Władcy nocy, złodzieje snów

Cykl: Owen Yeates (tom 7)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,78 (124 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
12
7
22
6
32
5
28
4
10
3
7
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389011034
liczba stron
468
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Zaczyna się jak kryminał Chandlera: cyniczny detektyw przyjmuje dziwne zlecenie od zwariowanej, nieprawdopodobnie bogatej starej damy. Sprawa, na pozór już rozwiązana, uruchamia ciąg niespotykanych wydarzeń, które wloką się za bohaterem niczym smród za wiadomą armią. U progu wyjaśnienia zagadki następuje nieoczekiwany zwrot akcji. Atmosfera sensacji i niepewności zbudowana jest w sposób godny...

Zaczyna się jak kryminał Chandlera: cyniczny detektyw przyjmuje dziwne zlecenie od zwariowanej, nieprawdopodobnie bogatej starej damy. Sprawa, na pozór już rozwiązana, uruchamia ciąg niespotykanych wydarzeń, które wloką się za bohaterem niczym smród za wiadomą armią. U progu wyjaśnienia zagadki następuje nieoczekiwany zwrot akcji.

Atmosfera sensacji i niepewności zbudowana jest w sposób godny najlepszych mistrzów sensacji Ludluma, Dicksona czy McLeana.

Ta książka jest naprawdę niebezpieczna, wciąga i pożera twój cenny czas, jeżeli lubisz ryzyko z ograniczoną odpowiedzialnością najnowsza książka Eugeniusza Dębskiego czeka na Ciebie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (303)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 461
veinylover | 2018-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2018

Dwie gwiazdki daję za pierwszy epizod w książce, z kradzieżami u starszej pani.
Potem im dalej, tym gorzej.
Powieść jest idiotyczna, chaotyczna i absurdalna. Nie przekonałby mnie obrońca tego bełkotu, który powiedziałby, że to symboliczne, o inwigilacji wszechświatowej, możliwości spisku itd. Nawet gdyby taki był cel tego produktu, to należałoby to zrobić jakoś z sensem.
Ilość beznadziejnego ględzenia w pierwszej osobie, celebrowania całkowicie nieistotnych czynności, jak polewanie drinka, czy przypalania jajecznicy (to są tacy ludzie na świecie, co nie potrafią zrobić jajecznicy?), jakichś durnych rozważań, przyprawić może czytelnika o wściekłość. Sceny łóżkowe o żenadę. Do tego zakończenie z detektywem idiotą, który wzorem niejakiego Jamesa Bonda pcha się sam bez przygotowania w objęcia wroga będąc do tego nieudacznikiem, któremu można w każdej chwili dać w łeb czymkolwiek, albo wstrzyknąć w tyłek narkotyk - to kwintesencja debilizmu w tej książce.
Sceny w kopalni wywołują...

książek: 2645
onika | 2014-04-23
Przeczytana: kwiecień 2014

Przez 2/3 książki w głowie tłukły mi się pytania: „Ale o co chodzi ?” i „Panie Dębski, do czego Pan zmierzasz?”. Za dużo niedopowiedzeń, porzuconych wątków, jakiegoś takiego chaosu i dezinformacji. Pozornie nic się ze sobą nie łączy i nie wiadomo co, jak i dlaczego. Na szczęście trzecia część powieści dała mi odpowiedzi na moje pytania, choć przewróciła wszystko do góry nogami i przyprawiła mnie o mdłości, ale uzyskałam ostrość widzenia i pojęłam zamierzenia pisarza. Mimo dość zaskakującego zakończenia, całość tyłka nie urywa. Niby Owen Yeats i Scott Hamisdale to rasowi detektywi, dramatyczne zwroty akcji są, trupy są, spisek jest, a jednak czegoś brakuje. No i to poczucie humoru i cynizm bohaterów są dla mnie jakieś takie mało naturalne i wymuszone. Jakby autor za bardzo silił się na dowcip. Za to genialnie przedstawione są męki palacza rzucającego nałóg – czułam ból bohatera i szczerze mówiąc najchętniej poszłabym mu kupić fajki, żeby już się tak nie męczył;). Urzekł mnie również...

książek: 0
| 2017-01-17
Przeczytana: 29 grudnia 2016

Książka z cyklu : Owen Yeates". Tym razem tytułowego bohatera jest jak na lekarstwo. Yeates otwiera tylko i zmyka historie innego detektywa, niejakiego Scotta Hamisdale`a. Ale i tak nie ma czego żałować. Jest akcja, ciekawa intryga i co najlepsze w tym tomie : zakończenie.
Zakończenie pokręcone, dziwne i groteskowe.
Polecam.

książek: 1980
Efemeryda | 2018-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 września 2018

Trup ściele się gęsto. Mordy brutalnie obrzydliwe. Elementy groteskowe liczne. Wartka, absurdalnie pokręcona akcja jest. Lekki cynizm bohaterów uśmiechający się półgębkiem. Element zwierzęcej inteligencji w osobie Montego i Al(i)Ena. Mnogo interesująco zaprezentowanych gadżetów codziennego użytku, ułatwiających rozwikłanie akcji kryminalnej.
Mało Chandlera, głównie w cytatach.
Rozrywka przyjemna i nienachalna.

książek: 206
Ferho | 2015-12-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 grudnia 2015

Powieść nieco inna niż wcześniejsze,podzielona na trzy części..z historią w środku która,z pozoru tylko,odbiega od fabuły.Książka zdecydowanie lepsza niż poprzednie,a zakończenie powala i zaskakuje..tego się nie spodziewałem ;)

książek: 699
macrac1068 | 2018-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2018

Ogólnie : niezła, a nawet dobra. Szczegółowo: najlepsza z dotychczasowych tomów. Dębski wreszcie , w odróżnieniu od pozostałych tomów serii, w których albo się powielał, albo tworzył treść groteskowo-płytką, tym razem napisał COŚ. w COŚ się dzieje, COŚ nas intryguje i zaskakuje, COŚ jest inne. Albo dorósł sam Dębski, albo wydoroślał nam Owen - naprawdę momentami powiało powagą i klasyczną/staromodną fantastyką-taką w niektórych przypadkach z lat '80: trochę naiwną, trochę siermiężną, trochę surową, ale wciągającą. Ni ma ten tomik prawdziwy kryminalny charakterek. Ten pomysł 2 historii w 3 częściach był zaskakujący, ale ciekawy i nowatorski - to też wpłynęło na "przymus" czytania do końca i uzyskania odpowiedzi. No cóż, to już prawie koniec serii, przede mną finał i mam nadzieję, że autor nie obniży poprzeczki w porównaniu do tej części.

książek: 515
Hendoslaw | 2013-09-05
Przeczytana: 05 września 2013

Jesteś fanem Owena Yeatesa... nie czytaj tego. Najsłabsza pozycja z serii. Początek zapowiada się przyzwoicie, ale potem wszystko się wywraca do góry nogami przez co nie wiadomo co i jak, a jak się już trochę domyśla to dalszy ciąg pokazuje, że się myliliśmy. Ogólnie jest taka jakby zlepiona z kilku pomysłów gdzie zakończenie je niby łączy. Zakończenie niby łączy wszystko w całość, ale nie wszystko. Jednakże ratuje całość i podnosi ocenę. Czytajcie na własne ryzyko. Ciągnie się strasznie. Po przeczytaniu "Władców nocy..." boje się sięgnąć po "Ostatnia przygodę".


Detektyw Owen Yeats dostaje zlecenie od bogatej staruszki. Ma się dowiedzieć kto ją okrada. Niby zlecenie jak każde, ale powoduje uruchomienie szeregu dziwnych zdarzeń.

książek: 3858
Adam | 2013-06-13
Przeczytana: 11 czerwca 2013

To jakby dwie historie - jedna tradycyjnie Owena Yeates,a i druga - bez której tak naprawdę można było chyba zamknąć opowieść - tajnego agenta. Ta środkowa część książki - mam wrażenie - została napisana dla objętości. Trochę szkoda bo polubiłem już Owena. Ale nic to - sięgam zaraz po ostatni tom.

książek: 595
Aleksandra | 2014-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2014

Postać Owena jest jedyna w swoim rodzaju i sprawia, że każdą książkę z cyklu czyta się z przyjemnością. Szkoda tylko, że tym razem fabuła troszkę grubymi nićmi szyta - powieść w powieści - połączenie wyszło dosyć toporne.

książek: 600
Klaudia Gorczyca | 2013-09-25
Przeczytana: 25 września 2013

Prawdopodobnie znajomość wcześniejszych części by mi pomogła. O ile część 1 i 3 o panie Yeatsie jakoś szczególnie mi do gustu nie przypadły, o tyle środkowa część była całkiem przyjemna.

zobacz kolejne z 293 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd