Wywiad: J. Carroll
Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 100 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 229 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Antygona

Autor:

więcej informacji
tłumaczenie: Robert R. Chodkowski
tytuł oryginału: Antigon
seria/cykl wydawniczy: Biblioteka antyczna
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 2004 (data przybliżona)
ISBN: 9788373377530
liczba stron: 176
kategoria: klasyka
język: polski
typ: papier
5.13 (5688 ocen i 162 opinie)

Antygona to dzieło o charakterze uniwersalnym niesie przekaz aktualny zawsze i wszędzie. Heroiczna bohaterka Sofoklesa przekonuje o istnieniu odwiecznych, niepisanych, tkwiących w nas praw moralnych,... Antygona to dzieło o charakterze uniwersalnym niesie przekaz aktualny zawsze i wszędzie. Heroiczna bohaterka Sofoklesa przekonuje o istnieniu odwiecznych, niepisanych, tkwiących w nas praw moralnych, boskich z pochodzenia i niewzruszalnych, którym sprzeniewierzyć się nie wolno, nawet gdy ceną za dochowanie im wierności staje się własne życie. Eksponując znaczenie niezniszczalnych więzów między krewnymi, poeta podkreśla, że z natury człowieka wynika obowiązek objęcia osób bliskich miłością i niesolidaryzowania się z nimi w nienawiści. pokaż więcej.



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się
Dyskusje o książce
 (2)

Opinie czytelników
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Cóż mogę powiedzieć? Otwieram książkę, czytam pierwszą wypowiedź, akurat zbiegiem okoliczności, jest to wypowiedź Antygony. I nagle cisza. Zupełnie niezrozumiany język, zupełnie obce rymy i forma pisania. Uprzedzali mnie na początku, że to nudna, trudna, ciężka i dłużąca się lektura. Jednak na przekór innym, muszę stwierdzić, że wyjątkowo mi się podobało!

"Szczęście człowieka – wielki rozum!
To najcenniejszy dar:
Kto pełni zawsze wolę bożą,
Ten ciężkich ujdzie kar.
W cierpieniu ten, kto grzeszył dumą,
na starość uczy się rozumu."

Uroku książce nadało wydanie, jakie posiadam w domu. Moje wydanie “Antygony” wydrukowane zostało 60 lat temu, dokładnie w 1949. Nosi imię i nazwisko mojego pradziadka, który także z niej korzystał oraz notatki mojej mamy, która także czytała Sofoklesa z tego wydania. Piękne, jak na swój wiek, strony, lekkie pismo mojej mamy obok, zapach książki. To coś, to od razu wprowadziło mnie w świat lektury.
Wspominając “Pana Tadeusza”, z którym od samego początku się nie polubiłam, pełna obaw sięgnęłam po “Antygonę”. Co jak co, jeśli nie zrozumiałam Pana Tadeusza, to dopiero tą książkę! No przecież, to jeszcze kupe lat wstecz, matko boska, jak ja to zrozumiem? Pierwsze strony, pierwsze niewiadome. Ale wzięłam się. Skupiłam i okazało się, że naprawdę można to zrozumieć bez większego wysiłku. To naprawdę dobry utwór. Ba! Wręcz ponad czasowy. Weźmy książki, które były bestselerami jeszcze niedawno, a teraz kurzą się na półkach, bo nikt ich nie czyta. A tu, znajdziemy mądrość nawet po tylu latach!
Można nie lubić lektur, ja nie lubię, ale z tą wyjątkowo się polubiłam. I myślę, że czasem do niej wrócę, aby znów odnaleźć coś mądrego.

"Tak trup przy trupie leży, doczekawszy
ślubów małżeńskich – w pałacu Hadesa.
I daje przykład, jak nierozum ludzki
największym bywa człowieka nieszczęściem."


Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Dramaty

Poruszająca i tragiczna lektura,niepokojąca przez przekonanie autora o nieuchronności ludzkiego losu i jego przeznaczenia.Imponuje mi Antygona - odważna i bezkompromisowa kobieta zdolna do poświęcenia życia w imię wyższych racji,z którymi nie musi się zgadzać,ale które uważa za nieomylne i niepodważalne.Zazdroszczę jej tej pewności i zdecydowania,żal mi jej straconego życia i heroicznego czynu.
Zdecydowanie polecam


Przeczytana: 2011 rok

Nasłuchałam się słów: nuda, trudny język, beznadziejne rymy.
Dla mnie bzdury!
Kiedy tylko zaczęłam czytać bardzo się wciągnęłam.
Mnie czytało się "Antygonę" lekko i bardzo mnie wciągnęła.
Bardzo polubiłam tytułową bohaterkę, za jej niezwykłą odwagę.
Polubiłam również książkę za to, jak ukazała walkę między jednostką a władzą, obowiązkiem wobec prawa a bogów oraz nieuchronność losu. Poruszająca lektura.


Na półkach: Przeczytane

Wielu ludzi nie może zrozumieć mojego uwielbienia do tej.. książki. Na samym początku też jej bardzo nie lubiłam, bo nie rozumiałam. Ale zaczęłam czytać drugi raz, z pomocą mamy (polonistka więc miałam wszystko dokładnie wytłumaczone) i nagła miłość do tej książki :)


Na półkach: Przeczytane

Wszyscy się pozabijali i to mi się podobało najbardziej.


Przeczytana: 1997 rok

Tragedia grecka przedstawiające dzieje ludzkie... Akcja toczy się w Tebach tuż po bratobójczej walce, w wyniku której ginie dwóch braci tytułowej Antygony... Jednakże bohaterka podejmuję ryzyko i grzebie brata własnymi rękami, czym sprzeciwia się rozkazowi króla...

