PapierowyTygrys 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 17 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-07-29 15:44:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Po poprzedniej przygodzie z twórczością Autora obiecałem sobie, że nigdy więcej. Te wszystkie zachwyty zewsząd płynące spowodowały jednak, że pomyślałem: może to ja się mylę? Złamałem się i spróbowałem jeszcze raz. Bardzo żałuję. Teraz już naprawdę PRZENIGDY ponownie.

 
2018-07-28 23:40:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-07-24 13:27:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Jako ojciec dbający o czytelniczy rozwój małoletniego potomstwa czasem czytam młodzieżową literaturę – albo po to, żeby wiedzieć, co młodemu człowiekowi polecić, albo na żądanie latorośli (taka wymiana: dziecko czyta to, co ja polecam, a ja to, co mi polecono). Tym sposobem ostatnio postanowiłem przypomnieć sobie przygody Białowłosego. Zabrałem się za książkę ze zwykłymi obawami, które zawsze... Jako ojciec dbający o czytelniczy rozwój małoletniego potomstwa czasem czytam młodzieżową literaturę – albo po to, żeby wiedzieć, co młodemu człowiekowi polecić, albo na żądanie latorośli (taka wymiana: dziecko czyta to, co ja polecam, a ja to, co mi polecono). Tym sposobem ostatnio postanowiłem przypomnieć sobie przygody Białowłosego. Zabrałem się za książkę ze zwykłymi obawami, które zawsze towarzyszą powrotom do lektur z przeszłości. Na szczęście w tym przypadku strachy okazały się zupełnie nieuzasadnione. Czarne okręty są przepiękną klasyczną opowieścią o przygodzie, przyjaźni, męstwie, honorze i dorastaniu (tak dosłownym, jak i mentalnym), skonstruowaną z wykorzystaniem starego dobrego wzorca fabularnego wyprawcy po złote runo, do czego zresztą Autor w końcowych fragmentach powieści z gracją się przyznał. Interesujących przygód jest więc pod dostatkiem, logicznie ułożonych, zgrabnie wynikających z siebie, sprawnie powiązanych. Na okrasę – co dziś już rzadko ma miejsce nawet w literaturze dla dorosłych – chodzi w tej powieści o coś więcej. Innymi słowy, książka ma drugie dno, a nawet dwa. Po pierwsze obnaża mechanizmy polityki. Po wtóre religii. A wszystko to w formie bardzo ładnie opakowanej, bez natrętnego moralizatorstwa i monologowania narratora o słusznych jego zdaniem wartościach. Czyta się więc Czarne okręty zarówno gładko i przyjemnie, jak i bez poczucia zażenowania płyciznami i łopatologią (bo ani jednego, ani drugiego tam nie uświadczysz). Co już nie ma prawa zaskakiwać (wziąwszy pod uwagę, kiedy książkę napisano), na płaszczyźnie czysto literackiej też jest świetna – bogate słownictwo, piękna polszczyzna, wzorowo rozwijająca się fabuła (według prawidłowego schematu), krwiści bohaterowie o wiarygodnych motywacjach. Oczywiście – inaczej niż dziś się pisze – nie ma Czarnych okrętach wiedźm, wampirów, smoków, portali między światami i odkopanych artefaktów po kosmitach. Czytelnik, który bez tego nie wyobraża sobie dobrej lektury, powinien omijać przygody Białowłosego szerokim łukiem. Ja wyobrażam sobie jak najbardziej, więc doceniłem doprawiane fantazją Autora opisy głębokiego antyku, jakim był albo z grubsza mógł być. Wspaniałe, bogate, kolorowe i tajemnicze uniwersum, wciągające w radość czytania. Cudowna książka, bardzo wyrastająca ponad dzisiejszą prozę dla młodzieży. Książka z gatunku „szkoda, że nie można dać 20 gwiazdek”. No, ale to ocena człowieka dojrzałego, zapewne szukającego w książkach czegoś nieco innego niż młodsza młodzież (do której Czarne okręty są adresowane).

pokaż więcej

 
2018-07-16 10:41:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Trochę ramotka, ale ma to także swoje zalety - taką grę nastrojem, taką inwencję językową, takie opanowanie warsztatu w dzisiejszej prozie tego gatunku rzadko się spotyka (niestety). Z mojego punktu widzenia jedyną poważną wadą jest skromna objętość - to bardziej rozbudowane opowiadanie niż powieść. Narobił mi Autor apetytu i teraz czuję ogromny niedosyt.
Resztę można przeczytać w recenzjach...
Trochę ramotka, ale ma to także swoje zalety - taką grę nastrojem, taką inwencję językową, takie opanowanie warsztatu w dzisiejszej prozie tego gatunku rzadko się spotyka (niestety). Z mojego punktu widzenia jedyną poważną wadą jest skromna objętość - to bardziej rozbudowane opowiadanie niż powieść. Narobił mi Autor apetytu i teraz czuję ogromny niedosyt.
Resztę można przeczytać w recenzjach innych użytkowników serwisu:)

pokaż więcej

 
2018-07-16 10:38:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Komisarz Montalbano (tom 16)

Nie jest to najlepsza pozycja z serii, ale to wciąż Andrea Camilleri :) Nic więcej nie napiszę, bo nie umiem niczego dodać do tego, co napisałem w refleksjach o innych przygodach komisarza Montalbano.

 
2018-07-10 09:46:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Pod pewnymi względami pozycja typowa dla tego Autora, pod innymi nie. Akcja rozgrywa się w latach 70 XIX wieku w realiach, w których wówczas nie było jasne, co jest nauką, a co fikcją, zaś dziś wiemy, że fikcji w tym nie było. Ujęto w to w formie fabularyzowanego dokumentu opisującego rok (mniej więcej) z życia zmyślonego bohatera poruszającego się w wśród autentycznych postaci. Kto szuka... Pod pewnymi względami pozycja typowa dla tego Autora, pod innymi nie. Akcja rozgrywa się w latach 70 XIX wieku w realiach, w których wówczas nie było jasne, co jest nauką, a co fikcją, zaś dziś wiemy, że fikcji w tym nie było. Ujęto w to w formie fabularyzowanego dokumentu opisującego rok (mniej więcej) z życia zmyślonego bohatera poruszającego się w wśród autentycznych postaci. Kto szuka spektakularnych widowisk, nie znajdzie w tej książce niczego takiego. W typie westernu z edukacyjnym przesłaniem, pokazującego więcej brudu niż hollywoodzkiej magii Dzikiego Zachodu. Mnie to zauroczyło, ale z pewnością rzecz jest kontrowersyjna, a ja po prostu uwielbiam książki Crichtona. Więc każdy musi czytać tę powieść na własne ryzyko:)

pokaż więcej

 
2018-07-04 16:56:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Moim zdaniem nieudolne samonaśladownictwo, taka biedawersja doskonałych "Cieni w mroku". Wtórne i przewidywalne.

 
2018-07-04 16:53:13
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Genialne w swoim gatunku. Inaczej niż u Kinga (u którego koniec końców to ludzie - tylko sprowokowani przez siły ponadnaturalne - czynią zło), u Autorki działanie zła ogranicza się do elementu nieziemskiego. Na ogół tego nie kupuję, ale w tym przypadku gra nastrojem jest tak wyrafinowana, że palce lizać. Super.

 
2018-07-04 16:48:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Jack Reacher (tom 22) | Seria: Jack Reacher - Ponad prawem

O niebo lepsze od 100 milionów. Tam była wycieczka w rejony w Autorowi nieznane, tu jest powrót do korzeni. Tyle, że ile można tak w koło Macieju o tym samym? Definitywnie moje ostatnie podejście do duetu Reacher - Lee. A niegdyś był jednym z moich ulubionym w tym gatunku. Co jednak z dużo, to niezdrowo.

 
Moja biblioteczka
300 70 1064
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (23)

Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd