Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Głodne słońce. Dymiące zwierciadło

Cykl: Głodne słońce (tom 1) | Seria: Fantastyka z Plusem
Wydawnictwo: Powergraph
6,79 (34 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
6
7
15
6
8
5
2
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364384554
liczba stron
538
słowa kluczowe
Ameryka Południowa
język
polski
dodał
L_Settembrini

Obsydianowe miecze, zapach czekolady przyprawionej chilli i ofiary krwi składane na schodach piramid. Czytelnik znajdzie tu również tajemniczy narkotyk zmieniający rzeczywistość, okrutne kampanie wojenne i potworne istoty chroniące się w podziemiach przed światłem. O Aztekach mało kto już pamięta, za to wciąż przerażenie budzi wzmianka o Klątwie, która kilkaset lat temu powstrzymała inwazję...

Obsydianowe miecze, zapach czekolady przyprawionej chilli i ofiary krwi składane na schodach piramid. Czytelnik znajdzie tu również tajemniczy narkotyk zmieniający rzeczywistość, okrutne kampanie wojenne i potworne istoty chroniące się w podziemiach przed światłem. O Aztekach mało kto już pamięta, za to wciąż przerażenie budzi wzmianka o Klątwie, która kilkaset lat temu powstrzymała inwazję Białoskórych, bo w Głodnym Słońcu tory historii potoczyły się inaczej.

"Głodne Słońce" Wojciecha Zembatego to jedno z najoryginalniejszych przygodowych fantasy od lat, a odmalowana z wielką dbałością o szczegóły Ameryka Południowa nigdy nie była tak fascynująca, kolorowa i groźna.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Inwazja_Czytadełek książek: 1059

Mroczne intrygi Azteków

Ostatnio książki fantasy nieco złagodniały, a przynajmniej takie jest moje zdanie i właśnie dlatego ta książka uderzyła we mnie ze zdwojoną siłą, gdyż takiej historii całkowicie się po niej nie spodziewałam. W dodatku autor się rozpędził i już wiemy, że za jakiś czas pojawi się tom drugi i jest to dobrym zagraniem, ponieważ pierwszy urwał się nieoczekiwanie i nadal jestem zdezorientowana tym zakończeniem, ale niestety akurat tego ujawniać wam nie zamierzam.

Historia przedstawiana jest z perspektywy kilku bohaterów i nie martwcie się, że nie będziecie mogli spamiętać ich imion, są one dość skomplikowane do wymowy, a ja i tak najbardziej zapamiętałam Pęcherza, odmieńca i wyrzutka oszukanego przez los, którego poznajemy na początku książki i to właśnie z nim przebrniemy przez te pierwsze kilkadziesiąt stron i może właśnie on pomoże nam się wgryźć w tę powieść. Jeśli jednak nie, to pamiętajcie, że macie tyle prób, ilu bohaterów, a wcale nie jest ich mało i jeśli wolicie bardziej melancholijne tematy, to przedstawiam wam Harana, który mierzy się z tzw. bólem istnienia. Cały czas obwinia się o śmierć innych, jednak nie myślcie, że jest ciepłą kluchą, gdyż cały swój ból i żal trzyma w sobie, a na zewnątrz jest lojalny i oddany, co udowadnia nam wiele razy poprzez swoje poświęcenie. To właśnie on naraża własne życie, wystawia się na barbarzyńskie kary i nie okazuje lęku przed łajdakami wymierzającymi "sprawiedliwość". W tym świecie każdy bohater jest zdany na łut szczęścia, w...

Ostatnio książki fantasy nieco złagodniały, a przynajmniej takie jest moje zdanie i właśnie dlatego ta książka uderzyła we mnie ze zdwojoną siłą, gdyż takiej historii całkowicie się po niej nie spodziewałam. W dodatku autor się rozpędził i już wiemy, że za jakiś czas pojawi się tom drugi i jest to dobrym zagraniem, ponieważ pierwszy urwał się nieoczekiwanie i nadal jestem zdezorientowana tym zakończeniem, ale niestety akurat tego ujawniać wam nie zamierzam.