Kreon król Teb bezwzględnie karze Antygonę sprowadzając na swoją rodzinę cały szereg nieszczęść... Lecz tutaj pojawia się tragiczne pytanie, czy mógł postąpić inaczej?? Na to tak naprawdę trudno odpowiedzieć i na tym polega cała tragedia tegoż utworu...


Na półkach: Przeczytane

Droga pani polonistka zapewniała mnie, że jest to książka boleśnie nudna, z której nic nie zrozumiem. Otóż chyba nie docenia moich możliwości umysłowych ;). Bardzo, bardzo, bardzo mi się spodobała. Chyba jakiś wpływ na to miał fakt, że tak strasznie lubię antyczną Grecję, ale przecież dramat sam w sobie jest świetny. Najlepszą jego stroną są rozważania filozoficzne chóru. Sofokles pięknie przedstawił na, ogólną sylwetkę człowieka (potęga rozumu!), śmierć, miłość.
Dzieło mistrzowskie.


Na półkach: Przeczytane

Antygona - kobieta heros.Nieważne dla niej są osobiste sprawy, nawet miłość do Hajmona, liczy się tylko wiara i obrona własnego stanowiska.
Niezwykły przykład bezkompromisowości.


Przeczytana: 20 stycznia, 2011

Z początku, jak chyba większość, wcale nie byłam przekonana do tej lektury. Po pierwsze - wyniosły styl, którym jest pisana ta książka, w ogóle do mnie nie przemawiał... a co gorsza, szyk tych zdań jest bardzo dziwnie ułożony... Musiałam bardzo głęboko się skupić, by zrozumieć sens słów wypowiedzianych przez bohaterów.

Moja współpraca z tą książką nie zaczęła się dobrze, ale... zaczęliśmy omawiać ją na lekcjach polskiego i od razu urzekła mnie ta książka, sytuacja Antygony... To, jak bardzo kochała brata i chciała, by dostąpił zbawienia, to, jak walczyła o ten pogrzeb, a na końcu została skazana po prostu za swą miłość do brata. Jak bardzo ta tytułowa bohaterka kierowała się uczuciami, głosem serca, powoływała się na Bogów... Bardzo dobre przesłanie i rada dla kolejnych pokoleń!

"Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić."


Na półkach: Przeczytane

dopóki nie poznałam 'Antygony', ból sprawiało mi czytanie dramatów. nie lubiłam tych męczących opisów, pisanych wierszem w niezrozumiałym i trudnym języku.
Sofokles mnie jednak urzekł. być może to zasługa historii, która toczy się w lubianych przeze mnie czasach i sceneriach.

podoba mi się wyraźny charakter każdego z bohaterów. ideały Antygony przemawiają do mnie. lubię czytać o byciu wiernym swoim zasadom, buntach itp.

przyjemna lektura.


Na półkach: Przeczytane

Gdyby to nie była lektura szkolna, to wątpię ażebym wtrafiła na nią jakoś inaczej :) Rozpoczęłam czytanie, bo książka jest krótka i jak się okazało interesująca. :) Zazwyczaj czytam przez kilka dni, rzadziej prze jeden dzień. A tą książkę przeczytałam przez niecałe dwie godziny :)


Przeczytana: 1997 rok

Nieulegająca presji czasu, dramatyczna opowieść o prawdach obyczajowych, które pozostają niezmienne, bez względu na czas i okoliczności. Na uwagę zasługuje tutaj postawa tytułowej bohaterki, która pozostała nieugięta do samego końca.


Na półkach: Przeczytane, Lektury
Przeczytana: kwiecień, 2010

Można powiedzieć, że historia fajna i pouczająca, ale ja nie przepadam za takimi książkami. Przeczytałam bo musiałam i cieszyłam sie tylko z tego, że była krótka.


Na półkach: Przeczytane

Mam jakiś sentyment do Sofoklesa. Bardzo dobrze czyta mi się jego tragedie, a i treść przypada do gustu.


Na półkach: Przeczytane, Lektury

Jedna z ciekawszych, tragedia. Polecam


Na półkach: Przeczytane

Zawsze byłam uważana za "dziwną" w szkole ponieważ autentycznie fascynowały mnie niektóre lektury szkolne. A to dla tego, że potrafiłam wznieść się ponad lekcję j. polskiego, gdzie zwykle są "zarzynane" dydaktyką. Wciąż jest dla mnie dramatyczne pytanie, czy są jakieś uniwersalne prawa, czy też wszystko w życiu jest względne? W tej tragedii pokazane jest, że którymi racjami byśmy się nie kierowali, zrobimy źle. Więc człowiek zawsze jest skazany na popełnianie błędów? Być może lekarstwem jest po prostu zdrowy rozsądek i "zgniły kompromis". Wciąż też nie potrafię zrozumieć ludzi takich jak Antygona. Lekcję o wzajemnie znoszących się racjach mieliśmy ostatnio na Krakowskim Przedmieściu. I tak z odpowiedniej perspektywy dostrzeżone, ożywają zakurzone, starożytne wersy. Zawsze nas rusza to samo od wieków.


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 stycznia, 2011

Ciężko się czyta. By zrozumieć treść wydarzeń trzeba zapoznać się z mitem o Edypie. Lektura szkolna.


Na półkach: Przeczytane, 2010, Posiadam
Przeczytana: 04 października, 2010

Bardzo przyjemna lektura, nie dłużyła mi się aż tak jak inne książki tego gatunku.


Przeczytana: 2006 rok

Jeden z dramatów Sofoklesa. Ogólnie lubię starożytną Grecję, jej mity oraz utwory.


Na półkach: Przeczytane

Przekaz niby uniwersalny, ale czytanie tego do przyjemności juz nie należy.