Zapisane w gwiazdach

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,9 (29 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
8
7
4
6
6
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381160629
liczba stron
584
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Anne_Joy

Wcześniejsze losy bohaterów znakomitej powieści "Żniwo gniewu". W swojej kolejnej książce Lucie Di Angeli-Ilovan wraca do historii rodziny Góreckich na Kresach Wschodnich, opisując wcześniejsze dzieje dwóch sióstr, Kaszmiry i Maruszki, oraz ich młodszego brata Józefa. Ukazuje ich młodość, pierwsze miłości, życiowe wybory, aż po tragiczne lata drugiej wojny światowej, tułaczkę i wywózki na...

Wcześniejsze losy bohaterów znakomitej powieści "Żniwo gniewu".

W swojej kolejnej książce Lucie Di Angeli-Ilovan wraca do historii rodziny Góreckich na Kresach Wschodnich, opisując wcześniejsze dzieje dwóch sióstr, Kaszmiry i Maruszki, oraz ich młodszego brata Józefa. Ukazuje ich młodość, pierwsze miłości, życiowe wybory, aż po tragiczne lata drugiej wojny światowej, tułaczkę i wywózki na Sybir.

Fascynująca opowieść, która przenosi czytelnika do przeszłości, ukazując piękno Kresów i trudne losy ich mieszkańców.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 131
Ewa_Chani_Skalec | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane

"Zapisane w gwiazdach" to prequel doskonale napisanej i zapadającej głęboko w pamięć i serce powieści zatytułowanej "Żniwo gniewu", którą miałam okazję czytać kilka miesięcy temu. Dlatego też bez mrugnięcia okiem zdecydowałam się poznać wcześniejsze losy Kaszmiry i Maruszki. Czy było warto?
W najnowszej powieści Lucie Di Angeli-Ilovan, zamieszkującej w Stanach Zjednoczonych Polki, która sfabularyzowała (zmieniając, choć my nie wiemy, jak bardzo) losy swej własnej rodziny, możemy prześledzić życie głównych bohaterek "Żniwa gniewu" z czasów zanim spotkaliśmy je na pierwszych stronach wcześniejszej powieści. Nie ma tu tym razem mostu łączącego przeszłość z teraźniejszością, nie ma wielkiej rodzinnej tajemnicy, która wstrząsa wszystkimi. Narracja jest zupełnie inna, tak jak i sama historia. Bo tym razem to nie tylko opowieść o Kaszmirze i Maruszce, ale i ich braciach i rodzicach, którzy w "Żniwie gniewu" pojawiali się tylko we wspomnieniach i to dość rzadko. Teraz dopiero możemy dobrze zrozumieć, z jakiej rodziny pochodziły kobiety i co wpływało na ich doświadczenie i wybory życiowe.
Po krótkich przedstawieniu zamierzchłej historii rodu i pewnego mezaliansu, w wyniku którego na świat przyszły między innymi siostry Sabina i Paulina, matka Maruszki i Kaszmiry, Autorka ukazuje nam młodzieńcze lata obu głównych bohaterek i ich braci. Możemy też całkiem dobrze poznać samą Paulinę i jej męża Bazylego, który jest bardzo ciekawą postacią. Zresztą, prawdę powiedziawszy, wszyscy bohaterowie Ilovan są nietuzinkowi. Niezależnie czy się ich lubi, czy nie, są interesujący i naprawdę dobrze opisani.
Koleje losu poszczególnych bohaterów były przeróżne, a kierowały nimi najróżniejsze pobudki. Na wszystkie zaś decyzje miały wpływ, większy bądź mniejszy, wydarzenia z tzw. wielkiej historii. Bo jakże mogłoby nie wpłynąć na rodzinę o polsko-rosyjskich korzeniach odzyskanie przez Polskę niepodległości i wyrwanie się spod carskiego jarzma? Jakże nie miałaby mieć znaczenia wojna z bolszewikami? Jakże miłość jednej z sióstr do polskiego oficera, a drugiej do komunisty żydowskiego pochodzenia nie miałyby zachwiać jedności w tym domu? W końcu jakże... Nie, już i tak sporo napisałam. O pozostałych ważnych wydarzeniach w rodzinie Góreckich musicie przeczytać sami.
Plejada doskonale stworzonych postaci, barwne opisy, wielka historia w tle. Łzy, radości, śmierci i narodziny. I w końcu wojna, wojna, która na kresach wschodnich przybrała jeszcze inny charakter niż ten, który znamy choćby z historii powstania warszawskiego. Kresy same w sobie stanowią już bardzo ciekawy wątek tej opowieści. U Ilovan wszystko się ze sobą pięknie przeplata, jak to w życiu. I nie brakuje tu, mimo straszliwych wydarzeń i przelanej krwi, delikatnego i taktownego humoru. Ot, choćby wtedy, gdy jedna z bohaterek dziwi się, że jest w ciąży... po raz drugi. Jakby kobiety w tamtych czasach kompletnie nie potrafiły "powiązać końca z końcem" i samodzielnie dojść do pewnych, prostych, wniosków. Może i w moim opisie zdarzenie to wcale nie wydaje się zabawne, jednak Autorka przedstawiła je w taki właśnie sposób.

Cała recenzja znajduje się na blogu Dune Fairytales pod adresem: https://dune-fairytales.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzwon śmierci

Mała wioska Trubury w Ameryce. Mały kościółek, placyk, kilka domów. Wioska widmo - wyludniona, mieszkańcy to sami starcy i ludzie, którzy nie chcieli...

zgłoś błąd zgłoś błąd