Tajemnicza wyspa

Wydawnictwo: Psychoskok
7,56 (2233 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
236
9
346
8
526
7
716
6
229
5
132
4
26
3
15
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381193597
liczba stron
788
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Iza

Po ucieczce z obozu pięcioro żołnierzy trafia na zaginioną w czasie wyspę będącą domem tajemniczego kapitana Nemo.

Książka opowiada o czasach wojny secesyjnej w Ameryce – przedstawia kilkuletni pobyt grupki uciekinierów na małej, niezamieszkanej wyspie, nazwanej później przez rozbitków imieniem Abrahama Lincolna, w pobliżu drugiej małej i niezamieszkanej wysepki Tabor na Pacyfiku.

 

źródło opisu: http://www.ebooki123.pl/tajemnicza-wyspa_p874

źródło okładki: http://www.ebooki123.pl/tajemnicza-wyspa_p874

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (107)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 105
pszemeksz | 2019-07-09
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2006 rok

Każdy, kto ma ochotę wybrać się na przygodę nie wychodząc z domu, ma ku temu okazję sięgając po ten tytuł. Juliusz Verne opisując losy rozbitków na bezludnej wyspie potrafi odpowiednio prowadzić fabułę tak, aby utrzymywać czytelnika w ciągłym zaciekawieniu i napięciu. Aura tajemnicy towarzyszy nam aż do końca powieści. Jeśli ktoś nie czytał tej książki, koniecznie musi nadrobić tę zaległość.

książek: 173
Mateusz Wójtowicz | 2019-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2018 rok

Wyśmienita zabawa dla każdego, kto lubi literaturę przygodową - niewymagającą, za to obfitą w fabułę. Jedna z wielu, które bardzo udały się autorowi.

książek: 56
Nygusia28 | 2019-04-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2005

Czytana kilka razy zanim osiągnęłam wiek dojrzały. Chyba najwyższy czas przeczytać ją znowu i odświeżyć pamięć.
Jak przeżyć ??? Podstawowe pytanie na wyspie. Mozolne doświadczenia, osiąganie celów.
Kto w dzisiejszych czasach dałby radę???
Przeżyłby bez komórki? Telewizora???

książek: 245
Voitcus | 2019-02-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 lutego 2019

"Tajemnicza wyspa" jest dobrze zbudowaną opowieścią. Autor w ciekawy sposób kilkakrotnie popycha akcję do przodu, gdy wydaje się, że nic już nie może się wydarzyć i czyni to w dość naturalny sposób. Pozwala to zaczerpnąć tchu, ale jednocześnie uniemożliwia odłożenie książki na dłużej. Konstrukcja przypomina wręcz serial telewizyjny, w pewnym sensie dość dobrym odpowiednikiem byłby "Lost - zagubieni" i scenariusz wydarzeń jest podobny, co pozwala wnioskować, że autorzy tego serialu sugerowali się w pewnym stopniu XIX-wiecznym mistrzem. Ten sugerował się Robinsonem Cruzoe (i wcale tego nie ukrywa, przywołując tę postać).
Zaczyna się w iście serialowym stylu: burza, katastrofa, lecący balon, walące pioruny i ciach - koniec pierwszego rozdziału, mogą pojawić się napisy początkowe.
Kiedy wydaje się, że coś bohaterowie osiągnęli wielkim wysiłkiem, autor nie zastanawia się długo, aby im to zabrać. Jest ogień, dzięki ostatniej zapałce? Ojej, ognisko zalało się. Czyni to po to, aby ukazać...

książek: 431
PapierowyTygrys | 2018-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2018

Ostatnia w tym roku pozycja dla młodzieży. Myślałem, że recenzja „Tajemniczej wyspy” pójdzie gładko jak mało która, że wpadnę wyłącznie we w pełni zasłużone ochy i achy, a tymczasem… No, mam z tą książką prawdziwy problem.

Z archaicznym stylem się liczyłem, w końcu w odległych czasach nieraz i nie dwa się tę powieść czytało, więc coś się tam pamięta. Spory ładunek naiwności gotów byłem zatem wybaczyć, uznać za smaczek literackiego zabytku. Jednak rzecz okazała się bardziej staroświecka niż sądziłem. Poziom naładowania treści nachalnym dydaktyzmem poraża. Na dodatek ta narracja, to nieustanne zwracanie się wprost do czytelnika, wychodzenie poza akcję, objaśnianie, wskazywanie palcem… Trudno się to czyta, zgrzytliwie.

Jakimś cudem zupełnie nie spodziewałem się natomiast, jak zaboli mnie treść, w szczególności ta z owych dydaktycznych eskapad. Słowo daję, od ekofaszyzmu jestem daleki, nie mam się za osobnika politycznie poprawnego, ale parę razy aż zaskomlałem, czytając co Autor...

książek: 1001
amra_LemurianScrolls | 2018-08-29
Przeczytana: 29 sierpnia 2018

Słabawa jest ta książka. Popularność zawdzięcza "20000 mil podmorskiej żeglugi" i pozostałym książkom Verne'a, czyli raczej na siłę. Jest tu kapitan Nemo, którego fani się domagali, czyli na siłe. Są piraci z "Dzieci kapitana Granta", też na siłę. I wreszcie pomysł na całą fabułę to zafascynowanie Verne'a "Robinsonem Crusoe" i próba napisania czegoś podobnego, czyli nie tworzenie czegokolwiek nowego, czyli cała historia też na siłę. Mimo to książka ma swoje momenty (głównie kapitan Nemo i jego wyspa! - ale to dalej przedłużanie 20000 mil podmorskiej żeglugi ) i jest porządnym survivalem (w wielu aspektach nierealistycznym), ale dla dzieci jest już raczej zbyt archaiczna, dla dorosłych zbyt dziecinna, postacie są bardzo sympatyczne, lecz też bardzo "kwadratowe", a porady z przetrwania często niepraktyczne.

książek: 590
Renia_Z | 2018-07-15
Przeczytana: 28 czerwca 2018

Księgarnia Seyfartha i Czajkowskiego, Lwów, 1875

Bardzo ciężko się czyta. Porzuciłam lekturę na 120 stronie z 804.
Może sięgnę kiedyś po współczesne wydanie całej vernowskiej trylogii ???

książek: 220
JINXX | 2018-04-23

Najlepsza chyba z całej trylogii. Gorąco polecam

książek: 195
bw38031 | 2018-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2018

RECENZJA W 5 ZDANIACH:
"Jeżeli lubisz Robinsona Cruzoe, ta książka jest dla Ciebie!" - takie powinno być hasło marketingowe tej książki. 5 rozbitków to 5 razy więcej rąk do pracy, 5 razy więcej chęci, sił i czasu do poświęcenia. A to, co powstaje dzięki ich rękom... Aż się nie chce uwierzyć, a to głównie dlatego, że jeden z głównych bohaterów jest chodzącą encyklopedią, i jego znajomość chemii, fizyki, botaniki itd. jest zdumiewająca. Lektura przyjemna, widać, że autor przyłożył się do opisów wszelkich technikaliów, a akcja też niczego sobie. I bardzo ciekawe zakończenie!

książek: 202
LadyBlackCat | 2018-01-23
Na półkach: Przeczytane

Poza opisem życia na bezludnej wyspie Verne przemyca też i inne treści. Całość jest wielkim peanem na cześć ludzkiego rozumu i wiedzy, a także zaradności, solidarności, pracowitości, uporu, umiejętności podejmowania ryzyka. Dzięki Cyrusowi Smithowi, inżynierowi, rozbitkowie zbudowali na wyspie małą cywilizację, łącznie z mini hutą szkła, z telegrafem i in. dobrodziejstwami cywilizacji. Dzięki temu, że byli pracowici i zgodni, mogli razem budować. Verne pokazał, że nie mają większego znaczenia różnice rasowe, czy wynikające z wykształcenia. Jeden z piątki to Murzyn, służący inżyniera, który mocno zżył się z grupą. Gdyby nie przypadkowo nabyte umiejętności medyczne dziennikarza Gedeona Spiletta, jeden z kolonistów niechybnie umarłby. Każda wiedza się przydaje. Verne był też ekologiem, na długo wcześniej, niż pojęcie to zostało wymyślone. Rozbitkowie szanują przyrodę, zabijają tylko dlatego, że potrzebują żywności, a nie dla zabawy. Troszczą się o psa, udomowili nawet małpę. Szansę...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Podróż – doświadczenie iście literackie!

Poszukujemy. Ale czego? Zmierzamy. Ale dokąd? I właściwie w jakim celu? George R.R. Martin, twórca „Pieśni lodu i ognia”, powiedział kiedyś, że „ten, kto czyta książki, przeżywa tysiąc żyć, zanim umrze. Ten, kto nie czyta, żyje tylko raz”. Cóż, autorowi, który specjalizuje się w uśmiercaniu swoich literackich bohaterów, z pewnością powinno się zaufać – kultowy twórca z pewnością zna się na rzeczy. I tak naprawdę trafia w sedno. 


więcej
Najlepsze, co może usłyszeć pisarz

„Lśnij, morze Edenu” – powieść, która wywołała w Hiszpanii sensację. Historia grupy rozbitków, którzy w wyniku lotniczej katastrofy trafiają na tropikalną wyspę i z czasem odkrywają, że dzieją się na niej dziwne, bardzo dziwne rzeczy. Z jej autorem Andrésem Ibañezem podczas Warszawskich Targów Książki rozmawiał Tomasz Pindel.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd