Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyścig śmierci

Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: YA!
7,96 (47 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
10
8
12
7
14
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Scorpio Races
data wydania
ISBN
9788328043572
język
polski
dodała
Książniczka

Każdego roku w listopadzie na kredowych klifach Skarmouth odbywa się Wyścig Skorpiona. Tysiące gapiów gromadzi się aby obserwować konie i ślady krwi na piasku zmywane przez morze. Wierzchowce, to capaill uisce: dzikie konie wodne. Nie ma piękniejszych, bardziej nieustraszonych i śmiercionośnych koni. Dosiadanie ich jest właściwie samobójstwem, ale poczucie niebezpieczeństwa jest tak...

Każdego roku w listopadzie na kredowych klifach Skarmouth odbywa się Wyścig Skorpiona. Tysiące gapiów gromadzi się aby obserwować konie i ślady krwi na piasku zmywane przez morze.

Wierzchowce, to capaill uisce: dzikie konie wodne. Nie ma piękniejszych, bardziej nieustraszonych i śmiercionośnych koni. Dosiadanie ich jest właściwie samobójstwem, ale poczucie niebezpieczeństwa jest tak podniecające.

Sean Kendrick zna niebezpieczeństwo kryjące się w capailluisce. Stojący zawsze jedną stopą w oceanie, drugą na lądzie jest jedyną osobą na wyspie, która może mierzyć się z bestiami. Ściga się, bo ma coś do udowodnienia sobie i… koniom.

Puck Connolly bierze udział w wyścigu dla swojej rodziny. Ale koń, na którym jeździ to zwykła, mała klacz, tak jak Puck jest zwykłą dziewczyną. Kiedy Sean poznaje Puck na plaży ,sądzi, że dziewczyna tu nie pasuje. Nie zdaje sobie sprawy jak mocno splotą się ich losy.

 

źródło opisu: www.empik.com

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 248
zaczytanawksiazkach | 2017-04-27
Na półkach: Tylko wymiana, Przeczytane, 2017

Z Maggie Stiefvater styczność miałam już przy okazji Króla kruków. Jakiegoś wielkiego szału nie ma, ale jest okay. Mimo wszystko, „Wyścig śmierci” bardzo chciałam przeczytać. Zaintrygował mnie opis, a i wykłada nowego wydania jest cudowna. A jak z wnętrzem? Równie dobre, czy może występuje przerost formy nad treścią ? Zapraszam do recenzji ;)

Puck, a właściwie – Kate Connolly, nigdy nie pałała wielką miłością do wyścigów, tym bardziej nie po tym, co konie wodne zrobiły jej rodzicom. To przez nie Puck oraz jej bracia, Finn i Gabe zostali sami. Czasami jednak życie nie pozostawia wielkich wyborów i trzeba zrobić coś, czego nie chcemy. Mimo swojej niechęci, Kate będzie pierwszą w historii dziewczyną, biorąca udział w Wyścigu Skorpiona.

Sean Kendrick jest czterokrotnym zwycięzcą Wyścigu. Jedyna osoba na Thisbie, którą konie naprawdę słuchają. Tym razem chłopak również zamierza się ścigać, jednak zmieniają się jego priorytety, a stawka jest inna niż zazwyczaj...

Wyścig Skorpiona, to brutalny wyścig, odbywający się na początku listopada. Tylko jedna osoba może wygrać, ale niejedna – może zginąć. Ścigający nie jeżdżą na „normalnych” wierzchowcach, lecz na each uisce – koniach wodnych, które wyłaniają się z morza, gdy zbliża się listopad. Są to konie bardzo niebezpieczne, wręcz śmiertelnie groźne. A jednak każdego jedenastego miesiąca roku, odbywają się na nich Wyścigi.

Nie skłamię mówiąc, że „Wyścig śmierci” spodobał mi się bardziej, niż Kruczy cykl. W tej książce bardziej podobała mi się narracja, jest pierwszoosobowa i mam wrażenie, że z nią Maggie radzi sobie lepiej. Narratorami są Puck i Sean, poznajemy bieg wydarzeń z punktu widzenia ich obojga, przez co możemy każdego z nich lepiej poznać. Bardzo ich polubiłam, z pozoru dzieli ich wiele, ale w rzeczywistości jeszcze więcej ich łączy. Oboje chcą wygrać wyścig, każde z nich, coś straci w razie przegranej, ale zwycięzca może być tylko jeden.

Co prawda, niektórzy mogą się przyczepić do akcji. I trochę racji w tym jest, aczkolwiek nie w bardzo dużym stopniu. Rozkręca się powoli, stopniowo, ale jak dla mnie – nie nudno. Jest trochę rozlewu krwi, ale nie tyle, ile się spodziewałam. Sam Wyścig Skorpiona zajmuje... niecałe 20 stron.

Mnie się ta książka podobała. Nie jest to może jedna z najlepszych, ale bardzo przyjemna. Miło spędziłam przy niej czas i wam z czystym sumieniem również polecam przeczytać. Wydaje mi się, że ta książka niesie ze sobą przesłanie. Przede wszystkim – że warto wierzyć, walczyć i nie poddawać się. Nawet jeśli wszystko się sypie – nie wolno tracić nadziei. Życie może nam rzucać kłody pod nogi, ale my zamiast się przed nimi zatrzymać, powinniśmy je przeskoczyć. Puck, jako pierwsza kobieta w historii Wyścigu, nie zniechęciła się docinkami facetów, wręcz można powiedzieć, że ją to bardziej zmotywowało. Jeśli więc szukacie jakiejś lżejszej fantastyki – przeczytajcie „Wyścig śmierci” ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Martynka w krainie baśni

Pękne opowiadania o przygodach dziewczynki o imieniu Martynka, pełne ciepła, humoru, radośći. Czytając to sama przenosiłam się w krainę dziecięcej bez...

zgłoś błąd zgłoś błąd