Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kim, do diabła, jest Anita

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
7,74 (19 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
4
7
8
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364426742
liczba stron
193
język
polski
dodał
niezabudka

Anita – starsza pani z piórkiem we włosach, pomagająca wszystkim dookoła, ciesząca się życiem, które w każdej chwili może jej powiedzieć: Żegnaj. Młoda duchem i pełna energii pomimo upływu lat i mimo trosk, jakie przypadły jej w udziale. Kochana, jedyna, wyjątkowa! Jednocześnie irytująca i tajemnicza. Anita – perła w morzu ludzi. Mojej kochanej wariatce brakowało jedynie konia i małpki do...

Anita – starsza pani z piórkiem we włosach, pomagająca wszystkim dookoła, ciesząca się życiem, które w każdej chwili może jej powiedzieć: Żegnaj. Młoda duchem i pełna energii pomimo upływu lat i mimo trosk, jakie przypadły jej w udziale. Kochana, jedyna, wyjątkowa! Jednocześnie irytująca i tajemnicza. Anita – perła w morzu ludzi.
Mojej kochanej wariatce brakowało jedynie konia i małpki do noszenia na ramieniu. Absolutnie nie była zainteresowana tym, czy na nogach ma skarpety należące do tej samej pary. Jedzenie zaczynała nie z brzegu talerza, ale od miejsca, w którym danie wydawało jej się najbardziej smakowite. Dziwiła się ludziom, którzy mówili, że wieczorem nie mogą pić kawy, bo nie zasną. Ona wychylała dwie filiżanki brązowego napoju i wytarłszy usta rękawem, wskakiwała do łóżka. Twierdziła, że zasypia natychmiast, bez względu na godzinę. W Wielkanoc jadała pierniki, w Boże Narodzenie jajka, albo cokolwiek innego, co akurat dobry los zesłał za sprawą dobrych ludzi.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.wydawnictwobialepioro.pl/glowna/...(?)

źródło okładki: http://ksiegarnia.wydawnictwobialepioro.pl/glowna/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 294
Hanna | 2017-07-01
Na półkach: Przeczytane

http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/07/69-kim-do-diaba-jest-anita-wanda.html

Anita – to główna bohaterka powieść Wandy Szymanowskiej "Kim, do diabła, jest Anita?!" Osiemdziesięcioletnia kobieta, jest pełna życiowej energii, którą każdy z Nas mógłby jej zazdrościć. Każdego dnia stara się czerpać z życia jak najwięcej. Mimo iż, ma już swoje lata, to nie przejmuje się tym i silnie stąpa po ziemi. Pragnie być zauważana przez innych, udzielać bezinteresowną pomoc, a także dzielić się swoim życiodajnym wigorem, zapałem i werwą. Głowna bohaterka jest również bardzo serdeczną i ciepłą kobietą. Na co dzień z ogromną determinacją oraz zaangażowaniem opiekuje się swoim mężem, który egzystuje jako roślina. Sprawuje nad nim czynną opiekę z ogromną troską i miłością. Ubiegać się o to, aby ostatnie lata życie męża były chociażby w minimalnym stopniu dobre, ciche i spokojne. Mimo ciągłej monotonii, która towarzyszy jej każdego dnia, jest zadowolona ze swojego życia. Kiedy główna bohaterka zaprzyjaźnia się z Polką mieszkającą w Niemczech, ta decyduj się poznać, kim naprawdę jest Anita. Co w sobie skrywa, co ją gnębi, męczy, cieszy. Lecz czy uda się jej poznać wszystkie zawiłości i tajemnice głęboko zakorzenione we wnętrzu Anity? Czy kobieta się przed Nią odtworzy? O tym musicie przekonać się już sami.

„Czasem spotykasz człowieka pięknego jak tęczowa muszla. Myślisz, że znalazłeś skarb. Rozłupujesz powoli, żmudnie każde-go dnia, by się dowiedzieć, że wewnątrz brakuje perły. Trochę sztucznie nabytej masy perłowej na wyściółce. I nic więcej. A taką miałeś nadzieję!”

Narratorką książki Pani Wandy Szymanowicz, jest właśnie wyżej wspominania Polka mieszkająca na chwilę obecną w Niemczech. To głównie dzięki niej możemy poznać wszystko to co spotkało Anitę. Za sprawą Polki dowiadujemy się wielu ciekawych informacji dotyczących przeszłość Anity, czy też jej spojrzenia na świat.

***
Autorka w swojej publikacji z niesamowitą precyzją uświadamia czytelnikowi, iż starość nie koniecznie musi oznaczać kres życia. Starość również, nie musi oznaczać zaprzestanie wykonywania wielu czynności. Zarówno młodzi ludzi, jak i osoby starsze mają prawa do identycznego, jednakowego szczęścia. Każdy człowiek czy ten w sile wieku, czy ten dopiero kiełkujący i poznający świat, może mieć czynny udział w społeczeństwie. Nie powinniśmy marginalizować osób z starszych ze względu na ich wiek. Każdy ma prawo do życia. Taka jest kolej rzeczy, przecież każdego z Nas to kiedyś czeka. Społeczeństwo się starzeje, ale niesamowite jest to, że powstaje tyle wspaniałych inicjatyw kierowanych do osób starszych. Chociażby Uniwersytety Trzeciego Wieku, gdzie starsza pani, czy starszy pan, mogą czynnie uczestniczyć w wielorakich zajęciach. To, że osiągamy pewien etap w życiu, nie powinno Nas ograniczać. Z pewnością siły fizyczne mają tutaj również znaczenie. Niektóre starsze osoby mają różnorodne schorzenia i co za tym idzie, mają ograniczony dostęp do uczestnictwa w inicjatywach, które są do nich kierowane. Niemniej jednak w moim odczuciu osoby, którym siły na to pozwalają, i posiadają wewnętrzną determinację i ochotę, aby wyjść do innych ludzi i robić z nimi coś wspólnie, to jak najbardziej powinny z tego korzystać. To takie przedłużenie młodości prawda?

***
Bardzo mi się spodobało to, iż Autorka w swojej książce poruszyła wątek osób starszych. Anita jest świetnym przykładem czynnej uczestniczki życia, mimo swoich lat. Tryska od niej nieustająca energia. Z pewnością postać Anity jest świetnym pierwowzorem, godnym do naśladowania. Starość nie musi być nudna, smutna i zgorzkniała. Tak jak wcześniej wspominałam jest wiele różnorodnych akcji przeznaczonych dla osób starszych, na które mogą uczęszczać i barć czynny udział. Ten czas – czas starość można również wspaniale wykorzystać.

***
Autorka posługuje się bardzo zgrabnym językiem, co powoduje, iż całość czytać się niesłychanie szybko. Z niesamowitą ciekawością „wsłuchiwałam” się w opowieść narratorki, o tym co się dzieje w życiu Anity, co robi, jak spędza czas. Książka Pani Wandy z pewnością należy do tych, dzięki którym możemy spojrzeć na osoby starsze z innej perspektywy, lepszej, bez oceniania. Faktem jest również to, iż na rynku wydawniczym jest mało publikacji, w których obraz starość ukazywany jest w tym lepszym świetle. Z tego względy cieszę się, iż Pani Wanda, zdecydowała się poruszyć ten oto wątek w swojej książce. To zdecydowanie pozytywna opowieść, skłaniająca do reelekcji. Ponadto to powieść lekka i przyjemna, którą można przeczytać w dwa wieczory. Serdecznie polecam wszystkim zainteresowanym. Sięgnijcie po tę książkę i zatraćcie się w tej historii godnej przykładu starszej pani.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Płatki na wietrze

Polecam kontynuacja nie straciła w moich oczach. Akcja wciąż dynamiczna a losy bohaterów nieprzewidywalne. Mimo iż jest to bardzo smutne historia to g...

zgłoś błąd zgłoś błąd