Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy

Tłumaczenie: Urszula Szczepańska
Wydawnictwo: G+J
6,08 (4140 ocen i 486 opinii) Zobacz oceny
10
244
9
238
8
449
7
813
6
924
5
657
4
329
3
272
2
111
1
103
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389221636
liczba stron
208
kategoria
poradniki
język
polski

Inne wydania

Tytułowa zołza nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to nieoceniona pomoc...

Tytułowa zołza nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to nieoceniona pomoc dla kobiet i świetna rozrywka. Ten zabawny poradnik, odkrywający tajemnice relacji damsko-męskich, pomoże wam ułożyć związki z mężczyznami na całkiem nowych zasadach. Zastosowanie reguł atrakcyjności przez superbabki to klucz do wspaniałej miłości.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 100
LunaSowa | 2015-11-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest to książka - poradnik o bardzo przewrotnym tytule. Który z panów zechce związać się z kobietą, którą wyobrażamy sobie jako wrzeszczącą i zrzędzącą jędzę?! Chyba tylko masochista!
Otóż "zołza" wg autorki, to kobieta niezależna - nie tylko finansowo. Jest wolna w swoich wyborach, zainteresowaniach, jest panią swojego czasu, jest przede wszystkim z siebie dumna. Broni swojego zdania, nie pokazuje zbytniego uzależnienia emocjonalnego od partnera, nie daje się wykorzystywać w różnych życiowych sytuacjach.
Pozycja skierowana jest przede wszystkim do dziewcząt i kobiet, które jeszcze nie są w stałym związku. Jakże często jest tak, że gdy poznaje się kogoś bardzo atrakcyjnego, na kim zaczyna nam zależeć i z kim chcemy związać swoją przyszłość, gotowe jesteśmy na wszelkie ustępstwa. Rozum ucieka gdzieś za góry, za lasy i chociaż intuicja próbuje się przebić z całego chaosu spowodowanego zauroczeniem i wykrzyczeć - "Hej! Opanuj się! To nie tak powinno być!" - same przed sobą udajemy, że wszystko jest lub będzie dobrze. Otóż niekoniecznie. Jeśli partner zauważy (a szybko to wychwyci), że dziewczę jest na każde skinienie, że odpuszcza różne grzeszki, że zawsze się z nim zgadza i podporządkowuje mu swoje własne potrzeby, ma ją w garści. I wcale nie po to, żeby kochać, a po to, żeby się zwyczajnie nie nudzić w trakcie poszukiwań tej, która potrafi szanować siebie samą.
Kobieta czy dziewczyna zawsze powinna stawiać siebie na pierwszym miejscu. Nie jest to absolutnie jednoznaczne z typowym egoizmem. Doprowadza jedynie (lub aż) do tego, że nie "ginie" w uczuciu, że jest z siebie zadowolona, uśmiechnięta, zwyczajnie szczęśliwa. Co może dać partnerowi ktoś zgorzkniały, czujący się wyzyskiwanym, nieszanowanym? A co może dać ktoś, kto sam dba o swoje wewnętrzne "ja", kto nie daje sobą poniewierać, kto jest zadowolony z życia? Wbrew pozorom, "zołzowatość" wpływa bardzo pozytywnie na oboje partnerów. Nie polega ona na oszustwie. Buduje zdrowy związek, gdzie oboje mają równe prawa, gdzie jest i szacunek, i tolerancja, i miłość.
Autorka zwraca się młodych, poszukujących uczucia kobiet. Myślę jednak, że każda z nas - i singielka, i narzeczona, i żona wreszcie znajdzie tu mnóstwo porad, które mogą być realizowane zawsze. Służą obojgu.
Poza tym książka jest napisana z wielkim poczuciem humoru, mimo poruszanych w niej - nie ukrywajmy - naprawdę poważnych tematów.
Nie wiem, jak zareagują na mój opis panowie :). Zapewniam, że nie jest skierowany przeciwko Wam! Wręcz przeciwnie - mam nadzieję, że po przeczytaniu tej pozycji Wasze dziewczyny (narzeczone, żony) mile Was zaskoczą! A Wy ich w tym wspierajcie, bo na tym polega prawdziwe uczucie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Leonard Cohen. Życie sekretne

W tym miesiącu minęła pierwsza rocznica śmierci Leonarda Cohena [zm. 07.11.2016]. Książka „Leonard Cohen. Życie sekretne” którą napisał Anthony Reynol...

zgłoś błąd zgłoś błąd