Przebudzenie króla

Tłumaczenie: Piotr Kucharski
Cykl: The Raven Cycle (tom 4)
Wydawnictwo: Uroboros
7,52 (759 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
114
9
105
8
177
7
172
6
108
5
51
4
14
3
8
2
7
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Raven King
data wydania
ISBN
9788328037175
liczba stron
448
język
polski
dodała
raven

Nominacje: Mythopoeic (2017)

Elektryzujące jak linia mocy zakończenie magicznego cyklu bestsellerowej autorki. Poszukiwania Glendowera trwają. Gansey i jego przyjaciele – Adam, Ronan, Noah i Blue – z każdym dniem są coraz bliżej znalezienia kryjówki legendarnego walijskiego króla. Czasu jest jednak coraz mniej. By ocalić Ganseya, który według przepowiedni niedługo umrze zabity pocałunkiem Blue, muszą obudzić go jak...

Elektryzujące jak linia mocy zakończenie magicznego cyklu bestsellerowej autorki.

Poszukiwania Glendowera trwają. Gansey i jego przyjaciele – Adam, Ronan, Noah i Blue – z każdym dniem są coraz bliżej znalezienia kryjówki legendarnego walijskiego króla. Czasu jest jednak coraz mniej. By ocalić Ganseya, który według przepowiedni niedługo umrze zabity pocałunkiem Blue, muszą obudzić go jak najszybciej. Krok za nimi czają się jednak ciemność i groza, bardziej przerażające niż cokolwiek, czego do tej pory zaznali… Czy i tym razem dadzą radę stawić jej czoła? I czy wszyscy wyjdą cało z tego ostatniego starcia?

Przebudzenie króla to ostatnia część bestsellerowego cyklu Maggie Stiefvater. Przekonaj się, jak kończy się opowieść o magii i miłości, która porwała czytelników na całym świecie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2398)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1282
Maddie | 2016-11-28
Na półkach: Przeczytane, Po angielsku, 2016
Przeczytana: 27 listopada 2016

Jedno z najgorszych zakończeń serii w historii literatury. Rozbite na zbyt wiele postaci, chaotyczne i pełne niejasności. Pierwsze dwie części były świetne, trzecia mogła ujść w tłoku, ale ta to jakieś nieporozumienie. Atmosfera się chwiała jak pijana, bo autorka zamiast skupić się na tym, co istotne, pisała o pierdołach, które nijak nie wpływały na fabułę. Już nie wspominając o mdłym, jałowym zakończeniu i niepotrzebnym epilogu! Aż do teraz mam dreszcze. Gdyby trzecią i czwartą część zebrać do kupy, uciąć połowę tego pie***lenia, to może byłoby trafienie w dziesiątkę (nawet z rozwiązaniem postaci Glednowera, którego to Stiefvater nie daruję), ale niestety. Trzeba było wody polać, żeby zarobić pieniążki. No mam nadzieję, że się przydadzą, bo książka ssie.

książek: 446
Zmora_czytelnicza | 2016-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2016

Ten moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to twoja ulubiona okładka ze wszystkich książek w pokoju, ale sama fabuła to po prostu chaos!

książek: 976
assina | 2017-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2017

ŻYCIE Z MAGIĄ U BOKU




Z racji, iż to był ostatni tom serii (i do tego jeszcze ten zdradzający tytuł), wiedziałam już, że Gansey'owi, Blue, Ronanowi i Adamowi, wreszcie uda się odnaleźć tego słynnego Glendowera. Cóż, może to nie tak miało wyglądać, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, prawda?
Cieszę się, że moja ciekawość wygrała z portfelem i postanowiłam dokończyć czytanie serii o Kruczych Chłopcach. Trochę mnie to kosztowało, zwłaszcza czasu, ale się przemogłam i to jest najważniejsze.
Książka niezwykle interesująca, pochłaniała mnie w każdym możliwym momencie. Wspaniale, że rozdziały były krótkie, gdyż takie znacznie bardziej preferuję. Ilość stron też cudowna - mogłam dłużej się napawać tą magiczną historią. Przyznać trzeba, że pomysł całkiem oryginalny, chociaż po części i dziwny. Nie do końca wszystko wydawało się być zrozumiałe, ale to przecież fantasy, nie oczekujmy prawdy podanej na tacy. Niby tam normalne życie, a jednak wszędzie czają się magiczne...

książek: 444
Dominika | 2016-04-30
Przeczytana: 28 kwietnia 2016

Na tę książkę czekałam już od dłuższego czasu i kiedy wreszcie udało mi się ją "dopaść", przeczytałam ją praktycznie jednym tchem, nie mogąc się od niej oderwać. Miałam wysokie oczekiwania, ale autorka zdecydowanie im sprostała.
Nigdy nie lubiłam kończyć serii - a szczególnie takich, z którymi bardzo się zżyłam. Bohaterów "The Raven Cycle" uwielbiałam już od samego początku i naprawdę żal mi ich zostawiać. Wszystkie cztery książki są świetne i - na marginesie - mamy genialny fandom i dużo porządnych fanfiction; to zawsze liczy się na plus.
Co do samej książki, mówiąc bez spoilerów, całość okazała się naprawdę świetna. Dużo akcji, momentów pełnych napięcia i wielu innych elementów (PYNCH!). Krótko mówiąc, warto przeczytać - polecam!

książek: 344
minionek | 2017-03-17
Przeczytana: 14 marca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wszystko było świetnie, do momentu, kiedy już prawie skończyłam czytać. Powiem szczerze, że inaczej to sobie wyobrażałam. Myślałam, że ta cała walka z demonem, to będzie coś epickiego, że będzie to ostateczne starcie dobra ze złem, w Cabeswater, a mam takie wrażenie, że autorka poszła po prostu po łebkach. Nie o to chodzi, że to było złe, po prostu czegoś mi zabrakło. Tak jak z tym pominięciem postaci, pan Szary, Maura i reszta kobiet z Fox Way 300, jak ich życie dalej się potoczyło, po tym wszystkim? Chciałabym wiedzieć, jak pewnie reszta czytelników. Ale żeby nie było chociaż jednej wzmianki? Masakra. Tak samo jak z ojcem Blue, moim zdaniem ta postać jest po prostu bezsensu. Dla fabuły nie ma żadnego znaczenia, tylko tyle, że dowiadujemy się kim tak naprawdę jest Blue, a tak to nic. Bardzo mnie irytował, bo on taki delikatny i po przejściach bla bla bla. No i na koniec, nasz Henry Cheng. Tak jakoś mi nie pasuje do naszej wesołej kompanii, bo z nim to nie jest już to samo. Do tego...

książek: 1006
yohoho | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane, Magia
Przeczytana: 28 kwietnia 2016

Autorka "nakarmiła" co po najgłośniej krzyczących fanów. Pobawiła się w romanse pomiędzy głównymi bohaterami. Tym zamknęła fanom usta. Miał być Glendower, a zamiast tego bez pynchów i blueseyów ta książka to wielkie nic.
Kompletnie zniszczyła osobowość Adama. Musiałam się porządnie wypłakać zanim przeszłam z tymi rewelacjami do dalszego czytania.
Nie pozbierała tych wszystkich dziwów i zagadek z poprzednich części do kupy. Ta seria to jeden wielki bałagan . Autorka pięknie opisywała rzeczy mało istotne zamiast odpowiedzieć na milion pytań które przemykały nam podczas czytania 3 ostatnich tomów. Miało być wielkie BOOm miało być genialnie, wszystko wyszło inaczej niż myśleliśmy. Po co to wszystko było? czy to nabrało jakiegoś sensu?
Podobało mi się klika momentów, koszmary Ronana, ale to by było na tyle.
EPILOG BYŁ STRASZNIE TANDETNY, plus książka jest jakby urwana, niedokończona.
Niedosyt rozczarowanie i ulga ze ta seria się skończyła :)

EDIT: nie skończyła, będzie trylogia...

książek: 279
readforrhys | 2017-07-17
Na półkach: Przeczytane, 2017

Jak do tej pory, Kruczy cykl nie należy do moich ulubionych serii, ale „Wiedźma z lustra” całkiem, całkiem mi się podobała. A jak wypadł ostatni tom? Do czegoś Wam się przyznam. „Przebudzenie króla” zaczęłam dwa miesiące temu. A skończyłam kilka dni wcześniej. Po prostu... ciągle trafiało się coś, co chciałam przeczytać bardziej i tak to się przeciągało w czasie.

Gansey, Ronan, Adam, Blue i... Noah nadal szukają Glendowera, ale są już bliżej niż kiedykolwiek wcześniej, końca tych poszukiwań. Czują, że już niedługo odnajdą legendarnego króla. Jednak czy im się to uda? Jaką cenę będą musieli zapłacić aby dotrzeć do tego, czego szukają? Wszystko się komplikuje, kiedy plany zaczyna im krzyżować coś, co można przyrównać do ciemności, demona.

Szczerze powiedziawszy... nie do końca ogarniam to, co się wydarzyło w tej części... tak jakby cała fabuła mi się zlewa. Nie będę owijać w bawełnę – zawiodłam się. Po „Wiedźmie z lustra” liczyłam na coś jeszcze lepszego, coś, co mnie porwie bez...

książek: 482
Shouri | 2016-06-19
Na półkach: Przeczytane, Lista 2016
Przeczytana: 19 czerwca 2016

Ostatni tom Cyklu Kruków początkowo mnie nie zachwycił tak, jak na to liczyłam - pierwsza połowa nie wrzuca nas w środek akcji oraz szaleńczego pościgu za dawno zaginionymi królami, jak można by się tego spodziewać po zakończeniu trójki, a zamiast tego skupia się bardziej na osobistych problemach bohaterów. Na szczęście druga połowa nadrabia braki z nawiązką, serwując paranormalną mieszankę wszystkiego, co sobie można wyobrazić... i tego co nigdy by nam do głowy nie przyszło.

Kilka konceptów Pani Stiefvater wyszło świetnie, jak pomysł na ludzi-drzewa, czy niespodzianka związana z Cabeswater. Do innych mam pewne zastrzeżenia i np. moim zdaniem było w tym tomie za dużo chaosu, a za mało konkretnych odpowiedzi oraz nie kupuję za bardzo związku Adama z Ronanem. O ile ze strony Ronana raczej nie mam nic do zarzucenia, tak Adam będący nagle bi i natychmiastowo odwzajemniający uczucia swojego przyjaciela wydawał mi się trochę out of character. Wielką rekompensatą za to był Ronan i Blue -...

książek: 1559
szelma | 2017-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2016

Zapraszam -> blog.projektksiazka.blogspot.com

Czasami przeklinam mój sentyment do autorów i ich serii i czytam czasami nie do końca udane kolejne części dając im szansę za szansą, a oni jednak mnie rozczarowują… I wkurzam się na siebie i marudzę, że się męczę nie potrafiąc tak po prostu odłożyć raz zaczętej lektury.

Z wielką sympatią wspominam moje pierwsze spotkanie z autorką kilka lat temu. Czytałam wtedy cykl “Wilkołaki z Mercy Falls”, który był dla mnie naprawdę dobrym kawałkiem literatury. Nawet późniejsze powieści o Deidre Monaghan przeczytałam z przyjemnością, dlatego też po tej lekturze jak i poprzednich częściach o ‘Królu Kruków’ spodziewałam się czegoś spektakularnego, w końcu Maggie ma swój debiut już dawno za sobą. Pierwsze dwa tomy przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. W końcu sam pomysł na serię był naprawdę bardzo dobry. Grupka przyjaciół z różnymi magicznymi (bądź nie) mocami ma odnaleźć dawno zapomnianego króla, obudzić go i gdzieś po drodze uruchomić...

książek: 242
Justyna Łagan | 2018-04-16
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Jak wiecie to jest tom kończący całą serię. Tom, który łączy ostatecznie wszystkie wątki w jedno. Który wyjaśnia i pokazuje wszystko czego potrzebowaliśmy. Wiecie już, z ostatniego tomu, że obudził się nie ten co trzeba. Wiecie, że robi się jeszcze mroczniej i jeszcze groźniej, że śmierć wisi nad Cabeswater jaki i nad naszymi bohaterami. Pojawiają się nowi bohaterowie, którzy jednak cały czas byli w akcji choć dowiadujemy się o tym dopiero teraz. I dopiero teraz dostrzegamy pajęczynę zdarzeń i osób. I wszystkie połączenia, które prowadzą do tego jednego konkretnego momentu. To też jest niesamowita umiejętność poskładać wszystkie sznureczki akcji i pokazać, gdzie które się łączą i tworzą właśnie obecne centrum fabuły i akcji.
Przyznam, że bardzo ciężko mi pisać by Wam niczego nie zaspojlerować, by nie zepsuć tego efektu uderzenia w twarz tym wszystkim, którzy jeszcze nie czytali. To jest naprawdę cudowny tom.

Po pierwsze – wątek romansu Ronana i Adama. Doczekałam się! I jest...

zobacz kolejne z 2388 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd