Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Szklana wyspa

Tłumaczenie: Bogumiła Nawrot
Cykl: Gwiazdy fortuny (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,28 (50 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
9
7
17
6
13
5
0
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Island of Glass
data wydania
ISBN
9788380971134
liczba stron
408
słowa kluczowe
Bogumiła Nawrot
język
polski
dodał
ew_cia

Trzeci tom trylogii „Strażnicy” Nory Roberts. Archeolog Riley Gwin nie pierwszy raz prowadzi poszukiwania w Irlandii, ale teraz jest to gra o najwyższą stawkę. Zła bogini Nerezza nie tylko zamierza zdobyć gwiazdy, lecz także spragniona jest krwi strażników. Szukając w źródłach historycznych wskazówek, które ich zaprowadzą do ostatniej gwiazdy i tajemniczej Szklanej Wyspy, Riley musi...

Trzeci tom trylogii „Strażnicy” Nory Roberts.

Archeolog Riley Gwin nie pierwszy raz prowadzi poszukiwania w Irlandii, ale teraz jest to gra o najwyższą stawkę. Zła bogini Nerezza nie tylko zamierza zdobyć gwiazdy, lecz także spragniona jest krwi strażników. Szukając w źródłach historycznych wskazówek, które ich zaprowadzą do ostatniej gwiazdy i tajemniczej Szklanej Wyspy, Riley musi zrezygnować ze swojego zwykłego racjonalnego myślenia i przyznać, że jej nagłe zainteresowanie Doyle’em to coś więcej niż przejściowe zauroczenie. Z początku żadne z nich nie chce i nie potrzebuje tego związku…

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Szklana_wyspa-p-34108-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Szklana_wyspa-p-34108-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 123
TysiącŻyćCzytelnika | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 maja 2017

Moja przygoda z twórczością pani Roberts zaczęła się już dawno temu od 'Śmierci w Dallas'. Byłam urzeczona kryminałem z dużą dawką humoru, który umilił mi wieczór niesamowicie, a cytaty pozostały w mojej pamięci po dziś dzień. Nie zastanawiając się długo sięgnęłam po serię 'Gwiazdy fortuny', by móc dzisiaj z czystym sercem powiedzieć, że jestem naprawdę, naprawdę urzeczona.

Bogini Nerezza jest już blisko. Zagrożenie się zbliża, więc strażnicy przygotowują się, jak tylko potrafią. Riley prowadzi poszukiwania, które zaprowadzą przyjaciół do ostatniej gwiazdy, a także tajemniczej Szklanej Wyspy. Pomaga jej Doyle, który płynnie tłumaczy dzienniki. Nikt się nie spodziewa, że między nimi dojdzie do czegoś więcej, szczególnie w takim niepewnym czasie. A jednak rodzi się między nimi uczucie, do którego nie mają zamiaru się przyznawać...

Przyciągnęło mnie do przeczytania głównie słowo 'mitologia'. Od zawsze działa na mnie jak magnes, więc i tym razem odegrało swoją rolę. W książce znajdziemy głównie odniesienia do bogiń, przedstawiono nam m.in. piękną historię jednej z nich. Poza tym w samej drużynie strażników mamy wilkołaka, czarnoksiężnika, syrenę, nieśmiertelnego, jasnowidza... Oprócz tego możemy się jeszcze doszukiwać mitycznych sworzeń napadających na strażników. Wydaje mi się, że każdy pasjonata mitologii powinien być zadowolony, chociaż ja nie pogardziłabym jeszcze kolejnymi, ale to już podchodzi pod uzależnienie, na pewno nie wszyscy będą tak mięli. Generalnie jeśli miałabym porównać tę książkę do innej to nazwałabym ją Percy Jacksonem dla dorosłych i to bez wahania. Chociaż do walki zostają użyte także pistolety, co kłóciło się lekko z tak wspaniałymi stworzeniami, ale nie będę narzekać, bo to już by było wyolbrzymianie.

Spodziewałam się zwykłego romansu po tej serii. Myślałam, że to nic wielkiego. Całe szczęście, ta seria to bardziej książki przygodowe niż romanse. Bohaterowie staczają nie jedną walkę, muszą rozwiązać wiele zagadek, a przy tym... Są przyjaciółmi. To nadzwyczajni ludzie, jednak cały czas potrzebujący kontaktów międzyludzkich. Bardzo mnie zdziwiła obecność deklaracji miłości, czy wręczania prezentów przez innych członków rodziny. Większość autorów tworząc historię związaną z wojną zapomina o normalności. Chociaż nie powinni. Całe szczęście pani Roberts do nich nie należy. Na dobrą sprawę to nawet przygotowywanie posiłków zostało opisane. No cóż, jak dla mnie dobre dopełnienie całości, ale niektórym na pewno się nie spodoba, bo był to wątek... niepotrzebny. Rzeczywiście dużo rzeczy się działo na pierwszym planie podczas gotowania, no ale sam fakt na pewno niecierpliwego czytelnika zdenerwuje.

Brakowało mi humoru. Och, przeraźliwie mi brakowało. Byłam na niego mocno nastawiona, jednak nie zawitał na stronach tej powieści zbyt często. Całe szczęście nie rozczarowałam się tak mocno, jak się tego spodziewałam, bo zamiast humoru pojawiło się wiele innych rzeczy, które przyciągnęły moje serduszko i je przywiązały do książki. Przede wszystkim był to wątek miłosny, który z początku był mi bardzo obojętny. Bohaterowie zaczęli się spotykać, ale zamiast robić to stopniowo, to po pierwszym pocałunku wskoczyli do łóżka... Nie przyjęłam tego z entuzjazmem, ale brnęłam dalej i całe szczęście - kolejność jest jedynie odwrócona, 'wstęp' do miłości także tutaj znajdziemy. No i udało się mnie przekonać do tej książki głównie dzięki niemu. Serduszko zaczęło szybciej bić i jakoś tak od razu bardziej się skupiłam na czytaniu.

Styl pisania pani Roberts jest bardzo dobry. Preferuje ona dużą ilość dialogów, więc książkę czyta się płynnie i szybko. Opisy także są na bardzo dobrym poziomie, chociaż są krótkie, nie ukrywam. Sceny miłosne nie pozostawiały mi niczego do zarzutu, poza tym książka nie była nimi przesycona, więc przyjemnie się czytało. Trochę słodkich scen było, ale nie na tyle, żeby ich przeciwnikowi się nie podobało. Książka bazowała na przygodzie, a romans był dodatkiem. Dużym, zajmującym sporą ilość miejsca, ale jednak zdecydowanie nie był na pierwszym planie.

Podsumowując, książce dam ocenę 7/10. Miło spędziłam przy niej czas, jednak raczej nie dołączy do grona moich ulubionych. Warto się z nią zapoznać, jeśli przede wszystkim szukamy książki przygodowej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna, która musi uciekać

Super książka.oceniam ją na 14 gwiazdek.Gdyż moim zdaniem na to zasługuje jak wszystkie książki. autorki, które do tej pory udało mi się przeczytać. P...

zgłoś błąd zgłoś błąd