć Lou. Jej pogrążony w rozpaczy mąż, emerytowany lekarz, musi uporać się ze stratą, ale i ze zwykłym życiem. Paradoksalnie pomocą jest list pozostawiony u notariusza, w którym Lou wyznacza mu zadanie dotyczące ich dzieci. Joseph, zwany Jo, stopniowo odkrywa, że nigdy nie jest za późno na zainteresowanie...

Szczęśliwe życie małżonków na francuskiej wyspie Groix przerywa niespodziewana śmierć Lou. Jej pogrążony w rozpaczy mąż, emerytowany lekarz, musi uporać się ze stratą, ale i ze zwykłym życiem. Paradoksalnie pomocą jest list pozostawiony u notariusza, w którym Lou wyznacza mu zadanie dotyczące ich dzieci. Joseph, zwany Jo, stopniowo odkrywa, że nigdy nie jest za późno na zainteresowanie bliskimi, a wszystkie problemy mogą być rozwiązane dzięki sile rodzinnej miłości.

"Między niebem a Lou" to mocno zanurzona w kulturze celtyckiej, bretońskiej i francuskiej opowieść obyczajowa z miłością w tle, miłością w każdej postaci - od rodzicielskiej po małżeńską, od zdradzonej po odnalezioną, od miłości jako pasji po miłość jako patriotyzm nie tylko lokalny - a do tego przepełniona ogromną wiarą w lojalność, uczciwość i przyjaźń.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 609
Na półkach: Przeczytane

http://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2017/07/w-zyciu-mamy-prawo-tylko-do-jednego.html

Niepozorna z wyglądu książka, może sprawić że stracisz całą noc, aby ją przeczytać.

„Między niebem a Lou” to książka, która przyszła do mnie kiedy najmniej jej się spodziewałam. Przyszła i poleżała na stosie, a gdy już ją wzięłam do rąk... zawładneła moim sercem i duszą po pierwszym rozdziale.

Tytułowa Lou... coż, nie będę ukrywać nie żyje. Tę informację wyczytacie w sumie z opisu samej książki, ale nie o to tutaj chodzi. Kobieta, zostawia swojemu mężowi, Josephowi misję. Misję, która ma pogodzić ich rodzinę i ocalić związek jego syna. Misję, której nagroda jest osobista, bowiem Lou zostawia po sobie butelkę z jej głosem i listami.
Głosem, który słyszy tylko jej mąż.
Joseph stara sie zrozumieć, dlaczego jego dzieci są nieszczęśliwe i jak im pomóc, żeby spełnić testament swojej ukochanej, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia.
Mamy okazję spotkać się z wnuczkami Lou, jej dziećmi, przyjaciółmi i mężem właśnie. Poznać ich myśli, historię i uczestniczyć w rozmowach jakie prowadzą z matką, babcią oraz żoną, czy Lou, która widzi wszystko z nieba? i kręci głową na to co dzieje się na ziemi.

„ Krople wody nie odczuwają cierpienia, stając się pianą, ziarena piasku nie czują cierpienia, rozsypując się po plaży.”

Ta książka... hm skończyłam ją w nocy na wachcie i do tej pory nie mogę się po niej pozbierać. Jest dogłębna, urzekająca od skóry, przez naczynia krwionośne, układ nerwowy do samego serca. Pokazuje nam wartości, które są w życiu najważniejsze, a co więcej daje nam lekcje, że życie nie jest tak łatwe i trzeba się mocno postarać, aby posmakować prawdziwego płynnego szczęścia. Wszystko to okraszone jest północno-zachodnią Francją, bo właśnie na wyspie Groix, która przez wiele lat była osadą rybacką pełną marynarzy, więc bliską memu sercu jak wiecie.

„Między niebem a Lou” jest to pozycja, która wchodzi idealnie wraz ze starą francuską muzyką. Uwierzcie mi, włączylam sobie Edith Piaf i przepadłam czytając tę lekturę. Wciągneła mnie w świat kultury bretońskiej i francuskiej. Rozjaśniła mój umysł i uspokoiła go jednocześnie. Powiedziała, że w końcu będzie znacznie lepiej, a gorsze chwile zdarzają się każdemu. Ta książka jest jednocześnie lekka i ciężka, nie potrafię Wam do końca tego wytłumaczyć, bo każdy powienien po nią sięgnąć i ustosunkować się osobiście do niej samej. Sądzę, że to jedna z tych pozycji, które sprawiają, że ile ludzi tyle przemyśleń na jej temat i żadne się nie powtarzają.

„ Czasami człowiek zamyka parasol, mimo że pada, człowiek czasem nie chce ochrony, chce zmoknąć.”

Warto dać się porwać opowieści Lorraine Fouchet. Naprawdę warto. Fale, które poniosą nas w historię Josepha oraz Lou i mewy, które opowiedzą ją od początku do końca sprawią, że zapragniecie wyjechać daleko od zgiełku, od internetu i zaszyć się w małym domku przy marinie, albo w górach z winem, przy kominku i zapomnieć o wszystkim co was otacza.

„To nie dzieci czy wnuki czynią nas szczęśliwymi, to miłość, którą tworzą, miłość, którą się je otacza, która nas przenika.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wampir

Ciekawa, ale ten język i styl mnie przeraża. Kompletnie nie mój klimat, ale lepsza od "Dziadów".

zgłoś błąd zgłoś błąd