Historia przedstawiana jest z perspektywy kilku bohaterów i nie martwcie się, że nie będziecie mogli spamiętać ich imion, są one dość skomplikowane do wymowy, a ja i tak najbardziej zapamiętałam Pęcherza, odmieńca i wyrzutka oszukanego przez los, którego poznajemy na początku książki i to właśnie z nim przebrniemy przez te pierwsze kilkadziesiąt stron i może właśnie on pomoże nam się wgryźć w tę powieść. Jeśli jednak nie, to pamiętajcie, że macie tyle prób, ilu bohaterów, a wcale nie jest ich mało i jeśli wolicie bardziej melancholijne tematy, to przedstawiam wam Harana, który mierzy się z tzw. bólem istnienia. Cały czas obwinia się o śmierć innych, jednak nie myślcie, że jest ciepłą kluchą, gdyż cały swój ból i żal trzyma w sobie, a na zewnątrz jest lojalny i oddany, co udowadnia nam wiele razy poprzez swoje poświęcenie. To właśnie on naraża własne życie, wystawia się na barbarzyńskie kary i nie okazuje lęku przed łajdakami wymierzającymi "sprawiedliwość". W tym świecie każdy bohater jest zdany na łut szczęścia, w końcu czasy są ciężkie, zewsząd trwają kampanie wojenne, zbierają się wojownicy, a ludzie starają się nie narażać, ogólny chaos i popłoch, a my wchodzimy w sam środek tej zguby.

Autor podjął się pisania o czymś, co moim zdaniem mogło pokonać każdego, w końcu historie o Aztekach są niby liczne, jednak też dość pogmatwane i niejasne. Znamy na ogół tylko ich brutalne, wręcz chore obyczaje składania ofiar i dużą chęć toczenia wojen, ale trzeba się pomęczyć, by wejść w to głębiej. Jakoś musimy wiedzieć o ich popularnych zainteresowaniach, codziennych obowiązkach, czy sposobie walki, choć i z tego autor potrafi wyjść obronną ręką za pomogą wielu opisów pobocznych, które po prostu obrazują nam otoczenie, co jest z jednej strony przydatne, a z drugiej dość męczące, jednak opinię ostateczną pozostawiam Wam.

Polecam fanom ścisłego fantasy zmieszanego z historią i pamiętajcie, że na jej stronach nie będzie wymuskanych opisów, uroczych uniesień i ckliwych dialogów, a spodziewajcie się mrocznych intryg i konfliktów.

Natalia Wrzesińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (244)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 614
Marlena | 2017-07-01
Przeczytana: 01 lipca 2017

Niespójna, niestrawna, z niekonsekwencjami fabularnymi. Drażnił mnie bardzo kolokwialny język narracji ("wykurwisty cios", "sprzedać komuś kopa na ryj" i tym podobne kwiatki). Historia przedstawiana z perspektywy wielu osób podzielona jest na krótkie rozdziały, co sprawiło, że nijak nie mogłam się wciągnąć. Odniosłam wrażenie, że ogólny pomysł, o czym właściwie ma być powieść zmieniał się kilka razy.
Mogło być ciekawie, alternatywne wizje świata mają duży potencjał (wystarczy tylko wspomnieć fenomenalny Lód Dukaja), a wyszedł z tego straszny miszmasz. Nawet nie jestem ciekawa końca tej historii. Zdecydowanie odradzam.

książek: 0
| 2017-03-08

Hiszpańska konkwista przepadła, Mezoameryka nie uległa. Jednak nie czas odtrąbić sukces, bowiem ziemie te dotknęła tajemnicza katastrofa dziesiątkująca ludzi, zwierzęta i wyjaławiająca ziemię na setki lat. Zniknęli biali uzurpatorzy, ale także dominujące plemiona - Majowie, Aztekowie, pozostawiając luki dla kolejnych odważnych. Po latach przywrócony na nowo świat, kontynuując dzieło wielkich Indian, nadal wyrywa serca ofiar składanych ku chwale boga Tezcatlipoki, podporządkowuje sobie albo planuje wyrżnąć w pień potomków słabszych plemion. Jeszcze nie jest świadomy, że u drzwi już czai się nowe, na powierzchni w świetle dnia i w głębokich trzewiach ziemi, zapowiadając przewroty skąpane w krwawym morzu.

Lektura "Głodnego słońca" okazała się być zaskakująco dobra, zwłaszcza sama oryginalna tematyka. Podczas gdy wielu autorów eksploatuje już do znudzenia wątek nordycki, Zembaty wybrał się w innym kierunku i urzeczywistnił własną fantazję na temat alternatywnej wizji...

książek: 4440
Wkp | 2016-09-16

APOCALYPTO NA PAPIERZE

Fantastyka poświęcona Aztekom (a właściwie poazteckim plemionom, jeśli mam być dokładny) nie należy do najbardziej znanych. Wprawdzie można by wymienić kilku autorów poruszających się w tej tematyce, Zoe Saadię czy Aliette de Bodard, ale na naszym rynku to rzecz rzadko spotykana. I już choćby dlatego warto jest sięgnąć po „Głodne słońce”, ale przede wszystkim jest to bardzo udana i realistyczna powieść, która zadowoli zarówno fanów książek przygodowych, jak i stricte historycznych fabuł.

Historia, którą prezentuje nam Zembaty toczy się na kilku polach i prezentuje losy różnych postaci. Dzieje mieszkańców ziem Ameryki Południowej potoczyły się zupełnie inaczej, niż znamy to z podręczników. Po pierwsze nie doszło do najazdu białych ludzi – powstrzymała ich Klątwa, tajemnicza zaraza. Po drugie Azteków już nie ma, zostali niemalże zapomniani, ale ich krwawa tradycja składania ofiar nie zniknęła. Co uległo zmianie? W podziemnych kopalniach, z których wydobywa...

książek: 556
Gąska | 2016-10-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2016

„Głodne słońce” jest drugą powieścią Wojciecha Zembatego. Do tej pory czytelnicy mieli okazję poznać autora po „Końcu pieśni”, która charakteryzowała się łączeniem współczesnych wydarzeń z legendą arturiańską. Tym razem pisarz również posłużył się dawnymi wierzeniami, mitami i kulturą. Choć w tym przypadku zasięgnął on zdecydowanie bardziej niezwykłego podłoża. Historia opowiedziana jest z punktu widzenia paru bohaterów. Losy mieszkańców Ameryki Południowej rozegrały się zupełnie odmiennie w stosunku do szkolnych podręczników, z których uczniowie mają okazję korzystać w szkole. W stworzonym przez Zembatego świecie Europejczycy nie podbili Indian, stało się to dzięki przeraźliwej klątwie. To właśnie ona stanowi punkt wyjścia powieści.

„Głodne Słońce” Wojciecha Zembatego to jedno z najbardziej odkrywczych przygodowych fantasy jakie zostały wydane wciągu minionych lat. Nakreślona z wielką troską o detale Ameryka Południowa nigdy nie była tak porywająca, barwna i niebezpieczna....

książek: 3973
eR_ | 2016-09-21
Przeczytana: 21 września 2016

Czasy, gdy Cortez, ze swoją zgrają rzezimieszków najechał Amerykę Północną są nam doskonale znane, nie tylko z licznym interpretacji historycznych, ale i ze świadectwa naocznych świadków tamtych wydarzeń.Na ten temat powstało mnóstwo, udanych, bądź mniej historii, nie tylko analizujących, tamte sytuację, ale i czysto rozrywkowe dzieła.A co jeśli inwazja się nie udała, a Białe Diabły zostały wyparte za morza?O tym właśnie jest ta opowieść.

Setki lat, po tajemniczej Klątwie, która wyparła białych, plemiona żyjące na terenie dzisiejszej Ameryki Południowej, przezywają swój rozkwit.Aztekowie, zostali nie mal zapomniani, jednak krwawe ofiary z ludzi są nadal praktykowane, a można nawet powiedzieć, że z większą częstotliwością.

Opowieść ta rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych.Parę osób niezwiązanych ze sobą, połączy los i wspólna przyszłość.
A są to między innymi, młody książę, który od pola bitwy woli lekturę starych ksiąg, a na widok krwi zdarza mu się zemdleć,...

książek: 238
AnotherDesire | 2017-02-12
Na półkach: Przeczytane

Wyobraźcie sobie, że losy historii postanowiły potoczyć się zupełnie innymi torami, a europejscy konkwistadorzy nie zdołali podbić obu Ameryk i ich rdzennych ludów, które przez ostatnie lata stały się wielkimi potęgami. Taką właśnie historię serwuje nam Wojciech Zembaty w pierwszym tomie swego cyklu Głodne Słońce.

Porażka Europejczyków mimo wszystko jednak nie uratowała Azteków, którzy aby zgładzić Białoskórych sprowadzili Klątwę, za którą zapłacili najwyższą cenę - również ginąc. Setki lat później, pozostałe i mniej istotne plemiona urosły do rangi dwóch zwaśnionych i potężnych królestw - Tlaszkali i Kruzów. Jak nietrudno się domyślić, nadchodzi kolejna wojna między tymi dwoma ludami, a autor ukazuje nam przygotowania do niej z perspektywy dwóch królestw.

Ze strony Kruzów poznajemy takie postacie jak Tennok, książę i najstarszy żyjący syn Maczuraia, władcy Yugal bezpośrednio podlegającego imperium Przymierza, którym włada Quinatzin - młody i ambitny władca, który pragnie...

książek: 60
vaapku | 2017-02-10
Na półkach: Przeczytane, Mam, Książki 2017
Przeczytana: 07 lutego 2017

Całkiem dobra, choć nie najłatwiejsza w czytaniu książka. Autor świetnie przedstawił tak bogatą kulturę Środkowej Ameryki, dodając jeszcze od siebie kilka elementów. Historia ciekawa, choć rozkręca się dość powoli. Czekam na kontynuację.

książek: 142
CorvusCorax | 2016-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2016

Punktem wyjścia dla tej powieści jest fantazjowanie z gatunku „co by było gdyby było” dotyczące historii odkrycia i podboju Ameryki. Autor rysuje swoją wizję wydarzeń umiejscawiając ich sprawcze źródło w tajemniczej, mistycznej klątwie, której natura nam nie jest znana, choć wiemy, iż jest to potężne, mroczne i surowe zjawisko wpływające na kształt oraz formę istnienia całych kontynentów i narodów. Na tym tle toczy się egzystencja kilku jednostek, z perspektywy których prowadzona jest wielowątkowa, intensywna narracja meandrująca poprzez brutalne, surowe wręcz prymitywne choć zarazem skomplikowane relacje społeczne i polityczne. Jest to bardzo żyzny grunt literacki, który plonuje w liczne spiski, intrygi oraz konflikty. Leje się krew, która miesza się z potem i brudem, a na marginesie oraz dnie tej cywilizacji mają miejsce mroczne, paranormalne rytuały oraz krzątają się tam zdeformowane mityczne stworzenia. Wszystko to ostatecznie ogniskuje się w jednostkowych dramatach,...

książek: 177
Piotr_M | 2017-03-17
Na półkach: Przeczytane

Pierwszy tom dylogii Wojciecha Zembatego “Dymiące Zwierciadło” jest bardzo solidną lekturą, która dzięki swojej nietypowej tematyce stanowi powiew świeżego powietrza w polskiej fantastyce, ostatnio zdominowanej przez leszych i porońce. Pomimo kilku zastrzeżeń odnośnie języka stosowanego przez autora, książkę czyta się bardzo przyjemnie i na pewno jest warta polecenia.
Pełna recenzja - https://fantasmarium.com/2016/10/03/dymiace-zwierciadlo-w-zembaty-recenzja/

książek: 21
Brzoza | 2017-10-09
Na półkach: Fantasy, Przeczytane, Posiadane
Przeczytana: 09 października 2017

Korzeni gatunku, współcześnie określanego mianem fantastyki, należy doszukiwać się w mitologii. Wielu twórców fantasy pełnymi garściami czerpało inspiracje ze spuścizny minionych wieków. Tacy giganci literatury jak Robert E. Howard, J.R.R. Tolkien czy Howard P. Lovecraft w swej twórczości nie ograniczali się jedynie do wykorzystania mitologicznych archetypów, ale poszli o krok dalej, tworząc światy i cywilizacje posiadające własne mity kosmogoniczne, teogoniczne, antropogenetyczne i ajtiologiczne. Niestety, autorzy fantasy bardzo rzadko zapuszczają się poza "sprawdzone" ramy mitów z kręgu indoeuropejskiego. Dowód? Fani fantastyki bez problemu przywołają tytuły nawiązujące do mitologii słowiańskiej, celtyckich legend i nordyckich podań, lecz konia z rzędem temu, kto wymieni dowolną książkę odwołującą się do tradycyjnych japońskich i indiańskich wierzeń. Z tym większym uznaniem należy potraktować powieść "Głodne Słońce. Dymiące zwierciadło" pióra Wojciecha Zembatego, która...

zobacz kolejne z 234 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Pierwszy weekend jesieni! A jak jesień, to książka, koc i kot! Albo pies, albo świnka morska - co kto woli. Zmrok zapada wcześnie, za oknem często deszcz i zimno - nie ma potrzeby wychodzić na zewnątrz, można siedzieć i czytać. Zobaczcie co my wybraliśmy na ten weekend i koniecznie pochwalcie się waszymi wyborami.


więcej
Weź udział w konkursach i wygraj książki!

Zapraszamy Was do odwiedzenia naszej konkursowej zakładki. W tej chwili trwa 9 konkursów, w których możecie wygrać książki. Aby je zdobyć, wystarczy wykonać kilka prostych zadań. Siedzicie wygodnie? Możemy zaczynać!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd