Światło, które utraciliśmy

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Wydawnictwo: Otwarte
7,62 (1531 ocen i 284 opinie) Zobacz oceny
10
238
9
230
8
361
7
378
6
193
5
68
4
21
3
20
2
14
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The light we lost
data wydania
ISBN
9788375154511
liczba stron
304
słowa kluczowe
WTC, 2011, pierwsza miłość, tęsknota
język
polski
dodała
Ag2S

Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo. Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i...

Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo.

Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem.
Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się też ostatnią?


„Dreszcz emocji i niszczycielska siła miłości – odczułam je na własnej skórze dzięki książce Jill Santopolo”.

Renée Carlino

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 480
domii123 | 2017-07-01
Przeczytana: 27 czerwca 2017

Od pierwszych stron historia, jaką stworzyła Jill Santopolo, zawładnęła moim umysłem. I mimo iż czytanie tej książki kojarzyło mi sie ze stąpaniem po cienkiej linie (cały czas obawiałam się, że zdarzy sie coś, co popsuje mi odbiór tej książki i nie przypadnie mi ona do gustu), to jednak nic takiego się nie stało i książka podobała mi się do samego końca.

Nadal jestem oczarowana stylem pisania autorki oraz ciekawą narracją, jaką zastosowała. Chciałabym móc powiedzieć, że nigdy wcześniej nie miałam z nią do czynienia (główna bohaterka Lucy przez całą książkę zwraca się do swojego chłopaka Gabe'a), ale to niestety nieprawda, bo w "Ósmym życiu" Niny Haratischwili występuje coś podobnego. Dzięki tej narracji wszystkie wydarzenia stały się bliższe mojemu sercu i pozwoliły lepiej poznać główną bohaterkę oraz zrozumieć co kieruje nią w niektórych sytuacjach.

Bohaterowie nie są wyidealizowani. Mają wady i nie zawsze postępują jak należy. To uświadamia nam, że nie ma związków idealnych i zawsze zdarzają się jakieś nieporozumienia i sprzeczki, bo przecież jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo do błędów.

Jednak główna myśl, jaka narzuca się po przeczytaniu "Światła, które utraciliśmy" jest taka, żeby wykorzystać jak najlepiej nasze życie i zawsze postępować w sposób, który sprawi, że będziemy szczęśliwi. Nie ma sensu z tego szczęścia rezygnować, bo życie jest bardzo kruche.

Naprawdę nie spodziewałam się, że ta książka aż tak przypadnie mi do gustu. Największą zaletą jest piękny styl pisania autorki, kreacja bohaterów oraz wciągająca fabuła. Może i ma parę niedociągnięć (główna bohaterka raz myśli jedno, a potem coś zupełnie przeciwnego, co sobie zaprzecza 😅), ale to w żadnym stopniu nie odbiera przyjemności czytania. Szczerze polecam, na pewno się nie zawiedziecie!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lwowski ptak

Orlęta Lwowskie - młodzi ludzie, nastolatki, mieszkańcy miasta nie godząc się na zajęcie przez żołnierzy austro-węgierskich pochodzenia ukraińskiego w...

zgłoś błąd zgłoś błąd