Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik nimfomanki

Tłumaczenie: Katarzyna Adamska
Wydawnictwo: Świat Książki
5,7 (4650 ocen i 348 opinii) Zobacz oceny
10
136
9
193
8
302
7
830
6
1 148
5
1 067
4
354
3
406
2
92
1
122
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Diario de una ninfómana
data wydania
ISBN
9788373916258
liczba stron
270
język
polski

Inne wydania

Valerie Tasso zaczęła żyć z prostytucji w Hiszpanii, gdy okradł ją ukochany chłopak. Tam jako urodziwa i pełna wdzięku Francuzka cieszyła się niezwykłym powodzeniem. Jej książka jest pełna bulwersujących scen, od seksu na cmentarzu po zabawy z butelką coca-coli. A jednak jest to także historia miłości...

 

Brak materiałów.
książek: 293
abc | 2011-11-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Autorka nie ma talentu pisarskiego, a podobnych dzieł napisano już tysiące.
Pani Tasso zapewne nie zdaje sobie sprawy, że można napisać pasjonującą autobiografię i wykazać się przy tym np. polotem, inwencją twórczą czy błyskotliwością (R. Gallego z niej nie będzie, to pewne).
Książka ta może służyć jednak jako 'zapychacz czasu' lub być sposobem na zabicie nudy. Miałkość i nijakość.
Nie dla czytelników, którzy oczekują od tego gatunku czegoś więcej, niż tylko taniej historii miłosnej, niczym z telenoweli, przeplatanej kilkoma niskiego lotu pikantnymi szczegółami.
Jaki temat dziennika, taki kunszt pisarski...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ogród cieni

Poznałam początek historii "Kwiatów na poddaszu" i nie zmieniłam wcale opinii o babce rodzeństwa Dollanger. Dla mnie to ona była osobą odpow...

zgłoś błąd zgłoś błąd