Słoń, który wysiedział jajko

Tłumaczenie: Stanisław Barańczak
Cykl: Kot Prot (tom 3)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,25 (40 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
7
7
12
6
9
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Horton Hatches the Egg
data wydania
ISBN
9788380081512
liczba stron
64
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Bajkowy słoń Konstanty składa obietnicę wykonania bardzo odpowiedzialnego zadania: musi wysiedzieć jajko. Nie wie jednak, jak wiele czasu musi temu poświęcić i z jakim wiąże się to poświęceniem. Kto taki mógł poprosić Konstantego o pomoc i czy wierny słoń poradzi sobie z zadaniem? Legendarne postaci stworzona przez Dr. Seussa są świetnie znane amerykańskim czytelnikom, a dzięki znakomitemu...

Bajkowy słoń Konstanty składa obietnicę wykonania bardzo odpowiedzialnego zadania: musi wysiedzieć jajko. Nie wie jednak, jak wiele czasu musi temu poświęcić i z jakim wiąże się to poświęceniem. Kto taki mógł poprosić Konstantego o pomoc i czy wierny słoń poradzi sobie z zadaniem?

Legendarne postaci stworzona przez Dr. Seussa są świetnie znane amerykańskim czytelnikom, a dzięki znakomitemu tłumaczeniu Stanisława Barańczaka mają szansę bawić także polskie dzieci. Książka zawiera suplement z tekstem bajki w języku angielskim.

 

źródło opisu: https://mediarodzina.pl/prod/1324/Slon--ktory-wysiedzial-jajko

źródło okładki: https://mediarodzina.pl/prod/1324/Slon--ktory-wysiedzial-jajko

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5083
Wkp | 2017-07-17
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 16 lipca 2017

HORTON WYSIADUJE JAJKO

„Horton słyszy Ktosia” to zdecydowanie jedna z najbardziej rozpoznawalnych opowieści dr. Seussa. Wszystko za sprawą udanego filmu o tym samym tytule, który trafił do kin w 2008 roku. Jednakże sympatyczny bohater w twórczości autora pojawił się już wcześniej, właśnie w książeczce „Słoń, który wysiedział jajko” – uroczej publikacji dla młodych ciałem i duchem.

Ptak Grzebielucha, zwana też Podpuszczajką, wysiaduje swoje jajko, ale pewnego dnia dochodzi do wniosku, że już nie może znieść tej nudy. Dlatego też postanawia wziąć urlop od swoich obowiązków, a widząc przechodzącego obok słonia Konstantego (w oryginale Hortona), postanawia poprosić go o pomoc. Słoń nie jest chętny zastąpić Grzebieluchę w wysiadywaniu potomstwa, jednak w końcu ulega namowom jest przecież dobrym, uprzejmym i naiwnym zwierzęciem – i wchodzi na drzewo, żeby usiąść na gnieździe. Wcześniej przygotowuje odpowiednie podpórki, by nie zagrozić maleństwu, a potem czeka już na niego tylko jedna wielka przygoda. Najpierw zajęcie go nuży i męczy, pogoda bowiem nie dopisuje, nadciąga zima, wreszcie przychodzi wiosna, a Grzebieluchy jak nie było, tak nie ma. Konstanty nie wie, że ptak zdecydował się nie wracać, a ponieważ dał słowo wysiedzenia jajka, nie zamierza zrezygnować, chociaż zwierzęta z lasu wyśmiewają go, a wkrótce pojawiają się także myśliwi. Co więcej słoń zostaje wywieziony (wraz z drzewem i jajkiem) do cyrku, a jego sytuacja z każdą chwilą staje się coraz trudniejsza. Czy uda mu się wrócić do domu? Co jeszcze go czeka? I czy jego krzywdy zostaną wynagrodzone?

„Słoń, który wysiedział jajko” to kolejna w dorobku dr. Seussa bajka, która porusza temat odpowiedzialności za swoje czyny i pokazuje, że uczynione komuś dobro, nawet jeśli inni z niego kpią, zawsze do nas wraca. Musimy tylko wytrwać w tym, co robimy i twardo trzymać się tego, jacy sami jesteśmy. Wszystko to ujęte zostało w ramy uroczej historii przygodowej, pełnej zdarzeń, choć przecież krótkiej. Historii, która została przy okazji bardzo, bardzo sympatycznie zilustrowana. Cartoonowa kreska i charakterystyczne dla dr. Seussa rysy postaci, które dobrze oddano choćby w filmowym „Hortonie…” czy też „Grinchu” (gdzie swoją drogą pojawiają się Ktosie znane z ekranizacji drugiego tomu przygód sympatycznego słonia), z miejsca wpadają w oko.

Omawiając te książeczki nie można jednak zapomnieć także o jej przekładzie. Ten w wykonaniu Stanisława Barańczaka jest znakomity, ale jednocześnie bardzo swobodnie traktujący tekst oryginału, który możemy przeczytać na końcu tomu. Warto poznać obie wersje i przekonać się, która bardziej nam odpowiada, ale przede wszystkim warto jest poznać tak „Słonia…”, jak i pozostałe utwory dr. Seussa. Polecam gorąco.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/07/17/slon-ktory-wysiedzial-jajko/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gdy zgasną światła

Wszystko, co daje nam Ziemia kiedyś się kończy. Tak dzieje się z pitną wodą, świeżym powietrzem i innymi zasobami. W "Gdy zgasną światła&...

zgłoś błąd zgłoś błąd