Assassin's Creed. Ostatni Potomkowie

Tłumaczenie: Olga Siara
Cykl: Assassin’s Creed - Ostatni Potomkowie (tom 1) | Seria: Assassin’s Creed
Wydawnictwo: Insignis
7,11 (87 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
7
8
20
7
20
6
20
5
7
4
1
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Assassin's Creed. Last Descendants
data wydania
ISBN
9788365315755
liczba stron
432
język
polski
dodała
Madziek

W życiu Owena nic nie dzieje się tak, jak trzeba, odkąd jego ojciec zmarł w więzieniu. Chłopiec próbuje oczyścić imię ojca, wierząc, że oskarżenie było niesłuszne. Pomoc nadchodzi od strony Monroe'a - prawdziwego szkolnego specjalisty od IT. Dzięki maszynie Animus Owen wraz z grupą nastolatków przenosi się do Nowego Jorku prosto w zamieszki 1863 roku i rozgrywki między dwiema organizacjami:...

W życiu Owena nic nie dzieje się tak, jak trzeba, odkąd jego ojciec zmarł w więzieniu. Chłopiec próbuje oczyścić imię ojca, wierząc, że oskarżenie było niesłuszne. Pomoc nadchodzi od strony Monroe'a - prawdziwego szkolnego specjalisty od IT. Dzięki maszynie Animus Owen wraz z grupą nastolatków przenosi się do Nowego Jorku prosto w zamieszki 1863 roku i rozgrywki między dwiema organizacjami: Bractwem Asasynów a Zakonem Templariuszy.

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/ksiazki/assassins-creed-ostatni-potomkowie/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/ksiazki/assassins-creed-ostatni-potomkowie/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 184
Adam Grochocki | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane

Moje recenzje książek, filmów, gier i seriali znajdziecie na geeklife.pl
Zapraszam :)

Assassin’s Creed: Ostatni Potomkowie to otwarcie zaplanowanej trylogii. Książka nie jest związana z żadną odsłoną gry, ani z filmem, co można uznać za jej bardzo dużą zaletę. Głównym bohaterem opowieści jest Owen, nastolatek, którego życie załamało się śmierci ojca. Ojciec Owena zmarł w więzieniu, ale chłopak nie wierzy, że ojciec popełnił przestępstwo, za które tam trafił i chce zrobić wszystko, by dowiedzieć się co naprawdę stało się w noc feralnego napadu na bank. Kierując się plotkami i opowieściami nastolatków Owen próbuje odszukać człowieka o nazwisku Monroe. Monroe posiada ponoć wynalazek firmy Abstergo, który umożliwia przeżycie wspomnień swoich przodków.

Nie spoilując kolejnych wydarzeń wspomnę, że Owen rzeczywiście dotarł do Monroe i wraz ze swoim przyjacielem z dzieciństwa, Javierem wchodzą do Animusa, by poznać przeszłość swoich przodków. Ciekawostką jest, że oprócz chłopaków Monroe zebrał jeszcze czwórkę innych dzieciaków i pozwala im przeżyć wspólną symulację. Okazuje się bowiem, że Monroe wprowadził do Animusa modyfikację, która pozwala wielu osobom przeżyć to samo wspomnienie widziane z różnych perspektyw. Cała grupka nie jest zbieraniną przypadkowych osób, ponieważ Monroe badając DNA setek osób wyselekcjonował skład, których przodkowie spotkali się w tym samym czasie, w tym samym miejscu i wszyscy mieli kontakt z mitycznym Fragmentem Edenu.

Pomysł z przedstawieniem wspomnień z różnych perspektyw jest wielkim powiewem świeżości w tej skostniałej serii. Aż dziw bierze, że Ubisoft nie wpadł na takie rozwiązanie w swoich grach. Przeżywanie tego samego wspomnienia przez kilka osób daje wiele możliwości na bardzo zróżnicowaną zabawę. Przodek jednego jest asasynem, innego templariuszem, jeszcze innego zwykłym policjantem, albo służącą bardzo wpływowego człowieka. Kapitalne rozwiązanie!
Drogi wszystkich bohaterów krzyżują się w drugiej połowie XIX wieku podczas rozruchów przeciw poborowi w Nowym Jorku. Poznajemy ludzi po obu stronach konfliktu, na bardzo różnych stanowiskach. Kilka oddzielnych wątków powoli zaczyna się zazębiać, by stworzyć jedną spójną historię. Wreszcie bój o Fragment Edenu ma jakiś sens, a motywy Asasynów i Templariuszy zostają fajnie zarysowane i nie ograniczają się do głoszenia bzdurnych ideałów. Problemy sprawiało mi jednak rozróżnienie kilku postaci. Dzieciaki wchodząc do Animusa przeżywali wspomnienia swoich przodków, którzy nazywali się inaczej i przez to trudno było spamiętać, czy w skórze danego człowieka znajduje się Sean, czy David. Może nie wyglądałoby to estetycznie, ale dobrze byłoby w nawiasach podać ich imiona poza Animusem.

Matthew J. Kirby zrozumiał materiał źródłowy i udało mu się logicznie wytłumaczyć zagadnienia związane z serią. Bowden kompletnie nie rozumiał czym jest wzrok orła i po nieudolnych próbach przybliżenia tej umiejętności zaczął kompletnie ją ignorować. Kirby świetnie opisał najważniejszą zdolność asasynów i bardzo dobrze wykorzystał ją w historii. To samo tyczy się efektu krwi, czyli przyswajania sobie umiejętności przodków przez osoby korzystające z Animusa.

Wątek współczesny też wypada o wiele lepiej niż wszystko, co mieliśmy po Desmondzie i, przede wszystkim, w filmie. Bohaterowie spotykają asasynów, templariuszy, poznają ich punkty widzenia. Najważniejsze, że jest jeszcze trzecia strona w postaci Monroe, dla którego zarówno asasyni, jak i templariusze nie mają racji i działa na własną rękę wprowadzając kolejny powiew świeżości.

Assassin’s Creed: Ostatni Potomkowie to zdecydowanie najlepsza książka w uniwersum stworzonym przez Ubisoft. Zupełnie nowa historia, nie oglądająca się na pracę scenarzystów gier, pokazuje, że materiał źródłowy można wykorzystać w świeży i pomysłowy sposób. Książka udowadnia, że dla serii jest jeszcze nadzieja, ponieważ w pomyśle ciągle drzemie niewykorzystany potencjał. Polecam i czekam z niecierpliwością na kontynuację.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie

Z początku można by było pomyśleć że to kolejna książka która zaoferuje czytelnikowi typowe rozwiązania dla romansów męsko/meskich. Bardzo się cieszę...

zgłoś błąd zgłoś błąd