Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Koniec samotności

Wydawnictwo: Muza
6,99 (70 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
18
7
15
6
9
5
7
4
1
3
4
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vom Ende der Einsamkeit
data wydania
ISBN
9788328706118
liczba stron
384
język
polski
dodała
Nelyt

Poruszająca powieść o przezwyciężaniu straty i samotności, oraz o tym, co w człowieku jest niezmienne. Ale przede wszystkim to wielka historia miłosna. Jules i jego rodzeństwo Marty i Liz bardzo różnią się od siebie. Wydaje się, że jedyne, co ich łączy, to tragiczne wydarzenie z przeszłości: jako dzieci stracili w wypadku ukochanych rodziców. Mimo iż wszyscy zostali umieszeni w tym samym...

Poruszająca powieść o przezwyciężaniu straty i samotności, oraz o tym, co w człowieku jest niezmienne. Ale przede wszystkim to wielka historia miłosna.
Jules i jego rodzeństwo Marty i Liz bardzo różnią się od siebie. Wydaje się, że jedyne, co ich łączy, to tragiczne wydarzenie z przeszłości: jako dzieci stracili w wypadku ukochanych rodziców. Mimo iż wszyscy zostali umieszeni w tym samym internacie, każde z nich zaczęło żyć swoim osobnym życiem. Stopniowo oddalają się od siebie i tracą z oczu.
Najmłodszy z trójki, Jules, tak pewny niegdyś siebie, coraz bardziej wycofuje się w świat marzeń. Zaprzyjaźnia się jedynie z tajemniczą Alvą, lecz dopiero wiele lat później uświadamia sobie, ile ona dla niego znaczyła i co przez cały czas przed nim ukrywała.
Jules, jako dorosły człowiek, ponownie spotyka Alvę. Wydaje się, że mogliby odzyskać stracony czas, jednak wtedy ponownie dogania ich przeszłość.
Benedict Wells, trzydziestotrzyletni berlińczyk, jest gwiazdą na literackiej scenie w Niemczech i autorem czterech bestsellerowych powieści.

 

źródło opisu: https://muza.com.pl/

źródło okładki: https://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2574
nieperfekcyjnie | 2017-05-13
Przeczytana: 12 maja 2017

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2017/05/koniec-samotnosci-benedict-wells.html

Wszyscy czasami potrzebujemy samotności, która pozwoli nam na snucie planów, przemyślenia oraz złapanie chwili oddechu. Jednak nie jesteśmy stworzeni do życia w pojedynkę, ponieważ w końcu zawsze potrzebujemy drugiego człowieka. Niekiedy znajduje się on bardzo blisko nas, więc wystarczy wyciągnąć rękę. Czasami jednak musimy szukać go przez lata, jednak warto wierzyć, iż w końcu staniemy na tej samej drodze, którą będziemy mogli wspólnie kroczyć.

8 lipca 1984 roku zawalił się świat Julesa, Liz oraz Marty'ego - ich rodzice zginęli w wypadku, a dzieci trafiły do domu dziecka. Każde z nich zupełnie inaczej radzi sobie z poczuciem straty. Liz jest duszą towarzystwa i nie stroni od używek. Marty stroni od ludzi, najchętniej spędza czas przed komputerem. Jules zamyka się w sobie, przeobrażając w odludka. Odmienne wybory życiowe sprawiają, iż rodzeństwo oddala się od siebie.

Tematem przodującym jest przyjaźń Julesa oraz Alvy, których relacje rozluźniają się na wiele lat, po czym los znowu stawia ich na swojej drodze. Cała historia przedstawiona jest z punktu widzenia Julesa, który dzieli się wszystkimi wydarzeniami, jakie przytrafiły mu się w ciągu całego życia. Jego losy ukazują, iż szczęście bywa bardzo kruche, dlatego należy cieszyć się trwającą chwilą, czerpiąc z niej to, co najlepsze.

"Koniec samotności" to powieść przepełniona stratą, tęsknotą, cierpieniem, rozgoryczeniem, żalem oraz osamotnieniem. Nie ma tu wartkiej akcji, która porwie od pierwszych stron. Wszystko dzieje się powoli, a nawet nieco ślamazarnie. Nie byłoby to dla mnie problemem, gdyby nie fakt, iż cała historia, a właściwie wypowiedzi bohaterów są miejscami przeintelektualizowane i zbyt filozoficzne. Ponadto ta cierpka opowieść powinna wzbudzić we mnie masę emocji, co niestety nie zadziało się - jedynie końcowe sceny minimalnie mnie poruszyły, jednak to zdecydowanie za mało.

Dzięki tej lekturze możemy sobie uświadomić, że prawdziwa miłość zawsze nas odnajdzie, chociaż czasami trwa to długie lata. Do tego nie można żyć ciągle wspomnieniami, bo wtedy człowiek stoi w miejscu i nie brnie do przodu. Na dłuższą metę nieustanne powracanie do przeszłości nie przyniesie niczego dobrego. Ponadto przeżycia z dzieciństwa odciskają niewyobrażalne piętno na człowieku i to od nich zależy ukształtowanie się nas jako dorosłych ludzi. Zatem wszyscy rodzice powinni mieć to na uwadze podczas wychowywania swoich pociech.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło, które utraciliśmy

Kilka miesięcy temu, wszędzie można było spotkać tę okładkę. Byłam bardzo ciekawa co się za nią kryje i czym się tak wszyscy zachwycają. "Światł...

zgłoś błąd zgłoś błąd