Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik 2000–2002

Seria: Cała Janda
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,35 (20 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
3
7
7
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380971240
słowa kluczowe
literatura polska, dziennik
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwszy tom otwierający pełne wydanie dzienników Krystyny Jandy. Na swojej stronie internetowej Krystyna Janda od ponad piętnastu lat nieprzerwanie prowadzi dziennik i wpuszcza czytelników do swojego świata. Od teatralnych kuluarów, kolejnych premier, rodzinnych rozmów w Milanówku, przez czytane właśnie książki, aż po ukochane Włochy. W tym głodzie życia wszystko chce nazwać, uporządkować,...

Pierwszy tom otwierający pełne wydanie dzienników Krystyny Jandy.

Na swojej stronie internetowej Krystyna Janda od ponad piętnastu lat nieprzerwanie prowadzi dziennik i wpuszcza czytelników do swojego świata. Od teatralnych kuluarów, kolejnych premier, rodzinnych rozmów w Milanówku, przez czytane właśnie książki, aż po ukochane Włochy. W tym głodzie życia wszystko chce nazwać, uporządkować, zapisać. Na tyle, na ile tylko może w natłoku obowiązków. Z właściwą sobie precyzją myśli, trafnością spostrzeżeń i ciepłem.

Część zapisków czytelnicy poznali w dwutomowym wydaniu „www.małpa.pl” oraz „www.małpa2.pl”. Teraz – poszerzone – otwierają czterotomowe, pełne wydanie dzienników Krystyny Jandy. Kolejne tomy już w przygotowaniu!

Od kilku dni ten dziennik mnie uwiera, piszę jak do przyjaciół, znajomych. Czy słusznie? Czy nie powinnam więcej wyjaśniać, opisywać rzeczy precyzyjniej, żeby zostać zrozumiana? A może odwrotnie? Może powinnam pisać jeszcze bardziej nonszalancko, bezpośrednio, skrótami? Gdzie wyznaczyć granice zwierzeń, podawanych faktów, intymność zapisów? Niewątpliwie trochę się w tym pogubiłam albo, jak wolicie, nie wydaje mi się to tak oczywiste jak dotąd. Co więcej, zaczynają mnie czasem te zapiski krępować, a następnym razem myślę o Was tak serdecznie, z taką wdzięcznością, że mam ochotę być dużo bardziej otwarta.
Krystyna Janda, 25 października 2002

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (75)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 951
Księgowa | 2017-04-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Krystynę Jandę uwielbiam bezkrytycznie. Jako aktorkę, pisarkę, człowieka. Kocham na scenie, kocham to, co pisze i sposób w jaki pisze. Mogę się z nią zgadzać lub nie, ale podziwiam ją i szanuję.
"Dziennik 2000-2002" jest lekturą cudowną, orzeźwiającą. Śmiałam się, płakałam, zachwycałam światem razem z Krystyną Jandą.
Ta książka musi być zawsze pod ręką. Polecam najmocniej!

książek: 625
Degamisz | 2017-06-04
Przeczytana: 04 czerwca 2017

O tym jaki mam sentyment i jakim szacunkiem darzę Krystynę Jandę, a także to jaką mam do niej słabość pisałem już wielokrotnie przy opiniowaniu książek o niej, bądź jej autorstwa. Nie będę się zatem powtarzał.

Bardzo się cieszę, że zdecydowano się wydać jej dziennik internetowy w formie książkowej albowiem bardzo go lubię czytać. A dziennik prowadzony przez Jandę jest dla mnie rewelacyjny. Burzy on dystans pomiędzy nią – aktorką a nami – fanami. Dzięki niemu Janda nie jest ikoną niedostępną dla nikogo, posągową i tajemniczą postacią, o której nikt nic nie wie a którą otacza jakiś kult.

Dziennik ten pokazuje prawdziwe oblicze aktorki (a nie wykreowany przez media) – serdecznej, wrażliwej kobiety, niezwykle inteligentnej, piekielnie dowcipnej z niewyobrażalnie wielkim dystansem, głównie do siebie. Jej przemyślenia, troski, anegdoty, opowieści są pełne humoru, ciepła, celnych uwag i spostrzeżeń, ale co najważniejsze – aktorka nie przekracza tu granic, po których jedyne co...

książek: 658
olafina | 2017-05-08
Przeczytana: 08 maja 2017

Jeśli pisać o tej książce, to tylko na gorąco, na chwilę po tym jak skończyło się czytać jej ostatnią stronę.
Jestem absolutnie i bezapelacyjnie fanką KJ, i trochę miałam opory przed "dziennikiem". Wiem, wiem - autorka sama wyraża zgodę, wpuszcza nas do swojego świata, ale czy słusznie?
Po dziennikach Osieckiej serce mi krwawi nieustannie, ale nie o tym tutaj...(chociaż Osiecka pojawia się ze swoją twórczością w dziennikach, za co ogromny plus)
731 stron trochę przeraża, ale gdy się wchodzi w ten świat nie chce się z niego wyjść. Chwilami czułam się tak, jakbym siedziała w Milanówku, czuła zapach świeżo zaparzonej kawy, widziała psy i kota, słyszała dyskusje domowników a to wszystko z bardzo przyjemnym uczuciem, że nie wchodzę z butami za daleko....tylko tam dokąd pozwala mi KJ.
Z niecierpliwością czekam na kolejny tom dzienników...
KJ trzyma poziom, uwielbiam Ją jeszcze bardziej (o ile to możliwe)!

książek: 583

Czytałam tę książkę w garderobie, w teatrze, w kinie, na schodach domu w
Milanówku i w kuchni tego domu, w niedzielę rano, w samochodzie, na plaży we Włoszech... ponieważ Krystyna Janda pisze tak, że się w tych wszystkich miejscach po prostu jest. Lekkość, uśmiech, codzienność, masa przemyśleń cięższej wagi, trafne spostrzeżenia, momenty zwątpienia i miłość.
Cudowna książka i cudowna Krystyna Janda. Niczego innego się nie spodziewałam. :)

książek: 442
Marek | 2017-05-06
Przeczytana: 05 maja 2017

Pociągiem z Sopotu do Katowic. Na wysokości Stoczni Gdańskiej zacząłem czytać. Koniec kwietnia "kilka dni" wolnych i deszczowych... co ja bym zrobił gdy nie miałbym tej książki w ręku. A w ogóle czy faceci lekko podstarzali czytają dzienniki kobiet. Nie wiem. Panią Krystynę darzę nie spełnionym uczuciem od "czasu Agnieszki". Na ekranie i na deskach teatru panuje od kilku dekad ale o tym że pisze nie wiedziałem. No może coś tam słyszałem ale żeby od razu kupować i czytać. Gdy zobaczyłem w księgarni, nie kupiłem natychmiast. Dopiero za drugim podejściem. Może nie chciałem czytać na siłę, 731 stron robi na kupującym niewątpliwie wrażenie. Czytanie jest zajmujące szczególnie chwile te z rodziną, świetne, no i wiele tekstu o kulturze w-ogóle, o kuchni teatru, filmu, ról odegranych i tych co nastąpią... chwilami tekst jest nawet fascynujący. Odbieram to codzienne prawie pisanie jako rozmowę, nie często w dzienniku to się zdarza. Cieszę się także że polityka nie zdominowała tekstu....

książek: 335
Lidia | 2017-11-05
Przeczytana: 06 listopada 2017

Krystyna Janda, znakomita polska aktorka, kobieta niezwykle energiczna, kreatywna i zapracowana znajduje czas , by codzienne przeżycia opisywać na swoim blogu. Dzienniki, to wydanie książkowe tych zapisków. Dla mnie to wspaniała lektura, dająca wytchnienie i chwile oddechu. Z wielką przyjemnością czytałam kolejne strony każdego dnia.Znakomita lektura.Z pewnością sięgnę po kolejny tom dzienników. Dziękuję Pani Krystyno.

książek: 585
tereska | 2017-07-27
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 lipca 2017

Miło spędzony czas nad lekturą tych dzienników. Czekam na kolejne części :-)

książek: 195
Margitt | 2018-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2018
książek: 74
efondrette | 2018-01-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 1514
kultur-alnie | 2017-10-26
Przeczytana: 26 października 2017
zobacz kolejne z 65 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd