Allegro - kampania grudzień kat. kryminał

Mock. Ludzkie zoo

Cykl: Eberhard Mock (tom 7)
Wydawnictwo: Znak
6,68 (554 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
26
8
85
7
189
6
149
5
55
4
22
3
8
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324049684
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Ostatni krąg zła. Wrocław 1914. Maria – „narzeczona” Eberharda Mocka – co noc w swoim mieszkaniu słyszy potępieńcze jęki i płacz dzieci. Ebi myśli, że kobieta traci rozum, ale niebawem odkrywa szokującą prawdę, którą kryją piwnice nieczynnego dworca. Wkracza w sam środek piekła, choć nie wie jeszcze, że jego przeciwnik – Gad – ma potężnych mocodawców, którzy nie cofną się przed niczym. Mock...

Ostatni krąg zła.

Wrocław 1914. Maria – „narzeczona” Eberharda Mocka – co noc w swoim mieszkaniu słyszy potępieńcze jęki i płacz dzieci. Ebi myśli, że kobieta traci rozum, ale niebawem odkrywa szokującą prawdę, którą kryją piwnice nieczynnego dworca. Wkracza w sam środek piekła, choć nie wie jeszcze, że jego przeciwnik – Gad – ma potężnych mocodawców, którzy nie cofną się przed niczym.

Mock staje przed dramatycznym wyborem: ocalić matkę Marii czy niewinne dziecko? By ukarać bezlitosnych zbrodniarzy, narazi się na śmierć w męczarniach, a pogoń za złoczyńcą zaprowadzi go na granicę człowieczeństwa. Przekona się, że natura ludzka jest bardziej okrutna niż bezlitosna afrykańska dżungla.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1158)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3585
ZaaQazany | 2017-08-21
Przeczytana: 21 sierpnia 2017

Są autorzy, książki których można czytać i czytać. Marek Krajewski natomiast nie należy do ich grona. Jego dzieła należy czytać przestrzegając pewnych przerw czasowych dla zachowania higieny psychicznej. Praktycznie w każdej książce mamy do czynienia z brudem ludzkiego ciała i psychiki, dyssocjalnymi zaburzeniami osobowości, jak też w każdej książce spotykamy zaskakujące zaskoczenie.

"Mock. Ludzkie zoo" przedstawiana jest jako siódma już część przygód Eberharda Mocka. Ja postrzegam ostatnie dwa tomy jako całkowite novum w twórczości Krajewskiego, tylko postacią głównego bohatera nawiązujące do poprzednich książek. Po przerwie, w trakcie której spotykaliśmy się ze lwowskim Edwardem Popielskim, Krajewski niby wraca do Wrocławia i Mocka, ale...
Ale!!! Wszedł na całkowicie nowy poziom kunsztu autorskiego. O ile we wcześniejszych książkach nokautował czytelnika bez opamiętania brutalnością, ohydą, smrodem, nikczemnością i traktował te mało kunsztowne nokauty za zadowalające to teraz...

książek: 3224
filozof | 2017-09-01
Na półkach: Przeczytane

Diabelnie dobra książka,niesowity.Mariaż ,okrucieństwa,podłości i szaleństwa.
Marek Krajewski,mistrz wprowadził.Mnie,w świat,którego nie byłem ogarnąć mógł.
Rok 1914,wojna wisi w powietrzu.
A,tu w ZOO,ludzi się jak zwierzęta pokazuje.
Wyprawa,do Afryki (Kamerun,Nigeria ),pokazuje.Jak,wtedy,te czasy były okrutne.
Książka,pełna przemocy.Krajewski,nie oszczędza nikogo.
I to,jest to możne,zabrzmi.Szokująco,ale kryminał.Ma być mocny,a nie jakiś pizduś.

książek: 1341
Heisenberg | 2018-09-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Totalne rozczarowanie! Zdarzało się Autorowi pisać książki i dobre, i średnio udane, ale poniżej pewnego poziomu nie schodził nigdy (z jednym wyjątkiem, a mianowicie „Areną szczurów”; ta powieść to było nieporozumienie). Niestety, choć „Mock. Ludzkie zoo” jest lepsza od tej wspomnianej, ale naprawdę licha to pociecha. Czytając siódmą odsłonę perypetii Mocka odnosiłem wrażenie, że Autora gonił termin wydawniczy, i po prostu musiał coś napisać. Ta powieść jest po prostu miałka, pozbawiona praktycznie jakiegokolwiek napięcia, czy suspensu – a jakby nie było, Marek Krajewski niejednokrotnie potrafił zaskakiwać Czytelnika. Tym razem się mu nie udało. Mock w Afryce? Naprawdę, Panie Marku…? Jednak wolę jak prowadzi swoje śledztwa w mrocznych zakamarkach Breslau. Teraz zabieram się za kolejną powieść z tego cyklu, z nadzieją że zatrze ona złe wrażenie po tym koszmarku.

