Na pastwiska zielone

Tłumaczenie: Ewa M. Bilińska
Cykl: Saga rodziny Neshov (tom 3) | Seria: Arcydzieła literatury norweskiej
Wydawnictwo: Smak Słowa
7,32 (340 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
41
8
80
7
127
6
57
5
9
4
8
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ligge i grønne enger
data wydania
ISBN
9788365731098
liczba stron
312
język
polski
dodała
Ag2S

Torunn walczy o utrzymanie rodzinnego gospodarstwa, mając do pomocy młodego zmiennika Kai Rogera. Margido jest zajęty modernizacją i rozwojem działalności swojego biura pogrzebowego w Trondheim. Tymczasem w Kopenhadze panuje ożywione podniecenie, ponieważ Erlend i Krumme spodziewają się dzieci z Jytte i Lizzi. Planują wielką przebudowę silosa w Neshov i zamierzają korzystać z gospodarstwa jako...

Torunn walczy o utrzymanie rodzinnego gospodarstwa, mając do pomocy młodego zmiennika Kai Rogera. Margido jest zajęty modernizacją i rozwojem działalności swojego biura pogrzebowego w Trondheim. Tymczasem w Kopenhadze panuje ożywione podniecenie, ponieważ Erlend i Krumme spodziewają się dzieci z Jytte i Lizzi. Planują wielką przebudowę silosa w Neshov i zamierzają korzystać z gospodarstwa jako miejsca na wakacje. Obie pary wspólnie jadą do rodzinnego gospodarstwa z planami na przyszłość i własnym architektem. Tego lata wiele zmieni się w Byneset, gdy tak niezwykle odmienni członkowie rodziny ponownie zbiorą się razem…



W powieści „Na pastwiska zielone” śledzimy dalsze losy ludzi i gospodarstwa, których poznaliśmy w powieściach „Ziemia kłamstw” i „Raki pustelniki”. Wiele może jeszcze Czytelnika zaskoczyć…

 

źródło opisu: http://www.smakslowa.pl/

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1089
myrtij | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 03 lipca 2017

Witajcie ponownie w Neshov! Chcecie wiedzieć, co słychać?

Torunn dobrze wiedziała, co do niej należy, co nie znaczy, że jednocześnie tego chciała. Mijał czas, który nie leczył ran, a ona nadal nie wiedziała, co jest dla niej najlepsze. Margido wpuścił do swojego zakładu powiew świeżości, ale każda nowość była okupiona długim namysłem. Erlend pęczniał z dumy i nie mógł przestać marzyć o przyszłości.
Co przyniesie kolejne wspólne spotkanie rodziny Neshov?

„Na pastwiska zielone” to już trzecia część sagi rodzinnej Anne B. Ragde, o pewnym starym gospodarstwie, braciach i córce jednego z nich. Autorka prostym językiem opowiada o ciężkich problemach, wyborach, które mogą zaważyć na całym życiu i o nieustępliwej naturze, która ten rytm życia na gospodarstwie w Neshov regulowała. Zaczynając „Ziemię kłamstw”, nie spodziewałam się, że losy rodziny Neshov tak mnie wciągną i będę je przeżywać tak emocjonalnie. Rodzina Neshov niechętnie wspominała przeszłość, wolała żyć teraźniejszością i mniej lub bardziej odważnie planować przyszłość. Anne B. Ragde nie szczędzi bohaterom tragicznych i trudnych wydarzeń, ale pozwala też na chwile szczęścia. Potrafi budować atmosferę napięcia, sposób w jaki zakończyła „Raki pustelniki” sprawił, że chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, co naprawdę się stało. Najnowsza część najmocniej wpłynęła na mój nastrój, żal mi było Neshov i obietnic, które ze sobą niosło, jednak jeszcze bardziej współczułam Torunn, nagle postawionej przed aktem dokonanym, próbującej odpokutować swoje winy. Jej nowe życie stało się mało przyjemną rutyną, a to, co przedtem sprawiało jej radość, straciło cały swój urok.

Za to nie sposób nie uśmiechnąć się, czytając o życiu Erlenda i Krumme. Miłość okazywana sobie na każdym kroku, anielska cierpliwość i radość z przebywania razem tworzyły obraz pięknego i szczęśliwego związku, którego mogłaby pozazdrościć niejedna heteroseksualna para. Bogaci i pewni siebie, spełniali swoje największe marzenie i żyli tylko tym, planując cudowną przyszłość, w której Neshov miało grać szczególną rolę. Czy uda im się zarazić tym entuzjazmem pozostałych członków rodziny?

Margido dopiero uczył się korzystać dla przyjemności z tego, na co ciężko pracował całe życie. Był najbardziej konserwatywny z nich wszystkich, uważał, że jako właściciel zakładu pogrzebowego, w każdej sytuacji powinien być opanowany, by tym spokojem obdzielić cierpiących klientów. Czasem jednak ciężko mu zachować tę postawę wobec członków własnej rodziny.

Surowa natura norweskich krajobrazów została złagodzona wiosną. Cieplejsze dni na farmie zapowiadały piękne lato. Zapachy i kolory wsi, dającej ukojenie, przyjeżdżającym tu pozwalały zapomnieć o codziennym miejskim pośpiechu. Jednak dla tutejszych, zwłaszcza dla rodziny Neshov zapowiadały coraz więcej pracy i decyzji do podjęcia, niezbędnych do dalszego funkcjonowania gospodarstwa. Autorka po raz kolejny pozostawia bohaterów na rozdrożu, kończąc książkę w sposób, który domaga się kontynuacji…

www.ensorcelee.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna wrona

"Biały kruk" był przyjemną młodzieżówką, i choć za specjalnie mnie nie zaangażował w historię, to jego zakończenie mnie zafascynowało i zach...

zgłoś błąd zgłoś błąd