Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ferdydurke

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,31 (8837 ocen i 391 opinii) Zobacz oceny
10
417
9
1 384
8
960
7
2 162
6
1 049
5
1 123
4
401
3
650
2
169
1
522
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308033059
liczba stron
296
słowa kluczowe
gęba, satyra, teoria Formy, pupa, groteska
język
polski

Inne wydania

Forma zarówno artystyczna co i obyczajowa to główny temat tej powieści. Prześmiewcze spojrzenie na konwenans, który zaczyna żyć własnym życiem uzależniając swoich użytkowników. Atutem wydania jest analiza tekstu w formie lekcji literatury z Jerzym Jarzębskim i Andrzejem Zawadzkim.

 

Brak materiałów.
książek: 181
Petrova | 2011-12-04
Na półkach: Przeczytane, Lektury
Przeczytana: 04 grudnia 2011

Tę książkę można oceniać jakoś idiotyczną, bądź ciekawą. Jeśli chodzi o mnie to właśnie w stosunku do niej mam takie odczucia. Jest idiotyczna, ale niekiedy ciekawa. Pewne fragmenty wręcz uwielbiam, a inne nienawidzę. Jakoś jednak nie urzekł mnie styl Autora. W niektórych momentach była śmieszna, a w niektórych tak śmieszna, że aż żałosna i z przykrością muszę stwierdzić, że częściej jak dla mnie bywała żałosna. Być może po prostu nie rozumiałam niektórych fragmentów, ale nawet nie będę próbowała ich zrozumieć, bo nie widzę w tym głębszego sensu. ;>

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rzeźbiarz śmierci

Mi się bardzo podobała ta część, 'uwierzyłem' mordercy. Jedyny słaby punkt to przebranie się Oliwii za mechanika, zabrakło mi opisania jak to się stał...

zgłoś błąd zgłoś błąd