Bitwa na Wrzosowiskach

Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Cykl: Zwiadowcy - wczesne lata (tom 2)
Wydawnictwo: Jaguar
7,85 (467 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
93
9
57
8
117
7
115
6
66
5
13
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Battle on the moors
data wydania
ISBN
9788376865164
liczba stron
397
słowa kluczowe
fantasty, fantastyka
język
polski
dodała
Melanie

Drugi tom cyklu „Zwiadowcy: Wczesne lata” John’a Flanagan’a. Kiedy były baron Morgarath uciekł, aby uniknąć kary za zdradę – wielki niepokój pojawił się w Araluen. Zwiadowcy wiedzą, że będzie planował swój kolejny ruch, a pogłoski mówią, że tworzy brutalną armię złożoną z nieludzkich postaci. Nowo wybrany Król Duncan, musi przygotować się na wojnę. Halt przygotowuje się do pozornie...

Drugi tom cyklu „Zwiadowcy: Wczesne lata” John’a Flanagan’a.

Kiedy były baron Morgarath uciekł, aby uniknąć kary za zdradę – wielki niepokój pojawił się w Araluen. Zwiadowcy wiedzą, że będzie planował swój kolejny ruch, a pogłoski mówią, że tworzy brutalną armię złożoną z nieludzkich postaci. Nowo wybrany Król Duncan, musi przygotować się na wojnę.

Halt przygotowuje się do pozornie niemożliwego zadania – wspinaczki na śmiertelny Cliff w górach Deszczu i Nocy oraz wyprawy na terytorium wroga, aby śledzić Morgarath. W międzyczasie, Crowley musi zadbać o bezpieczeństwo Królowej, która podejmuje się niebezpiecznej podróży, dotyczącej jej nienarodzonego dziecka.

Morgarath wydaje się być nie do powstrzymania przeciwko ubogiej armii Ducana. O zwycięstwie może zdecydować każdy błędny krok. O losie Królestwa zdecyduje bitwa.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/zwiadowcy-wczesne-lata-tom-2-...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/zwiadowcy-wczesne-lata-tom-2-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1056)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 521
veinylover | 2018-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2018

Dalszy ciąg prequela „Turniej w Gorlanie”. Wszystkie moje uwagi przy „Turnieju” pozostają aktualne. Czyta się, jak przygodówkę w konwencji „Zwiadowców”. Epizody sygnalizowane w głównej serii są tu uzupełniane.
Gorylomisie (wargale) mnożą się jak króliki, strzela się do nich i strzela, a one jakby się mnożyły przez pączkowanie. Jeśli każdy zwiadowca ma w kołczanie standardowe 24 strzały i regularnie ów kołczan uzupełnia, to 10 zwiadowców powinno wykończyć ponad 200 gorylomisiów w jednym podejściu. Jeśli do tego policzyć gorylomisie wytłuczone przez innych łuczników oraz przez jazdę i rycerzy, to skąd ich tyle?
Chyba nie mam honoru. Obiecałbym temu zdrajcy z białą flagą, że może podejść i pogadać, a potem potraktowałbym go dokładnie tak, jak się traktuje zdrajcę i mordercę bez honoru. Kara śmierci ze wszystkich łuków zwiadowców jednocześnie. Bez tej gnidy gorylomisie byłyby podobne stadom co prawda krwiożerczych, ale mało zorganizowanych zwierząt. Uważam, że słowo dane mordercy i...

książek: 244
Paklpy | 2016-12-25
Przeczytana: 25 grudnia 2016

Mam wielki sentyment do "Zwiadowców" i każda nowa książka Flanagana mnie cieszy. Miło jest wciąż czytać o przygodach ulubionych bohaterów. Jednak w "Bitwie na Wrzosowiskach" już nie czuć tego klimatu, tej magii za którą kochałam tę serię. Widać, że autor ma w głowie jakiś zarys tej historii, jednak nie ma pomysłu na wątki poboczne i powoli, za pomocą rozległych opisów dąży do zakończenia. Co ciekawe udało mi się wychwycić w książce zdania niepoprawne gramatycznie i powtórzenia, typu: „Następny dzień wstał pogodny.” - nie brzmi to za ciekawie, nawet w języku potocznym - wina tłumacza czy autora? Jednakże mimo wad i mało zachęcającej akcji, powieść ma dużo pozytywów. Dynamiczni boheterowie, brak idealizacji pozytywnych bohaterów (w pierwszych tomach "Zwiadowców" Flanagan opisywał wielu jako "najlepszych w swoim fachu"). Ponadto nie brakuje, typowych dla autora, zabawnych sytuacji i dialogów, za które uwielbiam jego książki.

Myślę, że warto sięgnąć po tę pozycję, aby znów móc przeżyć...

książek: 546
Agata | 2017-03-05
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 16 lutego 2017

Oj, za dużo Flanagana jak na tak krótki okres czasu ;) Jest to trzecia książka tego autora, którą przeczytałam w ciągu miesiąca i nie da się ukryć, że jego powieści powielają te same schematy. Gdy robię dłuższą przerwę między czytaniem kolejnych jego książek nie rzuca mi się to tak w oczy. Po prostu cieszę się, że powróciłam do świata stworzonego przez tego autora. Jednak nie tym razem. "Bitwa na wrzosowisku" dość szybko zaczęła mnie nużyć, nie wnosi ona nic nowego do serii (w końcu, jeśli ktoś przeczytał serię Zwiadowcy, to dobrze wie jak to się skończy), a żarciki już przestały mnie śmieszyć. Niemniej jednak mam pewien sentyment do tej serii, a przede wszystkim do Halta. Polecam fanom serii.

książek: 640

Nie wiem, czy kwestia tego, że autor tak bardzo doi serię i jednocześnie tak bardzo pogorszył mu się styl pisania, czy też może problem leży w tym, że ja już zdecydowanie wyrosłam poza grupę docelowych czytelników. Ha, całkiem możliwe, że zaszła kombinacja obu, bo wszakże pierwsze części "Zwiadowców" nadal wspominam z przyjemnością, a też już jako młodsza osoba zauważyłam, że kolejne tomy nie dorównują im poziomem.

Powtarza się moja lista zarzutów z poprzedniej książki - przewidywalność i brak ekscytacji, długie i nic nie wnoszące opisy, pisanie chyba po to tylko, by zająć kawałek strony, jednowymiarowi bohaterowie, wymuszone żarciki czy mrugnięcia okiem. Przykład: na samym końcu Pauline zastanawia się, czy Will i Cassandra kiedyś się spotkają, na co Halt odpowiada: "Księżniczka i osierocony syn wieśniaka? Jak to by miało być możliwe?" Oczywiście wiadomo, jak to się skończyło w głównej serii, haha, Halt tak bardzo się myli, haha. Co z tego, że dialog sam w sobie kuleje i...

książek: 159

http://bandziabook.blogspot.com/2016/11/recenzja-14-bitwa-na-wrzosowiskach-john.html

"Bitwa na Wrzosowiskach" mi się spodobała. Ba! Zakochałam się w niej! Wiele osób uważa, że Flanagan co raz to nowe historie ze świata Zwiadowców, pisze na przymus. I wiecie co? Nawet jeśli to robi, to robi to bardzo dobrze. Pan Flanagan niezwykle opisuje akcje w każdym tomie tej serii.
"Bitwa na Wrzosowiskach" stała się chyba jedną z moich ulubionych książek ze świata stworzonego przez Flanagana. Dla tych, którzy przeczytali już poprzednie tomy "Zwiadowców", ta może wydawać się lekko (naprawdę lekko) przewidywalna. Co nie zmienia faktu, że akcja nadal trzyma nas w napiciu i mamy ochotę przeczytać całą te książkę jednego dnia.
No właśnie. Taki jest problem ze Zwiadowcami. Z jednej strony chcesz wiedzie jak autor to wszystko zakończy, ale z drugiej nie chcesz tego kończyć, bo wtedy cała magia czytania tego po raz pierwszy znika.

Co do bohaterów, fabuły, itp. :
Wiecie, że Halt w "Bitwie...

książek: 218
krasnoludek | 2019-03-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 31 marca 2019

Drogi Panie Flanagan, proszę niech pisze Pan więcej takich dobrych powieści młodzieżowych. Wciągająca od pierwszej do ostatniej linijki tekstu, opisuje początki przyjaźni pomiędzy postaciami dobrze znanymi nam ze stronic cyklu zwiadowcy.
Zdziwiło mnie jedynie, że wątek uratowania Halta przez ojca Willa został tak słabo rozwinięty. Właściwie nie został wogóle rozwinięty a jedynie napomknięto o tym...

książek: 171
Fantastic | 2017-06-18
Przeczytana: 18 czerwca 2017

Wujku Johnie! Miałem przerwę od Twoich dzieł około roku, a teraz masz do zaoferowania kolejną część "Zwiadowców". Dziękuję Ci! ^^
Fabuła-ok, nie jest źle, podobało mi się opisanie bitwy, bardzo precyzyjne, autor się przygotował,
Logika-jest, raczej nie ma dziur fabularnych itd.
Bohaterowie-Hal, Crowley, Duncan, to osoby, za którymi tęskniłem, ale się pojawili.
Autor-dużo humoru, powieść pisana z pasją.
I za to Cię kochamy wujku Johnie!

książek: 128
miszella102 | 2016-11-27
Przeczytana: 27 listopada 2016

APEL DO TŁUMACZY WYDAWNICTWA JAGUAR:
MILI PAŃSTWO, PROSZĘ SIĘ NAUCZYĆ, ŻE GALLOP TO PO ANGIELSKU NIE "GALOP" TYLKO "CWAŁ", A Z CZYSTEJ LOGIKI WYNIKA, ŻE CWAŁ JEST SZYBSZY OD GALOPU.
DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ.

No.

Ogólnie rzecz biorąc, ta część bardzo niewiele wnosi i jest chyba raczej skierowana do tych, którzy zaczynają serię "Wczesnymi Latami" tylko jeden wątek (waga mały spoiler, ale mały) zwrócił moją uwagę: GILAN! Oraz jego zasługi w tej tytułowej bitwie. I zagadka, dlaczego Halt tak bardzo nie lubił sobie przypisywać sukcesów na tej wojnie została rozwiązana ;) (mrugam do tych, co już przeczytali i wiedzą co mój kochany Gil zrobił).
Bo królowa, na którą tak długo czekałam, okazała się kolejną płaską (w sensie dosłownym i przenośnym) Flanaganową trzpiotką, co prawda z ładnym imieniem, ale jednak.
Za to babcia Cassandry bardzo przypadła mi do gustu i chyba machnę sobie jej fanarta. TEAM DEBORAH!

APEL DO PANA JOHNA FLANAGANA:
PANIE JOHNIE, KOCHAMY PANA KSIĄŻKI NIEMIŁOSIERNIE, ALE DWA...

książek: 407
malaskierka | 2017-09-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 14 sierpnia 2017

Wczesne Lata to prequel znanego Wam już cyklu Zwiadowcy Johna Flanagana, składa się z dwóch ściśle ze sobą związanych tomów. Pierwszy tom- Turniej w Gorlanie opowiada o jednoczeniu przetrzebionych szeregów zwiadowców i demaskowaniu niecnych planów Morgaratha. Drugi- Bitwa na Wrzosowiskach przedstawia największe starcie z Morgarathem i jego armią. Wszystko ubrane w lekki, wartki styl sprawia, że strony biegną nieubłagane. Uważam, że warto zostawić sobie Wczesne Lata na koniec i przeczytać dopiero po zakończeniu głównego cyklu.


Powrót do świata Zwiadowców wywołał przyjemne ciepło w moim wnętrzu. Poczułam się jakbym po długim czasie wróciła w ulubione miejsce. Przywitałam się z Haltem, Crowley'em, zerknęłam w znane kąty, pogłaskałam Abelarda po chrapach i nawet nie wiedząc kiedy, byłam gotowa ruszyć w drogę. Nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo zatęskniłam za tym przekomarzaniem się przy ognisku, spaniem pod gołym niebem i kryciem się w zaroślach. Oj jak przyjemnie było do...

książek: 2017
Efemeryda | 2018-05-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 kwietnia 2018

Bardzo udana kontynuacja młodzieżowej przygodówki. Nadal brak magii, mimo że całkiem sporo o Wargalach nazywanych starożytną rasą. Rasą prymitywną i zmanipulowaną niczym dzicy w czasach XIX-wiecznych podbojów białego człowieka. Wartka akcja, pościgi, tajne misje, tajemnice. Słucha się przyjemnie.

zobacz kolejne z 1046 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd