Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Francuzki nie tyją

Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Albatros
6,19 (189 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
7
8
23
7
46
6
49
5
29
4
13
3
5
2
6
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
French women don't get fat
data wydania
ISBN
83-7359-424-8
liczba stron
232
język
polski
dodał
Maniaczytania

W objętej obsesją dietetycznego jedzenia Ameryce książka ta wywołała prawdziwą rewolucję. Choć Francuzki nie przestrzegają żadnych wymyślnych diet, napychając się potrawami zawierającymi węglowodany w najróżniejszych postaciach i nie stroniąc od dużych ilości wina, są znacznie szczuplejsze i zdrowsze niż Amerykanki. W swojej książce Guiliano nie proponuje żadnych systematycznych planów, ani...

W objętej obsesją dietetycznego jedzenia Ameryce książka ta wywołała prawdziwą rewolucję. Choć Francuzki nie przestrzegają żadnych wymyślnych diet, napychając się potrawami zawierającymi węglowodany w najróżniejszych postaciach i nie stroniąc od dużych ilości wina, są znacznie szczuplejsze i zdrowsze niż Amerykanki. W swojej książce Guiliano nie proponuje żadnych systematycznych planów, ani list produktów, których wolno lub nie wolno spożywać. Zamiast tego oferuje proste recepty sprowadzające się do jedzenia produktów sezonowych, aktywności fizycznej i odrzuceniu myślenia, że konsumpcja potraw dla przyjemności musi wiązać się z poczuciem winy. Jej metody są nie tylko skuteczniejsze, ale łatwiejsze do stosowania; co więcej - nie wymagają specjalnych wyrzeczeń.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (597)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1685
Ola | 2015-03-02
Na półkach: Mam, 2015, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 02 marca 2015

Jak patrzę w pracy na koleżanki ogarnięte obsesją odchudzania, żonglujące coraz to nowszymi dietami, przeliczające wszystko na kalorie i rezygnujące z katorżniczych ćwiczeń, bo nie dają rady, to rodzi się we mnie współczucie. Widzę kobiety znęcające się nad sobą, coraz grubsze i z tego powodu nieszczęśliwe. I myślę sobie, że książka "Francuzki nie tyją" jest napisana właśnie dla nich. Nie jestem przekonana czy to na pewno książka o odchudzaniu. Dla mnie po prostu o stylu życia, sposobie myślenia. Nie liczymy tu kalorii, nie odczytujemy wykresów, nie katujemy się ćwiczeniami fizycznymi. To co robimy? Myślimy i oddajemy się przyjemnościom. Racjonalnie, posiadając pewną wiedzę żyjemy jak lubimy, a reszta przychodzi sama. I o to właśnie chodzi. Przyjmując sposób życia opisany w książce, możemy zmienić jakość życia i poczucie dobrostanu. U Francuzek to się sprawdza, widziałam to wielokrotnie, i u nas też może. Jeśli ktoś ma poczucie, że powinien schudnąć i utrzymać swoją wagę, potrafi...

książek: 1152
CicheBaBum | 2016-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok
książek: 2128

Francuzki to damy :). Potrafią tak żyć żeby całe życie zachować zdrowie i znakomitą figurę. Autorka pisze, że przez całe swoje życie spotkała tylko jedną otyłą rodaczkę. Moje francuskie epizody skłaniają do potwierdzenia tej prawdy. Nie spotkałam we Francji puszystych kobiet podobnie mężczyzn. Sądzę jednak, że Francuzi mają po prostu gen szczupłości a styl życia jest tylko dodatkiem.
Książka uczy kilku prostych chwytów łatwych do zastosowania, typu wchodzenie po schodach zamiast windy :-). Francuzka zawsze szuka rozwiązania alternatywnego takiego który da przy okazji możliwość do spalenia dawki energii. Ponieważ Francuzka nie lubi ...
Książka lekka i przyjemna, której wielkim atutem jest magia jedzenia. Kupowanie produktów to cała sztuka, kolejną jest przyrządzanie a na koniec celebracja spożywania.
Francja elegancja :-)!

książek: 769
Miss_Bovary | 2014-09-20

Co tu dużo mówić, to jedna z moich ulubionych książek, w której podoba mi się dosłownie wszystko - począwszy od okładki, poprzez czcionkę, prostotę i elegancję szaty graficznej, na cudownej treści kończąc.

Kiedy chcę poprawić sobie humor i poczuć się trochę bardziej chic!, sięgam właśnie po książkę Mireille Guiliano.
Trochę książka kucharska, trochę biografia autorki, trochę mini poradnik, który w dowcipny sposób (lekki język, francuskie wtrącenia) przedstawia bardzo proste (czy skuteczne?) metody na uzyskanie i zachowanie szczupłej sylwetki. Magiczna zupa z porów to chyba sztandarowy przepis autorki, choć ja osobiście go nie wypróbowałam.
Za to przetestowałam przepisy na tarty i desery, a także nauczyłam się delektować nawet najprostszymi posiłkami.

To książka, która bardzo pozytywnie wpłynęła na mój sposób postrzegania świata - wprawdzie momentami wydawała mi się nieco pretensjonalna i przerysowana (złote myśli w stylu "Francuzka NIGDY nie tknie...Francuzki...

książek: 1099

Myślę "Francuzka" - myślę "elekancja", "styl", "perfekcyjny wygląd".
Książka Guiliano sprawiła, że spojrzałam na kwestię diety zupełnie inaczej. Po co się ograniczać? Dlaczego nie możemy jeść tego, co pyszne? Bo PRZYTYJEMY? Marny argument.
Książka jest świetnie napisana, bardzo lekko i zrozumiale. Nawet jeśli nie przyczyni się do spadku wagi, poprawi humor ;)

książek: 639
Karolina | 2016-08-15
Na półkach: Poradniki, Przeczytane
Przeczytana: 03 sierpnia 2016

Ta pozycja to jakby zabrać artykuły z Cosmopolitan (te z cyklu 10 rzeczy które powinnaś robić/unikać), osobisty pamiętnik oraz kilka notatek z Wikipedii. Koszmar. Nie licząc kilku przepisów kulinarnych naprawdę nie ma sensu czytać tej książki. Mireille Guiliano najpierw opowiada jak sama zmagała się z nadwagą i jak trafiła na rodzinnego lekarza, który po prostu nauczył ją zdrowego odżywiania. Następnie rozkłada jego wskazówki na czynniki pierwsze i tutaj wchodzi na scenę Wikipedia. Nie twierdzę, że te rady nie są cenne. W gruncie rzeczy picie większej ilości wody czy jedzenie warzyw i owoców są jak najbardziej rozsądne. Dlatego radzę po prostu przeczytać wypunktowane podsumowanie na koniec książki, a jeśli coś wyda się interesujące, zajrzeć do konkretnego rozdziału.

książek: 207
koala | 2015-04-21
Przeczytana: 21 kwietnia 2015

To pierwszy poradnik, który przeczytałam i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Autorka ma talent do zaciekawienia odbiorcy, książka jest dobrze i lekko napisana, nie nudzi, nie męczy, pochłonęłam ją w trzy dni i zaznaczyłam naprawdę ogrom fragmentów, do których chcę wrócić.
Uważam, że to książka o tym jak cieszyc się życiem i jedzeniem, równocześnie dbając o zdrowie i szanując ciało. Mimo, iż książka jest skierowana głównie do amerykanskich kobiet, myślę, że każdy znajdzie w niej kilka ciekawych rad, przykładów czy przepisów :) Polecam!

książek: 28
Marta Dębicka | 2011-05-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Mogłoby się wydawać, że to poradnik o odchudzaniu, ale nic bardziej mylnego. To ciekawa książka o radości jedzenia, o celebrowaniu posiłków o tym jak ważna jest sezonowość produktów, jak zrobić coś z niczego i jak ważne w życiu są małe, słodkie przyjemności :)
Jedyną wadą książki jest nieco nachalny "product placement" trunku, którego autorka jest ambasadorką- gdyby nie to, byłoby więcej gwiazdek.

książek: 25
Karolina | 2015-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2015

Miłośnicy Francji i francuskich obyczajów po przeczytaniu tej książki utwierdzą się w swoich upodobaniach. Autorka zręcznie opowiada o kulturze tego kraju w kontekście stosunku do jedzenia, które dla Francuzek jest przyjemnością i po prostu częścią życia. Nie ma mowy o restrykcyjnych dietach, spalaniu kalorii na siłowni czy odmawianiu sobie większości produktów! Francuzki nie koncentrują się na tym, czego nie mogą jeść, ale na tym, co ucieszy ich podniebienie. Kluczem jest pełnowartościowe jedzenie przygotowane w domu według prostych, sprawdzonych przepisów. Posiłki są odpowiednio doprawione, przygotowane z sezonowych produktów, zachęcające do celebrowania przy stole z kieliszkiem wina, czy szampana (nigdy przed telewizorem lub w pośpiechu). Książka zawiera wiele prostych wskazówek jakie można wprowadzić już dziś (np. jak najczęstsze korzystanie ze schodów). Autorka proponuje sporządzenie listy spożywczych wrogów i pułapek, w które wpada każdy z nas oraz rozprawienie się z nimi w...

książek: 436
Rondelek | 2017-01-18

Nie jestem miłośniczką poradników, bo wychodzę z założenia, że sama sobie potrafię ze sobą poradzić. Nigdy nie mogłabym też zadręczać się morderczymi głodówkami, bo za bardzo kocham jeść i gotować. A jednak "Francuzki nie tyją" przeczytałam z przyjemnością. Dlaczego?

Zawsze wydawało mi się, że jedyna dieta, jaką stosuję, to zdrowy rozsądek. Niczego sobie nie odmawiam, ale też, mówiąc dosadnie, nie żrę jak prosię. I nie płaczę nad każdym dodatkowym gramem na wadze, bez przesady. I to zdaje egzamin. Po przeczytaniu książki dowiedziałam się, że, nawet o tym nie wiedząc, stosuję dietę francuską. Ten tytuł nie jest typowym poradnikiem, instrukcją obsługi, jakich tysiące na rynku: "zrób to, nie rób tamtego, a będziesz taka". Wręcz przeciwnie, pokazuje raczej, że można się od takiego schematu uwolnić i cieszyć życiem. To lubię. Trochę tu opowieści autobiograficznej, autorka opowiada, jak sama (no, z lekką pomocą kilku mądrych osób) sobie ze sobą poradziła. Ponadto ma dla czytelnika...

zobacz kolejne z 587 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd