Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grom i szkwał

Cykl: Kraina martwej ziemi (tom 2) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: SQN
7,8 (51 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
11
8
16
7
12
6
7
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379247639
liczba stron
400
język
polski
dodał
Pavel

W huku gromów i przy wtórze szkwału ważą się losy królestw po obu stronach Martwej Ziemi. Arthornowi udaje się uciec z zamku opanowanego przez zdrajców, lecz najgorsze dopiero przed nim. Wkrótce znów wyruszy ku Martwicy, tym razem bez przygotowania, drużyny i wbrew własnej woli. Jednocześnie stary Garhard stara się opanować sytuację w Wondettel. To zadanie tym trudniejsze, że lord Auriss nie...

W huku gromów i przy wtórze szkwału ważą się losy królestw po obu stronach Martwej Ziemi.

Arthornowi udaje się uciec z zamku opanowanego przez zdrajców, lecz najgorsze dopiero przed nim. Wkrótce znów wyruszy ku Martwicy, tym razem bez przygotowania, drużyny i wbrew własnej woli. Jednocześnie stary Garhard stara się opanować sytuację w Wondettel. To zadanie tym trudniejsze, że lord Auriss nie powiedział jeszcze ostatniego słowa – podobnie jak wysłannicy sił potężniejszych, niż przeczuwają najwięksi mędrcy. Impas, jak się wydaje, może przełamać tylko obecność księżniczki Azure, która jednak przepadła bez wieści. Co zrobi Arthorn, gdy ją odnajdzie? Czy zdoła nakłonić ją do powrotu? Ile zdecyduje się poświęcić dla królestwa?

Mroczny cień Nife pochłania bezkresne stepy, czyha na sielskie Asnal Talath, sięga podziemnych Serc Dwargów i snuje się po pokładzie latającego okrętu. Wolno podąża ku granicy, za którą śpi niespokojne Wondettel.

***

Klasyczne fantasy quasi-średniowieczne, gdzie miecze są ostre, nawet jeśli podrdzewiałe, księżniczki piękne, choć wredne, a smoki zabójcze, jak to mają w zwyczaju. Na szczęście Łukawski – uważny czytelnik konwencji – umiejętnie przekracza znane ramy i schematy.
Michał Cetnarowski, Nowa Fantastyka

Łukawski to autor chylący czoła klasykom, ale równie sprawnie jak owi klasycy operujący słowem i barwnymi motywami. Mroczna,
brutalna akcja porywa, bohaterowie kradną serce, a ograne szablony zyskują nowe życie.
Adrian Turzanski, Kawerna

 

źródło opisu: www.imaginatio.wsqn.pl

źródło okładki: www.imaginatio.wsqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (164)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 704
Izabela Pycio | 2017-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2017

"Sława wyolbrzymia zasługi."

Zdecydowanie warto było czekać na drugi tom serii, za mną kolejna odsłona wspaniałej i porywającej fantasy. Wypełniona intrygującymi przygodami wędrówka niezwykłymi krainami Martwej Ziemi sprawia mnóstwo przyjemności i satysfakcji. Jestem pełna uznania dla autora za stworzenie silnie przekonujących i bardzo oryginalnych postaci, obdarzonych indywidualnymi cechami fizycznymi, mocno wyrazistymi osobowościami, różnymi temperamentami, kierujących się własnym systemem wartości moralnych, używających charakterystycznego języka i unikalnej mowy. Wczytywanie się w błyskotliwe i podszyte dobrym humorem dialogi dostarcza sporej rozrywki.

Powieściowy świat szeroko nawiązujący do średniowiecznych klimatów, ze słowiańskim kolorytem, bardzo pomysłowo wykreowany, barwnie opisany, wyposażony w ciekawe nacje, nietuzinkowe istoty, magiczne siły i moce. Podróż lądowymi szlakami, martwymi rubieżami, wodnym traktami czy rozległymi przestworzami, wiąże się z wieloma...

książek: 647
Fantasy-Bestiarium | 2017-03-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

„Grom i szkwał” jest drugim tomem z cyklu „Kraina martwej ziemi” autorstwa Jacka Łukawskiego. Podczas lektury przeniesiemy się do niebezpiecznego świata wzorowanego na średniowieczu, gdzie realność miesza się z bytami magicznymi. Autor czerpie bardzo mocno z klasyków gatunku, jednak dodaje również coś od siebie, sprawiając, że jego książki są jedyne w swoim rodzaju. Potężne smoki, prastara magia i złowieszcze demony to dopiero przedsmak lektury, który ma nam do zaoferowania niniejsza książka.

Królestwa Martwej Ziemi znów zostają wstrząśnięte kolejnymi niepokojami i niebezpieczeństwami. Księżniczka Azure zaginęła, a Arthorn stara się ją odnaleźć za wszelką cenę i wszelkimi środkami. Wyrusza w stronę Martwicy, miejsca, z którego może już nigdy nie powrócić. Sprawy mające miejsce w Wondettel przybierają nieciekawy obrót, stary Garhard robi co może, aby zażegnać najgorsze, a prastare siły powracają, aby znów wywrzeć swoje wpływy na losy świata...

Świat zaprezentowany przez autora...

książek: 645
Hrosskar | 2017-02-27
Przeczytana: 08 lutego 2017

W lutym 2016 roku miał miejsce bardzo udany debiut Jacka Łukawskiego, czyli Krew i stal. Powieść została bardzo dobrze przyjęta przez szerokie grono czytelników, a jednym z jej najbardziej cenionych elementów, było połączenie klasycznej powieści drogi z całą gamą słowiańskiego kolorytu w postaci wił, żerców i demonów. Na jej kontynuację nie trzeba było długo czekać, ponieważ mniej więcej rok później ukazuje się Grom i szkwał, któremu z dumą patronuję.

Książka rozpoczyna się dokładnie w tym samym momencie, w którym skończył się pierwszy tom. Arthorn po ucieczce z zamku opanowanego przez zdrajców Morrończyków, wyrusza znów zza Martwicę - ranny, bez drużyny i przygotowania, a przede wszystkim wbrew własnej woli. W tym samym czasie, stary Garhard stara się opanować sytuację w Wondettel, a zdradziecki lord Auriss nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, podobnie jak wysłannicy sił potężniejszych, niż przeczuwają najwięksi mędrcy. Na dodatek, córka zmarłego króla - księżniczka Azure,...

książek: 672
Monika KanapaLiteracka | 2017-03-30
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2017
Przeczytana: 30 marca 2017

kanapaliteracka.pl
„Grom i szkwał” jest jeszcze bardziej intensywny niż część pierwsza. Poza tym, że fabuła rozdziela się na trzy części, co chwilę pojawia się jakaś nowa przeszkoda, kolejne stworzenie do poznania, kraina do odkrycia.
Głównym i chyba najciekawszym wątkiem jest szalona, zgoła niemożliwa wyprawa Arthorna. Nie bacząc na ranę zdobytą w czasie bitwy pędzi w kierunku, w którym prawdopodobnie zmierza uprowadzona Azure. W zasadzie po omacku omija Martwicę przemierzając coraz to bardziej niesamowite miejsca i napotykając na swojej drodze zupełnie niespodziewanych wrogów i sprzymierzeńców. Właściwie ten wątek nie daje chwili wytchnienia, szalona przygoda goni przygodę i nie przestaje zaskakiwać. Mężczyzna na przemian podejmuje mordercze wyzwanie i łapie najmniejszą możliwość, żeby zregenerować siły.
Drugim z wątków jest Garhard, starający się trzymać w ryzach sypiące się Wondettel. Zadanie wymaga dużo koncentracji i wysiłku, a więc w tym przypadku możemy z napięciem śledzić...

książek: 132
3telnikPL | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane

Przemysław Garczyński :: 3telnik.pl » Potrójna przyjemność z czytania

* * * * * * * * * *

Kiedy rok temu recenzowałem „Krew i stal” Jacka Łukawskiego, pisałem, że najbardziej znane sagi fantasy wciąż przede mną. Cóż, nic się w tej kwestii nie zmieniło (no, może poza tym, że do wielkich nieobecnych dołączyły powieści Brandona Sandersona – choć tu akurat niektórzy mi delikatnie perswadują, bym się nawrócił). A mimo to zdecydowałem się sięgnąć po „Grom i szkwał”, mając fantastyczne wspomnienia z lektury pierwszego tomu.

Kiedy zamek zostaje opanowany przez Morrończyków, Arthornowi nie pozostaje nic innego, jak wyruszyć za znaną mu już (czytelnikom zresztą też) Martwicę. Gdzieś tam być może przebywa księżniczka Azure, córka zmarłego króla – i dobrze byłoby ją odnaleźć i przywieźć do Wondettel. Równoczesnie na miejscu Garhard stara się opanować sytuację związaną z najazdem Morrończyków. Losy świata wykreowanego przez Jacka Łukawskiego nie tylko ważą się na szale – czujemy wręcz, że...

książek: 3847
eR_ | 2017-03-03
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 03 marca 2017

Fantastyka ma się całkiem dobrze i co jakiś czas ujawnia się jakiś błyskotliwy talent, który swoim powieściami zachwyca i pobudza wyobraźnię, Jacek Łukawski swoim cykle o Krainie Martwej Ziemi, właśnie dzięki temu cyklowi stał się jednym z moich ulubionych pisarzy. Kto wie, jakie jeszcze dzieła przed nim. Oby tak dobre jak "Grom i Szkwał".

W pierwszym tomie poznajemy grupę dzielnych rycerzy, którzy wyruszają na niebezpieczną wyprawę po niezwykle cenne artefakty, w rejony które od dawna nie nadają się do życia. Nie wiedzą, że w ich szeregach czai się zdrajca, a cała przeprawa zamieni się w walkę o przetrwanie.

Arthorn uniknął śmierci z rąk zdrajcy. Wyrusza-wbrew własnej woli w stronę Martwicy pozbawiony wsparcia drużyny i przyjaciół. Kolejny raz będzie musiał się zmierzyć z tajemniczymi intruzami, oraz coraz bardziej niebezpieczny cień który pochłania kolejne rejony, zbliżając się coraz bardziej ku najbardziej urokliwym miejscom tej krainy. Na dokładkę znika księżniczka, a...

książek: 820
Mirya | 2017-03-20
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 17 marca 2017

Każdy głośny debiut pociąga za sobą wysokie oczekiwania co do kolejnych książek danego autora. Jacek Łukawski zebrał wiele pozytywnych opinii na temat pierwszego tomu serii - Krwi i stali, przez co grono czytelników liczyło na porządną kontynuację. I na szczęście, właśnie to dostaliśmy.

Już pierwsze rozdziały utrwalą nas w przekonaniu, że Łukawski się rozwinął i jego Grom i szkwał zaserwuje nam jeszcze lepszą przygodę niż tom pierwszy. Przede wszystkim nie spodziewajmy się jakichkolwiek wstępów - autor wrzuca nas w środek wydarzeń, Wondettel jest oblegane przez wrogie wojsko, a znani bohaterowie szukają wyjścia z sytuacji. To zdecydowany plus książki, bo Krew i stal jednak trochę nudziła przydługim początkiem. Jednak mało tego, że akcja rusza z kopyta od pierwszych stron - ona ani na chwilę nie zwalnia! Zazwyczaj nie jestem fanką tego typu ciągłego zaskakiwania czytelnika, jednak w Gromie i szkwale to akurat działa na plus. Zasługa w tym na pewno wyobraźni autora, jak i pomysłów...

książek: 761
Suomi | 2017-03-07
Przeczytana: 05 marca 2017

Gdzieś w okolicach połowy zeszłego roku ogłosiłam Jacka Łukawskiego polskim debiutantem roku. Jego pierwsze książka urzekła mnie oryginalną kreacją świata przedstawionego, tajemniczością a przede wszystkim językiem stylizowanym na średniowieczny, dzięki czemu jeszcze bardziej czuło się klimat historii. Wraz z początkiem marca nadszedł nareszcie moment na konfrontacje z drugim tomem Krainy Martwej Ziemi - sprawdzenie, czy autor utrzymał poziom. Odpowiem wam na to pytanie już teraz, utrzymał. Grom i Szkwał jako kontynuacja jest nawet lepszy niż Krew i Stal, ale niestety, lub stety, fabuła straciła nieco na tajemniczości.

Stolica Wondettel została zaatakowana przez rządnych krwi Morrończyków. Tymczasem król od kilku dni nie żyje, a księżniczka przepadła bez wieści. Po uratowaniu zamku, stary Garhard tymczasowo przejmuje władze. Arthornowi udaje się uciec z obleganej twierdzy i niebawem wbrew własnej woli będzie musiał wrócić za Martwicę, tym razem w pojedynkę, bez wyszkolonej...

książek: 258
rzaba | 2017-04-13
Przeczytana: 12 kwietnia 2017

Do drugich tomów debiutanckich powieści zawsze podchodzę z kołaczącym się w klatce piersiowej sercem - oto przecież trzymam w dłoni książkę, która kryje dalsze losy pokochanych przeze mnie bohaterów, na których poznanie przyszło mi czekać ponad rok. Jednocześnie do głosu dochodzą obawy, bo co, jeśli nie dorówna poprzedniczce, co, jeśli nie wciągnie mnie z taką samą siłą, nie oderwie od otaczającego świata, a jej lektura będzie udręką? Jednak w głębi duszy dochodzi do głosu myśl, że już sam fakt tego, że zdecydowałam się sięgnąć po kolejną część historii, bardzo dobrze o niej świadczy i autor z pewnością nie zawiedzie. I, ku uciesze intuicji, okazało się to prawdą.

Historia przybiera nieoczekiwany (choć, biorąc pod uwagę, że to wielotomowe klasyczne fantasy, to jak najbardziej oczekiwany) obrót; dotarcie do Wondettel staje się tylko początkiem kolejnej długiej wyprawy w poszukiwaniu Azure, królowej, którą jak najszybciej trzeba posadzić na tronie. Tylko co, jeśli okazuje się, że...

książek: 324
Wybebeszamy_książki | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane

Jest kilka rzeczy na tym pełnym absurdów świecie, które sprawiają, że uśmiecham się bez wysiłku i z prawdziwą radością. Jedną z nich są książki. Długie, krótkie, te dobre i te gorsze - gatunek nie gra roli.

"Krew i stal" to pierwsza książka Jacka Łukawskiego. Debiut, który miałam przyjemność recenzować. Pamiętam adrenalinę, która krążyła w moich żyłach, gdy przewracałam kolejne strony. I zdziwienie. Przemożne, wszechogarniające zdziwienie, że mnie - dziewczynie lubującej się w romansach i nie przepadającej za militariami - ta książka faktycznie może się podobać.


ŻYŁKA

Jednak odezwała się we mnie ojcowska żyłka, która sprawiła, że nie mogłam oderwać się od lektury. Połączenie wojennej taktyki, ciężkich, siermiężnych urządzeń, żołdackich rozmów i fantastyki okazało się nie do odparcia.

Właśnie tego - oderwania, brutalności i typowo męskiej tematyki - poszukiwałam. Z niecierpliwością czekałam na kolejny tom, ponieważ okazało się, że Łukawski nie lubi kończyć w oczywisty i...

zobacz kolejne z 154 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd