Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oko Ewy

Cykl: Konrad Sejer (tom 1) | Seria: Książnica kieszonkowa
6,07 (14 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
3
6
5
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
ISBN
9788371328251
język
polski

Inne wydania

Kieszonkowe wydanie znakomitej powieści. Ewa Magnus, młoda malarka, żyje w stanie ciągłego lęku. Boi się o przyszłość swoją i córeczki, ponieważ z malarstwa trudno się utrzymać, boi się ciężaru życia w samotności, boi się także psów i wielu innych rzeczy.

 

Brak materiałów.
książek: 495
Alfa | 2012-11-12
Przeczytana: 22 listopada 2012

Powieść kryminalna z dużą dozą psychologii. W związku z tym mogą zachodzić obawy o lekkość lektury, ale czyta się ją bardzo szybko. Mi brakowało trochę większego napięcia, myślę, że dzięki temu książka by mogła tylko zyskać.

Oprócz głównej bohaterki poznajemy również jej ojca, córkę, policjanta prowadzącego śledztwo (Sejera), żonę ofiary, syna, nawet jedną z ofiar. Każda z postaci jest dobrze wykreowana, ot zwykli ludzie, których moglibyśmy spotkać na ulicy. Ewa, tajemnicza malarka, w jakiś sposób Sejer co chwilę łączy ją z jedną ze zbrodni, ale z drugiej strony czemu nie? W końcu była przyjaciółką ofiary - Mai. Co dalej? Odpowiedź na stronach książki. Samo zakończenie raczej jest nietypowe i można by rzec, że zaskakujące i ono przekonało mnie do dodania 1 gwiazdki w ocenie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zawód: powieściopisarz

Matuniu, jaki to bełkot. Zdania zaledwie poprawne, wielokrotnie powtarzane przemyślenia, w dodatku tak naiwne, że aż, przepraszam, spojrzę jednak na o...

zgłoś błąd zgłoś błąd