książek: 557
Jeżynka | 2017-10-30
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 30 października 2017

Marek Krajewski to już instytucja. Od jego serii książek z Eberhardem Mockiem zaczęła się w Polsce moda na kryminały retro które dziś licznie pojawiają się na rynku wydawniczym.
Dlatego w przypadku tego pisarza najpierw oddam co cesarskie cesarzowi. Uważam iż wykreował on jednego z najciekawszych bohaterów w polskiej literaturze kryminalnej. Ocalił od zapomnienia przedwojenny Wrocław a umiłowanie do języków klasycznym umiejętnie przemycał w każdej swojej książce wkładając w usta swoich bohaterów łacińskie sentencje.

Jednak nawet sprawdzony bohater czy wiernie oddany klimat minionych czasów nie uratują książki gdzie kuleje fabuła. Niestety w książce "Mock. Ludzkie zoo" ewidentnie widać że autor nie miał pomysłu na intrygę kryminalną bo zagadki w tej książce praktycznie nie ma.

Eberhard Mock jest na początku swojej kariery zawodowej. Pracuje w obyczajówce i stara się poukładać swoje życie prywatne. Będąc pod urokiem Marii, miłej dziewczyny pracującej w sklepie tekstylnym...

książek: 115
Rudolfina | 2018-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2018

GHOSTWRITER
Po wtopie z debiutantem warto sięgnąć po pewniaka – myślę sobie. Pora nadrobić zaległości. Czas na Krajewskiego. I co? Myśleliście, że takie rzeczy się nie zdarzają w przyrodzie? Ja też. A jednak. Przyznaję pałę autorowi, którego zaliczam do swoich ulubionych. Nawet nie wiecie, jak mi głupio.

Pała za to, że nie udało mi się dotrwać do końca. A do tej pory przeczytałam wszystkie powieści Krajewskiego. Były lepsze i gorsze, ale każda trzymała jakiś poziom. A „Ludzkie zoo” sprawia wrażenie, jakby je pisał ghostwriter.

Poprzedni, odmłodzony „Mock” był świetny i zaostrzył apetyt. „Mock” drugi z tej serii nie daje się czytać. Przez kilkadziesiąt stron nic się nie dzieje, tylko duchy straszą. Jak się okazuje, że to nie duchy, tylko jednak pospolitość skrzeczy, to pojawiają się jakieś inne fantasmagorie, i to w takim zagęszczeniu, że kompletnie nie mam ochoty się w nie zagłębiać.

Autor zaczyna stosować chwyty niedouczonych debiutantów w stylu: „zabili go i uciekł”. Mock od...

książek: 195
Ludwikczyta | 2018-01-11
Na półkach: Przeczytane

Doskonała lektura!
Uwielbiam polskie kryminały. Czasem od tych w klimatach retro warto odpocząć, ale jednak kuszą jak dobiegające z kuchni zapachy. Trzeba wstać i zobaczyć, co nowego?
Krajewski to Krajewski.
Mock to Mock.
Niby to banały, ale cykl zyskał swoją pozycję i o tym trzeba pamiętać.
Fabuła w tym "dziecięcym" Mocku jest nieco oderwana od rzeczywistości, nieco magiczna, nieco nierealna. Ale myślę, że właśnie o to chodziło. Cóż może być bardziej magicznego niż czasy spirytystycznych seansów z początku XX wieku?
Nawet krytykowana akcja w Afryce wpisuje się w klimat tamtych lat. Bo to też czasy kolonialne.
Bardzo dobrze, że Krajewski poszedł w tę stronę. Stworzył ciekawy portret epoki, ciekawą sprawę i fajnie rozwinął postać swojego bohatera.
Naprawdę świetna zabawa z lekturą.

książek: 597
jerrymarch | 2017-09-23
Przeczytana: 21 września 2017

Niespełna rok po zakończeniu śledztwa w sprawie morderstwa we wrocławskiej Hali Stulecia Mock przypadkowo trafia na trop obrzydliwego procederu określanego mianem "ludzkiego zoo" polegającego na sprowadzaniu z afrykańskich kolonii ich ciemnoskórych mieszkańców, a następnie prezentowaniu nieszczęśników w klatkach, jak egzotycznych zwierząt, publiczności "oświeconej" Europy. Mimo, że w sprawę zamieszane są organy wywiadu, które "sugerują" Mockowi by przystał się nią interesować, podejmuje on wyzwanie i po raz kolejny zanurza się w okrutny i brudny świat zbrodniarzy. Marek Krajewski utrzymuje w "ludzkim zoo" wysoki poziom z poprzedniej powieści "Mock". Akcja toczy się bardzo szybko, a książka od samego początku pochłania czytelnika. Polecam

książek: 2163
emindflow | 2017-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2017

Najnowsza książka Marka Krajewskiego wyszła spod tej samej sztancy, co wszystkie poprzednie. Fabuła osadzona jest tym razem w latach 1914-29, a inspiracją dla autora stała się bulwersująca historia, która podobno rozegrała się w przedwojennym Wrocławiu.
Krajewski znowu znakomicie sprawdza się jako popularyzator historii Wrocławia i uważny obserwator przedwojennych obyczajów, a przy tym bez wątpienia potrafi świetnie pisać. Natomiast ciągłe próby upychania jego powieści na półce z napisem „Kryminał” to już grube nieporozumienie.
Przeczytałem jego wszystkie dotąd wydane książki (7 x Mock i 7 x Popielski) i w gruncie rzeczy tylko „Rzeki Hadesu” naprawdę mi się podobały. Pozostałe były po prostu nudne, a co gorsza - coraz bardziej schematyczne. Muszę z przykrością przyznać, że moje uporczywe, noszące wszelkie znamiona masochizmu, próby znalezienia w twórczości Marka Krajewskiego tego „CZEGOŚ” zakończyły się całkowitym fiaskiem.
„Mock.Ludzkie zoo” nie pozostawia żadnych złudzeń –...

książek: 1332
Anna | 2017-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2017

Krajewski odpłynął... Nie wiem co jeszcze można dodać. Naćpał się? Upił? Nawąchał czegoś?
Każda kolejna jego książka jest coraz bardziej odjechana, coraz bardziej nierealna, coraz bardziej fantastyczna i każe się jedynie zastanowić nad kondycją psychiczną Autora.
Smutny koniec pisarza...

książek: 5301
Mako | 2017-08-21
Przeczytana: 21 sierpnia 2017

Każde kolejne spotkanie z Mockiem jest jak celebrowanie makabrycznego święta. Kiedy długo wyczekiwany tom wpadnie w moje ręce, wywieszam mentalną plakietkę "nie przeszkadzać" i odcinam się od świata, dopóki nie skończę wędrówki przez piekielne kręgi wyobraźni pana Krajewskiego. Po "Mocku" myślałam, że głębiej się zejść nie da w zło ludzkiej natury. Jakże się myliłam. Dało się. Świat Breslau okazuje się kryć nieskończone pokłady zarobaczonej zgnilizny czegoś, co człowieczeństwem przestało być już kilka poziomów temu.
Jako "psychofanka" ;) autora nie potrafię obiektywnie ocenić walorów literackich czy innych czynników technicznych. Dostałam swoją dawkę narkotyku i czuję się usatysfakcjonowana :D aczkolwiek jak to z używkami bywa, największe wrażenia pozostawiają po sobie te pierwsze doznania, więc myślę, że tych elektrowstrząsów, których doznawałam przy pierwszych tomach cyklu dziesięć lat temu, już raczej nigdy nie będzie.
Miłośnicy Mocka i Breslau powinni być zadowoleni :) a za...

zobacz kolejne z 1148 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Festiwal Kryminalna Piła

VI edycja festiwalu Kryminalna Piła zaczyna się już 11 kwietnia. To jedyny taki festiwal w kraju, ale też na świecie, który współorganizuje Szkoła Policji! W tym roku tematem przewodnim jest prawdziwość ludzkiego zła na przykładzie popełnianych zbrodni i umiejętność ich wykrywania.


więcej
Pisarki i pisarze polecają na Gwiazdkę

Jak co roku o tej porze podpowiadamy wam jakie książki warto kupić bliskim na prezent. Tym razem z pomocą przychodzą pisarki i pisarze. Zobaczcie jakie książki wybrali dla was Katarzyna Bonda, Wojciech Chmielarz, Anna Kamińska, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Alek Rogoziński, Bartosz Szczygielski i Paulina Wilk.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd