Wotum nieufności

Cykl: W kręgach władzy (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
7,47 (3071 ocen i 450 opinii) Zobacz oceny
10
216
9
442
8
909
7
888
6
406
5
124
4
33
3
32
2
9
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380751880
liczba stron
624
język
polski
dodała
Ag2S

Marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak się w nim znalazła ani co się z nią działo przez ostatnich dziesięć godzin. Jest przekonana, że stała się ofiarą manipulacji, ale nie wie, kto ani dlaczego może za nią stać. Tymczasem Patryk Hauer, wschodząca gwiazda prawicy, podczas prac komisji śledczej odkrywa polityczny spisek sięgający najistotniejszych osób...

Marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak się w nim znalazła ani co się z nią działo przez ostatnich dziesięć godzin. Jest przekonana, że stała się ofiarą manipulacji, ale nie wie, kto ani dlaczego może za nią stać.

Tymczasem Patryk Hauer, wschodząca gwiazda prawicy, podczas prac komisji śledczej odkrywa polityczny spisek sięgający najistotniejszych osób w kręgach władzy.

Seyda i Hauer znajdują się po przeciwnych stronach sceny politycznej. Dzieli ich wszystko, ale połączy jedna sprawa…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 41
Desjani | 2017-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta powieść to jakieś kuriozum.
Przeczytana w ciągu jednego dnia, ale uwaga w tym wypadku nie zwiastuje niczego dobrego.
Zacznijmy, nowe dzieło Remigiusza Mroza opowiada o polskich rządach. Ogólnie początek zaczyna się w obskurnym motelu, do którego jakimś cudem trafiła marszałek sejmu. Przez pierwszy rozdział, zastanawia się wraz ze swoim współpracownikiem co mogło się stać.
Drugi rozdział przedstawia młodego prawicowca, który popija sobie kawę Starbucksie.

Dalej fabuła toczy się przemierzając niezliczone meandry głupoty.
Ogólnie streszczając do minimum. Obecny prezydent spada z rowerka z powodu poważnej choroby, co oznacza, że nasza bohaterka wstępuje na rowerek mitycznej władzy w Polsce. Premier uhahahany cieszy się, iż zepchną koalicjanta w ciemna toń. Tymczasem nasze konserwy działają na czele Patrykiem i jego najdziwniejsza żoną na świecie na snapchacie. Proszę nie regulować monitorów. Można powiedzieć, że życie tej dwójki zależy od polityki i od social media. Później jest tam, gdzieś porwanie, co daje pretekst do spotkania się z rosyjskim prezydentem (przykro mi to nie Putin). Zaś przedwczesne wybory prezydenckie. A dzieją się rzeczy kosmiczne. Nawet dochodzi do zabójstwa lewicowej oponentki naszego Patryka, gdzie mordercą okazuje się narodowiec. Nasz prawak popada w apatie, ale przy tym zdobywa takie haki na władzę, że głowa mała. W ostatniej debacie z jakiś przyczyn nie decyduje się zmiażdżyć rywalki. Żona go zostawia, bo nie spełnił jaj planu. Na początku okazuje się, że wygrał, a potem wychodzi, iż jednak nie.
nasza prezydentka uhahana lecz w międzyczasie jest posiedzenie komisji, ponieważ zginął jakiś random na Słowacji i w tle jest niby zagadka, o której rozwiązaniu dawno wie Patryk, ale czytelnik dostaje informacje czego dotyczy dopiero dzień po wyborach. A co wychodzi na jaw? KORUPCJA, MACHLOJKI i takie tam przekręt z gazociągami, więc tak wpisuje się na listę strat nasz genialny premier. Jednak to nie wszystko, nasz premier nie ma zamiaru przegrać i dzień po inbie pojawia się u pani prezydent, która kategorycznie zaczyna się pogardzać, co on jej na to, że to on i ziomek od koalicjantów stoją za imprezą w motelu, gdzie stworzono materiały, które zniszczą ją. W ten sposób informując ją, że da mu ułaskawienie.
Koniec i tak jest najśmieszniejszy, bo Patryk, bohater mający zająć miejsce premiera jedzie w towarzystwie BOR-owików razem z żoną, no i chyba giną.

End

Powtarzam, ta książka to jakieś kuriozum.
Drewniane, pełne sztuczności postacie. Opowieści nie trzymające się logicznego ciągu wydarzeń. Wszystko dzieje się raptem w trzech od pięciu miejsc. Zero pokazania sejmowego życia. Oczywiście musi być wątek zdrady i ćpania. A wyborcy to absolutni debile. Zero relacji. Aż się nie chce wierzyć, ze ta powieść w jakimś miernym stopniu obrazuje polski sejm, bo bynajmniej tak nie jest.

To był mój pierwszy i ostatni romans z twórczością Remigiusza Mroza, który trafia w grażynowskie gusta, a talentu i warsztatu nie posiada za grosz, no i nie zna się na polskiej polityce.

NIE POLECAM

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieść niewiernej

To moja pierwsza książka Witkiewicz. Czyta się bardzo szybko z uśmiechem. Napisana świetnym językiem lekko drwiącym w stronę męża, ale jakże prawdziw...

zgłoś błąd zgłoś błąd