Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Inwazja

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawnictwo: Albatros
6,37 (463 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
29
8
41
7
127
6
123
5
80
4
11
3
25
2
6
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Twilight Eyes
data wydania
ISBN
9788373595620
liczba stron
528
słowa kluczowe
inwazja dean koontz
język
polski

Slim McKenzie dysponuje darem stanowiącym prawdziwe przekleństwo – wśród zwykłych ludzi rozpoznaje istoty, które ich tylko udają. Nazywa je „goblinami”. Gobliny to przedstawiciele starożytnej rasy, wyposażone w zdolność zmieniania kształtów i zakodowaną nienawiść do ludzkiego gatunku. Już raz w odległej przeszłości udało im się wywołać wojnę jądrową – ludzkość jednak przetrwała. Teraz w...

Slim McKenzie dysponuje darem stanowiącym prawdziwe przekleństwo – wśród zwykłych ludzi rozpoznaje istoty, które ich tylko udają. Nazywa je „goblinami”. Gobliny to przedstawiciele starożytnej rasy, wyposażone w zdolność zmieniania kształtów i zakodowaną nienawiść do ludzkiego gatunku. Już raz w odległej przeszłości udało im się wywołać wojnę jądrową – ludzkość jednak przetrwała. Teraz w ukryciu przygotowują nowy plan, który zapewni im ostateczne zwycięstwo. Slim zabija własnego wuja, szanowanego obywatela, a w istocie goblina, i zmieniając miejsce pobytu, ukrywa się przed policją. Na swojej drodze spotyka obdarowaną podobnie jak on przez los piękną Ryę Raines. Razem podejmą walkę z potworami...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (962)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2064
Kuuuba | 2012-05-10
Przeczytana: 2010 rok

Super! Poleam :)

książek: 2482
gwiazdka | 2012-10-14
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 14 października 2012

Inwazja mnie rozczarowała. Pierwszą część czytało się dobrze, troszkę tajemniczości i niepewności bardzo dobrze wpływało na lekturę książki, niestety dalej już było tylko gorzej. Oczywistość od początku do końca, jasnowidzenie i prawie wszechmoc głównych bohaterów, którzy ze wszystkich opresji wychodzą praktycznie bez większego problemu. Pomysł też mi się nie spodobał, zbyt naciągany, a książka tak ciekawie się zapowiadała.

książek: 1374
Irena | 2010-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2010

Wspaniała fantastyka, z elementami horroru, jak dobrze byłoby gdyby wszystkie złe rzeczy robione przez ludzi zrzucić na demony-gobliny. Czytając ją zastanawiałam się nad ludźmi bestiami - popełniającymi tak wiele złych rzeczy ( gwałtów, morderstw,zabójstw )- czy oni nie są czasami takimi goblinami???
I problemy etyczne głównych bohaterów - czy ważniejsze jest nasze szczęście - czy walka o dobro całej rasy z narażeniem własnego życia??
Książkę tę polecam każdemu wielbicielowi fantastyki, głowni bohaterowie muszą uporać się z samymi swoimi marzeniami, odłożyć je na bok by walczyć w słusznej sprawie.
Jak zwykle Koontz wciągnął mnie w swój wymyślony świat a ja wołam jeszcze, jeszcze...

książek: 69
J_Xavier_B | 2013-09-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2007

"Inwazja" wydaje się być u nas mało popularną powieścią Koontza, bo na polskim rynku jest stosunkowo młodą książką, premierę w "Albatrosie" święciła raptem kilka wiosen temu ;). Nie oznacza to jednak, iż utwór sam w sobie do młodych należy, Koontz wszak opublikował owe "Twilight Eyes" w 1985 roku, a więc całe ćwierćwiecze z hakiem temu! Ta obszerna książka sama w sobie jest więc odzwierciedleniem tamtego, sławetnego stylu pisarza; czytając ją czuć klimat owej niesamowitości znamiennej dla twórczości Deana z lat 80-tych ubiegłego wieku :].

"Inwazja" zawiera w sobie wszystkie te elementy, jakimi lubujemy się zaczytywać w prozie Koontza :). Jest osamotniony bohater, jest towarzysz [nie]doli, mamy również mrok, tajemnicę i fabułę pełną zatrważających opisów i zjawisk :). A nade wszystko nietuzinkowego, oryginalnego i budzącego przestrach wroga, a raczej wrogów, z jakimi zmierzyć się musi główna postać utworu - Slim McKenzie. Bohater ten poprzez swój dar, czy raczej przekleństwo,...

książek: 449
Lethin | 2014-07-17
Przeczytana: 16 lipca 2014

Spodziewałam się że będzie to lepsza książka. Mimo nudnawego początku, potem zaczęło być ciekawiej.
Inwazja jest bardzo nierówno napisana- najpierw ciekawie by za chwilę autor dołożył swoje "kilkustronicowe" trzy grosze w postaci rozmyślań głównego bohatera co już około środka powieści bywało mocno nużące.
Sama fabuła obiecująca, ale pomysł jakby nie do końca wykorzystany a w momentach do tego odpowiednich wtrącenie nudnego romansu (zupełnie nietypowo bo Koontz tak się o tych sprawach nie rozpisuje) nie potrzebne i nie podobało mi się.
Historia istnienia goblinów dziwaczna i spodziewałabym się czegoś lepszego.
Postać Slima- w porządku, jednak postać Ryi dość denerwująca i nie budząca sympatii przynajmniej w moich oczach. Później autor postanawia wyjaśnić dlaczego Rya jest taką płaczliwą babą.. moim zdaniem to tłumaczenie wyszło dość sztywno.
Jako że jest to stara książka bo ok 85 roku, twórczość autora trochę się różni od tej stworzonej później w moim mniemaniu lepszej chociaż nie...

książek: 929
słoneczko | 2016-11-10
Przeczytana: 08 listopada 2016

Bardzo lubię Koontza, ale ta książka mnie nie zachwyciła, a wręcz znudziła.
Prawie zawsze oceniając książkę zaczynam od plusów, ale tym razem zacznę od minusów:
- książka za długa jak na treści które przekazuje;
- początek „nuda”, zakończenie części pierwszej w miarę ciekawe;
- część druga mało realna, młodzi ludzie jak dwuosobowe „Rambo” wszechmocni i niezniszczalni zabijają gobliny i nie wzbudza to podejrzeń mutantów;
- historia powstania mutantów prosta, dziwna tak, że trudno w nią uwierzyć nawet w książce science fiction;
- wątek romansu – Konntz nie powinien zabierać się za to;
- denerwowało przerywanie akcji poprzez nagłe wtrącenia przemyśleń bohatera, czasami na kilku stronach, które nic nie wnosiły;
- zakończenie – szkoda pisać.
Plusy:
- pomysł fabuły ciekawy, szczególny dar rozpoznawania mutantów;
- bardzo dobrze opisana postać głównego bohatera;
- po kilkunastu dniach męki skończyłem !!!!.
Jak dla mnie taka sobie, szkoda czasu.

książek: 1395
Marysieńka | 2011-07-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lipca 2011

Slim MacKenzie, siedemnastoletni chłopiec posiada dar jasnowidzenia. Postrzega to co się ma wydarzyć ale również odbiera obrazy wydarzeń, które już miały miejsce w przeszłości a poza tym widzi to, czego nie widzą inni ludzie...pod ludzkimi przebraniami dostrzega istoty bynajmniej nie ludzkie. Nazywa ich goblinami. Wśród bohaterów tej powieści poznamy jeszcze kilka osób, które w ten czy inny sposób widzą gobliny. Czym albo kim one są? Wraz z kolejnymi rozdziałami autor powoli odkrywa przed nami tę tajemnicę, budując napięcie, wywołując w nas poczucie przerażenia i grozy...Typowy Koontz, jakiego lubię....Narratorem jest główny bohater, Slim. To on opowiada nam swoją historię i zapoznaje nas z goblinami. Polecam.

książek: 2045
SEKAi | 2015-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2015

Zajefajne, nie jest to SF najwyższych lotów, sporo z tego jest przewidywalne, ale autor daje takie zakończenie jakie chciałem (dokładnie dostałem te sceny które uznałem ze na końcu powinny się znaleźć). Szkoda ze nie dopisał z 200 str więcej.

Dla kogoś kto ogarnął w życiu masę Fantasy i sporo SF, nie będzie tu nic oryginalnego a i specjalnie zaskakującego, ale jest to przyjemne przewidywanie fabuły. Tę książkę - żałuje ze nie przeczytałem zaraz po obejrzeniu filmu "Oni Żyją", gdzie pewien budowlaniec znajduje okulary i odkrywa ze światem rządzą kosmici, ale autor książki nie powiela wszelkich pomysłów i ma własne oryginalne.

Więc nie jest to klon tego filmu.

Jednak przyjemnością jest czytanie tej książki, i wrócenie do klimatu filmów z lat 80 tych. Jak właśnie "Oni Żyją", "Ucieczka z Nowego Yorku", "Uciekinier", "Telepaci", "Terminator" - dzięki ci autorze że napisałeś taką książkę, która posiada klimat tych filmów. Na pewno książka zaskoczy osoby nie siedzące w Fantasy i SF,...

książek: 381
arianna25 | 2012-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2012

Oceniam tą książkę jako przeciętną, niektórzy może zapytają się dlaczego taka surowa ocena, ale wyjaśnienie jest proste. Książka za długa, pomimo uwielbianego przeze mnie lekkiego pióra tego pana, uważam, że jest nierówna. Początek strasznie się dłuży, środek jednakże bardzo mnie zainteresował, zaś finał ponownie rozczarował. Jakaś tako mało realna, nie oczekuję, aby akcja science fiction przeniosła się kiedyś do realnego świata, jednak w taki rozwój wydarzeń może uwierzyć tylko nastoletni czytelnik. 2 młodych teoretycznie zwykłych ludzi, sami przeciwko rzeszy goblinów no i te ich wyrafinowane strategie, gdzie mordując i rżnac nożem co popadnie nie wzbudzają podejrzeń ani większej reakcji ze strony mutantów. To nawet Harry Potter walczył z 1 Voldemortem przez 7 książek...

książek: 365
STORM | 2011-02-08
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2011

Jest taki film "Spotkanie" (The Arrival) z 1996 roku, który przypominal mi sie przez caly czas czytania "Inwazji" Koontza. Pewne ich elementy sa bardzo do siebie podobne. Film zawsze cenilem i lubilem, ksiazka Koontza tez jest, pomimo bardzo prostej w sumie fabuly, bardzo interesujaca. Jedyna jej wada to to, ze sie skonczyla... Polecam.

zobacz kolejne z 952 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd