Wyścig śmierci

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Scorpio Races
- Data wydania:
- 2017-04-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-04-06
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328043572
- Tłumacz:
- Małgorzata Kafel
Każdego roku w listopadzie na kredowych klifach Skarmouth odbywa się Wyścig Skorpiona. Tysiące gapiów gromadzi się aby obserwować konie i ślady krwi na piasku zmywane przez morze.
Wierzchowce, to capaill uisce: dzikie konie wodne. Nie ma piękniejszych, bardziej nieustraszonych i śmiercionośnych koni. Dosiadanie ich jest właściwie samobójstwem, ale poczucie niebezpieczeństwa jest tak podniecające.
Sean Kendrick zna niebezpieczeństwo kryjące się w capailluisce. Stojący zawsze jedną stopą w oceanie, drugą na lądzie jest jedyną osobą na wyspie, która może mierzyć się z bestiami. Ściga się, bo ma coś do udowodnienia sobie i… koniom.
Puck Connolly bierze udział w wyścigu dla swojej rodziny. Ale koń, na którym jeździ to zwykła, mała klacz, tak jak Puck jest zwykłą dziewczyną. Kiedy Sean poznaje Puck na plaży ,sądzi, że dziewczyna tu nie pasuje. Nie zdaje sobie sprawy jak mocno splotą się ich losy.
Kup Wyścig śmierci w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wyścig śmierci
Poznaj innych czytelników
5340 użytkowników ma tytuł Wyścig śmierci na półkach głównych- Przeczytane 2 712
- Chcę przeczytać 2 562
- Teraz czytam 66
- Posiadam 1 046
- Ulubione 333
- Chcę w prezencie 70
- Fantastyka 51
- Fantasy 37
- 2013 32
- 2014 30






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wyścig śmierci
Wyspa. Listopadowy chłód, gęsta mgła, wilgoć i zapachu oceanu. Mrok pełny krwiorzerczych potworów wynurzających się z morskiej piany. Coroczny wyścig przynoszący krwawe żniwo. Mężczyźni gotowi postawić wszystko na jedną kartę. I w tym wszystkim Puck. Dziewczyna, której rodzina nigdy wcześniej nie interesowała się tym szkarłatnym obrzędem; wręcz starała się od niego całkowicie odciąć; lecz gdy stopniowo traci wszystko co dla niej ważne jest gotowa zmienić dotychczasowe życie i razem z innymi mężczyznami postanawia złożyć krwawą przysięgę, która trwa od wieków.
Puck, a właściwie Kate Connolly, nasza główna bohaterka jest silną postacią z charakterem odziedziczonym po zmarłej matce. Odważna, szalona, zdeterminowana, gotowa walczyć o swoje nawet gdy reszta świata jest przeciwko.
Sierota, którą momentalnie pokochałam i oczywiście Sean stojący jedną nogą w morzu. Oboje nie mają łatwego życia i oboje podbili moje serce.
Chłopak o surowej urodzie, od dziecka wychowany wśród potworów. Posiadający niewyobrażalny talent i inteligencję.
Trzymający się na uboczu razem ze swoim najlepszym przyjacielem Corr'em, któremu tak naprawdę nigdy nie może w pełni zaufać, bo to doprowadziłoby go do zguby.
Puck, Sean, Corr, kotka Puffin, młodszy brat Kate Finn i Pan Holly. Moja ulubiona szóstka. Naprawdę rzadko zdarza się, że polubie aż tylu bohaterów jednej książki. A tu proszę, ich wręcz kocham.
Szare krajobrazy, realia małej wyspy i wszechobecna melancholia, a to wszystko owiane legendą o morskich potworach.
Wyspa. Listopadowy chłód, gęsta mgła, wilgoć i zapachu oceanu. Mrok pełny krwiorzerczych potworów wynurzających się z morskiej piany. Coroczny wyścig przynoszący krwawe żniwo. Mężczyźni gotowi postawić wszystko na jedną kartę. I w tym wszystkim Puck. Dziewczyna, której rodzina nigdy wcześniej nie interesowała się tym szkarłatnym obrzędem; wręcz starała się od niego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkończyłam!
Ledwo...
Strasznie słaba książka - temat niby ciekawy i miałam duże oczekiwania, ale.... słaaaabo!
Zacznę od plusów:
- ciekawy temat krwiożerczych koni wodnych;
- i to będzie na tyle 😅
Książka jest przede wszystkim strasznie źle napisana. Zdania proste, wyrwane z kontekstu, dziwne przeskoki, brak jakichkolwiek emocji.
Postacie są strasznie sztuczne i bezpłciowe - pierwszy raz czytając jakąś opowieść zamiast wyobrażać sobie sceny z kart, widziałam wycięte z kartonu kukiełki... 😱
To mogło być dobre, ciekawe i takie inne... ale wyszedł czytelniczy koszmarek.
Skończyłam!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLedwo...
Strasznie słaba książka - temat niby ciekawy i miałam duże oczekiwania, ale.... słaaaabo!
Zacznę od plusów:
- ciekawy temat krwiożerczych koni wodnych;
- i to będzie na tyle 😅
Książka jest przede wszystkim strasznie źle napisana. Zdania proste, wyrwane z kontekstu, dziwne przeskoki, brak jakichkolwiek emocji.
Postacie są strasznie sztuczne i...
"Wyścig śmierci" to książka, która zostawia po sobie coś więcej niż tylko fabularny ślad – zostawia emocje. To opowieść o dwojgu młodych bohaterach, Seanie i Puck, którzy próbują odnaleźć swoją przyszłość w świecie, który nigdy nie był dla nich szczególnie łaskawy. Każde z nich ma swoje powody, by wziąć udział w wyścigu – jedno walczy o wolność, drugie o rodzinę. A my, jako czytelnicy, przywiązujemy się do obojga… co rodzi pewien dylemat – bo przecież zwycięzca może być tylko jeden...
„Jest pierwszy dzień listopada, więc dzisiaj ktoś umrze” - tak zaczyna się "Wyścig śmierci" Stiefvater – i nie sposób o tym zapomnieć. To jedno zdanie działa jak zaklęcie: otwiera bramę do świata surowego, pięknego i groźnego jak sam ocean. Od tej chwili wiesz, że nie będzie to kolejna bezpieczna opowieść o dojrzewaniu, lecz coś głębszego. Coś, co pachnie krwią, solą i marzeniem.
Gdyż Thisby to nie jest wyspa z folderu turystycznego. Jest jak cień snu – posępna, szarpana wiatrem, zamknięta między morzem a milczącym lądem. I właśnie tu, w listopadowym chłodzie, rozgrywa się coś więcej niż wyścig. Wyścig Skorpiona to rytuał – brutalny, pierwotny, niemal sakralny. Jeźdźcy dosiadają capaill uisce – mitycznych wodnych koni, zrodzonych z fal i legend. Te stworzenia są dzikie i piękne, ale nie znają litości. Potrafią cię ponieść do zwycięstwa albo rozszarpać zanim usłyszysz bębny startu.
W tym świecie zderzają się dwie samotności – Sean Kendrick i Kate „Puck” Connolly. On – chłopak, który mówi więcej do koni niż do ludzi. Ona – dziewczyna, która nie powinna tu być, a jednak wkracza w męski świat z determinacją większą niż strach. Ich historie splatają się powoli, jak fale rozbijające się o skały. Nie jest to romans z fanfarami. To ciche zbliżenie dwóch dusz, które wiedzą, czym jest utrata. I czym jest lojalność.
„Wyścig śmierci” nie daje się łatwo zaszufladkować. To nie tylko fantasy, nie tylko młodzieżówka, nie tylko opowieść o dorastaniu. To książka, która wyciąga ręce w stronę legend i splata je z emocjami tak prawdziwymi, że chwilami aż boli. Maggie Stiefvater nie korzysta z mitów jak z ozdobnika – ona je wskrzesza. Capall uisce są jak żywy puls tej opowieści – nieprzewidywalne, groźne, hipnotyzujące.
To powieść, w której magia nie tkwi w czarach, lecz w atmosferze. Każdy dźwięk, zapach, spojrzenie – wszystko ma znaczenie. Czasem jedno zdanie potrafi zatrzymać myśl na długo. Jak wtedy, gdy Sean mówi: „Niebo, piasek, morze i Corr – to mój świat” – i nagle czujesz, że właśnie opisał coś więcej niż przestrzeń. Opisał sens.
No i Puck wcale nie chce być bohaterką. Chce tylko utrzymać rodzinę, zatrzymać brata, ochronić to, co zostało po ich rozbitej rzeczywistości. A jednak staje się kimś więcej – symbolem odwagi, która nie krzyczy, ale trwa. Jej klacz Dove nie ma w sobie dzikości capaill uisce, ale ma coś, czego nie da się kupić: zaufanie. Ich więź – subtelna, delikatna – wzrusza bardziej niż tysiąc słów.
To, co porusza najmocniej, to sposób, w jaki Stiefvater pisze o relacjach – z końmi, z rodziną, z samym sobą. Relacja Seana z Corr’em to coś więcej niż jeździectwo. To porozumienie dusz. Ich historia pokazuje, że czasem największe zaufanie nie potrzebuje słów, a największa strata nie zostawia krwi, tylko ciszę.
W tle wybrzmiewają inne głosy – Finn, Gabe, Malvern, Mutt, Holly – postaci zbudowane z niedopowiedzeń, cieni, ale każda żywa i potrzebna. Nawet konie są tu bohaterami z własnymi charakterami – Dove, Corr, Skata, Fundamental – każde imię niesie opowieść, echo emocji.
Język Stiefvater jest jak wiatr na Thisby – niepozorny, ale pełen znaczeń. Nie uderza patosem, nie zasypuje czytelnika ozdobnikami. Jest oszczędny, miejscami surowy, ale przez to jeszcze bardziej prawdziwy. Zostawia przestrzeń, byś Ty – czytelnik – poczuł, dopowiedział, zbudował ten świat w sobie.
Ta książka porusza. Nie spektakularnym finałem, ale atmosferą, która wraca. Gdy zamykasz ją, czujesz wilgoć morza na policzku, słyszysz końskie kopyta na żwirze, słyszysz jak bębny Festiwalu Skorpiona wciąż biją gdzieś na granicy wspomnień. To trochę smutna opowieść. Ale też opowieść o odwadze, lojalności, wolności i tej jednej chwili, w której trzeba wybrać drogę – czasem nie patrząc za siebie.
Nie wiem, czy "Wyścig śmierci" jest książką dla każdego. Ale wiem, że jeśli trafi w Twoje serce, to zostanie tam na długo. Nie jako historia o koniach i wyścigach, ale jako opowieść o tym, co dzikie, piękne, nieoswojone – i o tym, co w człowieku najcichsze, a zarazem najmocniejsze.
"Wyścig śmierci" to książka, która zostawia po sobie coś więcej niż tylko fabularny ślad – zostawia emocje. To opowieść o dwojgu młodych bohaterach, Seanie i Puck, którzy próbują odnaleźć swoją przyszłość w świecie, który nigdy nie był dla nich szczególnie łaskawy. Każde z nich ma swoje powody, by wziąć udział w wyścigu – jedno walczy o wolność, drugie o rodzinę. A my, jako...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUkład wygląda tak: Maggie pisze książkę, a ja się w niej zakochuję. Sprzedaje mi magię, legendy i mity, a ja kupuje je z dobrodziejstwem inwentarza. I jestem w stanie wiele wybaczyć, nieprzekonujący romans, wyborczych bohaterów, brak realiów, bo nie po to czytam. Chcę się zanurzyć, tutaj wręcz dosłownie, we wrażeniach, baśniowych zasadach rządzących światem.
Tej pozycji naprawdę daleko do ideału, ale osiągnęła swój cel, zaciągnęła mnie na plażę, dała poczuć słoną bryzę, pokazała piękno i grozę morza.
Układ wygląda tak: Maggie pisze książkę, a ja się w niej zakochuję. Sprzedaje mi magię, legendy i mity, a ja kupuje je z dobrodziejstwem inwentarza. I jestem w stanie wiele wybaczyć, nieprzekonujący romans, wyborczych bohaterów, brak realiów, bo nie po to czytam. Chcę się zanurzyć, tutaj wręcz dosłownie, we wrażeniach, baśniowych zasadach rządzących światem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTej pozycji...
Klimatyczna wariacja na temat legend o kelpie, przyjemna w czytaniu, melancholijna, czasem smutna, czasem odrobinę wzruszająca. Po spotkaniu z Królem kruków tej autorki w sumie spodziewałam się czegoś takiego. Zaskoczyła mnie narracja pierwszoosobowa i czas teraźniejszy, jednak to też było dość przyjemnie zaskoczenie - uczciwie zaznaczam, że to nie arcydzieło pod względem językowym, ale nie zgrzyta przy czytaniu.
Jedyne, co mi zgrzyta, to tłumaczenie. Po pierwsze, system metryczny. Kto, na wszystkie krwiożercze morskie konie, wpadł na genialny pomysł tłumaczenia jednostek imperialnych na system metryczny w opowieści, która rozgrywa się w irlandzkim kręgu kulturowym gdzieś plus minus sto lat temu? Nie, argument, że "ludzie nie zrozumieją" mnie nie przekonuje. Może czas przestać traktować czytelników jak idiotów i uznać, że jeśli nie wiedzą, ile to jest mila, cal, jard, stopa, dłoń, i co tam jeszcze by się pojawiło, to sobie mogą sprawdzić w każdej chwili. Albo zamieścić im tabelkę z przelicznikiem na końcu książki. Ale nie, trzeba pozamieniać, a potem wychodzą "kwiotki", że tytułowy wyścig miał nieco ponad trzy i pół kilometra, taka odległość z du... pośladków. Nie, to były dwie mile. Morskie.
Po drugie, kalki językowe. Nie robiłam notatek i nie pamiętam wszystkiego, ale gołym okiem widać miejsca, gdzie tłumacz tłumaczył tak dosłownie, jak tylko się dało, nie zadając sobie trudu znalezienia odpowiednika, który będzie bardziej "po polskiemu". Najbardziej rzucały mi się w oczy nieszczęsne "gumowe buty", jakbyśmy nie mieli słowa "kalosze", czy nawet swojskich, przaśnych "gumiaków".
(Dla jasności, bo jest kilka wydań tej książki: czytałam to, które jest /lub było, w sumie dodałam ebooka do konta parę ładnych miesięcy temu/ dostępne w aplikacji Empiku, z czerwoną okładką)
Klimatyczna wariacja na temat legend o kelpie, przyjemna w czytaniu, melancholijna, czasem smutna, czasem odrobinę wzruszająca. Po spotkaniu z Królem kruków tej autorki w sumie spodziewałam się czegoś takiego. Zaskoczyła mnie narracja pierwszoosobowa i czas teraźniejszy, jednak to też było dość przyjemnie zaskoczenie - uczciwie zaznaczam, że to nie arcydzieło pod względem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawie napisana fantastyka, odbywa się Wyścig Śmierci - wygrać może tylko jeden jeździec! On czy Ona? Musisz sam przeczytać i dowiedzieć się jak zakończyła się ta historia ...
Bardzo ciekawie napisana fantastyka, odbywa się Wyścig Śmierci - wygrać może tylko jeden jeździec! On czy Ona? Musisz sam przeczytać i dowiedzieć się jak zakończyła się ta historia ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się ją w miarę szybko, ale nie jest ona jakoś bardzo dobrze napisana. Nie wciągnęła mnie za bardzo, ale też nie czytało się jej nieprzyjemnie. Była po prostu OK.
Czyta się ją w miarę szybko, ale nie jest ona jakoś bardzo dobrze napisana. Nie wciągnęła mnie za bardzo, ale też nie czytało się jej nieprzyjemnie. Była po prostu OK.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało się to szybko i przyjemnie. To książka idealna, żeby przy niej po prostu odpocząć
Czytało się to szybko i przyjemnie. To książka idealna, żeby przy niej po prostu odpocząć
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaggie Stiefvater zaserwowała nowy obraz koni, stworzony z wielu legend o koniach wodnych, które trochę pozmieniała. Konie wodne były szybsze, sprawniejsze, większe i groźniejsze od tych normalnych. Ciągnęło je morze, a wyłaniały się z morskich fal. Były niebezpieczne, ale wielu śmiałków i tak postanowiło na nich jeździć. Autorka dodała od siebie jeszcze Wyścigi Skorpiona i tak powstała ta książka.
Mamy tu Kate, która zdecydowała się na start w Wyścigu, mamy wiele trudności, łamanie schematu, delikatny wątek miłosny, rozterki nad wyborem pomiędzy zwycięstwem a miłością, problemy pieniężne, śmierć rodziców, uprzedzenia mężczyzn co do kobiety... Brakuje jednak większej ilości emocji, a wszystko jest jakby puste. Nie ma adrenaliny, która powinna nam towarzyszyć w trakcie czytanie o przygotowaniach i udziale w wyścigu. Nie ma nagłych zwrotów akcji. Książka jest przewidywalna i miejscami nudna. Nie jest jednak najgorsza.
Napisana jest prostym językiem, szybko się ją czyta. Czasem nawet delikatnie wciąga, ale nie na tyle, by powiedzieć o niej, że jest bardzo dobra. Zaczyna się dziać w niej więcej dopiero w połowie, akcja nie pędzi jak szalona. Główna bohaterka jest trochę impulsywna, nie przypadła mi do gustu, nawet pomimo szczerych i dobrych intencji, jakie miała, decydując się na udział w wyścigu.
Spodziewałam się czegoś lepszego i bardziej urokliwego, może też czegoś bardziej niebezpiecznego, jak sugerowałby tytuł, a "Wyścig śmierci" jest po prostu przeciętny.
Maggie Stiefvater zaserwowała nowy obraz koni, stworzony z wielu legend o koniach wodnych, które trochę pozmieniała. Konie wodne były szybsze, sprawniejsze, większe i groźniejsze od tych normalnych. Ciągnęło je morze, a wyłaniały się z morskich fal. Były niebezpieczne, ale wielu śmiałków i tak postanowiło na nich jeździć. Autorka dodała od siebie jeszcze Wyścigi Skorpiona i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorki nie znałam, o książce nie słyszałam, więc do czytania podeszłam całkowicie bez oczekiwań czy opinii innych. Jestem bardzo zadowolona. To trochę smutna opowieść z magicznym morskim klimatem. Opowieść o wolności. Podoba mi się jej koncepcja, szorstcy bohaterowie i morskie konie wychodzące z głębin. Zakończenie również mnie usatysfakcjonowało. Nie jest to fantasy ze skomplikowanym światem i intrygami, ale ma w sobie coś, ten klimat, o którym już wpomniałam, a który dostarczył mi dużo przyjemności z lektury.
Autorki nie znałam, o książce nie słyszałam, więc do czytania podeszłam całkowicie bez oczekiwań czy opinii innych. Jestem bardzo zadowolona. To trochę smutna opowieść z magicznym morskim klimatem. Opowieść o wolności. Podoba mi się jej koncepcja, szorstcy bohaterowie i morskie konie wychodzące z głębin. Zakończenie również mnie usatysfakcjonowało. Nie jest to fantasy ze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to