Koń, który mnie wybrał. Jak znękana klacz uleczyła sponiewierane serce

Tłumaczenie: Monika Orłowska
Wydawnictwo: Replika
7,3 (40 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
14
7
12
6
2
5
4
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Chosen by a Horse
data wydania
ISBN
9788376746401
liczba stron
312
słowa kluczowe
odwaga, miłość, nadzieja, konie, ratunek
język
polski
dodała
elfijka

Koń, którego chciała uratować Susan Richards, nie dawał się zapędzić do przyczepy. Za to Lay Me Down, była klacz wyścigowa, razem ze swoim źrebięciem wmaszerowała po rampie wprost w życie Susan. Łagodne zwierzę - osłabione z powodu niedożywienia, zapalenia płuc i infekcji oka - przeszło trudną drogę, lecz w przedziwny sposób jego serce pozostało szczodre i otwarte. Najwyraźniej Lay Me Down...

Koń, którego chciała uratować Susan Richards, nie dawał się zapędzić do przyczepy. Za to Lay Me Down, była klacz wyścigowa, razem ze swoim źrebięciem wmaszerowała po rampie wprost w życie Susan. Łagodne zwierzę - osłabione z powodu niedożywienia, zapalenia płuc i infekcji oka - przeszło trudną drogę, lecz w przedziwny sposób jego serce pozostało szczodre i otwarte. Najwyraźniej Lay Me Down było pisane trafić na pastwisko Susan i nauczyć ją, jak w pełni cieszyć się życiem pomimo jego niebezpieczeństw.

Przepiękna, rozdzierająca serce opowieść. Zwierzęcy bohaterowie są równie złożeni i barwni jak ich ludzkie odpowiedniki, a cała historia inspiruje do przemyśleń na temat odwagi, nadziei i sposobu, w jaki każda miłość - nawet miłość zwierzęcia - może pokazać swą uzdrawiającą moc.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=658

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=658

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 680

Kiedy tylko zobaczyłam okładkę i tytuł książki od razu wiedziałam, że po prostu muszę ją przeczytać. Jako wielka miłośniczka koni, nie mogłam odpuścić sobie tej pozycji. A możliwość patronowania książce jest już w ogóle dla mnie zaszczytem.

Z miłością do koni, trzeba się po prostu urodzić, zawsze tak uważałam. Koń to piękne stworzenie, które nie ufa łatwo ludziom, zwłaszcza obcym. Na jego zaufanie trzeba sobie zapracować, często bywa to trudna i żmudna praca. Ale kiedy już osiągamy tę harmonię z koniem, wierzcie mi, nie ma piękniejszego uczucia. Ci, którzy kochają te cudowne zwierzęta, nie pozwolą na ich krzywdę. Zrobią wszystko co w ich mocy, by móc je ochronić przed złem.

Co mnie urzekło w tej powieści? Niezliczona ilość emocji jakich mi dostarczyła podczas czytania, przyznaję, że na ostatnich ok. 20 stronach płakałam jak dziecko. Może gdyby moje życie od młodości nie kręciło się wokół koni, nie przeżywałabym tego tak osobiście. Do tego zwierzęcy bohaterowie, którzy mogą być równie prawdziwi i namacalni co ludzkie osoby. Zżyłam się z nimi wszystkimi, z przyjemnością obserwowałam jak toczą się ich losy. Zresztą zawsze uwielbiałam czytać książki, w których zwierzęta odgrywały istotny element powieści. Nie sposób również nie wspomnieć o samej Susan, którą polubiłam bez dwóch zdań. Jej wielkie serce i oddanie swoim podopiecznym urzekało na każdym kroku. To jak obchodziła się ze swoimi pupilami chwytało za serce. Człowiek czytając pragnie, by każdy kto posiada zwierzęta, traktował je z równą miłością co nasza bohaterka.

Zarówno Susan, jak i klacz - Lay Me Down wiele w swoim życiu przeszły. I powiem Wam, że jeśli nie wierzycie w przeznaczenie, to po przeczytaniu tej pozycji zmienicie swoje zdanie. Czasem bywa tak, że nie bez powodu ktoś lub coś pojawia się na naszej drodze. Susan chciała uratować innego konia, ale to właśnie Lay Me Down wraz ze swoim źrebakiem weszła do przyczepy. Jak widać, miały się spotkać.

Nie uwierzycie, ale koń który nie miał łatwego życia, mimo wszystko znajduje się w nowym miejscu, wśród ludzi których nie zna, a potrafi na nowo pokochać. To niewiarygodne jak wielki wpływ na nas mogą mieć zwierzęta, jak wiele potrafią nas nauczyć, jak wiele rozumieją.

Książka jest niezwykła. Dzięki niej macie okazję zobaczyć życie parzystokopytnych istot, ich zachowanie względem człowieka, czy też drugiego zwierzęcia. Każdy z koni ma inny charakter, każdy z nich potrzebuje wiele miłości, czułości, a przede wszystkim pracy z człowiekiem, by stał się z nim jednością. Nowy członek w stadzie nie jest od razu przyjmowany z sympatią. Konie są zwierzętami stadnymi, w których zawsze jedno z nich pragnie dominować i być alfą. Kiedy pojawia się nowe, czuje się zagrożone i za wszelką cenę walczy o swoją pozycję.

Koń, który mnie wybrał. Jak znękana klacz uleczyła sponiewierane serce to powieść, w której główną rolę w dużej mierze odgrywa koń, koń, który mając nieciekawą przeszłość, potrafił na nowo zaufać i pokochać, ale przede wszystkim pokazał, iż nawet w obliczu niebezpieczeństw można cieszyć się życiem. Książka chwyta za serce i dostarcza ogromu emocji. Z całego serca polecam!

www.czytaninka.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Początek

Niech miłość, a nie lęk, będzie motorem zmiany". Nie jest to moja ulubiona książka tego autora, niemniej wciąga. Tajemnica, morderstwa, nowe tech...

zgłoś błąd zgłoś błąd