Dziedzictwo

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,9 (213 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
44
7
84
6
44
5
13
4
4
3
0
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Commonwealth
data wydania
ISBN
9788324037445
liczba stron
384
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Nelyt

Bert zjawia się nieproszony na chrzcinach córki swojego kolegi, Fixa. Zanim przyjęcie dobiegnie końca, Bert pocałuje żonę Fixa, Beverly, doprowadzając do rozbicia dwóch rodzin i powstania nowej. Wspólnota ukazuje losy czworga rodziców i sześciorga ich dzieci na przestrzeni pięćdziesięciu lat. To opowieść o przypadkowym spotkaniu, które odbija się echem przez kolejne dziesięciolecia. O...

Bert zjawia się nieproszony na chrzcinach córki swojego kolegi, Fixa. Zanim przyjęcie dobiegnie końca, Bert pocałuje żonę Fixa, Beverly, doprowadzając do rozbicia dwóch rodzin i powstania nowej.
Wspólnota ukazuje losy czworga rodziców i sześciorga ich dzieci na przestrzeni pięćdziesięciu lat. To opowieść o przypadkowym spotkaniu, które odbija się echem przez kolejne dziesięciolecia. O rodzinnej tragedii i o lojalności względem osób, które niedawno były sobie całkiem obce.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,86397,Dziedzictwo

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,86397,Dziedzictwo

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 482
DeVi | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2017

Impreza zorganizowana przez rodziców Franny z okazji jej chrzcin wcale nie miała skończy się tak, jak stało się w rzeczywistości. Jej mama nie miała mieć nowego męża, a jej tata nowej żony. Nie miała mieć nowych braci i sióstr. Ale stało się i nic i nikt tego nie zmieni. Tylko, dlaczego stało się to, co się stało i czy w ogóle przyszło z tego coś dobrego?
W ogólnym rozrachunku można stwierdzić dwie rzeczy:
1. Wielka szkoda, że On przybył na przyjęcie psując dotychczasowe idealne życie oraz
2. Gdyby nie On nie mielibyśmy tego, co mamy teraz.

Tym razem czytałam o dwóch różnych rodzinach, które musiały stawić czoło rozwodom, dorastaniem i cierpieniem. Wydawałoby się, że można pisać o tym w różny sposób, jednak autorka „Dziedzictwa” postanowiła zrobić to w swoim stylu. Na początku jest sporo ukrytego humoru, który wprowadza nas w dobry nastrój, aby na końcu przyćmić i uderzyć z nawiązką smutnych uczuć. Na dodatek musimy wysilić nasze szare komórki ponieważ fabuła może nie jest pokręcona, lecz ilość bohaterów i owszem. To nie byłoby takie trudne gdyby nie fakt, że fabułą toczy się nieszablonowo. Przeskakujemy z przeszłości do teraźniejszości, nagle przyszłość i znów przeszłość. To może napawać wielu Was irytacją. Na początku podchodziłam do tego na spokojnie, potem stwierdziłam: przesada. Teraz wiem, iż znalazłam na to patent. Każdy rozdział to inny czas (a bynajmniej część innego, który gdzieś tam jest) dlatego czytałam po jednym rozdziale, odkładałam i wracałam później. Wierzcie mi od razu lepiej! Mało tego, mam wrażenie, że lepiej wczułam się w całą powieść. Zrozumiałam ją, bo miałam czas na przetrawienie wszystkiego. Czy to był taki zamiar autorki? Czy może, po prostu się stało? Nie wiem, ale narzekać nie mogę.

Jeśli chodzi o bohaterów mogę od razu wspomnieć o dzieciach (które dorastają). Każde z nich jest wyjątkowe, ma swoją osobowość i swój styl bycia. Znaleźć można sobie osobę, którą polubimy, znielubimy, znienawidzimy i nie będziemy się wcale interesować. Podoba mi się to strasznie, bo dzięki temu wiem, że nudy nie mam się co bać, a to co się dzieje jest wywołane tym byśmy poznali ich bliżej.

wiecej i jeszcze wiecej na: http://recenzjedevi.blogspot.com/2017/07/dziedzictwo-ann-patchett.html

zapraszam! :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg

Gdyby tak wyglądały dodatkowe podręczniki w szkołach...? Szczęśliwe dzieci którym nauczyciel biologii polecił jakąkolwiek książkę prof. Vetulaniego. W...

zgłoś błąd zgłoś błąd