Koronki z płatków śniegu

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,67 (33 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
5
7
13
6
7
5
0
4
3
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377793824
liczba stron
320
język
polski

Wielowątkowa saga rodzinna, prowadzona na kilku poziomach tematycznych. To, co było dawniej, przeplata się z tym, co dzieje się teraz. Akcja powieści, rozgrywająca się w latach 1864 – 2015, osadzona jest w realiach historycznych kresowego Polesia i śląskiego pogranicza, oraz współczesnej wsi małopolskiej. Na kartach książki wrze jak w przysłowiowym tyglu; mieszają się barwne wspomnienia,...

Wielowątkowa saga rodzinna, prowadzona na kilku poziomach tematycznych. To, co było dawniej, przeplata się z tym, co dzieje się teraz.

Akcja powieści, rozgrywająca się w latach 1864 – 2015, osadzona jest w realiach historycznych kresowego Polesia i śląskiego pogranicza, oraz współczesnej wsi małopolskiej. Na kartach książki wrze jak w przysłowiowym tyglu; mieszają się barwne wspomnienia, tajemnice rodzinne, postawy, pragnienia, odważne wyprawy, wielkie miłości i bolesne straty. Powoli, jakby pracowicie dziergana przez pokolenia, wyłania się tożsamość tej rodziny – krucha i delikatna, łatwa do zniszczenia, niczym tytułowe koronki z płatków śniegowych.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (112)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1442
eduko7 | 2018-02-21
Przeczytana: 20 lutego 2018

Debiut autorski, ale jakże udany. Rzeczowy, ciekawy, ukazujący dzieje „tej ziemi” oraz jej mieszkańców. Ziemi bliskiej również memu sercu. Rodzinnego miasta oraz czasów czy zdarzeń, które były udziałem i mojej rodziny. Jednocześnie miejsc odległych terytorialnie i kulturowo, jak choćby Taizé, a dla wielu z nas tak bliskich, ze względu na wspólnotę przeżyć i doświadczeń.
Pani Gabriela Anna Kańtor pisząc swą sagę utkała iście koronkowy obraz. Każdy płatek tej mozaiki to odrębna historia. Wspólnie tworzą zaś całość równie piękną jak ślubna suknia Anny. Poznajemy niełatwe losy Juliusza i jego żony, ich przodków oraz potomków. Ludzi z pozoru zwyczajnych, a o tak niezwykłych przymiotach. Pielęgnujących tradycję, wiernych Bogu i Ojczyźnie. Służących im w różnej formie i na różnych polach.
Autorka umiejętnie buduje nastrój. Pozwala nam przeżywać z bohaterami małe i duże radości, chwile zadumy czy melancholii. Prosto, bez zbędnego patosu opisuje smutek i gniew. Przede wszystkim snuje...

książek: 3219
Gosia | 2018-03-04
Na półkach: ROK 2018, Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2018

W książce poznajemy dzieje rodziny Ruczaj w latach 1864-2015, której akcja toczy się na moim kochanym Śląsku oraz Polesiu i małopolskiej wsi.
Czasami się gubiłam, gdy autorka przeplatała teraźniejszość z czasami dawnymi, zwłaszcza gdy odkładałam książkę na dłużej.
Ale ogólnie dobrze mi się czytało i oczyma widziałam miejsca w Katowicach, gdzie dzieje się akcja.

książek: 3057
Teresa | 2018-05-15
Na półkach: Przeczytane

Piękna rodzinna historia w której przeszłość przeplata się z terażniejszością. Autorka opisuje dzieje rodziny Ruczajów ,ważne wydarzenia które miały miejsce w poszczególnych pokoleniach ale również dramaty ,troski radości. Powieść dostarcza wielu emocji od uśmiechu do łez.Bohaterowie powieści przemawiają do nas dialektem języka staropolskiego a całość dopełniają teksty przyśpiewek,fragmenty wierszy oraz czarno-białe fotografie oddające nastrój dawnych lat Polecam.

książek: 2190
Renax | 2017-03-28
Przeczytana: 27 marca 2017

Autorka opisuje dzieje rodziny, różne ważne wydarzenia w poszczególnych pokoleniach, ich dramaty i radości, troski i kłopoty. Nie ma kolejności czasowej, ale zachowuje porządek. Pomaga z wym czytelnikowi drzewo genealogiczne. Z całości wynika obraz jak powyżej: dzieje ciężko pracujących Ślązaków, pielęgnujących polskość, ale i śląskość, których życie nie rozpieszczało, ale dla których zawsze najważniejsza była rodzina i honor.

książek: 2457
jeke | 2017-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Polesie. 1864 rok. Dworek Ruczaj. Róża Gabriela Ruczajewska opłakuje śmierć męża Wojciecha, który zginął w krwawej potyczce z wojskiem carskim. Syn Julian, który także brał udział w walkach ucieka na Śląsk, gdzie zmienia nazwisko na Ruczaj, by zmylić ścigającą go policję i podejmuje pracę w hucie cynku choć był dobrze wykształcony na Uniwersytecie Kijowskim. Wkrótce żeni się z rodowitą Ślązaczką Jadwiżką i zostaje ojcem Pawełka oraz Rudolfa.

Tak zaczyna się wielowątkowa saga rodzinna obejmująca lata 1864-2015, której akcja rozgrywa się na kresowym Polesiu, śląskim pograniczu i współczesnej wsi małopolskiej. Autorka misternie snuje opowieść i na zmianę przenosi Czytelnika w dawne czasy oraz współczesne rozgrywające się w Przysieku, gdzie w nowo wybudowanym domu-dworku mieszka najmłodsze pokolenie rodziny-Jagoda z mężem Marcelem i ich dzieci Bartek, Błażej i Luiza.

Wydarzenia z życia kolejnych pokoleń przeplatają się ze sobą. Aby nie pogubić się w tych przeskokach czasowych autorka...

książek: 258
DorotaKa | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane

Od 1863 roku na świecie pojawiło się sporo Ruczajów. Pracowitych, mądrych i choć niezakorzenionych na Śląsku, to przyjętych tam jak swoich. Tamta ziemia okazała się gościnna dla młodego Juliusza, matematyka i astronoma, który przybył na Śląsk praktycznie tak jak stał i po traumatycznych przeżyciach musiał rozpocząć wszystko od nowa. Między Bogiem a prawdą nie mógł trafić lepiej niż do ludzi, gdzie bycie dobrym człowiekiem liczyło się bardziej niż bogactwo, zaszczyty czy sława. Pewnie dzięki temu udało mu się uciec przed moskalami... Nie tylko Juliusz, ale każdy kolejny Ruczaj miał swoją niepowtarzalną, interesującą historię. Przez te wszystkie lata uzbierało się ich trochę i chwilę trwało, nim połapałam się kto był czyją żoną i dzieckiem w tej opowieści. Dużym ułatwieniem w lekturze jest drzewo genealogiczne umieszczone na samym początku książki. Na pierwszy plan wybija się żyjąca współcześnie Jagoda wraz z rodziną, ale jej przodków poznajemy również bardzo dokładnie....

książek: 8632
beataj | 2017-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2017

Zna-ko-mi-ta!!!!
Piękna opowieść o więzach rodzinnych, łączących pokolenia. A wszystko to wplecione w historię Polski i Śląska, a może raczej na odwrót, bo Śląsk jest tu na pierwszym miejscu.

książek: 461
wasilka | 2017-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 kwietnia 2017

Podobno nie ma dwóch takich samych płatków śniegu. Ale, jeśli spróbujemy je połączyć, uzyskamy magiczne i fantazyjne kompozycje, choć przyznać trzeba - nietrwałe. Nasze wspomnienia, rodzinne tajemnice, marzenia i ulotne chwile przypominają nieco zimowy taniec płatków śniegu, wirujących wokół nas i otulających swą delikatnością. Chciałoby się je zatrzymać na zawsze, przechować i przekazać kolejnym pokoleniom. Wspomnienia, zapachy, nastroje zebrała w literackim debiucie Gabriela Anna Kańtor, oddając w ręce czytelników sagę rodzinną "Koronki z płatków śniegu".

Powieść, którą można określić jako historię pogranicza, ponieważ jej fabuła została osadzona pomiędzy Polesiem, Śląskiem i współczesną wsią małopolską, jest utworem prowadzonym na kilku poziomach narracji. Przeszłość i teraźniejszość przeplatają się wzajemnie niczym koronkowy ścieg. Trzeba uważać, żeby nie zgubić żadnego oczka, czy nie pomylić splotu. Wątki, postaci, zmienne tło historyczne - mieszają się ze sobą, ale autorka...

książek: 365
Kaska Latak | 2017-04-15

Zachęciły mnie i recenzje o książce, a i sam temat wydawał mi się bardzo ciekawy. Losy rodziny od Polesia aż na Śląsk, do tego wszystko w tle z dziejami Polski.
Sięgnęłam i .... ogromne rozczarowanie, sposób narracji książki zupełnie niewciągający , a nawet chwilami odpychający. Całość rwana, pobieżna i zupełnie dla postronnego obserwatora nieciekawa, może gdyby moja rodzina ( jak wielu współczesnych Ślązaków) wywodziła się ze wschodu byłaby ciekawsza? Nie wiem, ale zarzuciłam , bo tyle wspaniałych słów czeka gdzie indziej..

książek: 1477
Mirka | 2018-12-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 grudnia 2018

Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Wydawało mi się że nie ma zbyt wielu książek o Śląsku, o życiu w czasie powstań śląskich, podczas obu wojen. Autorka świetnie oddaje problemy, które pojawiły się w niejednej śląskiej rodzinie. Sama jestem że Śląska, więc tym bardziej temat ten jest mi bliski. Książka warta polecenia nie tylko Ślązakom, ale może właśnie tym, którzy chcą zrozumieć to czego wiele osób nie rozumie.

zobacz kolejne z 102 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd