Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie dziecko

Tłumaczenie: Tomasz Bereziński
Wydawnictwo: Amber
7,23 (710 ocen i 122 opinie) Zobacz oceny
10
56
9
60
8
173
7
220
6
144
5
38
4
5
3
10
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Kind
data wydania
ISBN
9788324162086
liczba stron
336
język
polski
dodała
eMM

Inne wydania

UWAGA! Książka wydana wcześniej pt. "Śmierć ma 143 cm wzrostu". Dziesięcioletni chłopiec wzywa adwokata, by wyznać mu, że piętnaście lat temu zamordował człowieka. I potrafi to udowodnić… „Kiedy adwokat Robert Stern zgadzał się na to niezwykłe spotkanie, nie wiedział, że umawia się ze śmiercią. A tym bardziej nie miał pojęcia, że śmierć, która wkroczy w jego życie, będzie miała 143...

UWAGA!
Książka wydana wcześniej pt. "Śmierć ma 143 cm wzrostu".

Dziesięcioletni chłopiec wzywa adwokata, by wyznać mu, że piętnaście lat temu zamordował człowieka. I potrafi to udowodnić…
„Kiedy adwokat Robert Stern zgadzał się na to niezwykłe spotkanie, nie wiedział, że umawia się ze śmiercią. A tym bardziej nie miał pojęcia, że śmierć, która wkroczy w jego życie, będzie miała 143 centymetry wzrostu, na nogach trampki, a na buzi uśmiech”…
Adwokat Robert Stern jest w szoku, kiedy widzi, kim jest jego tajemniczy klient, z którym ma się spotkać w tej zapomnianej przez Boga, opuszczonej fabryce…

Simon, dziesięcioletni chłopiec, delikatny i śmiertelnie chory – i absolutnie przekonany, że w swoim poprzednim życiu był seryjnym mordercą. Głupia, niesmaczna zabawa, myśli Stern… Lecz kiedy w opisanej przez chłopca piwnicy rzeczywiście znajduje ludzkie szczątki: szkielet i rozłupaną siekierą czaszkę, czuje się jak w środku horroru. Ale to dopiero początek. Bo Simon opowiada mu nie tylko ofi arach sprzed lat, ale wkrótce również o tych z najbliższej przyszłości...

Kto zabijał? Kto wciąż zabija?

Prawnik zostaje wciągnięty w przerażającą grę. Stawką jest poznanie prawdy o śmierci jego nowonarodzonego synka przed dziesięciu laty…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 56
Raven | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nazwisko Fitzek budzi wśród czytelników wiele skrajnych emocji, co głównie spowodowane jest faktem, iż nie upiększa on rzeczywistości, nawet jeśli jest to... sekcja zwłok. Choć trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że za największa "masakrę" odpowiedzialny jest tu pan nazwiskiem Tsokos, z którym autor nierzadko współtworzy, a który to jest niemieckim lekarzem medycyny sądowej. Cóż, zawód jak widać zobowiązuje :) Wracając jednak do Fitzska, czy zasłużył on na taką opinię, a nie inną??? Postanowiłam to sprawdzić na własne oczy, tym samym rozpoczynając swoją przygodę z autorem i jego twórczością!

Dziesięcioletni, chory na nowotwór chłopiec, który twierdzi, że jest kolejnym wcieleniem... seryjnego mordercy i chce się oddać w ręce sprawiedliwości z powodu dręczących go wyrzutów sumienia. Odnoszący sukcesy, sceptycznie nastawiony do życia adwokat niepotrafiący się do końca pogodzić z tragiczną przeszłością. Drogi tych dwojga przetną się nagle, niespodziewanie, a za nimi posypie się lawina wydarzeń, której żaden z nich nie będzie potrafił zatrzymać. Gdy Robert Stern po raz pierwszy rozmawia z Simonem Sachs'em jest przekonany, że wyznanie chłopca jest wytworem jego dziecięcej wyobraźni, lecz wszystko się zmienia gdy w miejscu dokładnie opisanym przez dziesięciolatka zostają znalezione ludzkie szczątki... Niedługo potem do Roberta odzywa się tajemniczy "Głos", który składa mu propozycję nie do odrzucenia. Adwokat, mimo wcześniejszych obiekcji, ostatecznie postanawia zaangażować się w sprawę Simona. Co sprawiło, że Robert tak nagle zmienił zdanie? Czy reinkarnacja naprawdę jest możliwa? Cóż, nie pozostaje Wam nic innego jak sięgnąć po "Ostatnie dziecko" :)

A teraz moje małe "drzewko decyzyjne", które ma tylko dwie gałęzie: plusy i...

+ reinkarnacja... temat rzeka! Czy jest możliwa? Nie wiem :) Wiem natomiast jedno, autor postanowił użyć ją do własnych celów i poszło mu to naprawdę sprawnie! Ciekawy zabieg, po głębszym zastanowieniu pasuje do gatunku, daje możliwość stworzenia napięcia, owiania fabuły tajemnicą, oraz o wiele, wiele więcej. Pomysł : celujący!
+ wielki boom na początku historii, małe retrospekcje by zasiać w czytelniku ziarno niepewności, zwieść w pole, tajemnice dotyczące nie tylko śmierci, niespodziewane zwroty akcji, która toczy się na najszybszych obrotach... To tak w skrócie :) Z tą książką nie zaśniecie! Swoją drogą, nie dziwię się dlaczego akurat ta powieść doczekała się ekranizacji: fabuła jest idealnym materiałem na thriller/ film sensacyjny!
+ intrygujący bohaterowie, z których każdy wzbudza jakieś emocje, czasem jednoznaczne, czasem sprzeczne, ale ludzki charakter jest właśnie taką paletą kolorów, a nie zapominajmy, że Sebastian Fitzek lubuje się w thrillerach psychologicznych! Ciekawym obiektem obserwacji jest Simon, ale także Robert, oraz relacja jaka się wytwarza między tymi bohaterami, choć jej początki nie należą do łatwych. Również "Głos" zasługuje na wyróżnienie, ponieważ pobudza on w czytelniku detektywistyczne zapędy, co osobiście ubóstwiam!

...minusy!

- Fitzek porusza w swojej powieści ciężkie tematy, osoby wrażliwe na ludzką krzywdę powinny odpuścić sobie tą pozycję. Nie chodzi nawet o same opisy, ale o ukazanie prawdy o drugim człowieku, o złu, o rzeczywistości, której autor nie zamierzał kolorować, a rzeczywistość przeraża, tak jak to do czego zdolna jest istota ludzka... Oczywiście to nie jest wadą, ale wolałam tą uwagę zamieścić tutaj, żebyście mieli o tym dziele kompletny obraz.
- zakończenie... coś mi w nim nie gra, jest dla mnie trochę niedopowiedziane, choć wiadomo o co w nim chodzi... Jakoś nie mogę się przekonać do otwartych zakończeń, no nie mogę się przemóc, dlatego się go bezczelnie uczepiłam :) Cóż, co kto lubi, czyż nie???

I podsumowanie! Więc, jak oceniam przygodę ze wspomnianym autorem? Otóż: jak najbardziej pozytywnie! Fitzek serwuje nam kawał konkretnego thrillera psychologicznego, gdzie czytelnik będzie marionetką w rękach sprawnego lalkarza - autora. Czy warto się wybrać na przejażdżkę do ludzkiej głowy? Moim zdaniem warto, polecam i to nie tylko psychologom-amatorom :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tkacze śmierci

Nie wiem co powiedzieć... Brandon Mull jest mistrzem jeśli chodzi o fantastykę młodzieżową. Książkę pochłonęłam w niespełna dwa dni, a emocje, które m...

zgłoś błąd zgłoś błąd