Tajemnicza śmierć Marianny Biel

Seria: Kryminał pod psem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,71 (216 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
52
7
51
6
56
5
19
4
7
3
9
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327156044
liczba stron
304
język
polski

W piwnicy chorzowskiego familoka zostają znalezione zwłoki Marianny Biel, dawnej gwiazdy miejscowego teatru. Choć aktorka mieszkała w tym miejscu od lat, nikt z lokatorów nie zauważył jej zniknięcia. Policja lekceważy sprawę i szybko dochodzi do wniosku, że to nieszczęśliwy wypadek. Tylko Szymon Solański, zwolniony z pracy policjant, jest przekonany, że mogło to być morderstwo. W śledztwie...

W piwnicy chorzowskiego familoka zostają znalezione zwłoki Marianny Biel, dawnej gwiazdy miejscowego teatru. Choć aktorka mieszkała w tym miejscu od lat, nikt z lokatorów nie zauważył jej zniknięcia. Policja lekceważy sprawę i szybko dochodzi do wniosku, że to nieszczęśliwy wypadek. Tylko Szymon Solański, zwolniony z pracy policjant, jest przekonany, że mogło to być morderstwo. W śledztwie wspiera go Gucio, przygarnięty ze schroniska kundelek.

Książka powstała z wielkiej miłości do zwierząt i równie wielkiego, choć szorstkiego uczucia do Śląska. Marta Matyszczak opowiada o współczesnym Chorzowie w ogóle, a o mrocznych tajemnicach mieszkańców pewnego familoka w szczególności. Niewielu rodzimych autorów potrafi tworzyć słodko-gorzkie, skrzące się humorem historie kryminalne. Zaryzykuję twierdzenie, że Matyszczak jest w tej dyscyplinie kryminalnej mistrzynią. Prawdziwą /Robert Ostaszewski

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 878
Jolanta | 2017-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2017

Nie będę obiektywna, gdyż wszystkie książki z psim akcentem są dla mnie świetne :) Co my tu mamy w tej pozycji. Bardzo ciekawą zagadkę kryminalną połączoną ze świetnie skrojonym wątkiem humorystycznym pisanym oczami Gucia (pieska ze schroniska). Autorka już na samym początku połączyła dwie samotne duszyczki po przejściach. Samotnego mężczyzny nie mogącego się odnalezć po śmierci żony oraz starszego psiaka bez jednej łapki wegetujacego w schronisku. Nie dośc że połączyła tych Panów to jeszcze zbudowała fajną i ciekawą zagadkę kryminalną. Nie domyśliłam się kto zabił - słowo. Uwielbiam takie pozycje. Czyta się z zapartym tchem. Wciągający wątek, który złagadzają - pozwalając się odpręzyć - rozdziały pisane oczami Gucia. Dawno się tak nie ubawiłam. Co ciekawsze fragmenty drukowałam i zanosiłam mężowi aby też mógł uczestniczyć w dobrej zabawie. Polecam kochani, nie szukajcie dziury w całym i głębszych treści - bawcie się po prostu dobrze tak jak Ja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ekożona

Ależ to słabe jest. Kilkaset stron w kółko Macieju o tym samym, jak kolejne durne idee wpadające do głowy żony narratora zabijają partnerstwo w małżeń...

zgłoś błąd zgłoś błąd