Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopaki Anansiego

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Mag
7,11 (2411 ocen i 132 opinie) Zobacz oceny
10
98
9
277
8
515
7
846
6
393
5
207
4
27
3
36
2
6
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anansi Boy
data wydania
ISBN
9788374800204
liczba stron
344
słowa kluczowe
Neil, Gaiman, fantasy, pająk
język
polski

Inne wydania

Chłopaki Anansiego to najnowsze dzieło literackiego maga Neila Gaimana, ulubieńca popkultury. W Chłopakach Anansiego autor powraca do mitycznych krain, opisanych jakże błyskotliwie w bestsellerowych Amerykańskich bogach.Czytelnicy z Ameryki i całego świata po raz pierwszy poznali pana Nancy’ego (Anansiego), pajęczego boga, własnie w Amerykańskich bogach. Chłopaki Anansiego to historia o jego...

Chłopaki Anansiego to najnowsze dzieło literackiego maga Neila Gaimana, ulubieńca popkultury. W Chłopakach Anansiego autor powraca do mitycznych krain, opisanych jakże błyskotliwie w bestsellerowych Amerykańskich bogach.Czytelnicy z Ameryki i całego świata po raz pierwszy poznali pana Nancy’ego (Anansiego), pajęczego boga, własnie w Amerykańskich bogach. Chłopaki Anansiego to historia o jego dwóch synach, Grubym Charliem i Spiderze.
Czytelnicy z Ameryki i całego świata po raz pierwszy poznali pana Nancy’ego (Anansiego), pajęczego boga, własnie w Amerykańskich bogach. Chłopaki Anansiego to historia o jego dwóch synach, Grubym Charliem i Spiderze.
Gdy ojciec Grubego Charliego raz nadał czemuś nazwę, przyczepiała się na dobre. Na przykład kiedy nazwał Grubego Charliego „Grubym Charliem”. Nawet teraz, w dwadzieścia lat później, Gruby Charlie nie może uwolnić się od tego przydomku, krępującego prezentu od ojca – który tymczasem pada martwy podczas występu karaoke i rujnuje Grubemu Charliemu życie.
Pan Nancy pozostawił Grubemu Charliemu w spadku różne rzeczy. A wśród nich wysokiego, przystojnego nieznajomego, który zjawia się pewnego dnia przed drzwiami i twierdzi, że jest jego utraconym bratem. Bratem tak różnym od Grubego Charliego, jak noc różni się od dnia, bratem, który zamierza pokazać Charliemu, jak się wyluzować i zabawić... tak jak kiedyś ojciec. I nagle życie Grubego Charliego staje się aż nazbyt interesujące. Bo widzicie, jego ojciec nie był takim zwykłym ojcem, lecz Anansim, bogiem-oszustem. Anansim, buntowniczym duchem, zmieniającym porządek świata, tworzącym bogactwa z niczego i płatającym figle diabłu. Niektórzy twierdzili, że potrafił oszukać nawet Śmierć.
Sam Gaiman pisze o swojej wykraczającej poza granice gatunków książce: „To zabawna i straszna historia, nie będąca do końca thrillerem, i nie do końca horrorem, nie pasująca też do szufladki opowieści o duchach (choć występuje w niej co najmniej jeden duch) ani komedii romantycznej (mimo że pojawia się w niej kilka romansów, i z pewnością jest komedią, no, prócz tych strasznych kawałków). Jeśli musicie ją jakoś zaklasyfikować, to jako magiczno-komiczno-rodzinno-obyczajowy-horroro-thrillero-romans-z duchami, choć w ten sposób pominiecie elementy detektywistyczne i kawałki o jedzeniu.” (Nie zapominajmy, że pojawia się w niej bardzo interesująca limonka.)
Chłopaki Anansiego to szalona przygoda, popis biegłości literackiej i urocza, zwariowana farsa, opowiadająca o tym, skąd pochodza bogowie – i jak przeżyć we własnej rodzinie.

 

źródło opisu: Mag, 2006

źródło okładki: Mag, 2006

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1138
magda | 2010-09-24
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 23 września 2010

"Chłopaki Anansiego" to ponoć kontynuacja "Amerykańskich Bogów". Luźna kontynuacja, może tak nazwana, bo powstała po "Amerykańskich Bogach" i występuje w niej Anansi z całą swoją boską otoczką oraz pewna skrzynia? Mniejsza o większość, w każdym razie, jeśli jeszcze nie czytaliście "Amerykańskich Bogów" proponuję odwrócić kolejność i zacząć od "Chłopaków Anansiego". Dlaczego? Ponieważ w ten sposób obie pozycje uznacie za świetne, w kolejności chronologicznej zaś "Chłopaki" przy "Bogach" wypadają nieco blado... Niby mamy tutaj estetykę snu, ale w "Bogach" jest ona po prostu perfekcyjna. Niby mamy grozę, ale "Bogowie" cały czas utrzymują wysoki poziom napięcia. Niby mamy humor, ale w "Bogach" "satyra na..." była na wyższym poziomie, a i humor sytuacyjny był lepszy.

Ale to i tak jest świetna książka, spotkałam się z określeniem "inteligentna fantastyka" - touché! Do czytania ze zrozumieniem prozy Gaimana nie wystarczą tylko oczy - potrzebna jest też wiedza ogólna o świecie i dobra pamięć.

U Gaimana bardzo podoba mi się sposób kreślenia postaci, szczególnie drugoplanowych - są równie żywe jak główni bohaterowie i równie mocno zapadają w pamięć. I powinny - w końcu czasem z pozoru luźna uwaga pod adresem jednej z postaci okazuje się mieć duże znaczenie dla fabuły. Przy całej plastyczności postaci nie jesteśmy na szczęście "zarzucani" pseudopsychologicznym słowotokiem, który w mojej opinii ma za zadanie podniesienie wartości materialnej książki ;) Pan Gaiman zostawia czytelnikowi pewną dowolność w doszukiwaniu się pobudek kierujących bohaterami, zapewne licząc na inteligencję swego odbiorcy - i to kolejny plus prozy tego pisarza.

"...po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..." - tylko czy na pewno? U Gaimana nie można być tego nigdy do końca pewnym. Nie nastawiajcie się też na prostą, przewidywalną akcję. Pan Gaiman trochę się bawi z czytelnikiem - słowa sączone są oszczędnie, kołysząc nas delikatnie, prawie usypiając naszą czujność, gdy nagle następuje znaczący zwrot akcji (niemal jak diabełek z pudełka), a później zabawa zaczyna się od nowa, bardzo powoli odsłaniając zakończenie, prawie przewidywalne, lecz mimo wszyskto zaskakujące.

Moja recenzja niewiele Wam powie o samej fabule, jednak patrząc z perspektywy osoby, która właśnie zamknęła tę świetną książkę, uważam, że tak jest lepiej. Fabuła jest tylko dodatkiem to tego bardzo dobrego kawałka fantastyki, napisanego przez bardzo dobrego pisarza - ciśnie się na klawiaturę "wybitnego" ale na takie stwierdzenie mam jeszcze czas i kilka książek Gaimana na półce.

Zdecydowanie polecam!

zapraszam na mojego bloga: 1magdasz.wordpress.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekret, którego nie zdradzę

Tess Gerritsen jest jedną z najlepszych pisarek literaryty "ciężkiej". Nie wykorzystuje nadmiaru wiedzy z dziedziny patoligi i nie to...

zgłoś błąd zgłoś błąd