Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tęsknota

Tłumaczenie: Katarzyna Marczewska
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,61 (31 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
12
7
9
6
3
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Petit Pays
data wydania
ISBN
9788328044791
liczba stron
272
język
polski
dodała
Ag2S

Literacki debiut znanego muzyka francuskiej sceny hip-hopowej. Nominowana do najważniejszych nagród literackich we Francji szczera i poruszająca, inspirowana osobistymi doświadczeniami autora, historia chłopca, którego dzieciństwo zostało naznaczone ludobójstwem w Rwandzie i wojną domową w Burundi. 1992 rok. Dziesięcioletni Gabriel mieszka w Burundi ze swoim francuskim ojcem, rwandyjską...

Literacki debiut znanego muzyka francuskiej sceny hip-hopowej.

Nominowana do najważniejszych nagród literackich we Francji szczera i poruszająca, inspirowana osobistymi doświadczeniami autora, historia chłopca, którego dzieciństwo zostało naznaczone ludobójstwem w Rwandzie i wojną domową w Burundi.

1992 rok. Dziesięcioletni Gabriel mieszka w Burundi ze swoim francuskim ojcem, rwandyjską matką i siostrzyczką Aną w przytulnej dzielnicy cudzoziemców. Większość czasu spędza z przyjaciółmi, miłymi łobuziakami. Jednak błogi czas dzieciństwa właśnie dobiegł końca: Gabriel obserwuje z niepokojem rozstanie rodziców, czuje zbliżającą się wojnę domową oraz tragedię Rwandy.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1532

Dawno temu w Afryce. Dawno temu w domu

Nie trzeba aspirować do miana największego umysłu w dziejach, ba, nie trzeba być nawet jakoś szczególnie wysoko na drabinie intelektualnego rozwoju, aby zauważyć, że kultura to zjawisko paradoksalne. A to dlatego, że hołubi indywidualizm i wyjątkową formę – o ile ta oczywiście ma jakiekolwiek rodzinne powiązania z sensem – przez co potrafi docenić także tych o szerszych talentach, mniej specyficznych. Nie poetów czy prozaików, a pisarzy. Nie muzyków, malarzy, grafików, a artystów. Przykłady można mnożyć w nieskończoność (szczególnie dzisiaj, kiedy status celebryty zastąpił zarówno „gwiazdę filmową”, jak i „gwiazdę estrady”), ale wypada w końcu nawiązać do przedmiotu recenzji – dlatego dodam jeszcze tylko jedno potwierdzenie tej tezy. Jakieś półtora roku temu w naszym kraju ukazało się „W drodze nad Morze Żółte”, całkiem udany zbiór opowiadań Nica Pizzolatto, który w świecie literatury do tej pory wielkiej kariery nie zrobił. Znacznie większą sławę przyniosło mu stworzenie jednego z największych serialowych hitów ostatnich lat, „Detektywa”. Gaël Faye także przychodzi do kraju książek spoza jego granic, w dodatku z krajów nieco odleglejszych niż sąsiednia ojczyzna scenarzystów – autor „Tęsknoty” to francuski raper.

Myliłby się jednak ten, kto z góry założy, że powiązanie debiutującego pisarza z muzyką ulicy – która ewoluuje w szaleńczym tempie, ale wciąż podpiera się na rusztowaniu osadzonym w centrach wielkomiejskich blokowisk – zdominuje warstwy ideową i estetyczną jego...

Nie trzeba aspirować do miana największego umysłu w dziejach, ba, nie trzeba być nawet jakoś szczególnie wysoko na drabinie intelektualnego rozwoju, aby zauważyć, że kultura to zjawisko paradoksalne. A to dlatego, że hołubi indywidualizm i wyjątkową formę – o ile ta oczywiście ma jakiekolwiek rodzinne powiązania z sensem – przez co potrafi docenić także tych o szerszych talentach, mniej specyficznych. Nie poetów czy prozaików, a pisarzy. Nie muzyków, malarzy, grafików, a artystów. Przykłady można mnożyć w nieskończoność (szczególnie dzisiaj, kiedy status celebryty zastąpił zarówno „gwiazdę filmową”, jak i „gwiazdę estrady”), ale wypada w końcu nawiązać do przedmiotu recenzji – dlatego dodam jeszcze tylko jedno potwierdzenie tej tezy. Jakieś półtora roku temu w naszym kraju ukazało się „W drodze nad Morze Żółte”, całkiem udany zbiór opowiadań Nica Pizzolatto, który w świecie literatury do tej pory wielkiej kariery nie zrobił. Znacznie większą sławę przyniosło mu stworzenie jednego z największych serialowych hitów ostatnich lat, „Detektywa”. Gaël Faye także przychodzi do kraju książek spoza jego granic, w dodatku z krajów nieco odleglejszych niż sąsiednia ojczyzna scenarzystów – autor „Tęsknoty” to francuski raper.

Myliłby się jednak ten, kto z góry założy, że powiązanie debiutującego pisarza z muzyką ulicy – która ewoluuje w szaleńczym tempie, ale wciąż podpiera się na rusztowaniu osadzonym w centrach wielkomiejskich blokowisk – zdominuje warstwy ideową i estetyczną jego powieści. Dużo ważniejsze okazują się kwestie etniczne i narodowościowe. Gaye pochodzi z Burundi. Państwo to nie jest szczególnie wielkie, dlatego też warto doprecyzować. Leży w Afryce Środkowej, sąsiaduje między innymi z Demokratyczną Republiką Konga (w książce z Zairem, gdyż akcja osadzona jest w czasie dyktatury Mobutu) i Rwandą. Każdy kto zna „Kongo. Opowieść o zrujnowanym kraju”, potężny reportaż autorstwa Davida Van Reybroucka wydany w zeszłym roku, już może wyobrazić sobie ogrom tragedii, jaką jest „Tęsknota”. Nie ze względu na jej jakość, bo tej nie można nic zarzucić, ale pod względem problematyki. Faye urodził się w jednym z najgorętszych regionów świata, który od dziesiątek lat spływa krwią ze względu na niekończące się konflikty etniczne. I to o tej rzece, o tych wodospadach krwi taktuje ta książka.

Na początku trochę się wystraszyłem. Pisarz pokazuje pierwszoosobowego narratora w paryskiej knajpie i każe mu się cofać do krainy dzieciństwa, które ten spędził w Burundi. Geografia jest w tym wypadku bezlitosna i narzuca kontekst natychmiast. Od razu wiadomo, że jeśli sceny z Bużumbury nie będą tylko kilkoma migawkami, to Faye będzie musiał opisywać przemoc. A jej połączenie z młodocianym wiekiem protagonisty oraz jego przyjaciół to zabieg literacko niebezpieczny. Dziecko w obliczu krwi musi wstrząsać czytelnikiem do głębi, w innym wypadku jest to motyw nieudany i nieusprawiedliwiony. Moje obawy zostały rozwiane bardzo szybko. „Tęsknota” nie próbuje wstrząsać odbiorcą, zamiast tego dyskretnie go uwodzi. Burundi pokazane z perspektywy dzieciaka jest hipnotyzujące. Można tam podkradać dojrzałe owoce mango, biegać po ulicach boso tak długo, aż w piętę nie wlezie jakieś robactwo, a przy odrobinie szczęścia bawić się w truchle krokodyla. Bużumbura, czyli stolica Burundi, w powieści z całą pewnością nie jest wielkim miastem. Pod względem krajobrazu i estetyki bliżej jej do urokliwej wsi.

Tę wizję piękna – nieco zwichrowaną, a jednocześnie niezwykle autentyczną, bo chłopięcą nie tylko w nazwie, ale i w istocie – Faye oczywiście musi zabrudzić. Na szczęście nie czyni owocem poznania złego karabinu w dłoniach bezlitosnego Hutu (tudzież Tutsi). To byłby jawny dowód niecierpliwości. Zagrożenie narasta powoli i przez całą długość powieści. Najpierw Gabriel cierpi przez konflikt rodziców, potem zaczyna oddalać się od przyjaciół, a dopiero w późniejszej fazie jego opowieści dochodzi do walki zbrojnej w Rwandzie, która wkrótce rozlewa się także na Burundi. I choć zdarzają się pisarzowi kiksy podczas domykania wizji szalejącej na ulicach śmierci (najpoważniejszym jest bezrefleksyjne wykorzystanie przerażającego obrazu płonącego człowieka tak mocno kojarzącego się z afrykańskimi wojnami. Uwikłanie Gabriela w tę scenę nie udało się Faye zupełnie, przez co jeden z punktów kulminacyjnych powieści staje się tylko straszną, obrzydliwą i odrzucającą – a przy tym wszystkim pozbawioną treści – wydmuszką), to wątek matki głównego bohatera wynagradza wszystkie niedociągnięcia.

Nikt nie lubi przyznawać się do drobnych grzeszków, ale tym razem przemogę duszącą intymność konfesjonału. Otwierając „Tęsknotę” czułem jednocześnie nadzieję i strach. Nadzieję, że twórca rapu – muzyki, której kiedyś namiętnie słuchałem i do której zdarza mi się wracać – będzie w stanie stworzyć wartościową powieść. Strach, że jednak temu zadaniu nie podoła, a mnie zostanie rozczarowanie. Na szczęście „Tęsknota” to lektura wstrząsająca, która nie pozwala zapomnieć o ogromie przemocy, która wciąż pustoszy Afrykę Środkową.

Bartek Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (174)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 629
Radosław Gabinek | 2017-07-16
Na półkach: Przeczytane, 2017 rok
Przeczytana: 15 lipca 2017

Osinskipoludzku.blogspot.com

Kiedy sięgałem po "Tęsknotę", to nie wiedziałem o tym iż autor tej książki jest osobą znaną i to nie tylko we Francji z uwagi na swoją działalność muzyczną. Już w trakcie lektury wyszukałem jego utwory na Spotify i towarzyszyły mi one podczas czytania. Jego dokonania muzyczne na gruncie muzyki hip hop okazują się świetnie dopełniać tą książkę, która ponoć mocno bazuje na wątkach osobistych, a dla której najlepszą rekomendacją jest to, że poleca ją sam Alain Mabanckou. Zresztą kto zna autora "Papryczki" ten z łatwością odnajdzie w "Tęsknocie" podobieństwa jeśli chodzi choćby o opis dziecięcych zabaw.

Paradoksalnie najbardziej niepokojące sceny w książce Gaëla Faye to poetyckie momenty kiedy opisuje on sielankę jaka miała miejsce po i przed ludobójstwem o którym słyszał chyba każdy z nas, a które odbywało się w drugiej połowie dwudziestego wieku w Rwandzie i poniosło się echem na sąsiadujące z nią afrykańskie kraje, przyczyniając się choćby do...

książek: 46
Pawwweł | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane

Wow !

Książka zdecydowanie z cyklu "małe ale Wielkie" !

Autor mam wrażenie pisał tą książkę przez krew, pot i łzy. Niesamowicie emocjonalny rozrachunek dorosłego Gaela z jego dzieciństwem i utratą jego niewinności. Gael ukazuje nam świat sprzed tragicznymi wydarzeniami jakie miały miejsce w Rwandzie. Opisuje fenomenalnie ( nie boje się użyć tego słowa) świat małego kajtka, jego paczkę kolegów, wspólne psoty i figle, przyjaźnie tj. początek-ewulucje i koniec, ukazuje nam problemy moralne z jakimi się zmagał w tak młodym wieku. Świat pełen ferii barw smaków i kolorów.

Pomimo, że od ukończenia tej książki minął już drugi tydzień jeszcze nigdy moje myśli nie były tak nie poskładane. Tak bardzo, że nic chyba mądrego nie przeleje więcej na klawiaturę i pozostanę na tym, że z całych moich trzewi pragnę polecić tą książkę.

książek: 836
Mar_tine | 2017-06-19
Przeczytana: 19 czerwca 2017

Piękna. Poetycka. Wstrząsająca. Nie wiem jak wypada to w polskim tłumaczeniu, bo nieco martwi mnie już zmiana tytułu (z pierwotnego "państewka" czy "małego kraju" na Tęsknotę), ale Faye ma niepowtarzalny - oszczędny i poetycki - styl, który znany jest też fanom jego twórczości muzycznej. I pasuje on znakomicie do tej opowieści o dzieciństwie spęczonym w Burundi, gdzie za chwilę wydarzyć ma się ludobójstwo w Rwandzie, a w niewinny świat dziecka przedostaną się makabryczne opowieści świadków. Dzięki językowi, historia ta pozbawiona jest patosu i (niemal) makabry, a jednocześnie w poruszający sposób dotyka podstawowego pytania o tożsamość i człowieczeństwo. To też ważny głos na temat roli literatury, która bohaterowi pomaga przetrwać najcięższe nawet chwile, a nam konfrontację z ludzkim okrucieństwem.

książek: 725
Melocotón | 2017-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2017

Jest sobie facet, który miał ciężkie dzieciństwo i przeżywa.
Niczego nowego o życiu się nie dowiedziałam.

książek: 421
krolewna | 2017-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2017

Rewelacyjny i niesamowicie przejmujący debiut autora!
We Francji zdobyła masę wartościowych nagród a w Polsce, jak to często bywa z tego typu książkami, przeszła bez echa :-(
Skończyłam lekturę wczoraj ale po prostu nie chcę zabierać się za następną, ta wciąż żyje we mnie bardzo mocno!
Wszyscy znamy pewnie z mediów smutną i płynącą krwią współczesną historię Rwandy, walk plemion Tutsi i Hutu i niewyobrażalnego wręcz ludobójstwa lat 90-tych.
Gael Faye, Francuz pochodzący z sąsiedniego Burundi odkrywa przed nami te historię z nieco innej perspektywy. Obok tragicznych losow Rwandy, przedstawia nam tez, przez pryzmat własnych doświadczeń zyciowych, podobne i równie wspolczesne wydarzenia w Burundi.
Ale to co w tej powieści ujmuje najbardziej, to fakt, ze tę brutalną historię odkrywamy z perspektywy dziecka.
Autor w zachwycający sposób ubrał w słowa przeżycia i przemyślenia dziecka, które zostaje swojego wspaniałego afrykańskiego dzieciństwa stopniowo pozbawiane. Musi się zmierzyć z...

książek: 560
Klio | 2017-07-14
Przeczytana: 08 lipca 2017

Waham się w swojej ocenie pomiędzy dobra, a bardzo dobra i stawiam ocenę wyżej za klimat, który towarzyszył mi podczas czytania książki, który autor idealnie odzwierciedlił. Trochę sceptycznie do niej podchodziłam z racji tego, iż jest to debiut..hiphopowca, lecz zupełnie niepotrzebnie, autor stanął na wysokości zadania odzwierciedlając wydarzenia, które miały miejsce w 1994 roku w Rwandzie.
Książka napisana jest z punktu 11letniego chłopca, który w jednym momencie musiał stawić czoła rozpadowi małżeństwa swoich rodziców i zmierzyć się ze światem dorosłych podczas ludobójstwa..jednocześnie chciał trzymać się od tego jak najdalej wybierając drogę zatracenia się w literaturze, która przynosiła ukojenie.
były momenty nużące, które opisywały zabawy, świat chłopięcy, który w moim odczuciu niewiele wnosił do książki, ale z drugiej strony była to taka odskocznia, ukazania świata bardziej łagodnego przed tym co miało się wydarzyć.
Książka refleksyjna i piękna na swój niewymuszony sposób i...

książek: 638
Alamanthe | 2017-08-03
Na półkach: Przeczytane

Trochę o dzieciństwie w Afryce, trochę o chłopackich gangach, trochę o ludobójstwie w Rwandzie...

książek: 696
Parapet Literacki | 2017-09-15
Przeczytana: 16 września 2017
książek: 81
Ania Iwanowska | 2017-08-30
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2017
książek: 522
kaa82 | 2017-08-30
zobacz kolejne z 164 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd