Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najpiękniejsza dziewczyna w mieście

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,89 (708 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
66
8
142
7
224
6
153
5
47
4
22
3
16
2
4
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Most Beautiful Woman in Town
data wydania
ISBN
9788388459979
liczba stron
341
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Opowiadania z tomu Najpiękniejsza dziewczyna w mieście stanowią kwintesencję twórczości Bukowskiego, z bezwzględną szczerością, bez upiększania opisuje w nich jedyny świat, w którym czuł się swojsko i on, wytwory jego literackiej wyobraźni świat pijaków, dziwek, rozmaitych wykolejeńców i outsiderów.

 

źródło opisu: http://www.noir.pl/

źródło okładki: http://www.noir.pl/

Brak materiałów.
książek: 688
Karolina | 2012-10-26
Na półkach: Przeczytane, 2012, Posiadam
Przeczytana: 25 października 2012

Seksoholik, alkoholik, leń, skłonny do przemocy. Krócej: stary pierdoła. To pierwsze co nasuwa mi się po lekturze opowiadań Bukowskiego. Postać narratora (a tym samym sam Bukowski, gdyż niektóre z opowiadań są semi-autobiograficzne) raczej nie wzbudza sympatii, ale też nie takie jest założenie.

Zaczęłam czytać z entuzjazmem - Bukowskiemu nie można odmówić spostrzegawczości, jego opowiadania naznaczone były gorzkim humorem, sarkazmem, satyrą. Takie proste, a jednak zahaczające o ważniejsze sprawy. W pewnym stopniu chyba udało mu się przybliżyć przeciętnemu czytelnikowi realia z życia niższej klasy społecznej w Stanach w latach 50. Niejednokrotnie uśmiałam się, choć nie brakowało momentów obrzydzenia. Z tym Antychrystem to już nawet jak dla mnie było przegięcie.

Myślę jednak, że opowiadania należy czytać od czasu do czasu, nie wszystko na raz. Świetnie sprawdziłyby się jako felietony w periodykach (o czym zresztą było w jednym opowiadaniu). Jak tak nie potrafię, więc gdzieś w połowie zaczęły mnie nużyć. Ale to już kwestia sposobu czytania, a nie walorów prozy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rywalki

Cały czas konwencja tej książki przypomina mi tę z programów takich jak np. "Rolnik szuka żony". Tutaj zamiast takiego rolnika mamy księc...

zgłoś błąd zgłoś błąd