Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Brighton

Tłumaczenie: Piotr Kaliński
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,85 (27 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
7
7
3
6
5
5
4
4
3
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brighton
data wydania
ISBN
9788380155169
liczba stron
360
język
polski
dodała
Ag2S

Mroczna bostońska dzielnica, męska przyjaźń i niewyjaśnione zbrodnie. Piętnastoletni Kevin Pearce, bejsbolista i wzorowy student, opuszcza Brighton, dzielnicę Bostonu. Wraz z przyjacielem Bobbym Scalesem popełniają okrutną zbrodnię, tłumacząc swoje postępowanie względami honoru. Kevin chce się przyznać do winy, jednak decyzja o wyjeździe zostaje podjęta za niego. Bobby ma zostać na miejscu i...

Mroczna bostońska dzielnica, męska przyjaźń i niewyjaśnione zbrodnie.

Piętnastoletni Kevin Pearce, bejsbolista i wzorowy student, opuszcza Brighton, dzielnicę Bostonu. Wraz z przyjacielem Bobbym Scalesem popełniają okrutną zbrodnię, tłumacząc swoje postępowanie względami honoru. Kevin chce się przyznać do winy, jednak decyzja o wyjeździe zostaje podjęta za niego. Bobby ma zostać na miejscu i stawić czoła konsekwencjom.
Dwadzieścia sześć lat później Kevin dostaje Nagrodę Pulitzera. W tym samym czasie okazuje się, że Bobby jest głównym podejrzanym w śledztwie, które wszczęto po serii morderstw w Brighton. Kevin musi wrócić w rodzinne strony. Pragnie chronić przyjaciela i ich wspólną tajemnicę. Doprowadzenie sprawy do końca wymaga od niego jednak nie tylko konfrontacji z mordercą, ale także z własnym sumieniem.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/brighton,p1725274382

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/brighton,p1725274382

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 340
astaldohil | 2017-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2017

Lektura "Brighton" prowokuje pytanie - czym naprawdę Michael Harvey chciał, aby jego książka była? Społeczno-socjologicznym portretem dzielnicy Bostonu, w której dorastał? Opowieścią o twardej męskiej przyjaźni, która gotowa jest oprzeć się każdemu wyzwaniu? Czy po prostu zwykłym kryminałem? Czegokolwiek autor nie planował i czego by nie pragnął przekazać - efekt końcowy jego działań udowadnia, że nie ma do powiedzenia niczego odkrywczego ani szczególnie zaskakującego.

Michael Harvey wyraźnie próbuje wejść w za duże buty lepszych od siebie starszych kolegów po fachu, takich jak Dennis Lehane czy James Ellroy - brakuje mu jednak warsztatu, stylu i zdolności do kreowania wiarygodnych psychologicznie bohaterów. Ponadto Harvey lubuje się w stosowaniu kwiecistych metafor nawiązujących do literatury noir - szkoda jednak, że robi to z finezją operatora młota pneumatycznego.

Warstwa kryminalna - cóż, obawiam się, że mniej więcej w połowie lektury, nie ostanie się żaden z wielbicieli tego gatunku, który nie przejrzy intrygi na wylot. Na wyliczenie wytartych klisz z jakich korzysta Harvey nie starczyłoby mi dnia - od konstrukcji bohaterów, poprzez osnowę fabularną na tanich twistach kończąc.

Jakkolwiek - "Brighton" nie jest złą książką. Czyta się ją szybko - głównie dzięki wyjątkowo wzbijającym się ponad poziom całości dialogom - i w kategorii "taniego czytadła" jest lekturą którą można przełknąć całkiem bezboleśnie. Dodane "od czapy" elementy poruszające "ważne" tematy społeczne przemawiają na niekorzyść - ot, rzucone i pozostawione samym sobie spostrzeżenia autora na temat tego, jak niesprawiedliwa i okrutna jest rzeczywistość mieszkańców nizin społecznych w Brighton. Z jakich powodów pojawiła się tu kwestia walki o prawa czarnoskórych, tego nigdy nie zrozumiem. Autor porusza ten temat a potem porzuca, bez jakiejkolwiek refleksji a ja nie widzę, jaki ma to konkretny wpływ na działania postaci, która w dzieciństwie brała udział w proteście dotyczącym wspólnej edukacji dzieci różnych ras. Takich porzuconych wątków, nie mających przełożenia na plot ani na psychikę postaci jest tu cała masa.

Stephenowi Kingowi się podobało - pewnie z powodu licznych wzmianek o drużynie Red Sox - a John Grisham "nie mógł się oderwać" - a ja, w momencie kiedy kończę pisać tę recenzję, powoli o "Brighton" zapominam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ofiara 44

Świetna książka!!! Jestem w szoku,że piszę te słowa ja..osoba nieczytająca i nieprzepadająca za mrocznymi thrillerami, książkami o seryjnych mordercac...

zgłoś błąd zgłoś błąd