Adam Grochocki 
geeklife.pl, , https://www.facebook.com/zagrywam?fref=ts
lubię placki!
32 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, ostatnio widziany 6 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-13 13:37:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Daredevil [Egmont HC] (tom 5)

Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Album zaczynamy od pojedynczej historii. Milla Donovan, żona Matta opowiada o ich specyficznej miłości. Zeszyt okazuje się zgrabnym streszczeniem ich całej znajomości okraszonym komentarzem Milli. Dowiadujemy się, co myśli dziewczyna, gdy widzi kolejnego gangstera próbującego zabić Matta oraz jak znosi każdą noc, gdy Diabeł rusza na łowy....
Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Album zaczynamy od pojedynczej historii. Milla Donovan, żona Matta opowiada o ich specyficznej miłości. Zeszyt okazuje się zgrabnym streszczeniem ich całej znajomości okraszonym komentarzem Milli. Dowiadujemy się, co myśli dziewczyna, gdy widzi kolejnego gangstera próbującego zabić Matta oraz jak znosi każdą noc, gdy Diabeł rusza na łowy. Świetne wprowadzenie do tego albumu.

Pozostałe zeszyty opowiadają jedną, spójną historię. Matt spędził kawał czasu w więzieniu, następnie po Europie uganiał się za tajemniczą Lily, w wyniku czego Hell’s Kitchen zostało nieco zaniedbane. Przestępcy zaczęli się panoszyć, pojawiły się nowe gangi i nowi ich przywódcy. Co ciekawe wraz z prowadzeniem na rynek nowego narkotyku Melvin Potter, dawny Gladiator, wpada w szał i zabija atakujących go napastników. Po wszystkim zdaje się niczego nie pamiętać. Matt, przekonany o jego szczerości postanawia wziąć sprawę, mimo że będzie podsycać informacje, że niewidomy prawnik jest Daredevilem.

Mało tego, w mieście pojawia się ktoś, kto bardzo dobrze zna metody działania Daredevila i potrafi działać tak, by wyprowadzić go w pole. Do tej pory tylko Fisk prezentował tego typu finezję, ale jak wiadomo, Kingpina nie ma w USA. Nie mający zbytniego pomysłu na prowadzenie śledztwa Murdock działa po omacku i kompletnie gubi się w swoich działaniach, gdy jego żona zaczyna zachowywać się równie irracjonalnie co Melvin Potter. Daredevil traci nad sobą kontrolę!

Podobnie jak tom czwarty, nowy album skupia się problemach osobistych Matta. Ścigany przez prasę, podejrzewany przez policję i tropiony przez gangsterów obrońca Nowego Jorku próbuje skupić się na swoich nocnych eskapadach, ale troska o najbliższych i złe decyzje sprowadzają na niego co raz to większe problemy. Ed Brubaker sprawił, że czytelnik widząc ciążące nad nim niebezpieczeństwa nie marzy o życiu superbohatera, a przewrotnie, zaczyna mu współczuć. To nie bajka typu „mam supermoce, pomagam potrzebującym i wszyscy mnie kochają”. Tutaj, jak nigdzie indziej, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Każda akcja niesie reakcję, każde działanie ma swoje skutki. Dzięki sprytnym anegdotkom i wtrąceniom poznajemy, co o Daredevilu myślą postronni, co myślą zwykli policjanci mający nakaz aresztowania, a także jak działają szukający nowych intratnych biznesów gangsterzy. Oczywiście najważniejsze dla nas jest to, jak Matt sobie z tym wszystkim radzi. I tutaj znów muszę pochwalić Brubakera, który robi wszystko, by postawić Murdocka na skraju przysłowiowej przepaści, dowalić mu z każdej strony i sprawdzić, czy się z tego podniesie. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje!

Daredevil. Nieustraszony Tom 5 to kolejny znakomikty album o człowieku nie znającym strachu. Doskonale rozwija postać Matta, a w miejsce kolejnych mordobić oferuje głębszy wgląd w psychikę głównego bohatera. Zdecydowanie polecam!

pokaż więcej

 
2018-08-06 14:25:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Ant-Man (tom 1) | Seria: Marvel NOW!

Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Wraz z mocno opóźnioną premierą filmu Ant-Man i Osa, do polskich księgarni trafia pierwszy komiks ze Scottem Langiem w roli głównej. Sprawdźmy jak wypadają solowe przygody najbardziej ignorowanego superbohatera Marvela.

Geneza postaci jest dość podobna do tej przedstawionej w filmie. Scott Lang, pomniejszy oszust i złodziej chcąc uratować...
Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Wraz z mocno opóźnioną premierą filmu Ant-Man i Osa, do polskich księgarni trafia pierwszy komiks ze Scottem Langiem w roli głównej. Sprawdźmy jak wypadają solowe przygody najbardziej ignorowanego superbohatera Marvela.

Geneza postaci jest dość podobna do tej przedstawionej w filmie. Scott Lang, pomniejszy oszust i złodziej chcąc uratować chorą córkę, Cassie, wykradł strój Hanka Pyma, by włamać się do laboratorium i zdobyć lek. Po wszystkim Hank pozwolił mu zatrzymać strój, pod warunkiem, że nie zostanie on użyty w złych celach. W międzyczasie Scott… zginął, by jakiś czas później wrócić do żywych. Ze względu na ciągłe problemy w życiu osobistym Scott nigdy nie został stałym członkiem Avengers, a podejmując co raz to gorsze decyzje zraził do siebie zarówno Mścicieli, jak i byłą żonę ograniczającą mu widzenia z córką.

I w tym właśnie momencie rozpoczyna się historia opowiedziana w albumie. Scott chcąc zdobyć zabezpieczenie finansowe, by móc częściej widywać córkę stara się o pracę szefa ochrony w Tony’ego Starka. Gdy niemożliwe staje się prawdziwe… matka Cassie zabiera córkę do Miami. Lang podąża za nimi z jednym celem – rozpocząć nowe życie i zabezpieczyć przyszłość nastolatki. By to zrobić otwiera Agencję Ochrony Ant-Man, a przy okazji narusza prawa autorskie jednego z Avengersów.

Historia opowiedziana w albumie Druga Szansa jest dość kameralna. Całość skupia się wokół Scotta i jego córki, a powiązania z aktualnymi wydarzeniami uniwersum Marvela jeśli się pojawiają to są to bardziej smaczki niż ważne odniesienia. I w tym właśnie tkwi siła komiksu. Superbohaterskie wydarzenia o stosunkowo niewielkiej skali zgrabnie łączą się z wątkami familijnymi, podobnie jak było to w filmowych przygodach Ant-Mana.

Niezbyt odkrywcza opowieść zyskuje dzięki świetnemu humorowi. Scott Lang jest niesamowicie zabawnym gościem, a jego komentarze co i rusz wywołują szczery uśmiech. Zawsze znajdzie czas na sarkastyczny komentarz, czy przekomiczną uwagę dotyczącą innych postaci. W komiksie pojawiają się też marvelowscy złoczyńcy czwartej czy piątej ligi i każdy z nich odgrywa tutaj mocno komediową rolę. Jest naprawdę zabawnie!

Ant-Man: Druga Szansa to znakomity komiks! Pełna humoru opowieść pokazuje, że w Marvelu obok spektakularnych starć boskich istot jest miejsce na opowieści o skali nieporównywalnie mniejszej. Bardzo dobra rozrywka!

pokaż więcej

 
2018-07-23 15:45:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Vivian Moore jest analitykiem CIA. Kilka lat temu z sekcji afrykańskiej przeniosła się do najważniejszego działu agencji - sekcji rosyjskiej. Tam, wraz z kolegami, opracowała system mogący identyfikować rozsianych po terenie USA uśpionych rosyjskich agentów. Gdy udało się dokonać przełomu i wyśledzić rosyjskiego zwierzchnika tzw. śpiochów,...
Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Vivian Moore jest analitykiem CIA. Kilka lat temu z sekcji afrykańskiej przeniosła się do najważniejszego działu agencji - sekcji rosyjskiej. Tam, wraz z kolegami, opracowała system mogący identyfikować rozsianych po terenie USA uśpionych rosyjskich agentów. Gdy udało się dokonać przełomu i wyśledzić rosyjskiego zwierzchnika tzw. śpiochów, Vivian odkrywa na jego komputerze zdjęcie… swojego męża.

Jeśli okładka, tak jam mnie, kojarzy wam się z Carrie Mathison z Homeland, to spodziewajcie się tutaj podobnego poziomu. Książce bardzo blisko do pierwszej serii produkcji Showtime, aczkolwiek całość ma dużo mniejszą skalę. Fabuła skupia się na Vivian, która jest jednocześnie narratorem i, oprócz małych wyjątków, nie wychodzi poza jej mały świat. Jest bardzo kameralnie, bardzo osobiście, a przez to niesamowicie intrygująco. Do końca nie wiemy, co jest prawdą, a co zręcznie uszytą intrygą. Czy Matt jest rosyjskim agentem, czy sprzedał tajemnice, czy może został do wszystkiego zmuszony? W każdym rozdziale Vivian przypomina sobie jakąś sytuację z przeszłości, która z perspektywy informacji jaką znalazła nabiera zupełnie innego znaczenia. Kobieta z jednej strony chce ufać mężowi, a z drugiej przypomina sobie ważne wydarzenia z ich wspólnego życia, które mogą świadczyć na jego niekorzyść. Jest to naprawdę znakomicie napisane i wciąga do tego stopnia, że będąc poza domem zastanawiałem się, co będzie dalej.

Im dalej w las, tym bardziej wczuwałem się w skórę Vivian i zastanawiałem się, co zrobiłbym na jej miejscu. Zaraportowanie męża dla niego oznacza bardzo długie więzienie, a dla niej i czwórki dzieci stratę domu i gigantyczne kłopoty finansowe. Zatajenie tej informacji grozi oskarżeniem o zdradę i współudział, co dla analityczki CIA jest rzeczą nie do pomyślenia. Wielkie dylematy i wielkie napięcie towarzyszą nam od pierwszej do ostatniej strony.

Muszę to wiedzieć to fantastycznie napisany thriller, który wywołuje emocje niemniejsze niż ubóstwiany przeze mnie serial Homeland, a to największy komplement na jaki mnie stać. Karen Cleveland dostarczyła coś wyjątkowego i czekam na więcej!

pokaż więcej

 
2018-07-11 09:52:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Hashtag – symbol definiujący czasy, w których żyjemy. Symbol, który może doprowadzić do obyczajowej rewolucji na całym świecie (#MeToo). Symbol łączący ludzi z całego świata. Wreszcie symbol, który wywrócił życie Tesy do góry nogami… Przedpremierowa recenzja najnowszej książki Remigiusza Mroza.

Na początek małe wyznanie. Do tej pory nie...
Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Hashtag – symbol definiujący czasy, w których żyjemy. Symbol, który może doprowadzić do obyczajowej rewolucji na całym świecie (#MeToo). Symbol łączący ludzi z całego świata. Wreszcie symbol, który wywrócił życie Tesy do góry nogami… Przedpremierowa recenzja najnowszej książki Remigiusza Mroza.

Na początek małe wyznanie. Do tej pory nie przeczytałem żadnej książki Remigiusza Mroza. Jestem świadomy jego dorobku, wielu znajomych polecało mi zapoznać się zarówno z Joanną Chyłką, jak i Kręgami Władzy, ale jakoś nie było po drodze. Gdy dostałem tajemniczą przesyłkę zawierającą „ametystową czaszkę”, a kilka dni później książkę do lektury podszedłem bez uprzedzeń, z nadzieją na znakomitą rozrywkę.

Tesa to zamknięta w sobie młoda kobieta. Duża nadwaga doprowadziła do wielu kompleksów i sprawiła, że Tesa od zawsze rezygnowała ze swoich marzeń. Szczęście uśmiechnęło się do niej, gdy na studiach poznała Igora, jej aktualnego męża. Igor nie zmusza jej do kontaktu i spotkań ze swoimi znajomymi, a wolny czas spędzają na kanapie oddając się bing watchingowemu oglądaniu seriali.

Pewnego dnia Tesa otrzymuje smsa z informacją, że jej przesyłka czeka w Paczkomacie. Przesyłka, której nie zamawiała. W odebranej paczce znajdował się wykonany prawdopodobnie z ametystu przycisk do papieru w kształcie czaszki oraz karta z napisem jednym słowem okraszonym hasztagiem. Czym jest #apsyda, czemu to samo słowo pojawia się na twitterowych kontach zaginionych przed laty osób i, przede wszystkim, co to wszystko ma wspólnego z Tesą i… jej wykładowcą z uczelni?

Książka składa się z niejako z dwóch części. Pierwsza z nich, rozgrywająca się w teraźniejszości, posiada pierwszoosobową narrację. Tesa jest naszym narratorem, razem z nią przeżywamy kolejne wydarzenia i poznajemy jej myśli i uczucia. Tesa opowiada nam o swoim życiu, przedstawia męża oraz Krystiana Stachowskiego zwanego Strachem. Strach był jej wykładowcą, a zarazem jedynym człowiekiem, który ją rozumiał i nigdy jej nie oceniał. Teraz, po latach, Strach jest wrakiem człowieka, ale by rozwiązać zagadkę hasztaga Tesa musi poprosić go o pomoc.

Relację Tesy i Stracha przedstawia nam część rozgrywająca się w przeszłości. Rozdziały ze swego rodzaju retrospekcjami pojawiają się naprzemiennie z tymi rozgrywającymi się w teraźniejszości i przedstawione są z perspektywy trzeciej osoby. Tutaj to historia Krystiana gra pierwsze skrzypce. Powoli zaczynamy rozumieć stosunek Krystiana do Tesy i co zniszczyło jego doskonale ułożone życie.

Zabieg podziału książki na dwie linie czasowe zachwycił mnie w Kredziarzu C.J. Tudor. Tutaj prze większość czasu jest podobnie, ale pod koniec historia idzie w zupełnie innym kierunku. Finał Hashtaga został kapitalnie skonstruowany i wzorowo wyprowadził mnie w pole. Mróz korzystając z gatunkowych schematów gra na nosie czytelnika i pozwala uwierzyć mu, że już dawno rozwiązał zagadkę, a tymczasem układa swój misterny plan. Rewelka!

Jak wspomniałem, nie znam twórczości Remigiusza Mroza (niedługo nadrobię!), więc nie wiem, czy to dla niego standard, ale w Hashtagu zachwycił mnie szereg popkulturowych nawiązań i to uczucie, z braku lepszego określenia, swojskości. Paczkomaty, markety, dzielenie konta Netfliksa, czy mocne opieranie się na wydarzeniach, którymi w ostatnich latach żyła cała Polska (np. śmierć Magdaleny Żuk) kapitalnie podkreślają, gdzie rozgrywa się akcja i w pewien sposób to wszystko urealniają.

Reasumując Hashtag to fantastyczna książka! Pełna tajemnic, zwrotów akcji i zwieńczona dopracowanym zakończeniem. Jeśli pozostałe książki Mroza są choć po części tak dobre, to zabieram się za zbieranie kolekcji! Bardzo mocno polecam!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
181 179 918
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (15)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd