Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Hanna 
nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com
"Dobra książka jest jak mocna kawa - pobudza i nie pozwala zasnąć."
23 lat, kobieta, Bydgoszcz, status: Czytelniczka, dodała: 1 cytat, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Po złej stronie lustra
    Po złej stronie lustra
    Autor:
    Lisa Johnson ma wszystko, o czym marzą przeciętni ludzie: urodę, sławę, bogactwo. Sielanka jednak kończy się w dniu, w którym ulega tajemniczemu wypadkowi na planie swojego najnowszego filmu. Po wyjśc...
    czytelników: 2 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-26 13:51:35
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-05-26 13:26:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Tytułowy Drag to młody chłopak bez imienia. Zagubiony i zabłąkany w swoim własnym świecie. Każdego dnia stara się odnaleźć dla siebie taką drogę, aby wszystko to o czym rozmyśla i wszystko to co analizuje, kalkuluje odnalazło jakikolwiek sens. Lecz to wcale nie jest takie proste. Na swojej życiowej drodze spotyka Martę - dziewczynę z którą dzieli swoje powątpiewanie, sceptycyzm i wahanie.... Tytułowy Drag to młody chłopak bez imienia. Zagubiony i zabłąkany w swoim własnym świecie. Każdego dnia stara się odnaleźć dla siebie taką drogę, aby wszystko to o czym rozmyśla i wszystko to co analizuje, kalkuluje odnalazło jakikolwiek sens. Lecz to wcale nie jest takie proste. Na swojej życiowej drodze spotyka Martę - dziewczynę z którą dzieli swoje powątpiewanie, sceptycyzm i wahanie. Kiedy pewnego dnia z premedytacją wpada pod koła pędzącego pojazdu jego życie ulega diametralnej zmianie... Całokształt opisu wydarzeń z wypadku, odczuć głównego bohatera, jego spostrzeżeń, że musiał akurat tam się znaleźć, w zupełności modernizuje Naszą perspektywę myślenia. Kiedy dochodzi do wypadku, wraz z Dragiem doznajemy szoku, niepewności...

***

Kiedy chłopak wychodzi ze szpitala godzi się na propozycję dziewczyny i razem wyruszają w podróż pociągiem w nieznane. Wsiadają do przedziału i decydują się poznawać przypadkowych ludzi. Każda rozmowa z nimi to zapis światopoglądu, myśli, a także spojrzenia na otaczającą rzeczywistość. Można powiedzieć, iż jest to rodzaj demonstrowania swojego świata wewnętrznego, duchowego, aż do momentu, kiedy to jawa zaczyna przeplatać się ze snem... A kiedy pewnego dnia Drag budzi się w szpitalnym łóżku oddziału psychiatrycznego nic już nie jest takie jakby wydawać się mogło... Nie chcę, za dużo rozwodzić się nad samą fabułą, także w tym momencie skończę. Tę historię trzeba po prostu przeczytać, dogłębnie, analizując każde zdanie, stronę. Robić sobie przerwy, na krótkie przemyślenie tego, co się przed chwilą przeczytało.

***

Po skończonej lekturze, zabrakło mi słów... W książce Tomasza Górskiego nic nie jest oczywiste, ewidentne, jasne i klarowne. Autor z niesamowitą dokładnością stawia głębokie filozoficzne pytania, na które nie sposób udzielić jednoznacznych odpowiedzi. Książki nie da się jednoznacznie zinterpretować, raczej należy do tych, iż jej oddźwięk dla każdego będzie inny, indywidualny, niepowtarzalny. Godne uwagi jest słownictwo Autora. Konstruowanie zdań, jest niesamowicie intrygujące. W książce zabrakło mi dialogów, było ich zdecydowanie za mało, niemniej jednak może taki był właśnie cel Autora? Żeby nie skupiać się na dialogach, raczej na opisach rzeczywistości, wewnętrznych spostrzeżeniach, rozterkach. Całość została podzielona na dwie części. Czy się szybko czyta? Nie jestem w stanie odpowiedzieć. Czytałam z ogromnym zainteresowaniem i rosnącą determinacją, aby poznać zakończenie, jednocześnie respektując zasady interpunkcji. Niemniej jednak tak jak wcześniej wspominałam, lepiej sobie dawkować tę książkę z uwagi na skalę problemu jakim jest depresja.

***

Temat depresji, który Autor poruszył nie należy do łatwych. Być może niektórym może wydać się, iż jest to kwestia błaha, nieistotna, mało znacząca. Dla samego cierpiącego na depresje jest to temat trudny, rzeczywisty, namacalny, zapełniający każdą myśl, wprowadzający w stan nostalgii, melancholii, ogólnego zagubienia. Zdaję sobie sprawę, iż osoby, które cierpią na depresję nie mają prostego życia. Z pewnością każdego dnia muszą zmagać się z wszystkimi czynnościami, które umożliwiają im egzystencję, ponadto z skomplikowanym przebiegiem objawów, z każda myślą. Z tego względu cieszę się, że przeczytałam tę książkę i serdecznie polecam każdemu kto jest ciekawy, w jaki sposób młody chłopak na kartach swojej książki ukazał tenże trudny i skomplikowany temat.


http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/05/53-drag-adikt-tomasz-gorski-recenzja.html

pokaż więcej

 
2017-05-25 17:32:05
Ma nowego znajomego: Grazia_czytaninka_
 
2017-05-25 13:20:09
Ma nowego znajomego: Irena
 
2017-05-25 12:17:55
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-05-25 12:17:44
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-05-25 12:14:27
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-05-24 19:30:32
Ma nowego znajomego: Aleksji
 
2017-05-24 11:11:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/05/52-jestes-moja-obsesja-federico-moccia.html#more


Giovanni Manieri to główny bohater i jednocześnie narrator najnowszej powieści Federico Moccia. Można uznać, iż jego życie to pasmo nieustających sukcesów jednocześnie w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Gioanni jest pisarzem, wydał już kilka powieści, które nie schodzą z list bestsellerów....
http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/05/52-jestes-moja-obsesja-federico-moccia.html#more


Giovanni Manieri to główny bohater i jednocześnie narrator najnowszej powieści Federico Moccia. Można uznać, iż jego życie to pasmo nieustających sukcesów jednocześnie w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Gioanni jest pisarzem, wydał już kilka powieści, które nie schodzą z list bestsellerów. Na domiar tego, ma piękną i młodą żonę – Monice. Monica interesuje się fotografią, uwielbia rysować. Z tego związku na świat przyszła Assia – cudowna dziewczynka. Można pomyśleć, iż mężczyźnie niczego nie brakuje do szczęścia, ale... Pewnego wieczoru otrzymuje na Facebooku tajemniczą wiadomość, która zwraca jego uwagę. Nie ma pojęcia kim jest nadawczyni wiadomości, jak wygląda i w jakim celu do niego napisała. Tajemnicza kobieta to Luna. Mężczyzna jest przekonany, iż Luna to z pewnością jedna z jego fanek, decyduje się na niewinną korespondencję drogą wirtualną. Luna okazuje się być bystrą kobietą, lecz niestety nie podaje Giovanni'emu żadnych konkretnych informacji o samej sobie. Początkowo mało znaczący czat nie wpływa na życie mężczyzny, lecz z upływem kolejnych dni zmienia się w intrygującą i absorbującą wirtualną znajomość, by w rezultacie przekształcić się w autentyczną obsesję. Rozmowy na Facebooku stają się coraz bardziej intensywniejsze, ponadto stają się niezbędną częścią dnia głównego bohatera. Kim jest tajemnicza Luna? Mężczyźnie oczywiście stawia sobie za priorytet, aby dowiedzieć kim jest kobieta z wirtualnego świata i skąd tak wiele wie o jego prywatnym i zawodowym życiu? Tego musicie już dowiedzieć się sami.

„Są wspomnienia, które wraz z upływem czasu bledną, zacierają się w naszej pamięci, ale są też takie, które wracają do nas z niezwykłą siłą. Nie dlatego, że są związane z najpiękniejszymi chwilami naszego życia, ale dlatego, że jest ku temu wyraźny powód.”

Mimo i przewidziałam zakończenie, muszę przyznać, iż jestem usatysfakcjonowana. Książkę przeczytałam w ekspresowym tempie. Autor na kartach Jesteś moją obsesją zamieścił wiele inspirujących cytatów, opisów i spostrzeżeń, które dają do myślenia i pobudzają do refleksji. Federico z premedytacją uświadamia czytelnikowi jak łatwo można wkroczyć w ekscentryczną wirtualną znajomość, która może przerodzić się w obsesję i zajmować każdą myśl. Mimo, iż główny bohater wiedzie piękne i dostojne życie i naprawdę nie ma na co narzekać, wdał się w tą dziwną sytuację. Dlaczego? Dlaczego niektóre osoby, które wiodą godne życie, mają szczęście tuż obok siebie, poszukują odskoczni? Czego im jeszcze brakuje? Pragną poczuć dreszczyk adrenaliny, zatracić się i prowadzić podwójne życie? Sądzę, iż takie postępowanie nie sprowadza się do niczego dobrego. To cienka granica, którą niesłychanie szybko można przekroczyć i zagubić się pomiędzy jednym życiem, a drugim. W Jesteś moją obsesją było podobnie, niemniej jednak zakończenie może być miłym zaskoczeniem dla co niektórych, w sumie ucieszyłam się, iż książka skończyła się w taki a nie inny sposób. Inne zakończenie nie wchodziłoby w grę.

„Kiedy jesteśmy w towarzystwie innych, maskujemy się, chowamy się we własnej skorupie. Samotność, poczucie pustki, tęsknota za miłością, wszystko jest w jakimś stopniu wytłumaczone. Kiedy zostajemy sami, nasze lęki wypełzają na powierzchnię.”

Warto również wspomnieć, iż cała historia została skonstruowana na miarę dzisiejszych czasów, gdzie internet, Facebook i inne portale społecznościowe często stawiane są jak priorytet życiowy u niektórych osób. Autor z niesamowitą precyzją ukazuje czytelnikowi ciemniejsze strony wirtualnej rzeczywistości, a na domiar tego ponownie zagłębia się w sekrety i tajniki uczuć wytwarzających się i rodzących pomiędzy kobietą a mężczyzną. Polecam serdecznie.

pokaż więcej

 
2017-05-23 13:07:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ulubione

http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/05/51-czeresnie-zawsze-musza-byc-dwie.html#more

Czereśnie zawsze muszą być dwie, to tak naprawdę historia Zosi Krasnopolskiej. Zosia jest najważniejszą postacią w najnowszej książce Pani Magdaleny Witkiewicz. Dziewczynę poznajemy jako wzorową i poukładaną uczennicę, która ma wymagających i apodyktycznych rodziców. Pewnego dnia Zosia staje...
http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/05/51-czeresnie-zawsze-musza-byc-dwie.html#more

Czereśnie zawsze muszą być dwie, to tak naprawdę historia Zosi Krasnopolskiej. Zosia jest najważniejszą postacią w najnowszej książce Pani Magdaleny Witkiewicz. Dziewczynę poznajemy jako wzorową i poukładaną uczennicę, która ma wymagających i apodyktycznych rodziców. Pewnego dnia Zosia staje przed trudną młodzieńczą decyzją. Ma dylemat czy iść na wagary, czy zostać w szkole. Jak się później okazuje decyzja ta, będzie miała ogromną ważność w stosunku do jej dalszego życia. Jak łatwo można się domyślić pilna nastolatka, postanawia wybrać się na wagary, decyduje się na lekko pochopny krok. Niektórym z pewnością może się wydawać, że to absurd. Jeden dzień na wagarach, co może się stać? Jednak może i to wiele... Decyzja Zosi, nie zostaje nagrodzona, a tym bardziej odpuszczona. Na nieszczęście dziewczyna musi odbyć „kare”. Każdego dnia ma za zadanie zanosić obiady koleżance nauczycielki. Codzienne odwiedziny u starszej pani zdecydowanie nie były tym o czym marzy każda nastolatka. Niemniej jednak Zosia uznała, to zadanie, za lepsze, niż robienie porządków na szkolnym boisku. Mimo, iż kobiety dzieli spora różnica wieku zaprzyjaźniają się. Kolejne wizyty Zosi u Pani Stefanii, są bardziej entuzjastyczne. Mimo, iż dziewczyna, nie zdaje sobie sprawy z tego co tak naprawdę przyniosą jej wizyty u pani Stefanii, to znajomość ta trwa długie lata, a w rezultacie dostarcza masę niespodziewanych wydarzeń... Później nasza główna bohaterka poznaje przypadkowo Marka, który strasznie namieszał w życiu Zosi. A kiedy dziewczyna otrzymuje w spadku willę w Rudzie Pabniackiej jej życie ulega diametralnej zmianie... Mimo, iż willa jest w opłakanym stanie, to okazuje się być domem z uwięzioną duszą, skrywa w sobie nietuzinkowe tajemnice. Zosia decyduje się zagłębić w historię domu i odkryć to co do tej pory nie zostało odkryte. W tej całej niesamowicie wciągającej historii jest jeszcze Szymon, którego Zosia poznaje w drodze do willi. Szymon to złoty człowiek, z bagażem doświadczeń, trochę smutny, zagubiony, lecz jednak wspaniały. Jak potoczyły się losy głównej bohaterki? Czy Zosia odnajdzie w końcu odrobinę szczęścia? O tym musicie przekonać się już sami!

Świetna książka, magiczna, wciągająca, intrygująca, przepełniona cudownymi cytatami. Ponadto Czereśnie zawsze muszą być dwie, to lektura pełna uroku i nastrojowa. Książka została podzielone na pięć części. Muszę przyznać, iż najbardziej emocjonalna z mojego punktu widzenia jest część druga, w której Autorka umożliwiła czytelnikowi bliżej poznać Szymona. W części drugiej, to właśnie Szymon odgrywa pierwsze skrzypce. Opowiada o tym co było kiedyś, czym się zajmował, co go spotkało. Z zapartym tchem, śledziłam tę część. Zostałam lekko zmiażdżona emocjonalnie... Było (i nadal jest) mi strasznie szkoda Szymona. Miałam ochotę go przytulić, pocieszyć, ale nie mogłam... Podczas czytania każdej kolejnej strony towarzyszyły mi ogromne emocje, których nigdy nie zapomnę i z przyjemnością powtórzę. Co do samych bohaterów, to sądzę, że zostali świetnie skonstruowani, są wyraziści, dojrzali i chwytający za serce. Oczywiście główna bohaterka jest osobą, której nie da się nie lubić. Mimo swoich wzlotów i upadków, okazuje się być twardą dziewczyną. Chciałam jeszcze dodać, iż bardzo podobały mi się również rozdziały, które nawiązywały do lat trzydziestych i życia w Rudzie Pabniackiej.

***

A tak na marginesie moją uwagę przykuły podziękowania Autorki. Jestem pod wrażeniem, jeszcze w żadnej książce nie spotkałam się z tak długimi podziękowaniami. Bardzo mi się to spodobało. Wyrażać wdzięczność różnym osobom, na kartach swojej powieści to naprawdę coś pięknego.

***

Reasumując Czereśnie zawsze muszą być dwie to bardzo poruszająca powieść o odkrywaniu samego siebie, o samotności, a także o niespodziankach, jakie potrafi nam zafundować życie. To również historia o podroży, w poszukiwaniu tego co najcenniejsze. Jednym słowem – ujmująca. Serdecznie polecam.

pokaż więcej

 
2017-05-19 16:38:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Książka ta jest trochę inna, niż te które do tej pory przeczytałam (a jest ich całkiem sporo) Pocałunek na pożegnanie, to historia, która rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Poznajemy dwie główne bohaterki – z jednej strony Rosamund, która w 1961 roku odnajduje miłość swojego życia, a z drugiej zaś strony Abby - archiwistkę, która w 2014 roku trafia na zapierające dech w piersiach... Książka ta jest trochę inna, niż te które do tej pory przeczytałam (a jest ich całkiem sporo) Pocałunek na pożegnanie, to historia, która rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Poznajemy dwie główne bohaterki – z jednej strony Rosamund, która w 1961 roku odnajduje miłość swojego życia, a z drugiej zaś strony Abby - archiwistkę, która w 2014 roku trafia na zapierające dech w piersiach znalezisko w głębokich podziemiach muzeum. Czy los połączy oddalone od siebie w czasie postaci? A jeżeli tak to w jaki sposób?


***

Kiedy pewnego dnia Abby, która pracuje w Królewskim Instytucie Kartograficznym znajduje w głębi archiwum, rozczulające zdjęcie pary subtelnie żegnającej się, zostaje poruszona do granic możliwości. Decyduje się zademonstrować je na wystawie „Wielcy brytyjscy odkrywcy”. Jak łatwo można się domyśleć, fotografia wydobyta z pudełka zatytułowanego „Peru, Amazonia 1961” wzbudza ogromne zainteresowanie zarówno mediów, jak i gości. Abby decyduje się na odważny krok, pragnie dowiedzieć się jak najwięcej o ludziach z znalezionej fotografii, a także o ich miłości, której w jej życiu niestety brakuje. Ale czy jej się uda osiągnąć postawiony sobie cel? Czy Abby uda się odkryć tożsamość kobiety ze zdjęcia i zaznajomić z romantyczną historią sprzed ponad pięćdziesięciu lat?


***


Kobiecie udaje jej się poznać Rosamund, która jest dziennikarką i kiedyś miała nadzieję na to, iż zmieni świat. Z pozytywnym podejściem w 1961 roku pojawia się pod siedzibą jednej z londyńskich gazet. To właśnie tam poznaje Dominica – podróżnika oraz stałego bywalca salonów. Młodzi oczywiście zakochują się w sobie i... Przeżywają piękne chwile pełne szczęścia i radości. Jednak jak to w życiu bywa, nie zawsze jest prosto i łatwo. Marzenie o pięknej, a także wspólnej przyszłości pęka jak bańka mydlana. Wernisaż i fotografia znaleziona przez Abby wywołują, iż Rosamund powraca do zdarzeń sprzed ponad pięćdziesięciu lat… Archiwistka decyduje się pomóc Rosamund odkryć i poznać odpowiedzi na nurtujące ją od dużego czasu pytania, między innymi co stało się z jej ukochanym Dominiciem po ich ostatnim pocałunku?

***

Pocałunek na pożegnanie to nie jest zwykły romans, raczej niezwykły, tajemniczy, baśniowy. Historia o miłości w rezultacie okazała się być pełną niesamowitych niespodzianek, a także zwrotów akcji powieścią. Do ostatniej strony z nieustającym zaciekawieniem śledziłam losy wszystkich bohaterów. Tasmina Perry w swojej powieści wykreowała niebanalne, wyraziste, a także doświadczone przez życie bohaterki. Nie sposób ich nie lubić. Zarówno archiwistka, jak i dziennikarka zyskały moją sympatię. Niesamowite jest to, że losy obu kobiet zostały przedstawione w rozdziałach, których akcja rozgrywa się w 1961 roku, a także współcześnie. Zostało zrobione w bardzo naturalny i przejrzysty sposób, iż całość czyta się bardzo przyjemnie. Muszę przyznać, iż bardzo lubię taką formę narracji, dzięki takiemu rozwiązaniu wyobraźnia czytelnika ma możliwość działać intensywniej i głębiej. Cieszę się również, iż praktycznie na każdej stronie akacja jest napięta, a także, iż dzieje się naprawdę dużo. Niemniej jednak to właśnie ostatnie strony wyzwalają, budzą i stymulują największe emocje do działania, a w rezultacie demonstrują czytelnikowi jasną i klarowną prawdę.


***

Reasumując Pocałunek na pożegnanie to historia dwóch pozornie różnych kobiet, które dzieliło pięćdziesiąt lat. Ta książka to emocje, zimna wojna, podróże, angielskie salony elit, niebezpieczna Amazonka, a co najważniejsze - ognista miłość. Pocałunek na pożegnanie wciągnął mnie od pierwszej strony. Czytelniku jeżeli jesteś ciekawy tej historii, koniecznie po nią sięgnij, już teraz! Serdecznie polecam.

http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/2017/05/50-pocaunek-na-pozegnanie-tasmina-perry.html#more

pokaż więcej

 
2017-05-17 22:41:51
Ma nowego znajomego: _obsessionwithbooks_
 
2017-05-17 22:25:08
Ma nowego znajomego: coucou
 
2017-05-16 11:00:13
Dodała książkę na półkę:
 
2017-05-16 10:57:29
Dodała cytat z książki: Ironia losu
Z Jackiem wszystko było gwałtowne, rozszalałe, kipiące od podekscytowania. Przy kochanku miałam wrażenie, ze codziennie skaczę na głęboko wodę. Przy mężu bez wysiłku unosiłam się na jej powierzchni.
 
Moja biblioteczka
159 50 348
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (31)

Ulubieni autorzy (12)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (3)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd