Upiór południa. Burzowe Kocię

Cykl: Upiór południa (tom 3) | Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,37 (649 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
40
8
80
7
180
6
161
5
104
4
29
3
23
2
6
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375741360
liczba stron
256
język
polski

Opiekun Ogrodu, by posiąść wiedzę świata wystrugał oczy z pnia uschniętego Drzewa Życia i zastąpił nimi własne. Prawda go oślepiła. Wie wszystko, ale niczego nie pojmuje. Zapomniał, że Przestrzeń ma duszę... Nie wytrzymasz... Umysł zniewolony kieratem przesłuchań, tortur i obezwładniającej świadomości klęski chce uciec. Umrzesz... Może już umarłeś. A może to tylko majaki dogorywającego...

Opiekun Ogrodu, by posiąść wiedzę świata wystrugał oczy z pnia uschniętego Drzewa Życia i zastąpił nimi własne. Prawda go oślepiła. Wie wszystko, ale niczego nie pojmuje. Zapomniał, że Przestrzeń ma duszę...

Nie wytrzymasz... Umysł zniewolony kieratem przesłuchań, tortur i obezwładniającej świadomości klęski chce uciec. Umrzesz... Może już umarłeś. A może to tylko majaki dogorywającego komandosa? Odlot po lekach? Gdzie jesteś?

INTUBACJA! ADRENALINA! DEFIBRYLATOR! STRZAŁ! JESZCZE RAZ!! JESZCZE!!! TRACIMY GO!!!!

Trzecia z czterech opowieści cyklu „Upiór Południa”, zapisków znad krawędzi świata związanych wspólnymi motywami upału i demonów. Na upiorną kolekcję składają się: „Upiór Południa. Czerń”, „Upiór południa. Pamięć Umarłych”, „Upiór południa. Burzowe Kocię”, „Upiór południa. Czas mgieł”.

 

źródło opisu: [Fabryka Słów, 2009]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 623
AKor | 2017-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2017

Maja Lidia Kossakowska - Upiór południa. Burzowe Kocię, czyli doktor House w wydaniu fantasy.
Książka jest trzecim tomem z cyklu pod tytułem Upiór południa. Przeczytałam kilka recenzji tej książki, osób, które przeczytały pozostałe tomy cyklu ( ja do nich nie należę) i o tej książce przez pryzmat tamtych, wypowiadali się nie pochlebnie. Ja chcę całkowicie odwrócić złą paskę ponieważ uważam, że książka jest ŚWIETNA!
„Panu Bogu nic się nie udało, z wyjątkiem kotów.” - Wiesława Szymborska
Do okaleczonego wieloma torturami i wziętego w niewolę, amerykańskiego żołnierza, którzy znajduję się w szpitalu, z przebitym płucem, połamanymi kończynami i z wyrwanymi paznokciami, pewnej burzowej nocy, przychodzi kot. Czy jakakolwiek inna książka (oprócz Mistrza i Małgorzaty), może się zacząć lepiej? Czy cokolwiek może się zacząć lepiej niż od opowieści z kotem? Oczywiście, że nie! Kot, zwanym Burzonym Kocięciem ( czy tylko mi się wydaje, że ta odmiana przez przypadki jest lekko dziwna?), prosi naszego weterana o uratowanie innego świata. Świata, który nazywa się Opodal.
Na wschód od Edenu. Upadły anioł.
Historia mnie zachwyciła. „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”, przyśpieszając całe siedem dni, Bóg umieściła Adama i Ewę w raju. W Edenie rosło drzewo poznania, które wydawało owoc, jabłko. Tylko z tego drzewa nie wolno było zrywać ani jeść owoców. Ogród miał swojego strażnika, który nazywał się Idr. Kiedy ludzie zostali wypędzeni z raju, jego strażnik rządny wiedzy, jaką posiedli Adam i Ewa, zrobił sobie oczy z pnia drzewa poznania i zastąpił je swoimi. Nie wytrzymał mocy rozumienia całego jestestwa i oszalał. Nie istniało już dla niego ani dobro ani zło.
Idę, albo nie idę.
Nie będę opisywać dokładnie, skąd wzięłam ten podtytuł, bardzo łatwo go będzie znaleźć w Internecie. A wracając do tematu. Bohater wojenny zgadza się pomóc kotu i uratować krainę. Opodal jest miejscem niesamowity. I tu znów, (bo ta książka nie była pierwszą, która rozczarowała mnie pod tym względem) jestem lekko zasmucona ilością stron. Książka jest cienka jak pięty komara. Posiada duże litery oraz interlinie większą niż w innych publikacjach. Na wyobraźnie działają piękne ilustrację, które dodatkowo zabierają miejsce. Tu jest czegoś za mało. Dostaliśmy tylko cząstkowy opis krainy, krainy, która mogła nam wiele o sobie opowiedzieć. Mamy opisy pięknego oceanu, płaczących kwiatów lub krwiożerczych dziewczynek. Ale mimo wszystko było tu ogromne pole do popisu.
Dr House
Dlaczego akurat porównanie do tej postaci? Dlatego, że autorka piszę genialnym językiem! Jestem zachwycona. Nasz główny bohater ma takie słownictwo, że nawet tortury, którym był poddawany podczas niewoli w Iraku, wydają się śmieszne, groteskowe i mieć duże zaplecze moralne. Wszystkie osoby, które go torturowały nazywa „wąsatymi Hasanami”, bo przecież oni wszyscy wyglądają tak samo (jak dla mnie Chińczycy). Trafnie określił złą moc samych wąsów. Bo przecież Hitler je miał, Stalin czy Włodzimierz Lenin. Tak czy owak, warto sięgnąć po książę dla samego języka. Maja Lidia Kossakowska po prostu wymiata!
Happy end?
I to ja lubię najbardziej. Sytuacja identyczna jak w Małym Księciu. Jedni mówią, że umarł, drudzy, że został przeniesiony na swoją planetę. Nasz biedny Jakub – bo tak ma na imię główny bohater, ma raczej kiepską sytuację i żeby za bardzo nie spojlerować, to jest jedną nogą w grobie. I tu pojawia się motywy zabierania na inne planety, czy tam wszechświaty. Kończy się tak, że nie wiemy czy główny bohater przeżywa, czy też nie. I tu pozostawia nas autorka z tym pytaniem. Odpowiedzieć musimy sobie sami.
Zło nie śpi.
Tu na samym końcu mamy jeszcze jedno spotkanie z Idrem, który przedostał się do naszego świata i jak się pewnie domyślacie, nie ma dobrych zamiarów ( choć to jest względne). Nasz czarny bohater wypowiada jedno fajne zdanie, które się w książce przewija dość często: „O dobro trzeba walczyć. Zło obroni się samo.”
I z tym was zostawiam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odziedziczone zło

Troszkę się rozczarowałam, ale tylko troszkę. W porównaniu z innymi pozycjami Yrsy ta według mnie wypadła blado. Chociaż i tak była dobra. Minusem dla...

zgłoś błąd zgłoś błąd