Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Koronki z płatków śniegu

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,67 (21 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
10
6
5
5
0
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377793824
liczba stron
320
język
polski
dodała
Marta

Wielowątkowa saga rodzinna, prowadzona na kilku poziomach tematycznych. To, co było dawniej, przeplata się z tym, co dzieje się teraz. Akcja powieści, rozgrywająca się w latach 1864 – 2015, osadzona jest w realiach historycznych kresowego Polesia i śląskiego pogranicza, oraz współczesnej wsi małopolskiej. Na kartach książki wrze jak w przysłowiowym tyglu; mieszają się barwne wspomnienia,...

Wielowątkowa saga rodzinna, prowadzona na kilku poziomach tematycznych. To, co było dawniej, przeplata się z tym, co dzieje się teraz.

Akcja powieści, rozgrywająca się w latach 1864 – 2015, osadzona jest w realiach historycznych kresowego Polesia i śląskiego pogranicza, oraz współczesnej wsi małopolskiej. Na kartach książki wrze jak w przysłowiowym tyglu; mieszają się barwne wspomnienia, tajemnice rodzinne, postawy, pragnienia, odważne wyprawy, wielkie miłości i bolesne straty. Powoli, jakby pracowicie dziergana przez pokolenia, wyłania się tożsamość tej rodziny – krucha i delikatna, łatwa do zniszczenia, niczym tytułowe koronki z płatków śniegowych.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (83)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2195
Renax | 2017-03-28
Przeczytana: 27 marca 2017

Książka ukazała się w wydawnictwie MG w lutym 2017 roku. Świeżynka. Jak na sagę rodzinną to cienka książka, licząca zaledwie 320 stron, ale skondensowana w treści. Zawiera drzewo genealogiczne opisywanej rodziny i zdjęcia. Autorka jest Ślązaczką. Z wykształcenia jest terapeutką i pedagogiem. 'Koronki' to Jej pierwsza książka. W notce biograficznej z tyłu książki jest napisane, że nie lubi swojego pierwszego imienia. Chciałam tu napisać, że to piękne imię, oryginalne i ciekawe.
Książka w szczegółach jest napisana prosto i zrozumiale, bez zbędnych zapełniaczy treści, ale ogólnie daje czytelnikowi silne wrażenia czytelnicze. Jest tam o rodzinie i miłości, o ciężkiej pracy i trudnym patriotyzmie. Książek o Śląsku, zdaje się, nie ma dużo. Jest 'Łysek z pokładu Idy' i chyba tyle. No, mamy teraz Twardocha, którego chcę przeczytać, ale jeśli chodzi o sagi rodzinne, to moje pierwsze skojarzenie czytelnicze to literatura kresowa, dworki i świat utracony. Lubię literaturę kresową, ale to...

książek: 2296
jeke | 2017-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Polesie. 1864 rok. Dworek Ruczaj. Róża Gabriela Ruczajewska opłakuje śmierć męża Wojciecha, który zginął w krwawej potyczce z wojskiem carskim. Syn Julian, który także brał udział w walkach ucieka na Śląsk, gdzie zmienia nazwisko na Ruczaj, by zmylić ścigającą go policję i podejmuje pracę w hucie cynku choć był dobrze wykształcony na Uniwersytecie Kijowskim. Wkrótce żeni się z rodowitą Ślązaczką Jadwiżką i zostaje ojcem Pawełka oraz Rudolfa.

Tak zaczyna się wielowątkowa saga rodzinna obejmująca lata 1864-2015, której akcja rozgrywa się na kresowym Polesiu, śląskim pograniczu i współczesnej wsi małopolskiej. Autorka misternie snuje opowieść i na zmianę przenosi Czytelnika w dawne czasy oraz współczesne rozgrywające się w Przysieku, gdzie w nowo wybudowanym domu-dworku mieszka najmłodsze pokolenie rodziny-Jagoda z mężem Marcelem i ich dzieci Bartek, Błażej i Luiza.

Wydarzenia z życia kolejnych pokoleń przeplatają się ze sobą. Aby nie pogubić się w tych przeskokach czasowych autorka...

książek: 202
DorotaKa | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane

Od 1863 roku na świecie pojawiło się sporo Ruczajów. Pracowitych, mądrych i choć niezakorzenionych na Śląsku, to przyjętych tam jak swoich. Tamta ziemia okazała się gościnna dla młodego Juliusza, matematyka i astronoma, który przybył na Śląsk praktycznie tak jak stał i po traumatycznych przeżyciach musiał rozpocząć wszystko od nowa. Między Bogiem a prawdą nie mógł trafić lepiej niż do ludzi, gdzie bycie dobrym człowiekiem liczyło się bardziej niż bogactwo, zaszczyty czy sława. Pewnie dzięki temu udało mu się uciec przed moskalami... Nie tylko Juliusz, ale każdy kolejny Ruczaj miał swoją niepowtarzalną, interesującą historię. Przez te wszystkie lata uzbierało się ich trochę i chwilę trwało, nim połapałam się kto był czyją żoną i dzieckiem w tej opowieści. Dużym ułatwieniem w lekturze jest drzewo genealogiczne umieszczone na samym początku książki. Na pierwszy plan wybija się żyjąca współcześnie Jagoda wraz z rodziną, ale jej przodków poznajemy również bardzo dokładnie....

książek: 8278
beataj | 2017-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2017

Zna-ko-mi-ta!!!!
Piękna opowieść o więzach rodzinnych, łączących pokolenia. A wszystko to wplecione w historię Polski i Śląska, a może raczej na odwrót, bo Śląsk jest tu na pierwszym miejscu.

książek: 387
wasilka | 2017-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 kwietnia 2017

Podobno nie ma dwóch takich samych płatków śniegu. Ale, jeśli spróbujemy je połączyć, uzyskamy magiczne i fantazyjne kompozycje, choć przyznać trzeba - nietrwałe. Nasze wspomnienia, rodzinne tajemnice, marzenia i ulotne chwile przypominają nieco zimowy taniec płatków śniegu, wirujących wokół nas i otulających swą delikatnością. Chciałoby się je zatrzymać na zawsze, przechować i przekazać kolejnym pokoleniom. Wspomnienia, zapachy, nastroje zebrała w literackim debiucie Gabriela Anna Kańtor, oddając w ręce czytelników sagę rodzinną "Koronki z płatków śniegu".

Powieść, którą można określić jako historię pogranicza, ponieważ jej fabuła została osadzona pomiędzy Polesiem, Śląskiem i współczesną wsią małopolską, jest utworem prowadzonym na kilku poziomach narracji. Przeszłość i teraźniejszość przeplatają się wzajemnie niczym koronkowy ścieg. Trzeba uważać, żeby nie zgubić żadnego oczka, czy nie pomylić splotu. Wątki, postaci, zmienne tło historyczne - mieszają się ze sobą, ale autorka...

książek: 1249
Marcelina | 2017-04-12
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 30 marca 2017

Rodzinne historie jak stare fotografie wypełniają książkę Gabrieli Anny Kańtor „Koronki z płatków śniegu”. Pierwsze strony to zaproszenie w podróż wehikułem czasu, który zabierze nas na dawne Polesie i Śląsk, gdzie spotkamy kolejnych przedstawicieli rodziny Ruczajewskich – Ruczaj. Pokoleniowe drzewo rozrasta się wraz z narodzinami dzieci, dorastaniem, zakładaniem własnych rodzin – życie zatacza koło – ktoś umiera i rodzi się, przedłużając gałąź rodu. Czym wyróżnia się ta saga od innych? Powieść ta, jest potwierdzeniem fascynacji autorki tematyką i przestrzenią Śląska, jego historycznymi losami oraz kolorytem lokalnym. Nie bez znaczenia jest sam tytuł, gdyż koronki zdają się towarzyszyć głównym bohaterom w najważniejszych chwilach, są zarówno tłem i symbolem domu jak i stanowią rodzinną pamiątkę. Przeszłość przenika teraźniejszość, z każdym rozdziałem poznajemy zagmatwane losy członków rodziny, na których historia odbiła swoje mroczne piętno.



Rok 1864. Młody hrabia Juliusz...

książek: 308
Kaska Latak | 2017-04-15

Zachęciły mnie i recenzje o książce, a i sam temat wydawał mi się bardzo ciekawy. Losy rodziny od Polesia aż na Śląsk, do tego wszystko w tle z dziejami Polski.
Sięgnęłam i .... ogromne rozczarowanie, sposób narracji książki zupełnie niewciągający , a nawet chwilami odpychający. Całość rwana, pobieżna i zupełnie dla postronnego obserwatora nieciekawa, może gdyby moja rodzina ( jak wielu współczesnych Ślązaków) wywodziła się ze wschodu byłaby ciekawsza? Nie wiem, ale zarzuciłam , bo tyle wspaniałych słów czeka gdzie indziej..

książek: 292
Natalia | 2017-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2017

Los pisze nieprzewidywalne scenariusze. Historia, która wydarzyła się naprawdę opisuje dzieje śląskiej rodziny kilka pokoleń wstecz aż do teraźniejszości, gdzie najmłodsza członkini rodzi się w Argentynie :)
Polecam z całego serca! :)

książek: 133
KuLtUrAlNiE | 2017-06-28
Na półkach: Przeczytane

Koronki z płatków śniegu...wszystko rozpoczęło się od hrabiego o imieniu Juliusz. Stanąwszy przed zawiłościami losu,
zmuszony był on rozpocząć niejako życie od nowa. Przybył na Śląsk i tam założył ród. Ród Ruczajów. Członków rodziny było wielu i każdy z nich miał swoją niepowtarzalną historię. Swoje przeżycia i wspomnienia.
Akcja powieści obejmuje lata 1864 - 2015. Jest to, jak przystało na sagę rodzinną, duża rozpiętość czasowa. Miejscem wydarzeń są: Polesie, Ziemia Śląska, pogranicze, wieś małopolska. Książka została napisana prostym i przystępnym dla czytelnika językiem. Styl zaś jest mocno powiązany ze stylem pamiętnika, dziennika wspomnień. Autorka zastosowała tu różne zabiegi narracyjne. Co to znaczy? ...a to, że teraźniejszość, przeszłość i wszelkie retrospekcje przenikają się na kartach powieści - płynnie i subtelnie tworząc całość. W przypadku sag, taki zabieg jest praktycznie nieunikniony, ze względu na historie przodków rodu. Tak samo obecna wielowątkowość -...

książek: 1102
Pollyanna | 2017-11-01
Na półkach: Przeczytane, WBP, 2017
Przeczytana: 08 listopada 2017
zobacz kolejne z 73 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd