Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Dzieci kapitana Granta

Dzieci kapitana Granta

Autor:
Seria: Lektura z opracowaniem [GREG]
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Izabela Rogozińska
tytuł oryginału
Les Enfants du capitaine Grant
wydawnictwo
Greg
data wydania
ISBN
8373277358
liczba stron
404
język
polski
typ
papier
6,74 (799 ocen i 33 opinie)

Opis książki

Pierwsza część tzw. dużej trylogii vernowskiej (Dzieci kapitana Granta, Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi, Tajemnicza wyspa). W czasie próbnego rejsu jachtu Duncan, należącego do lorda Glenarvana, złowiony został rekin. W jego wnętrznościach załoga jachtu znalazła tajemniczą butelkę z ukrytymi w środku dokumentami. Okazało się, że są to mocno zniszczone, napisane w trzech językach listy....

Pierwsza część tzw. dużej trylogii vernowskiej (Dzieci kapitana Granta, Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi, Tajemnicza wyspa).
W czasie próbnego rejsu jachtu Duncan, należącego do lorda Glenarvana, złowiony został rekin. W jego wnętrznościach załoga jachtu znalazła tajemniczą butelkę z ukrytymi w środku dokumentami. Okazało się, że są to mocno zniszczone, napisane w trzech językach listy. Ich autor kapitan Grant informował o rozbiciu się przed dwoma laty jego statku i prosił o pomoc. Lord Glenarvan natychmiast rozpoczął poszukiwania.

 

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1397
onika | 2012-10-24
Przeczytana: październik 2012

Oj, wymęczyły mnie "Dzieci kapitana Granta". Z jednej strony jest to faktycznie dobra powieść przygodowa, przesycona mnóstwem informacji geograficzno - przyrodniczych i z zaskakującymi zwrotami akcji. Ale niestety momentami książka jest nieznośnie sentymentalna...Generalnie nie było dzielniejszych, mądrzejszych i lepszych ludzi niż bohaterowie tej powieści. Gdyby nie Jakub Paganel i major Mac Nabbs, moim zdaniem najlepiej skonstruowani bohaterowie, chyba przytyłabym kilka kilogramów od samego czytania tylu słodkości. Mimo wszystko książka była dla mnie okienkiem na XIX-wieczny sposób postrzegania świata. I właśnie z tego powodu warto ją był przeczytać.

książek: 167
Mikosek17 | 2014-02-20
Na półkach: Przeczytane

Cóż to jest za książka! Zaczynając od tego, że jest to naprawdę dobra przygodowa pozycja. Można się mocno wciągnąć w czytanie "Dzieci Kapitana Granta". Po takiej dawce cudacznych przeżyć bohaterów książki, aż chce się wziąć udział w jakiejś eskapadzie i doświadczyć tylu pasjonujących chwil i wydarzeń. Dodatkowym atutem jest to w jaki sposób Verne kreuje postacie w swoim utworze. Prezentują one wspaniałe wartości takie jak: odwaga, męstwo, honorowość, miłosierność i wiele innych cnót. Tak przyjemnie choć na chwile uciec do świata gdzie każda postać jest wzorem moralności, a dobroć serca i występków jest wynagradzana pozytywnymi losami. Kolejną rzeczą, która mi niesamowicie imponuje to fakt, że Verne pisał 150 lat temu, więc cała akcja jaka odbywa się w książce jest wytworem osoby o nadzwyczajnej wyobraźni, prawdziwego wizjonera i marzyciela. Do tego dochodzi oczytanie i rozległa wiedza pisarza, który każde miejsce opisuje z najmniejszymi szczegółami. Wydaje mi się, że literatura Verne'a...

książek: 329
MorganaVolden | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane

Jeżeli ktoś poszukuje książki o podróżach i jeszcze raz o podróżach, to musi sięgnąć po jeden z utworów Juliusa.
Dzieci Kapitana Granta, mają w sobie jakiś urok, prawdziwym skarbem będą dla wygórowanego czytelnika, który zachwyca się długimi opisami natury i krain. Dostrzec można wręcz machinalną zdolność do przechodzenia z tematu do tematu, no i ta wiedza! Autor nawet jeżeli korzystał z jakiś pomocy encyklopedycznych, to i tak Musiał się interesować wszelaką geografią, przyrodą i oczywiście Podróżą, która nieustannie towarzyszy czytelnikowi.
Dla mnie już prawie po przeczytaniu 3/4 książki, zbyt żmudne okazało się to opisywanie, co nie zmienia faktu, że książkę "przeleciałam" do końca, zatrzymując się nawet na ważniejszych fragmentach.
Elementem ujmującym tej książki są także barwne postacie, a szczególnie Lady Helena i Jakub Paganel, nieomyłkowy "zawodowiec" w swej dziedzinie.
Książka posłużyła mi także do stworzenia obrzędowości, na obóz harcerski....

książek: 4075
Antoni | 2014-09-28
Przeczytana: 28 września 2014

Idea lektury podróżniczej, takiej która prowadzi nas przez świat i jest pełna niesamowitych przygód, to dziś jedyna szansa na to, żeby przyciągnąć młodego czytelnika i zachęcić go do wejścia w tę fantastyczną rzeczywistość. Bo przecież wychowani na przygodach Indiany Jonesa zachwycamy się tym wszystkim, co staje się udziałem naszego bohatera. Poznajemy nieznane krainy, wsłuchujemy się w krążące tam opowieści, legendy, mamy jedyną i niepowtarzalną okazję, by spotkać ludzi, którzy opowiedzą nam i pokażą najbardziej tajemnicze miejsca i wyjaśnią fascynujące zjawiska. I choć wiemy, że mimo rożnych utrapień i przeszkód dojdą do celu zwycięsko, to wcale nie odbiera nam to zainteresowania tym, jak się to dokona i z ciekawością wchłaniamy wszystko to, co ich spotyka. Prekursorem powieści pełnej nieprawdopodobnych wydarzeń jest Juliusz Verne, wyprzedzał swym intelektem i wizją swoich rodaków i potrafił stworzyć machiny i wynalazki, o których w jego czasach jeszcze nikomu się nie śniło, a za la...

książek: 195
Ania | 2014-09-20
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2014

pełna opinia na blogu: http://www.anianotuje.pl/2014/09/juliusz-verne-dzieci-kapitana-granta.html

(...)
Wszystko zaczęło się jak przystało na morską przygodę. Podróż lorda Glenarvana i jego małżonki po wodach morskich i butelka z listem znaleziona w brzuchu upolowanego rekina. Na nieszczęście podróżnych, choć pisana w trzech językach mocno uszkodzona. Stąd po wnikliwych obserwacjach udało się odnaleźć jedynie fragment wiadomości. Wystarczyła ona do tego, aby dowiedzieć się, iż jej autorem jest zaginiony kapitan Grant. Jednakże miejsce, w którym się rozbili i to, co ich tam dotknęło, jest wysoce wątpliwe.
(...)
nie zabraknie tam mrożących krew w żyłach przygód, podróży po wszystkich kontynentach, pomyłek i wahań naszego specjalisty od map oraz dużej dawki humoru. Niby to opowieść dla dzieci, ale mając swoje (ponad) naście lat bawiłam się świetne podczas lektury. Dobra przygodówka nie jest zła, czyż nie? :)
(...)
Początkowe życie na morzu jakoś przetrzymałam. Za to przygody na lądzie, z...

książek: 600
panna_lovegood | 2014-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 lipca 2014

Mój Boże, jakże ja długo męczyłam tę książkę...
Pierwsza połowa, a nawet dwie trzecie, to nuda, przewidywalność i świadomość, że wszystkie drobne twisty fabularne i tak skończą się dobrze, bo to jest jedna z tych książek, w której głównym bohaterom nic nie może się stać. Ponadto jest to jedna z tych książek, w której wszyscy bohaterowie są niezwykle sympatyczni, dobrzy i poczciwi. "Poczciwy" to najczęściej używane słowo w powieści. Poczciwość wylewa się z kart strumieniami. Poczciwym ludziom włos z głowy spaść nie może. Poczciwe, sztuczne dialogi, poczciwe nudne opisy. Właśnie styl jest tym, co mnie gryzło najbardziej. Verne w ogóle nie umie budować napięcia! Zaraz... Verne? Z dzieciństwa zapamiętałam go całkiem inaczej! Może to tylko ta książka jest taka słaba. Dopiero na ostatniej prostej zaczyna coś się dziać i akcja wreszcie wciąga. Choć i tak wiadomo, że wszystko się ładnie ułoży i skończy się szczęśliwie. Dobrzy pozostaną dobrzy, a złych spotka sprawiedliwość. Być może,...

książek: 47
Taboretto | 2014-10-21

Kolejny znany tytuł Juliusza Verne'a. Wielka wyprawa ratownicza która rozmachem przebija nawet "W 80 dni dookoóła świata". Tak jak w wielu innych książkach tego autora dostajemy wiele informacji o miejscach, które odwiedzają nasi bohaterzy. Jedną z najmocniejszych stron tej książki są postacie. Wiele z nich pamiętam nawet po tylu latach od przeczytania tej powieści a to powinno coś znaczyć. Cała wyprawa naprawdę była bardzo ciekawa. Do dziś pamiętam dialog Francuza z angielskim dzieciakiem
-Indie do kogo należą?
-Do Anglii
-a Ameryka?
-Do Anglii
-a Azja czy Afryka
-też do Anglii
Pokazuje Księżyc.
-A to też należy do Anglii?
-Jeszcze nie ale będzie.

Chyba mniej więcej tak to szło.

książek: 225
Konkwistadorrr | 2013-04-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 1996 rok

Z całej trylogii "Dzieci kapitana Granta" jakoś najmniej "wbiły" mi się w pamięć. Czytane to było bardzo dawno temu przeze mnie, nie pamiętam szczegółów. "Tajemnicza wyspa" czy "Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi" - o wiele większy sentyment do tych książek. Dziś ciężko mi napisać dlaczego tak jest, nie wiem.
Wiem jednak na pewno to, że książka ta to pozycja obowiązkowa dla tych wszystkich, którzy kochają podróże, wielką przygodę, egzotyczne dla Polaka rejony.
Sądzę, że dla ludzi, którzy są zainteresowani tym jak postrzegano świat (szczególnie nowinki techniczne, sposoby podróżowania) w wieku XIX to również będzie bardzo wartościowa pozycja.
I tak sobie też myślę, że tego typu literatura (chyba wszystko co pisał J. Verne) to przede wszystkich dla chłopców - i tych małych i tych dużych. Tego typu wyobraźni, jak najbardziej.
I nie pomoże tu bredzenie o kształtowaniu płci przez kulturę, a nie przez biologię!

książek: 719
Zuba | 2012-07-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 1981 rok

Absolutny hit mojego dzieciństwa, przeczytana z 10 razy, atlas porysowany, nie mogłam się od niej oderwać.

książek: 215
Hubert | 2013-03-16
Na półkach: [sp] E-booki, 2013, Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2013

Odświeżyłem sobie czytaną dawno temu w dzieciństwie trylogię Verne'a. Troszkę się zawiodłem. "Dzieci Kapitana Granta" nie są wielkim dziełem ani pod względem fabularnym, nie są wybitnie językowo, nie zawierają zapadających w pamięć mocnych postaci ani jakichś głębokich przemyśleń.

Fascynujące dla 12-latka, dla mnie już niekoniecznie. Duży plus jednak za rozliczne wtręty z ciekawostkami popularnonaukowymi.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd