Grazia_czytaninka_ 
czytaninka.blogspot.com
Jestem książkoholiczką oraz miłośniczką koni i całej reszty zwierząt.
29 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 14 książek i 21 cytatów, ostatnio widziana 2 dni temu
Teraz czytam
  • List z przeszłości
    List z przeszłości
    Autor:
    W tragicznym wypadku ginie matka Lexy. Kilka dni później umiera ukochana niania matki z dzieciństwa – Ursula. Ku swojemu zdziwieniu, dziewczyna staje się jedyną spadkobierczynią starszej pani. W poszu...
    czytelników: 252 | opinie: 37 | ocena: 6,16 (74 głosy)
  • Master
    Master
    Autor:
    Czwarty tom cyklu Magdy Skubisz, czyli powieść o młodzieży, ale niekoniecznie dla młodzieży. Master ma kupę szmalu i nietypowych przyjaciół, wraz z którymi uczęszcza do drugiej klasy ogólniaka. Niepr...
    czytelników: 15 | opinie: 2 | ocena: 8,67 (3 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-19 20:27:25
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Egzemplarz recenzencki, Posiadam

Przyznam szczerze, że zaczynając czytać tę książkę za szczególnie mnie nie wciągnęła, jednak w zwyczaju mam dawać szansę każdej powieści. I dobrze się stało, gdyż znużenie okazało się tylko chwilowe, a później z każdą kolejną stroną byłam coraz ciekawsza rozwiązania nurtujących mnie pytań i zagadek.

Wspólnie z bohaterami śledzimy i podążamy tropem Szczurołapa z Hameln.
Legendy, któż z nas...
Przyznam szczerze, że zaczynając czytać tę książkę za szczególnie mnie nie wciągnęła, jednak w zwyczaju mam dawać szansę każdej powieści. I dobrze się stało, gdyż znużenie okazało się tylko chwilowe, a później z każdą kolejną stroną byłam coraz ciekawsza rozwiązania nurtujących mnie pytań i zagadek.

Wspólnie z bohaterami śledzimy i podążamy tropem Szczurołapa z Hameln.
Legendy, któż z nas nie lubi ich słuchać? Ile w nich jest prawdy? Nasza legenda o Fleciście jest niezwykle intrygująca, pochłania czytelnika całkowicie i nie raz przyprawia nas o ciarki na ciele. Główny bohater Gabor to człowiek awanturnik, który na każdym kroku jest żądny przygód. A wierzcie mi, że tutaj ich nie brakuje. Nie zważa na niebezpieczeństwo, chęć poznania tajemnicy tego niezwykłego Szczurołapa wciąga go do tego stopnia, iż zaczyna podążać jego ścieżką. My dzięki temu mamy możliwość śledzić tę trasę razem z nim, a przy okazji poznać lepiej Bliski Wschód. Gabor to bohater, który za wszelką cenę dąży do wyznaczonego sobie celu. Ma wielu przyjaciół, którzy specjalizują się w innych dziedzinach, co okaże się przydatne w przeprowadzanych przez niego odkryciach.

"Pasterz ich ujrzał u Wezery zboczy, a potem nie widział ich już nikt na oczy"

Niektórym może być ciężko uwierzyć, że tę powieść napisał polski autor. Ale tak właśnie jest. Nasi też potrafią pisać fascynujące książki. Ta właśnie taka jest. Nie brak w niej intryg, zagadek, tajemnic i ciekawych bohaterów, których kreacja zasługuje na uznanie. Aleksander R.Michalak dobrze wiedział, co zrobić, by umiejętnie zaciekawić swoją historią czytelników. Myślę, że niejedna osoba przeczytawszy tę pozycję, może usłyszeć odgłos fletu i tupotu małych łapek.

Mówią, że w każdej legendzie kryje się ziarnko prawdy. Być może tak właśnie jest. Ta historia sprawia, iż momentami nie mogłam uwierzyć w to co czytałam, a włosy jeżyły mi się na całym ciele. Emocje gwarantowane!

Denar dla szczurołapa to fascynujący kryminał połączony z sensacją. Zawiera wszystko to, co powinien zawierać ten typ książek. Myślę, że jak już weźmiecie książkę w swoją dłoń, to historia wciągnie was tak, iż nie odłożycie jej dopóki nie dobrniecie do zakończenia. Książka naprawdę warta uwagi. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-09-19 20:24:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Pozostają w pamięci na długo, Ulubione

Każda z dotychczasowych napisanych przez Sylwię książek znacznie się od siebie różni. Ale z każdą kolejną książką przekonuję się, że dla autorki nie ma rzeczy niemożliwych. Sylwia potrafi poruszyć swoimi książkami niezależnie od ich tematyki. I tym razem nie jest inaczej.

Nasze życie nie jest takie proste, jak nam się wydaje. Jeśli coś ma się wydarzyć, to i tak się wydarzy. W ten czy w inny...
Każda z dotychczasowych napisanych przez Sylwię książek znacznie się od siebie różni. Ale z każdą kolejną książką przekonuję się, że dla autorki nie ma rzeczy niemożliwych. Sylwia potrafi poruszyć swoimi książkami niezależnie od ich tematyki. I tym razem nie jest inaczej.

Nasze życie nie jest takie proste, jak nam się wydaje. Jeśli coś ma się wydarzyć, to i tak się wydarzy. W ten czy w inny sposób.W takim czy innym czasie.

Magdalena po niespełna 20 latach powraca do Szczecina do rodzinnego domu, w którym mieszka jej dziadek. Jest on osobą specyficzną, z którą nie raz i nie dwa nie dawało się wytrzymać. To człowiek, który jest oziębły, skryty w sobie i pozbawiony uczuć. A może tylko takiego udaje? Magda czuje do niego żal, ale chęć poznania swoich korzeni rodzinnych o których nic nie wie, wygrywa i postanawia pozostać u niego, przynajmniej na jakiś czas. Czy uda jej się dowiedzieć czegoś o własnej rodzinie i o sobie samej?

Sylwia Trojanowska tym razem serwuje nam powieść, w której rodzinnych sekretów jak i kłamstw nie brakuje. Początkowo zaczęłam czytać i przez jedną drobną chwilę się przeraziłam, bo odniosłam wrażenie jakby zabrakło mi jakiś odczuć. Jednak to musiała być tylko jakaś zmyłka, gdyż z każdą kolejną stroną tylko umacniałam się w przekonaniu, iż kolejny raz autorka zaserwuje mi doskonałą lekturę. Czy tak właśnie było? Z całą pewnością tak!

Nie trać ani chwili, bo później właśnie tej chwili może ci zabraknąć, aby zawalczyć o szczęście.

Kreacja bohaterów doskonała! Nie tylko tych pierwszo ale i drugoplanowych. To osoby, które są jak żywe, a my mamy możliwość plastycznego wyobrażenia sobie opisywanej postaci. Nie są przerysowane czy też ubarwione, są po prostu prawdziwe. Autorka zadbała o to, abyśmy stopniowo mogli poznawać ich myśli i tok postępowania. Szczególnie zaintrygowała mnie postać Ludwika, bo choć na pierwszy rzut oka może okazać się on postacią egoistyczną, myślącą tylko o sobie, to w rzeczywistości jest całkiem inaczej. Jednak, aby to zrozumieć trzeba poznać całą jego historię. Nie ukrywam, że momentami jego chamskie zachowanie mnie doprowadzało do szewskiej pasji. Ale kiedy snuł swoje opowieści, które są niezwykle intrygujące, a czasem i przerażające, zaczynałam rozumieć dlaczego zachowywał się tak jak się zachowywał. Natomiast Magdalena to osoba do której poczułam sympatię od razu. Podchodziła do wszystkiego z dystansu, nie chcąc od razu zbytnio się w coś angażować, aby później nie przyszło nagłe rozczarowanie. Zarówno ona jak i Ludwik niejedno w swoim życiu przeszli. Nie ma co ukrywać, los ich nie oszczędzał, a to co przeżyli do miłych wspomnień nie należy.


Wyobraźcie sobie, że żyjecie na tym świecie, kompletnie nic nie wiedząc o swoich korzeniach. Nie macie pojęcia co wpływało na kształtowanie waszej rodziny, kim byli jej członkowie i jak potoczyły się ich losy. To chyba nic przyjemnego, prawda? Każdy z nas jest ciekawy skąd się wywodzi, jakich genów może się spodziewać, jaka historia ciągnie się za nami. Magdalena też pragnęła poznać losy swoich przodków, a umożliwić mógł jej to tylko jej dziadek Ludwik. Ale czy człowiek, który jest oziębły znajdzie w sobie tyle ciepła, by w końcu o tym opowiedzieć?


Czasem się zastanawiam, dlaczego ludzie skrywają tyle sekretów? Dlaczego nie chcą, by niektóre z nich ujrzały światło dzienne? A potem nachodzi mnie wspomnienie mojego zmarłego już dziadka, który praktycznie przez całe swoje życie żył z ogromnym sekretem skrywanym na dnie serca, który ogromnie mu ciążył. Nie mógł jednak o nim powiedzieć wcześniej, gdyż zagrażał on życiu jego i jego najbliższym. Dopiero kilka dni przed śmiercią opowiedział o wszystkim moim rodzicom, zrzucił ten ciężar z siebie, a kilka dni później odszedł z tego świata. Dziś wiem, że są sekrety, o których nie możemy mówić ze względu na bezpieczeństwo, są też takie, których nie wypowiadamy, gdyż przynoszą nam tylko wspomnienie ogromnego cierpienia, ale są i też takie, których nie chcemy wyjawić, gdyż boimy się prawdy. A ona zawsze prędzej czy później wyjdzie na jaw.

Sylwia Trojanowska napisała kolejną wspaniałą powieść z historią w tle od której nie mogłam się oderwać. Ja jej nie przeczytałam, ja ją wprost pochłonęłam, bo inaczej nie potrafię tego nazwać. Z każdą kolejną powieścią warsztat pisarski autorki jest coraz lepszy, da się to odczuć. Sylwia pisze niezwykle dojrzale, a jej historie chwytają za serce. Stopniowo dawkuje nam napięcie, czasem przyprawia nawet o dreszcze na ciele. Jestem przekonana, iż dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Aż się boję pomyśleć czym zaskoczy nas następnym razem.

Samotność jest przyjemna, ale tylko na jakiś czas. Kiedy trwa zbyt długo, staje się cierpieniem.

No i to zakończenie... czy takie traktowanie czytelnika nie powinno być zabraniane? Autorka wprowadza nas w szybsze bicie serca, sprawia, że powoli tracimy grunt pod nogami, a potem następuje jedno wielkie bum... urywa w jednym momencie pozostawiając nas z wielką niewiadomą. I jak mam teraz żyć ze świadomością, że na drugi tom przyjdzie mi jeszcze jakiś czas poczekać? No jak?


Sekrety i kłamstwa to historia od której nie sposób się oderwać. To książka, która ukazuje nam, iż niektórzy ludzie zachowują się wręcz dziwacznie, ale czasem powodem do tego może być wiele czynników. Razem z bohaterami będziemy odkrywać ich korzenie rodzinne, a po przeczytaniu książki najdzie nas refleksja: czy ja tak właściwie wiem wszystko o swoich własnych? Zachęcam do przeczytania, gdyż naprawdę warto!

pokaż więcej

 
2018-09-06 20:07:06
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: LO Story (tom 4)
 
2018-07-17 20:20:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Egzemplarz recenzencki, Posiadam

O książkach Agaty Przybyłek już wiele razy słyszałam, ale nigdy nie miałam wcześniej okazji, by się z nimi zaznajomić. Teraz jednak już wiem, że zawsze chętnie będę sięgać po książki autorki. Dawno tak się nie uśmiałam czytając książkę.

Nina to rozwódka z dwójką dzieci i nadopiekuńczą matką na karku. Pracuje jako salowa w szpitalu psychiatrycznym. Choć na co dzień jest silna i niezależna, to...
O książkach Agaty Przybyłek już wiele razy słyszałam, ale nigdy nie miałam wcześniej okazji, by się z nimi zaznajomić. Teraz jednak już wiem, że zawsze chętnie będę sięgać po książki autorki. Dawno tak się nie uśmiałam czytając książkę.

Nina to rozwódka z dwójką dzieci i nadopiekuńczą matką na karku. Pracuje jako salowa w szpitalu psychiatrycznym. Choć na co dzień jest silna i niezależna, to jednak nie zawsze potrafi poradzić sobie ze swoją rodzicielką. To kobieta, którą od razu polubiłam i dzięki której świetnie się bawiłam podczas lektury.

Życie potrafi pisać dla nas czasem naprawdę zabawne scenariusze. A już na pewno Agata Przybyłek potrafi pisać ciekawe komedie i fundować niezwykłe przygody swoim bohaterom. W tej książce ciągle coś się dzieje. Czytelnik momentami pęka ze śmiechu, by znowu innym razem nie dowierzać. Najzabawniejsze w całej powieści były dwie nadopiekuńcze matki. To, co one wyczyniały niezwykle mnie bawiło, choć przyznam, że jeśli sama miałabym taką matkę, to już tak wesoło by mi nie było. I wcale się nie dziwię, że nasi bohaterowie (Nina i Jacek) ledwo wytrzymywali te wszystkie ich wyskoki. Obydwie matki przewrażliwione (choć obie w odwrotne strony) były w stanie zrobić wszystko, by było tak jak one chcą. Jesteście ciekawi co takiego robiły? Zatem koniecznie sięgnijcie po tę lekturę.


"Nina miała ochotę uderzyć głową o stół. Czy to cholerne odwrócenie ról działo się naprawdę?! Czy to nie matka powinna być tą rozsądniejszą i prawić morały córce?
Świat stanął na głowie."

Pomysł na fabułę ciekawy. Dodatkowo część akcji dzieje się w szpitalu psychiatrycznym, łamiąc stereotypy tego miejsca choć w nieznacznej części. Bohaterowie świetnie wykreowani. To postacie z krwi i kości, każdy wyróżniający się jakąś szczególną cechą. Do tego dwie zwariowane mamuśki, które potrafią narobić niezłego zamieszania. Książka wywołuje mnóstwo uśmiechu na twarzy i gwarantuje świetną zabawę.

Miłość może nas spotkać wszędzie, nawet w szpitalu psychiatrycznym. Tak naprawdę nigdy nie wiemy kiedy zapuka do naszych serc. Czasem może to być najmniej spodziewany moment. Nie szukajmy jej więc na siłę, ona prędzej czy później przyjdzie sama.

"Jednak miłość może spotkać człowieka wszędzie. Nawet tam, gdzie nikt by się tego nie spodziewał, na przykład w szpitalu psychiatrycznym. Każdy prędzej czy później odnajdzie swoje szczęście. Na przekór wszystkiemu i wszystkim. Wystarczy tylko spokojnie na nie czekać i nie tracić nadziei. Przychodzi niespodziewanie."

"Ja chyba zwariuję!" to niezwykle zabawna komedia romantyczna przy której każdy czytelnik będzie pękał ze śmiechu. Ciekawi bohaterowie, zabawne sytuacje i miłość, którą można spotkać wszędzie. To trzeba przeczytać! Zachęcam i polecam.


czytaninka.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-07-12 21:00:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-07-12 20:45:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Z autografem

Dzisiaj chciałam wam napisać kilka słów o debiucie, który miałam okazję przeczytać. Kiedy człowiek praktycznie cały czas czyta książki życiowe, fantasy może okazać się ciekawą odskocznią. I tak też się tutaj stało. Paulina Kuzawińska zabrała mnie w świat magii i czarów, pozwalając choć na moment przenieść się w świat, w którym wszystko staje się możliwe.

Gwinto to wilk morski, który większość...
Dzisiaj chciałam wam napisać kilka słów o debiucie, który miałam okazję przeczytać. Kiedy człowiek praktycznie cały czas czyta książki życiowe, fantasy może okazać się ciekawą odskocznią. I tak też się tutaj stało. Paulina Kuzawińska zabrała mnie w świat magii i czarów, pozwalając choć na moment przenieść się w świat, w którym wszystko staje się możliwe.

Gwinto to wilk morski, który większość czasu spędza na morzu razem ze swoją załogą szukając skarbów. Kiedy odwiedza swoją rodzinę, siostra nie posiada się z radości, natomiast jej syn jest z początku w szoku, gdyż nie wiedział, że ma wujka. Jak szybko pojawił się Gwinto w ich domu, tak szybko go opuszcza. Nieświadomie przynosi nieszczęście na swoją rodzinę. Cało uchodzi jedynie Arion, którego zabiera na swój statek. Między nim, a Gerkiem dochodzi do spięć. Czy uda im się załagodzić te potyczki? Co takiego skrywa w sobie morze? Kto okaże się zdrajcą na statku?

– Chłopcze… Możesz mnie nienawidzić, ale w końcu i tak zechcesz przy mnie zostać. Możesz czuć do mnie odrazę, ale i tak nikt na całym świecie nigdy nie da ci tego, co ja…


Książka ta jest debiutem autorki i myślę, że całkiem udanym. Już od początku zostajemy wchłonięci w magiczne klimaty tej powieści, co sprawia, że z wielką ochotą śledzimy losy bohaterów. Czytając momentami miałam wrażenie jakbym sama przebywała wśród nich na pokładzie. Bohaterowie stworzeni przez autorkę są ciekawi, niektórzy mają czarne charakterki, potrafią być przebiegli. I choć początek powieści jest trochę nużący i długawy, to jednak w miarę kolejnych stron rozwija się lepiej.

Książka opowiada o losach piratów, magów, królów oraz smoków. Nie zbraknie tutaj również Bogów z którymi walczą piraci. Jak to bywa w życiu i tutaj pojawi się zdrajca wśród załogi. Tylko czy reszta dobrze wytypuje kim on jest? Czasem łatwo kogoś oceniać, tak naprawdę go nie znając, a jeszcze szybciej się pomylić. Tylko czy wtedy ma się również dość odwagi w sobie, by się do tego przyznać?

Muzyka przypominała dawnym czarodziejom utracone czasy wolności. Napływała jak z odległej epoki, w której cieszyli się jeszcze słońcem i wiatrem, z kryształów zaś beztrosko czerpali całą moc, jaka potrzebna im była zarówno do dokonywania niezwykłych czynów, jak i do spełniania przyziemnych zachcianek. Tamto życie wydawało im się snem, który minął.

Historia ciekawa, intrygująca i wciągająca. Czytało się przyjemnie. Minusem zdecydowanie jest korekta powieści. Tutaj błędy (głównie literówki) momentami aż rażą w oczy. Przydałoby się lepiej nad tym popracować.

Jeśli autorka napisze kolejną powieść, chętnie przeczytam.

„Nawet gdyby istniał jakiś świat bez niebezpieczeństw, bez magów, bez sztormów i smoków, to czas ciągle popycha nas w przepaść. Jedyne, co możemy zrobić, to drogo sprzedawać każdy dzień. Jutra nikt nie zna, a przeszłości nic nie wróci. Trzeba cieszyć się więc każdą trwającą chwilą.”

"Zaklęcie na wiatr" to historia, w której nie zabraknie piratów, magów oraz czarów. Będziemy świadkami potyczek na morzu oraz na lądzie. Ktoś dopuścił się zdrady, tylko czy uda nam się wytypować kto to taki? Zatem jeśli lubicie powieści, w których nierealne rzeczy stają się realne, zachęcam do przeczytania.


czytaninka.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-07-12 20:43:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Ulubione

Anita Scharmach już niejednokrotnie udowodniła mi, że potrafi wzruszyć człowieka do łez. Tym razem nie jest inaczej. Moje serce niejednokrotnie szybciej biło, a i nie raz, nie dwa uroniłam łezkę w oku.

Główna bohaterka, Julia, to kobieta, która można by powiedzieć, że ma wszystko. Odnosi sukcesy, nie narzeka na brak kasy, dba o siebie i wciąż pnie się do góry. A jednak pewnego dnia jej świat...
Anita Scharmach już niejednokrotnie udowodniła mi, że potrafi wzruszyć człowieka do łez. Tym razem nie jest inaczej. Moje serce niejednokrotnie szybciej biło, a i nie raz, nie dwa uroniłam łezkę w oku.

Główna bohaterka, Julia, to kobieta, która można by powiedzieć, że ma wszystko. Odnosi sukcesy, nie narzeka na brak kasy, dba o siebie i wciąż pnie się do góry. A jednak pewnego dnia jej świat wywróci się niemalże do góry nogami. Od tego czasu nic już nie będzie takie samo jak przedtem. Zmienią się jej priorytety w życiu.

"Rzeczywiście apartament na trzydziestym piętrze nie robił takiego wrażenia jak dom nad morzem. Może wysoki budynek dawał prestiż, udowadniał światu status, ale nie oddawał serca. Nie miał duszy!"

Autorka w swojej najnowszej powieści ukazuje nam, iż w życiu nie zawsze jest kolorowo i wesoło, że pojawiają się wzloty i upadki. Czasem wydaje nam się, że życie daje nam w kość, bo coś nam nie wychodzi tak jakbyśmy chcieli. Ale uwierzcie mi, że po przeczytaniu tej pozycji, zrozumiecie, że są ludzie, których los doświadcza bardziej niż nas samych. Że są tacy, którzy pragną miłości, zrozumienia i akceptacji, a życie wciąż rzuca im kłody pod nogi. Ta powieść napawa optymizmem, że są na świecie jeszcze tacy ludzie, którzy potrafią poświęcić wszystko w imię czegoś, czego nigdy by się nie spodziewali.

Anita pokazuje nam w swojej powieści również trudne relacje Julii z własną matką, której wiecznie coś się nie podoba. Aż Julia w końcu mówi dość i urywa swoją więź z matką, która nigdy jej tak naprawdę nie zaakceptowała. Jak widzicie więc sami, nasza bohaterka sama nie miała łatwego życia, do tego straciła narzeczonego, który zginął w wypadku, a jednak jeden dzień odmienił całe jej życie i dał nadzieję na lepsze jutro.

Nie chcę Wam za wiele zdradzać z treści, bo to trzeba przeczytać samemu. Anita ma swój niepowtarzalny styl, w którym potrafi rozbawić czytelnika sprawiając, że na jego buzi pojawia się niejednokrotnie uśmiech na twarzy, ale nie zabraknie również i smutnych momentów wywołujących łzy. Jak na naszą wielką miłośniczkę zwierząt, w jej powieści nie mogło zabraknąć kotów (czemu mnie to nie dziwi?), ale pojawiły się również i konie. Przedstawieni bohaterowie są ludźmi z krwi i kości, z którymi bez problemu możemy się utożsamić. Tak jak my, miewają lepsze i gorsze dni i zmagają się z codziennym życiem.

Każdy z nas miewa czasem w życiu takie chwile, że wydaje mu się, iż nic już w życiu ciekawego nas nie spotka, że nic się nie uda, do niczego nie dojdziemy. Ale tak naprawdę to nie my piszemy swoje scenariusze, tylko samo życie. Dzisiaj toczymy się właściwym torem, ale nigdy nie wiemy, kiedy z niego wypadniemy i obierzemy inny kierunek. Pieniądze tak naprawdę szczęścia nie dają, są rzeczą nabytą. Owszem pozwalają nam lepiej żyć, ale czy o to chodzi w życiu? Czy nie ważniejsze jest dla nas szczęście i miłość?

"Nie miałam szans na macierzyństwo, bo niby z kim miałabym to urealnić, ale życie czasem pisze najciekawsze scenariusze. Dla jednych będzie to dramat, dla innych komedia, dla jeszcze innych proza życia codziennego."

"Sukces rysowany szminką" to kolejna świetna powieść autorki, która nie tylko wywoła uśmiech na naszej twarzy, ale niejednokrotnie zmusi nas do refleksji nad własnym życiem. To historia o kobiecie, która z singielki stała się pełną matką i założyła rodzinę. Koniecznie musicie to przeczytać! Polecam!

czytaninka.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-07-12 20:38:19
Ma nowego znajomego: noodla_books
 
2018-07-12 20:38:08
Ma nowego znajomego: Robert K-ski
 
2018-07-12 20:37:39
Ma nowego znajomego: Pinacolada
 
2018-07-12 20:36:47
Ma nowego znajomego: 19Kinga_70
 
Moja biblioteczka
680 386 4488
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (64)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (21)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd